Wiadomości astronomiczne z internetu

Ciekawostki i postępy w dziedzinie astronomii
Paweł Baran
Moderator Globalny
Posty: 11487
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 13 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

BepiColombo już jutro ponownie zbliży się do Merkurego
2022-06-22. Krystyna Syty
BepiColombo już jutro, 23 czerwca ponownie zbliży się do Merkurego, będzie to ich drugie bliższe spotkanie. Sonda znajdzie się w odległości 200 km od powierzchni planety. Pierwsze podejście jest planowane na 09:44 czasu UTC, czyli 11:44 czasu polskiego.
Głównym celem przelotu jest skorzystanie z asysty grawitacyjnej Merkurego. Od wyniesienia w kosmos w 2018 roku do osiągnięcia ostatecznej orbity wokół Słońca BepiColombo musi skorzystać łącznie 9 razy z takiej korekty toru: raz wokół Ziemi, dwa razy wokół Wenus i sześć razy wokół Merkurego. Pomaga mu w tym także systemem napędu słonecznego.
Przeprowadzenie statku przez asystę grawitacyjną to nie lada sztuka. Aby wejść na orbitę wokół Merkurego, BepiColombo musiał wytracić część energii kinetycznej, która została mu nadana po wystartowaniu z Ziemi. Żeby zbliżyć się do centrum naszego układu planetarnego, statek okrążał Ziemię i Wenus. Następnie BepiColombo parokrotnie okrąża Merkurego, aby wytracić resztę energii orbitalnej. Przy takich przejściach zespół inżynierów czuwa nad tym, aby sonda była na odpowiedniej wysokości nad powierzchnią i nie weszła na kurs kolizyjny z planetą.
W trakcie najbliższego przelotu większość instrumentów sondy nie będzie jeszcze w pełni gotowa do pracy. Nie mniej część działających instrumentów może już zbierać dane. Trzy kamery monitorujące sondę sfotografują powierzchnię planety, a instrumenty in situ będą zbierać dane o środowisku wokół planety w czasie zbliżenia.
Podczas największego zbliżenia BepiColombo będzie się znajdował po ciemnej stronie Merkurego. Zrobienie pierwszych zdjęć oświetlonej powierzchni będzie możliwe po około pięciu minutach. Statek będzie w tym czasie na wysokości 800 km nad powierzchnią. Szacuje się, że pierwsze obrazy będą dostępne już jutro po południu. Naukowcy mają nadzieję, że na zdjęciach będziemy mogli zobaczyć ślady aktywności tektonicznej i wulkanicznej planety np. skarpy, pofałdowane grzbiety i równiny lawy.
Na pokładzie statku BepiColombo podróżują moduły Mercury Planetary Orbiter od ESA i Mercury Magnetospheric Orbiter (Mio) od JAXA, które zostaną umieszczone na orbicie wokół Merkurego w 2025 roku. Ich wspólna praca pozwoli naukowcom poznać tajemnice magnetosfery i egzosfery planety, a także obserwować procesy zachodzące na jej powierzchni. To pomoże nam przyjrzeć się ewolucji Merkurego, czyli planety najbliżej naszego Słońca. Zadaniem badaczy podwójne obserwacje są kluczem do zrozumienia procesów magnetosferycznych.
Źródła:
• ESA: BepiColombo lines up for second Mercury flyby
22 czerwca 2022
BepiColombo’s journey to Mercury

Symulacja lotu BepiColombo od startu do osiągnięcia ostatecznej orbity. Źródło: ESA.
Pierwsze zdjęcie powierzchni Merkurego wykonane przez BepiColombo 1 października 2021 roku. Źródło:ESA
https://astronet.pl/loty-kosmiczne/bepi ... merkurego/
Załączniki
BepiColombo już jutro ponownie zbliży się do Merkurego.jpg
BepiColombo już jutro ponownie zbliży się do Merkurego2.jpg
Paweł Baran
Moderator Globalny
Posty: 11487
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 13 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Chińska misja Chang’e 5 znalazła wodę na Księżycu
2022-06-22. Sebastian Syty
Chińska Misja Chang’e 5 powiodła się. Jej zadaniem było wylądowanie na Księżycu i pobranie próbek. Wstępna analiza spektralna pobranych próbek wykazała obecność wody, co potwierdzono po badaniach na Ziemi.
Misja Chang’e 5 wylądowała na Księżycu w grudniu 2020. Miejscem lądowania był Oceanus Procellarum (Ocean Burz), z którego łazik pobrał próbki i odwierty. Są to najmłodsze próbki księżycowe, jakie kiedykolwiek były badane. Próbki pobrane w grudniu 2020 dotarły na Ziemię w tym samym miesiącu.
Jak podkreślił w wywiadzie Li Chunlai, planetolog z National Astronomical Observatories Chińskiej Akademii Nauk, po raz pierwszy wyniki analizy laboratoryjnej przywiezionych na Ziemię próbek księżycowych i dane spektralne z badań prowadzonych bezpośrednio na powierzchni Księżyca zostały łącznie wykorzystane do zbadania obecności, formy i ilości wody na Księżycu.
Wyniki wskazują, że z pewnością na powierzchni Księżyca nie występują zbiorniki wodne. Natomiast mówią one nam, że w każdym kilogramie skał i gleby na powierzchni Księżyca jest około 30 miligramów OH, a jeśli jest grupa hydroksylowa, to powinna być też woda.
Naukowcy ocenili, że woda ta pochodzi głównie z Księżyca i jest zawarta w minerale zwanym apatytem. Jest to zaskoczeniem, ponieważ spodziewano się, że więcej hydroksylu będzie pochodziło z wiatrów słonecznych. Wiatry słoneczne są stałym strumieniem naładowanych cząstek spływających ze Słońca przez Układ Słoneczny, który zmienia cząsteczki powierzchni Księżyca, wybijając atomy tlenu, które łączą się z wodorem, tworząc grupy hydroksylowe.
„Wyniki dokładnie odpowiadają na pytanie o charakterystykę rozmieszczenia i źródła wody w strefie lądowania Chang’e 5 oraz dostarczają rzetelnych informacji do interpretacji i szacowania sygnałów wody w danych z badań teledetekcyjnych” powiedział Li Chunlai. Zapowiedział także, że przyszłe misje Chang’e również będą się koncentrować na tematyce wody, a zwłaszcza na potencjalnym lodzie na biegunach Księżyca.
Źródła:
• Andrew Jones: China's moon sample-return mission finds water evidence twice over. Space.com
22 czerwca 2022
Chiński lądownik księżycowy Chang’e 5 wykorzystujący robotyczne ramię do zbierania próbek w Mons Rumker na księżycowym Oceanus Procellarum 1 grudnia 2020 r. Źródło: CNSA via CCTV
Mons Rümker, miejsce lądowania Chang’e 5 na Księżycu, widziany ze statku Apollo 15. Źródło: NASA (photo by Apollo 15)
https://astronet.pl/uklad-sloneczny/chi ... -ksiezycu/
Załączniki
Chińska misja Chang’e 5 znalazła wodę na Księżycu.jpg
Chińska misja Chang’e 5 znalazła wodę na Księżycu2.jpg
Chińska misja Chang’e 5 znalazła wodę na Księżycu3.jpg
Paweł Baran
Moderator Globalny
Posty: 11487
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 13 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Teleskop Hubble’a wykonał nowe zdjęcie tajemniczej gromady kulistej

