Wiadomości astronomiczne z internetu

Ciekawostki i postępy w dziedzinie astronomii
Paweł Baran
Posty: 7468
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 9 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Potężne gwiezdne rozbłyski mogą nie zakłócać życia na egzoplanetach, a wręcz ułatwiają jego wykrycie
Autor: Zmrozik (11 Styczeń, 2021)
Według nowych badań, choć gwałtowne i nieprzewidywalne, gwiezdne rozbłyski niekoniecznie kolidują z formowaniem się życia. Rozbłyski gwiazd emitowane przez gwiazdy to nagłe emisje naładowanych cząstek, które podróżują przez przestrzeń. Na Ziemi rozbłyski słoneczne czasami uszkadzają satelity i zakłócają komunikację radiową. Bywa jednak tak, że rozbłysk jest tak potęzny, że może nawet zdziesiątkować żywe organizmy.
Potężne rozbłyski gwiezdne są również zdolne do niszczenia gazów atmosferycznych, takich jak ozon. Bez ozonu szkodliwe poziomy promieniowania ultrafioletowego mogą przenikać do atmosfery planety, zmniejszając w ten sposób szanse na schronienie się jakiegoś życia na powierzchni.
Łącząc chemię atmosferyczną i modelowanie klimatu 3D z danymi z obserwowanych rozbłysków w odległych gwiazdach, zespół kierowany przez Northwestern University odkrył, że rozbłyski gwiazd mogą odgrywać ważną rolę w długoterminowej ewolucji atmosfery planety i jej zdolności do zamieszkania.
Porównano skład chemiczny atmosfery planet doświadczających częstych rozbłysków z planetami bez rozbłysków. Długoterminowy skład chemiczny atmosfery okazał się bardzo różny. Ciągłe rozbłyski w rzeczywistości wprowadzają skład atmosfery takiej planety w nowy stan równowagi chemicznej.
To prowadzi do konkluzji, że gwiezdne rozbłyski nie zakłócają życia, tak jak przypuszczano. W niektórych przypadkach wybuchy gwiazdy nie niszczą całego ozonu atmosferycznego dlatego życie na powierzchni wciąż ma szansę przetrwać. Wszystkie gwiazdy, w tym nasze Słońce, okresowo doświadczają erupcji uwalniając zmagazynowaną energię. Na szczęście dla ziemskich organizmów żywych rozbłyski słoneczne mają zwykle minimalny wpływ na planetę.
Niestety, większość egzoplanet potencjalnie nadających się do zamieszkania ma mniej szczęścia. Aby planety były zdolne do życia, muszą znajdować się wystarczająco blisko gwiazdy, aby woda nie zamarzła, ale nie na tyle blisko, aby mogła wyparować. Badano planety krążące w strefach nadających się do zamieszkania w okolicach karłów klasy M i K - najbardziej często występujących gwiazd we Wszechświecie. Nadające się do zamieszkania strefy wokół tych gwiazd są węższe, ponieważ gwiazdy te są mniejsze i słabsze niż gwiazdy takie jak Słońce. Z drugiej strony uważa się, że karły M i K emitują częstsze rozbłyski niż Słońce, a ich planety są zsynchronizowane z pływami gwiazdy i prawdopodobnie nie mają pól magnetycznych, które pomagałyby odchylać wiatr gwiezdny jak to ma miejsce w przypadku Ziemi.
Długoterminowe badania układów gwiezdnych karłowatych typu M wskazują, że wybuchy zachodzą tam co kilka godzin lub dni. Chociaż te krótkie ramy czasowe są trudne do modelowania, uwzględnienie efektów rozbłysków jest ważne, aby stworzyć pełniejszy obraz atmosfer egzoplanet. Naukowcy osiągnęli to, włączając dane dotyczące rozbłysków z badania TESS przeprowadzonego przez NASA, rozpoczętego w 2018 roku, do swoich modeli.
Jeśli na egzoplanetach karłowatych klasy M i K występuje życie, to wcześniejsze badania sugerują, że rozbłyski gwiazd mogą ułatwić jego wykrycie. Na przykład gwiezdne rozbłyski mogą zwiększyć ilość gazów wskazujących na życie (takich jak dwutlenek azotu, podtlenek azotu i kwas azotowy) z poziomu subtelnego do wykrywalnego. Zjawiska pogody kosmicznej są zwykle postrzegane jako uszkodzenie siedlisk jednak te badania pozwalają oszacować, że niektóre aspekty pogody kosmicznej mogą faktycznie pomóc nam w wykryciu oznak obecności ważnych gazów, które mogą wskazywać na istnienie procesów biologicznych.
W analizach tego zagasnienia wzięli udział naukowcy posiadający szeroką wiedzę i doświadczenie, w tym klimatolodzy, naukowcy zajmujący się egzoplanetami i astronomowie. Wyniki badania zostało opublikowane 21 grudnia w czasopiśmie Nature Astronomy.
Źródło: 123rf.com
https://tylkoastronomia.pl/wiadomosc/po ... wiaja-jego
Załączniki
Potężne gwiezdne rozbłyski mogą nie zakłócać życia na egzoplanetach, a wręcz ułatwiają jego wykrycie.jpg
Paweł Baran
Posty: 7468
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 9 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