2022-06-22. Wiktor Piech
Badania dotyczą gromady kulistej Ruprecht 106, która znajduje się w Drodze Mlecznej. Struktura zadziwia naukowców z powodu występowania w niej tylko jednej generacji gwiazd. Dlaczego tak się dzieje, skoro w innych gromadach występują gwiazdy z drugiej, czy nawet z trzeciej generacji?


W naszej galaktyce istnieje około 150 znanych gromad kulistych. Ich wiek szacuje się na co najmniej 10 miliardów lat. Struktury te, najprawdopodobniej powstały bardzo wcześnie, zanim galaktyka spłaszczyła się w spiralny dysk.
Gwiazdy w gromadach kulistych powstały mniej więcej w podobnym czasie i miejscu. Można w nich znaleźć się skupiska gwiazd o unikalnym składzie chemicznym, różnym od większości pozostałych obiektów.
Naukowcy uważają, że te zmiany są spowodowane późniejszym powstawaniem gwiazd, które uformowały się z gazu, który z kolei został "zanieczyszczony przetworzoną materią" pochodzącą z większych, powstałych wcześniej, gwiazd (pierwszej generacji).

Młodsze gwiazdy zbudowane są z cięższych pierwiastków i posiadają więcej helu, niż ich starsi towarzysze. Nowsze gwiazdy zaczynają dryfować na zewnątrz gromady, z kolei starsze obiekty trzymają się środka struktury.
Gromada kulista Ruprecht 106
W gromadzie Ruprecht 106 nie znajdziemy gwiazd, które powstały później i mają odmienny skład chemiczny. Ta struktura określana jest mianem gromady jednopopulacyjnej, w których nigdy nie powstały gwiazdy drugiej, czy trzeciej generacji.
Naukowcy mają nadzieję, że badając ten gigantyczny kosmiczny obiekt, będą w stanie wyjaśnić, dlaczego znajduje się tam tylko jedno pokolenie gwiazd.
Ruprecht 106 znana jest także jako C 1235-509 i znajduje się w naszej galaktyce około 69 100 lat świetlnych od Ziemi w gwiazdozbiorze Centaura. Została odkryta w 1961 roku przez czeskiego astronoma Jaroslava Ruprechta.
Nowe zdjęcie gromady kulistej
Nowy obraz został wykonany przy użyciu oddzielnych ekspozycji wykonanych w widmie widzialnym oraz w bliskiej podczerwieni przez Advanced Camera for Surveys (ACS). Zdjęcie przedstawia setki gwiazd o różniej wielkości i intensywności, które są skupione w jednym obszarze. W tle można dostrzec wydłużone jasne kształty, które są innymi galaktykami. Wielkość gwiazd uzależniona jest także od ich odległości od obserwatora.

ACS jest stosunkowo nowym instrumentem, które zastąpiło oryginalną kamerę Hubble’a Faint Object Camera w 2002 roku.



Niezwykły Teleskop Hubble’a
Teleskop został wyniesiony na orbitę w 1990 roku przez prom kosmiczny Discovery. W roku 2021 wszedł w stan awaryjny po wystąpieniu kilku problemów technicznych.
Na przestrzeni ostatnich lat sprzęt przeszedł serię ulepszeń, m.in. wcześniejszy Wide Field Camera 3 został zastąpiony przez bardziej szczegółowy Wide Field and Planetary Camera w 2009 roku.
Teleskop był i nadal jest jednym z najważniejszych przyrządów służących do badania kosmosu. Sprzęt posłużył m.in. do dokładniejszego oszacowania wieku Wszechświata, odkrył, że rozszerzanie się kosmosu przyspiesza, a nie spowalnia. Udowodnił także, że czarne dziury powszechnie występują w centrach galaktyk.
Teleskop Hubble’a służył również do obserwacji m.in. planet karłowatych, komet i obłoków gazowych dostarczając niezwykle szczegółowych zdjęć, których nie dostarczały wcześniejsze teleskopy.