NASA ogłosiła cztery małe misje do badania kosmosu
2021-01-11.
Czy niewielkie satelity i balony będą skuteczne w odkrywaniu zagadek Wszechświata? NASA chce to sprawdzić i wybrała cztery małe misje astrofizyczne do dalszych prac w ramach projektu Pioneers.
Mają badać ewolucję galaktyk, planety pozasłoneczne, neutrina wysokich energii i łączenie się gwiazd neutronowych.
Jak wskazał 7 stycznia Thomas H. Zurbuchen z Dyrekcji Misji Naukowych NASA, założenia naukowe wybranych misji stosują nieszablonowe podejścia do problemu wykonywania eksperymentów astrofizycznych o dużym wpływie naukowym, ale z małym budżetem. Każdy z eksperymentów zrobi coś, czego żadna inna obecna misja NASA nie wykonuje, tym samym wypełniając istotne braki w naszym zrozumieniu Wszechświata.
NASA wybrała do dalszych prac cztery projekty spośród około dwudziestu pomysłów. Pomysłodawcy musieli wykazać się kreatywnością w projektowaniu misji, aby utrzymać niski (jak na misje kosmiczne) poziom wydatków. Limit kosztów dla pojedynczego projektu to 20 milionów dolarów.
Wśród wybranych projektów są Aspera, Pandora, StarBurst i PUEO.
Pierwszy z nich, Aspera, to mały satelita, który będzie prowadził obserwacje w ultrafiolecie w celu badania ewolucji galaktyk. Ma badać zimny gaz w przestrzeni pomiędzy galaktykami (tzw. ośrodek międzygalaktyczny) oraz napływanie i wypływanie gazu z galaktyk. Projekt ten prowadzi University of Arizona.
Pandora to również mały satelita, który będzie miał za zadanie zbadanie20 gwiazd i ich 39 planet w zakresie widzialnym i podczerwonym. Ma być w stanie rozróżnić sygnały od gwiazdy i atmosfer planet, co pomoże w zrozumieniu, w jaki sposób światło gwiazd wpływa na pomiary planet pozasłonecznych. Tutaj główną instytucją prowadząca projekt jest NASA Goddard Space Flight Center.
Trzecią misją małych satelitów będzie StarBurst do wykrywania wysokoenergetycznego promieniowania gamma od zdarzeń takich, jak łączenie się gwiazd neutronowych. Da to naukowcom dodatkowe dane dotyczące tych procesów, które poznajemy także dzięki obserwatoriom fal grawitacyjnych. W trakcie połączenia gwiazd neutronowych powstaje większość ciężkich pierwiastków we Wszechświecie, takich jak złoto czy platyna. Do tej pory jedynie jedno takie zdarzenie udało się zaobserwować jednocześnie na falach grawitacyjnych i w promieniowaniu gamma. StarBurst ma wykrywać ich 10 rocznie. Misję prowadzi NASA Marshall Space Flight Center.
Czwartym z projektów jest PUEO, misja balonowa, która ma wystartować z Antarktydy. Jej zadaniem będzie wykrywanie sygnałów od niezwykle wysokoenergetycznych neutrin. Cząstki te mogą dać naukowcom cenne informacje na temat najbardziej energetycznych procesów astrofizycznych, takich jak tworzenie się czarnych dziur i łączenie się gwiazd neutronowych. Neutrina potrafią podróżować przez kosmos w sposób niezaburzony, przynosząc informacje o zdarzeniach, które nastąpiły miliardy lat świetlnych od nas. PUEO ma być najbardziej czułym przeglądem wysokoenergetycznych neutrin z kosmosu. Projekt poprowadzi University of Chicago. (PAP)
cza/ agt/
Gdy zderzają się gwiazdy neutronowe, powstaje dżet z cząstkami poruszającymi się prawie z prędkością światła, wytwarzając krótki błysk promieniowania gamma. Źródło: NASA Goddard Space Flight Center/CI Lab.

https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci ... smosu.html
Załączniki
NASA ogłosiła cztery małe misje do badania kosmosu.jpg
Paweł Baran
Posty: 7468
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 9 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Dokonano pomiaru masy masywnej młodej gromady galaktyk
2021+01-11.
Astronomowie przeprowadzili najbardziej szczegółowe jak dotąd badanie niezwykle masywnej, młodej gromady galaktyk. Obraz wykonany na wielu długościach fali pokazuje tę gromadę galaktyk, noszącą nazwę IDCS J1426.5+3508 (w skrócie IDCS J1426), w promieniach rentgenowskich z obserwatorium Chandra, świetle widzialnym z HST i w podczerwieni ze Spitzera.

Ta rzadka gromada galaktyk, znajdująca się w odległości 10 mld lat świetlnych od Ziemi, waży prawie 500 bilionów Słońc. Obiekt ten ma ważne implikacje dla zrozumienia, w jaki sposób te megastruktury tworzyły się i ewoluowały we wczesnym Wszechświecie. Astronomowie zaobserwowali IDCS J1426, gdy Wszechświat miał mniej niż ⅓ obecnego wieku. Jest to najmasywniejsza wykryta gromada galaktyk w tak wczesnym okresie.

Po raz pierwszy odkryta przez teleskop Spitzera w 2012 roku, IDCS J1426 została następnie zaobserwowana przy pomocy teleskopu Hubble’a i Obserwatorium Kecka, aby określić jej odległości. Obserwacje z Combined Array for Millimeter Wave Astronomy (CARMA) wykazały, że była ona niezwykle masywna. Nowe dane z Chandra potwierdzają masę gromady i pokazują, że około 90% jej masy jest w postaci ciemnej materii, tajemniczej substancji, która do tej pory była wykrywana tylko przez jej przyciąganie grawitacyjne normalnej materii złożonej z atomów.

W pobliżu środka gromady, ale nie dokładnie w środku, znajduje się obszar jasnej emisji promieniowania X. Lokalizacja tego „jądra” gazu sugeruje, że gromada stosunkowo niedawno, być może w ciągu ostatnich 500 mln lat, doświadczyła kolizji lub interakcji z innym masywnym układem galaktyk. Spowodowałoby to, że jądro „rozchlapałoby się” jak wino w ruchomym kieliszku i zostałoby przesunięte, jak to wynika z danych Chandra. Taka kolizja nie byłaby zaskakująca, zważywszy na to, że astronomowie obserwują IDCS J1426, gdy Wszechświat miał zaledwie 3,8 mld lat. Naukowcy uważają, że aby ogromna struktura mogła powstać tak szybko, zderzenia z mniejszymi gromadami prawdopodobnie odegrałyby rolę w rozwoju dużej gromady.