Teleskop Hubble'a dostarczył nam nowych zdjęć gromady Ruprechta 106 /123RF/PICSEL
INTERIA

https://geekweek.interia.pl/nauka/news- ... Id,6109074
Załączniki
Teleskop Hubble’a wykonał nowe zdjęcie tajemniczej gromady kulistej.jpg
Teleskop Hubble’a wykonał nowe zdjęcie tajemniczej gromady kulistej2.jpg
Paweł Baran
Moderator Globalny
Posty: 11487
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 13 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

SLS: próbne odliczanie "prawie" zakończone
2022-06-22. Mateusz Mitkow
Po wcześniejszych nieudanych próbach tankowania najważniejszej obecnie rakiety NASA przyszedł czas na jej wypełnienie paliwem. System nośny Space Launch System (SLS) zakończył czwartą próbę Wet Dress Rehearsal (WDR), ale nie osiągnięto wszystkich wyznaczonych celów.
Wraz z początkiem obecnego tygodnia na jednym ze stanowisk startowych w Kennedy Space Center (KSC) znajdującym się na Florydzie doszło do przeprowadzenia czwartej próby tankowania i odliczania końcowego rakiety SLS. Kolejne podejście do testu Wet Dress Rehearsal (WDR) zakończyło się częściowym sukcesem, gdyż nie osiągnięto wszystkich celów, w tym zakończenia odliczania w T-9 sekund przed "startem". W czasie próby pojawił się niespodziewany problem z wyciekającym wodorem. Jak informowała NASA w swoim oficjalnym komunikacie, zespół starał się naprawić wyciek w czasie próby, lecz wysiłki niestety się nie powiodły.
Faza praktycznego odliczania została zatrzymana na 29 sekund przed "startem". Przypomnijmy - pierwotnie planowano zatrzymać procedurę rozruchu w momencie, gdy zegary pokazałyby T-9 sekund, czyli tuż przed zadziałaniem iskrowników wypalających wodór. Wszystko zaczęło się nad ranem 20 czerwca, kiedy to kontrolerzy z KSC zauważyli wyciek wodoru pomiędzy stopniem głównym rakiety a mobilną platformą startową na stanowisku LC-39B. NASA poinformowała, że kontrolerzy próbowali ukryć ostrzeżenia powiązane z nieszczelnością. Miało być to doraźne rozwiązanie, ale wystąpienie awarii w dniu prawdziwego startu spowodowałoby wstrzymanie odliczania.
W jednej z poprzednich prób także pojawił się problem z wyciekającym wodorem, lecz źródło problemu znajdowało się tym razem w innym miejscu. Wygląda na to, że problem sprzed dwóch miesięcy został odpowiednio rozwiązany, więc i w tym przypadku inżynierowie NASA nie powinni mieć z tym większych problemów.
Testowe odliczanie było jednym z najważniejszych punktów przygotowywania rakiety Space Launch System do pierwszego lotu, lecz inżynierowie twierdzą, że jest jak na razie jest zbyt wcześnie, by podejmować kolejne kroki, przynajmniej do sierpnia, kiedy miałaby się odbyć misja Artemis 1. Mimo wystąpienia opisanego problemu można powiedzieć, że SLS jest już coraz bliżej debiutu. Biorąc pod uwagę poprzednie podejścia do WDR, pierwsze pełne napełnienie rakiety (ze zintegrowaną z ICPS kapsułą Orion) paliwem i utleniaczem można traktować jako spory postęp.
Misja Artemis-1 jest pierwszym krokiem w powrocie człowieka na Księżyc. Cel realizowany pod znakiem amerykańskiej agencji kosmicznej NASA ma na celu przeprowadzenie lotnych testów nowego systemu nośnego SLS i kapsuły Orion, która podczas parotygodniowej podróży wykona przelot wokół Księżyca, pokazując gotowość do przyjęcia pierwszych astronautów na pokład pojazdu kosmicznego w misji Artemis 2.
Obecnie szacuje się, że rozpoczęcie pierwszego lotu systemu nośnego Space Launch System w ramach misji Artemis 1 może odbyć się w oknie startowym, występującym pod koniec lata br, choć ten termin wydaje się być bardzo optymistycznym scenariuszem. Oczywiście, ten termin jest zależny od zleconych do przeprowadzenia analiz poniedziałkowej próby. Pierwotnie rakieta SLS miała wystartować w 2016 r., jednak z powodu przestojów związanych z problemami technicznymi i usterkami elementów składowych systemu, a w dalszej perspektywie - spowolnienia prac w związku z pandemią COVID-19 - przez okres minionych lat doszło do zmian w harmonogramie.
Fot. NASA\Flickr
SPACE24
https://space24.pl/pojazdy-kosmiczne/sy ... zakonczone
Załączniki
SLS próbne odliczanie prawie zakończone.jpg
Paweł Baran
Moderator Globalny
Posty: 11487
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 13 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Budzisz się rano i okazuje się, że jesteś na Marsie. Znany naukowiec twierdzi, że to prawdopodobne
2022-06-22. Radek Kosarzycki
Wyobraź sobie, że w piękny słoneczny poniedziałek wieczorem kładziesz się spać zastanawiając się nad tym, co jutro musisz zrobić w pracy. Budzisz się rano i okazuje się, że wszystkie twoje plany poszły w gwizdek, bowiem znajdujesz się na powierzchni Marsa i zaczynasz się dusić. Absurd? Otóż Michio Kaku, fizyk, współtwórca teorii strun mówi, że nie jest to niemożliwe.
Jeżeli już teraz postanowiłeś/aś na wszelki wypadek wieczorem nie zasypiać w obawie przed gwałtownym końcem życia na odległej planecie, to uspokój się. O ile szansa takiego zdarzenia istnieje, to jest na tyle mała, że raczej nie masz się czym przejmować.