Jądro to, chociaż wciąż bardzo gorące, zawiera gaz chłodniejszy niż jego otoczenie. To najodleglejsza gromada galaktyk, w której zaobserwowano takie „chłodne jądro” gazu. Astronomowie uważają, że te chłodne rdzenie są ważne dla zrozumienia tego, jak szybko gorący gaz ochładza się w gromadach, wpływając na tempo narodzin gwiazd. To tempo stygnięcia może zostać spowolnione przez wybuchy znajdującej się w centrum gromady supermasywnej czarnej dziury. Oprócz chłodnego jądra gorący gaz w gromadzie jest niezwykle symetryczny i gładki. Jest to kolejny dowód na to, że IDCS J1426 powstała bardzo szybko we wczesnym Wszechświecie. Pomimo dużej masy i gwałtownej ewolucji tej gromady, jej istnienie stanowi zagrożenie dla standardowego modelu kosmologicznego.

Opracowanie:
Agnieszka Nowak

Źródło:
Chandra

Urania
https://agnieszkaveganowak.blogspot.com ... modej.html
Załączniki
Dokonano pomiaru masy masywnej młodej gromady galaktyk.jpg
Paweł Baran
Posty: 7468
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 9 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

ALMA uchwyciła odległą galaktykę w trakcie kolizji, która umiera, gdyż traci zdolność tworzenia gwiazd
2021-01-11.
Galaktyki zaczynają „umierać”, gdy przestają formować gwiazdy. Jednak do tej pory astronomowie nigdy nie dostrzegli wyraźnie momentu rozpoczęcia tego procesu w odległej galaktyce. Dzięki Atacama Large Millimeter/submillimeter Array (ALMA), której partnerem jest Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO), astronomowie dostrzegli galaktykę wyrzucającą prawie połowę swojego gwiazdotwórczego gazu. Dzieje się to w zaskakującym tempie odpowiadającym 10 000 mas Słońca rocznie — galaktyka gwałtownie traci swoje paliwo do tworzenia nowych gwiazd. Badacze przypuszczają, że to spektakularne wydarzenie zostało zainicjowane przez kolizję z inną galaktyką, co może prowadzić do przemyślenia teorii na temat tego, w jaki sposób galaktyki przestają powoływać do życia nowe gwiazdy.
„Po raz pierwszy zaobserwowaliśmy typową masywną galaktykę gwiazdotwórczą w odległych Wszechświecie będącą blisko ‘śmierci’ z powodu masywnego wyrzutu zimnego gazu”
– mówi Annagrazia Puglisi z Durham University w Wielkiej Brytanii i Saclay Nuclear Research Centre (CEA-Saclay) we Francji, kierująca nowymi badaniami.
Galaktyka ta, oznaczona jako ID2299, jest na tyle odległa, że jej światło potrzebuje 9 miliardów lat, aby do nas dotrzeć, widzimy ją w stanie, gdy Wszechświat miał 4,5 miliarda lat.
Wyrzut gazu następuje w tempie odpowiadającym 10 000 masom Słońca rocznie i usunie aż 46% całkowitej masy zimnego gazu z ID2299. Ponieważ jednocześnie galaktyka tworzy gwiazdy bardzo gwałtownie, setki razy szybciej niż nasza Droga Mleczna, pozostały gaz zostanie szybko skonsumowany, „wyłączając” ID2299 w zaledwie kilkadziesiąt milionów lat.