W najnowszym felietonie opublikowanym na łamach New York Timesa właśnie na takich pomysłach stara się opisać zawiłości fizyki kwantowej, która jak powszechnie wiadomo wymyka się jakiejkolwiek intuicji i logicznemu rozumieniu.
Michio Kaku: Mamy tylko pozorną kontrolę nad rzeczywistością
Według Michio Kaku, zasady rządzące światem cząstek elementarnych takie jak chociażby zasada nieoznaczoności Heisenberga skupiają się właśnie na prawdopodobieństwie i przynajmniej według tej zasady istnieje niezerowa szansa na to, że nasza kwantowa fala po prostu przeniesie się w czasie i przestrzeni i nagle znajdziemy się na powierzchni zupełnie innej planety. To jednak, że coś jest możliwe, nie oznacza, że się stanie. Według Kaku obliczenia wskazują, że aby w końcu coś takiego się wydarzyło trzeba by było czekać więcej niż obecny wiek wszechświata. Kluczowe jednak we właściwym postrzeganiu wszechświata jest to, aby mieć świadomość, że to, co jest małoprawdopodobne nie jest niemożliwe i od czasu do czasu może się gdzieś we wszechświecie - w tym lub w innym istniejącym przed naszym, lub obok naszego - wydarzyć.
Michio Kaku przekonuje, że na co dzień operujemy w świecie pozornie dobrze zorganizowanym, w którym nasz umysł jest w stanie pojąć i rozumieć wszystko, co się wokół niego dzieje. Problem w tym, że to wszystko tylko nasze złudzenia i uproszczenia, a tak naprawdę rzeczywistość jest dziwniejsza niż jesteśmy to sobie w stanie wyobrazić. Trwające od dziesięcioleci próby zrozumienia tego co zaszło w momencie powstania wszechświata też wydają się wskazywać, że uzyskanie takiej wiedzy jest nieprawdopodobne. Jak jednak już wiemy nieprawdopodobne nie oznacza, że jest to niemożliwe. Obyśmy nie musieli na tę wiedzę czekać trzynastu miliardów lat.
https://spidersweb.pl/2022/06/michio-ka ... ntowe.html
Załączniki
Budzisz się rano i okazuje się, że jesteś na Marsie. Znany naukowiec twierdzi, że to prawdopodobne.jpg
Paweł Baran
Moderator Globalny
Posty: 11487
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 13 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Polski sektor kosmiczny potrzebuje specjalistów
2022-06-22.
Jak wskazał raport z I edycji badań branży przemysłu lotniczo-kosmicznego w Branżowym Bilansie Kapitału Ludzkiego, aż 60% pracodawców z branży kosmicznej, którzy prowadzili w 2021 r. procesy rekrutacyjne, miało trudności ze znalezieniem pracowników. Wśród powodów wymieniono m.in. brak zainteresowania proponowanymi stanowiskami oraz niedopasowanie kompetencji. Autorzy raportu podali, że dalszy rozwój sektora wymaga nie tylko ścisłej współpracy firm z ośrodkami akademickimi i badawczymi, ale również tworzenia wewnątrzsektorowych partnerstw, które umożliwią transfer wiedzy, tworzenie innowacyjnego środowiska pracy i kumulację wciąż niewystarczająco wysokich jak na polskie ambicje budżetów.
Polski sektor kosmiczny jest wciąż branżą młodą i rozdrobnioną. Aż 95% wszystkich podmiotów zajmujących się kosmosem to firmy zatrudniające do 9 pracowników. Według raportu Branżowego Bilansu Kapitału Ludzkiego, aż 33% osób zarządzających małymi przedsiębiorstwami dostrzega brak dopasowania oferty systemu kształcenia do potrzeb rynku.
Do pracy w sektorze kosmicznym trafiają bardzo często ludzie młodzi, o dużych ambicjach i ciekawości poznawczej, o doskonałym wykształceniu ogólnym, ale bez doświadczenia i rozeznania w branży kosmicznej. Dlatego eksperci apelują o stworzenie programów kształcenia ustawicznego oraz ścisłą współpracę z głównymi integratorami (LSI) i globalnymi liderami podboju kosmosu.
Polski rynek kosmiczny przeżywa dziś ogromne rozwarstwienie. Mamy kilku liczących się na arenie międzynarodowej graczy, którzy regularnie realizują zamówienia dla Europejskiej Agencji Kosmicznej, uczestniczą w wymianie know-how i mają kontakty z bardziej doświadczonymi podmiotami zza granicy. Mniejszym firmom wciąż brakuje doświadczenia, żeby zawalczyć o najlepsze kontakty. I tak koło się zamyka – brakuje im know-how, żeby uczestniczyć w innowacyjnych projektach, a przez to nie mają jak uzupełniać tych kompetencji i przegrywają z konkurencją. Dlatego celem Thales Alenia Space od lat jest tworzenie rozwiązań sektorowych umożliwiających transfer wiedzy i technologii oraz wzmacnianie lojalnych partnerów
Andrzej Banasiak, Dyrektor Generalny Thales Alenia Space, członek Rady Sektorowej ds. przemysłu lotniczo-kosmicznego
Rozbieżność w ocenie kompetencji widać też pomiędzy zatrudnionymi a pracodawcami. Choć pracownicy oceniają trafność swoich kompetencji na 4 punkty na 5 możliwych, zaledwie połowa pracodawców uważa, że kompetencje zatrudnionych osób są wystarczające. Jak zauważa Paweł Wojtkiewicz, Wiceprzewodniczący Rady Sektorowej ds. przemysłu lotniczo-kosmicznego oraz Prezes Związku Pracodawców Sektora Kosmicznego, rozbieżności w ocenie skuteczności systemu edukacji, a także kompetencji pracowników mogą wynikać z faktu, że sektor kosmiczny w wielu przypadkach wymaga od pracowników połączenia kilku specyficznych kompetencji z różnych dziedzin.
Rozwiązaniem tego problemu mogłaby być ścisła współpraca firm sektora kosmicznego z uczelniami i ośrodkami badawczymi na etapie kształcenia przyszłych pracowników. Dodatkowo warto podejmować działania takie jak wspólne kampanie employer brandingowe, hackatony, staże czy współpraca z uniwersyteckimi kołami naukowymi. Tego typu działania zacieśniają współpracę pomiędzy ośrodkami naukowymi i firmami oraz promują sektor kosmiczny wśród potencjalnych przyszłych pracowników.
Paweł Wojtkiewicz
Przeszkodą bywa też niewystarczająca znajomość języka angielskiego, który jest absolutną podstawą kontaktu w tej gałęzi przemysłu, a także inwestowanie w doskonalenie umiejętności interpersonalnych. Niepokojący wydaje się także fakt, że zgodnie danymi omawianego raportu pomiędzy lipcem 2020 a lipcem 2021 roku aż 58% badanych nie uczestniczyło w żadnej formie rozwoju kompetencji zawodowych w swoim miejscu pracy.
Raport rekomenduje większą aktywność pracodawców w realizację procesów szkoleniowych, zarówno pozwalających spełnić wymogi formalne, jak i podnoszących umiejętności specjalistyczne. Zgodnie z analizą Deloitte „Od fali odejść do fali zmian" aż 37% pracowników kluczowych planuje odejście z firmy, jeśli nie otrzyma od pracodawcy lepszych możliwości rozwoju.
Chcąc przyciągnąć najzdolniejszych i zapewnić im mentoring na odpowiednim poziomie, warto zadbać o tworzenie międzynarodowej kultury organizacyjnej, którą można wdrożyć w ramach realizacji kompleksowych europejskich programów kosmicznych. Doświadczeni menedżerowie zza granicy dzieląc się swoją wiedzą i wdrażając naszych specjalistów w międzynarodowych związkach branżowych, dają pol-skim specjalistom możliwość uczestniczenia w tych organizacjach i otwierają im drzwi do szeregu ciekawych projektów i inicjatyw oraz uczenia się najlepszych praktyk liderskich.
Andrzej Banasiak, Dyrektor Generalny Thales Alenia Space, członek Rady Sektorowej ds. przemysłu lotniczo-kosmicznego
Koniecznym elementem dalszego rozwoju sektora kosmicznego jest zwiększenie nakładów finansowych. A te zależeć będą od środków uruchomionych przez polski rząd na konkursy badawczo-rozwojowe oraz od wysokości polskich składek do Europejskiej Agencji Kosmicznej, które wracają następnie w postaci kontraktów dla firm. Jak dotychczas, środki te są zdecydowanie niewystarczające żeby zapewnić Polsce do 2030 roku dziesięciokrotny wzrost udziałów w światowym rynku kosmicznym planowany w Polskiej Strategii Kosmicznej z 2017 roku
Opracowanie: Sektorowa Rada ds. Kompetencji Przemysłu Lotniczo-Kosmicznego
Fot. ESA
SPACE24
https://space24.pl/przemysl/sektor-kraj ... ecjalistow
Załączniki
Polski sektor kosmiczny potrzebuje specjalistów.jpg
Paweł Baran
Moderator Globalny
Posty: 11487
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 13 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Zbudowali teleskop z lustrem z płynnej rtęci i zainstalowali w Himalajach. Będzie szukał supernowych
2022-06-22. Radek Kosarzycki
Typowy teleskop składa się z długiej tuby, zwierciadła zbierającego światło z przestrzeni kosmicznej i skupiającego je na mniejszym zwierciadle wtórnym, które z kolei kieruje światło do okulara, przez który możemy obserwować obserwowany wycinek nieba. W Himalajach powstał właśnie największy teleskop, którego zwierciadło główne nie tylko nie jest szklane, co w ogóle nie jest stałe.
Mowa tutaj o teleskopie International Liquid Mirror Telescope (ILMT), który został zbudowany w Obserwatorium Devasthal w Indiach. Jak sama nazwa wskazuje, w tym konkretnym teleskopie zwierciadło główne jest ciekłe.
Cienka warstwa płynnej rtęci zamiast szkła
Powierzchnią zbierającą i odbijającą światło w tym instrumencie jest warstwa ciekłej rtęci unosząca się na niezwykle cienkiej (10 mikronów) warstwie sprężonego powietrza. Aby uzyskać odpowiedni, paraboliczny kształt zwierciadła, całość obraca się wokół osi centralnej wykonując pełen obrót w ciągu ośmiu sekund. Jak zauważają naukowcy, poduszka powietrzna pod warstwą rtęci jest siedem razy cieńsza od grubości ludzkiego włosa. Łatwo się zatem domyślić, że teleskop wymaga do pracy niezwykle stabilnych warunków. Co więcej, teleskop może spoglądać jedynie w górę, nie można go nachylić względem horyzontu. W efekcie ILMT może obserwować tylko niewielki fragment nieba znajdujący się bezpośrednio w zenicie nad nim.
Taki teleskop idealnie nadaje się do poszukiwania zmiennych obiektów, takich chociażby jak supernowe czy przelatujące w polu widzenia teleskopu planetoidy. Kiedy już rozpoczną się właściwe obserwacje astronomiczne za pomocą ILMT, teleskop będzie dostarczał niemal 10 GB danych każdej nocy. Naukowcy będą na bieżąco analizowali zbierane za jego pomocą dane, a wszystkie wykryte w danych obserwacyjnych obiekty przejściowe będą od razu śledzone przez drugi znajdujący się w tym samym obserwatorium teleskop - 3.6-metrowy Devasthal Optical Telescope (DOT). Warto tutaj zauważyć, że są to jednocześnie dwa największe teleskopy astronomiczne w Indiach.
Obserwatorium Devasthal znajduje się w Himalajach na wysokości 2450 metrów, niemal dziesięć godzin drogi od najbliższej cywilizacji. Naukowcy planują prowadzenie obserwacji astronomicznych za pomocą ILMT od października do czerwca każdego roku. W pozostałej części roku, w trakcie indyjskiej pory deszczowej, ILMT będzie miał przerwę w obserwacjach.

Zwierciadło ILMT pokryte cienką warstwą mylarową. Źródło: ARIES

India now has Asia's biggest liquid mirror telescope & reflecting telescope
Indie mają teraz dwa największe teleskopy astronomiczne w Azji: jeden z ciekłym zwierciadłem, a drugi tradycyjny – optyczny


https://spidersweb.pl/2022/06/ilmt-tele ... adlem.html
Załączniki
Zbudowali teleskop z lustrem z płynnej rtęci i zainstalowali w Himalajach. Będzie szukał supernowych.jpg
Zbudowali teleskop z lustrem z płynnej rtęci i zainstalowali w Himalajach. Będzie szukał supernowych2.jpg
Paweł Baran
Moderator Globalny
Posty: 11487
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 13 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Pięć planet w jednej linii. Taka koniunkcja to parada planet, która nie zdarza się zbyt często
2022-06-22. Radek Kosarzycki
W czerwcu miłośnicy obserwacji nocnego mają prawdziwą ucztę - koniunkcję planet. Spoglądając tuż przed świtem w kierunku południowo-wschodnim, bez żadnego teleskopu będą mogli naraz zobaczyć w jednej linii wszystkie pięć planet Układu Słonecznego widocznych gołym okiem. W zasięgu wzroku znajdą się jednocześnie Merkury, Wenus, Mars, Jowisz i Saturn. Potem do tego widowiska dołączy jeszcze Księżyc.
Jakby tego było mało, podczas tegorocznej koniunkcji planet, zupełnym przypadkiem wszystkie ciała niebieskie ustawiły się tak, że patrząc od lewej strony będziemy widzieć je w kolejności zgodnej z rosnącą odległością od Słońca. Pierwszy po lewej będzie Merkury, potem Wenus, Mars, Jowisz i na końcu najodleglejszy Saturn.
Korzystając z okazji można przypomnieć o jakich odległościach mowa.
• Merkury - 58 mln km
• Wenus - 108 mln km
• Mars - 228 mln km
• Jowisz - 778 mln km
• Saturn - 1 433 mln km
Koniunkcja planet 2022 to 5 planet w jednej linii
Taka koniunkcja planet, choć ich układ będzie cały czas się zmieniał, będzie widoczna mniej więcej przez cały czerwiec. Ale dwie daty wydają się szczególnie atrakcyjne do obserwacji.
Zaczęło się 3 czerwca, kiedy to wszystkie planety pojawiły się w najbardziej zwartej grupie. Od tego dnia wszystkie pięć planet zajmuje obszar rozciągający się w poziomie na 91 stopni. Problem jednak w tym, że na początku czerwca Merkury pojawia się nad horyzontem wraz ze Słońcem, przez co niebo będzie jest już jasne i dostrzeżenie wszystkich pięciu planet na nim jest trudne. Jednak w kolejnych dniach koniunkcji planety zaczęły się powoli oddalać od siebie. Dlatego lepiej nastawić się na obserwacje parady planet pod koniec miesiąca, np. 24 czerwca, gdy pięć planet będzie w jednej linii.
27 czerwca do koniunkcji planet dołączy cienki sierp Księżyca, który będzie widoczny na niebie między Wenus a Marsem, czyli w sumie tam, gdzie powinna znajdować się Ziemia. Jeżeli przyjmiemy, że Księżyc tego dnia zastępuje w tym spektaklu naszą planetę, to mamy pięć pierwszych planet Układu Słonecznego niemal w jednej linii.
Parada planet: co w tym takiego wyjątkowego?
Warto zapamiętać powyższe odległości i przypomnieć sobie o nich patrząc na koniunkcję planet na nocnym niebie. Wbrew pozorom nie jest bowiem tak, że podczas parady najjaśniejsza planeta to ta najbliższa nam, a najsłabiej świecąca to ta najdalsza. Jakby nie patrzeć Saturn znajduje się kilkadziesiąt razy dalej od nas niż Merkury czy Wenus, ale jednocześnie jest kilkadziesiąt razy od niego większy. Patrząc zatem na pozorną płaszczyznę nocnego nieba, wszystkie te planety będą wydawały się równo od nas odległe. Wiedza o tym, z jakimi odległościami mamy do czynienia doda temu doświadczeniu nieco więcej głębi.
Co więcej, po raz ostatni koniunkcja pięciu planet na raz widoczna była w grudniu 2004 roku. Skoro tak rzadko można uchwycić taki widok, może lepiej skorzystać i obejrzeć tegoroczną paradę planet.
Niebo 24 czerwca 2022 r. o godzinie 4:20


All Planets Have Aligned In The June Sky And You Should Not Miss This Show

Koniunkcja planet 2022. Podczas parady 5 planet ustawi się w jednej linii

https://spidersweb.pl/2022/06/koniunkcj ... rwiec.html
Załączniki
Pięć planet w jednej linii. Taka koniunkcja to parada planet, która nie zdarza się zbyt często.jpg
Pięć planet w jednej linii. Taka koniunkcja to parada planet, która nie zdarza się zbyt często2.jpg
Paweł Baran
Moderator Globalny
Posty: 11487
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 13 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Prezydent podpisał ustawę o Akademii Kopernikańskiej
2022-06-23.
Zwiększenia konkurencyjności i poziomu rozpoznawalności polskiej nauki w świecie – to cele ustawy o Akademii Kopernikańskiej, którą w tym tygodniu podpisał prezydent – poinformowano w środę na stronie internetowej głowy państwa.
Autorzy regulacji podnoszą, że jej celem jest zwiększenie konkurencyjności i rozpoznawalności polskiej nauki w świecie. Akademia będzie realizować program obejmujący m.in. finansowanie badań naukowych, w tym przyznawanie stypendiów kopernikańskich, grantów Mikołaja Kopernika, wspieranie Szkoły Głównej Mikołaja Kopernika, przyznawanie nagród kopernikańskich czy powoływanie ambasadorów Akademii Kopernikańskiej.
Zgodnie z ustawą Akademię będzie tworzyło sześć izb: Izba Astronomii i Nauk Matematyczno-Przyrodniczych, Izba Nauk Medycznych, Izba Nauk Ekonomicznych i Zarządzania, Izba Filozofii i Teologii, Izba Nauk Prawnych i Izba Laureatów Nagrody Kopernikańskiej. Regulacja przewiduje również utworzenie powiązanej strukturalnie z Akademią uczelni publicznej – Szkoły Głównej Mikołaja Kopernika. Choć jej siedzibą będzie Warszawa instytucja zintegruje jednostki funkcjonujące w kraju: Kolegium Astronomii i Nauk Przyrodniczych w Toruniu, Kolegium Nauk Medycznych w Olsztynie, Kolegium Nauk Ekonomicznych i Zarządzania w Warszawie, Kolegium Filozofii i Teologii w Krakowie, a także Kolegium Nauk Prawnych w Lublinie – napisano w uzasadnieniu.
W pierwotnej wersji projektu proponowano, by Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) byłaby jednostką wykonawczą Ministerstwa Edukacji i Nauki. Obecne agencja ta podlega ministrowi właściwemu do spraw gospodarki (ob. Ministerstwo Rozwoju i Technologii) i najwidoczniej w tej materii nie nastąpią żadne zmiany.
Instytucje środowiska akademickiego, m.in. Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich, Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego i Polska Akademia Nauk opowiedziały się w czasie prac w parlamencie przeciwko ustawie i apelowały o wstrzymanie nad nią prac. Negatywnie na jej temat wypowiedziała się też opozycja. Wskazywano, że niejasne jest źródło finansowania akademii. Podnoszono, że będzie ona dublować zadania już istniejących instytucji. Posłowie zwrócili też uwagę na to, że instytucja ta będzie upolityczniona, a część zapisów zawartych w ustawie – niekonstytucyjna.
Zgodnie z ustawą raz na pięć lat organizowany będzie Światowy Kongres Kopernikański. Jego organizatorem będzie Akademia. W związku z przypadającą w 2023 r. rocznicą 550-lecia urodzin Mikołaja Kopernika pierwszy kongres zostanie zorganizowany w tymże roku w Toruniu. Jego inauguracja nastąpi w dniu urodzin astronoma, tj. 19 lutego. Na Kongres zaproszeni zostaną badacze zajmujący się tematyką kopernikańską z całego świata.
Akademia Kopernikańska przyznawać będzie w drodze konkursu Nagrody Kopernikańskie w formie indywidualnej nagrody pieniężnej w wysokości 500 tys. zł za wybitne osiągnięcia naukowe o przełomowym znaczeniu oraz zasięgu międzynarodowym. Planowane jest przyznanie jednej nagrody rocznie, kolejno w jednej z kategorii: astronomia, ekonomia, medycyna, filozofia lub teologia albo prawo. Łączne wydatki dla budżetu państwa, związane z obowiązywaniem ustawy w zakresie kosztów organizacji i funkcjonowania, można szacunkowo określić na 25 mln zł rocznie – wskazano w uzasadnieniu ustawy.
Ustawa wejdzie w życie 1 września 2022 r., z wyjątkiem przepisów dotyczących Szkoły Głównej Mikołaja Kopernika, które wejdą w życie 1 marca 2023 r.
Źródło: PAP

SPACE24

Fot. https://www.prezydent.pl/
https://space24.pl/nauka-i-edukacja/pre ... nikanskiej
Załączniki
Prezydent podpisał ustawę o Akademii Kopernikańskiej.jpg
Paweł Baran
Moderator Globalny
Posty: 11487
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 13 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Chiny z własną misją Mars Sample Return. Zbiorą próbki wcześniej niż NASA
2022-06-23. Mateusz Mitkow

Chińska Republika Ludowa przedstawiła w ostatnim czasie plan, który zakłada dostarczenie na Ziemię marsjańskich próbek skalnych już w 2031 r. Jeśli przedsięwzięcie by się powiodło, kraj ten zrealizowałby historyczny transport zebranych materiałów z innej planety na dwa lata przed ukończeniem prowadzonego przez NASA we współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną programu Mars Sample Return.
Mimo tego, że Pekin przeznacza mniejsze fundusze na realizację misji kosmicznych w porównaniu do obecnego hegemona, jakim są w dalszym ciągu Stany Zjednoczone, to Państwo Środka potrafi dokonać postęp w tej dziedzinie w dość krótkim czasie, czego dowodem są realizowane programy, które zdają się być coraz to odważniejsze. W kontekście wyścigu kosmicznego najważniejsza jest przewaga nad rywalem - a to starają się Chiny uzyskać, również na polu pionierskich misji.
Z najnowszych informacji wynika, że Pekin może w czasie najbliższej dekady stać się pierwszym krajem w historii, który dostarczy z powrotem na Ziemię próbki zebrane podczas marsjańskiej misji. Ma to związek z zakładanym dwuletnim opóźnieniem europejsko-amerykańskiego programu Mars Sample Return. Jeszcze nie tak dawno NASA ogłosiła, że zmiany w harmonogramie są związane z decyzją władz agencji o zamiarze zbudowania drugiego lądownika i zabezpieczenia przebiegu operacji, co poskutkowałoby zakończeniem misji dopiero w 2033 r. Wygląda na to, że Państwo Środka wyczuło dobry moment na "wejście do gry", proponując misję, która może wyprzedzić amerykańsko-europejską inicjatywę o dwa lata.
Jak podał portal SpaceNews, informacje ogólne nt. chińskiej misji Mars Sample Return zostały ogłoszone 20 czerwca br. podczas prezentacji Sun Zezhoua, głównego projektanta systemu Tianwen-1, który w lutym 2021 r. bezpiecznie wylądował na powierzchni Marsa. Oznajmił, że start misji miałby nastąpić już pod koniec 2028 r., natomiast jej zakończenie - w lipcu 2031 r. Taka data zwróciła uwagę obserwatorów z zachodu, dla których oznaczałoby to wizerunkową porażkę w kwestii eksploracji Marsa.
Zezhou zapewnił także, że misja będzie miała znacznie prostszą konstrukcję, niż projekt NASA i ESA. Zakłada ona bowiem dwa starty z wykorzystaniem chińskich rakiet Długi Marsz, użycie lądownika z robotem przeznaczonym wyłącznie do pobierania próbek tylko z jednego, małego obszaru oraz wystrzelenie próbek na orbitującą wokół Marsa sondę, która odbierze niewielką rakietę, po tym jak ona wystartuje z powierzchni planety. Następnie ma odbyć się równie ważny etap misji w postaci lotu ku Ziemi. Warto dodać, że porównując misję Mars Sample Return, chińska operacja będzie mniej różnorodna w skolekcjonowany materiał skalny, lecz z powodu prostszych założeń będzie bardziej usprawniona i szybsza. Sonda Tianwen-3 ma wylądować na Marsie ok. września 2029 r., po czym nastąpi seria odwiertów i pobierania cennego materiału.
Przy obecnych założeniach ramy czasowe wskazują na opuszczenie orbity Marsa przez moduł powrotny już w 2030 r., zaś powrót na Ziemię w okolicach lipca 2031 r. Misja wykorzysta doświadczenia zdobyte podczas operacji Chang'e 5, która miała miejsce w 2020 r. oraz sprawdzoną technologię wykorzystaną przy realizacji misji Tianwen-1. Pierwsza z nich dotyczyła lądowania na Księżycu i pobrania z niego próbek, które przetransportowano z powrotem na Ziemię, natomiast druga zakładała pierwsze w historii Chin lądowanie na Marsie. Zarówno chiński orbiter Tianwen 1, jak i marsjański łazik Zhurong nadal działają sprawnie.
Według dostępnych źródeł plan przedstawiony przez Sun'a Zezhou ma poparcie wśród najwyższych chińskich władz, zarówno rządowych, partyjnych, jak i odpowiedzialnych za rozwój zdolności kosmicznych. Obecnie przygotowywana jest misja Tianwen-2, której celem będzie pobranie próbek z wyznaczonej przez naukowców asteroidy. Obecne szacunki przewidują, że urządzenie ma rozpocząć swoją kosmiczną wyprawę już w 2025 r.
Fot. Chińska Akademia Nauk

SPACE24

https://space24.pl/nauka-i-edukacja/chi ... j-niz-nasa
Załączniki
Chiny z własną misją Mars Sample Return. Zbiorą próbki wcześniej niż NASA.jpg
Chiny z własną misją Mars Sample Return. Zbiorą próbki wcześniej niż NASA2.jpg
ODPOWIEDZ

Wróć do „Wiadomości astronomiczne z internetu”