Zespół podejrzewa, że wydarzeniem odpowiedzialnym za tak spektakularną utratę gazu, jest kolizja pomiędzy dwoma galaktykami, które połączyły się, formując ID2299. Wskazówką, która podsunęła naukowcom ten scenariusz, jest powiązanie wyrzucanego gazu z „ogonem pływowym”. Ogony pływowe to wydłużone strumienie gwiazd i gazu rozciągające się w przestrzeń międzygwiazdową, które są wynikiem połączenia dwóch galaktyk. Zwykle są zbyt słabe, aby zobaczyć je w odległych galaktykach. Jednak badaczom udało się zaobserwować względnie jasną „cechę” w chwili, gdy zaczęła swoją podróż w kosmos, a następnie zidentyfikować ją jako ogon pływowy.
Większość astronomów sądzi, że wiatry generowane przez powstawanie gwiazd i aktywność czarnych dziur w centrach masywnych galaktyk są odpowiedzialne za wyrzucanie materiału gwiazdotwórczego w przestrzeń kosmiczną, kończąc zdolność galaktyk do wytwarzania nowych gwiazd. Jednak nowe badanie opublikowane dzisiaj w Nature Astronomy sugeruje, że połączenia galaktyk (merdżery) również mogą być odpowiedzialne za wyrzucanie paliwa gwiazdotwórczego w kosmos.
„Nasze badanie sugeruje, że wyrzuty gazu mogą być wywoływane przez merdżery i że wiatry oraz ogony pływowe mogą wyglądać bardzo podobnie”
– mówi współautor Emanuele Daddi z CEA-Saclay.
Z tego powodu niektóre grupy badawcze, które wcześniej identyfikowały wiatry z odległych galaktyk, w rzeczywistości mogły obserwować ogony pływowe wyrzucające gaz.
„Może to doprowadzić nas do zrewidowania naszej wiedzy na temat tego, jak ‘umierają’ galaktyki”
– mówi Emanuele Daddi.
To zaskakujące odkrycie zostało dokonane przypadkiem, podczas gdy zespół analizował przegląd galaktyk wykonany przez ALMA, przeznaczony do badań własności zimnego gazu w ponad 100 dalekich galaktykach. ID2299 była obserwowana przez ALMA zaledwie przez kilka minut, ale potężne obserwatorium, zlokalizowane w północnym Chile, pozwoliło naukowcom zebrać wystarczającą ilość danych, aby wykryć galaktykę i wyrzucany przez nią ogon.
„ALMA rzuciła nowe światło na mechanizmy, które mogą zatrzymać formowanie gwiazd w odległych galaktykach. Bycie świadkiem tak wielkiego zakłócenia dodaje ważny element do skomplikowanej układanki galaktycznej ewolucji”
– mówi Chiara Circosta, badaczka na University College London w Wielkiej Brytania, która również wniosła wkład w badania.
W przyszłości zespół może wykorzystać ALMA do wykonania dla tej galaktyki głębszych obserwacji w większej rozdzielczości, co powinno pozwolić lepiej zrozumieć dynamikę wyrzucanego gazu. Obserwacje przy pomocy przyszłego Ekstremalnie Wielkiego Teleskopu, budowanego przez ESO, również mogą pomóc w analizie związków pomiędzy gwiazdami i gazem w ID2299, rzucając nowe światło na to, w jaki sposób ewoluują galaktyki.
Źródła:
European Southern Observatory, www.eso.org
Galaktyka ID2299, produkt zderzenia dwóch mniejszych galaktyk i część jej gazu wyrzucana przez „ogon pływowy” w wyniku połączenia. Nowe obserwacje wykonane z ALMA uchwyciły najwcześniejsze etapy tego wyrzutu, zanim smuga gazu osiągnęła bardzo dużą skalę przedstawioną przez artystę. Źródło: ESO/M. Kornmesser
https://news.astronet.pl/index.php/2021 ... ia-gwiazd/
Załączniki
ALMA uchwyciła odległą galaktykę w trakcie kolizji, która umiera, gdyż traci zdolność tworzenia gwiazd.jpg
Paweł Baran
Posty: 7468
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 9 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Historia badań czarnych dziur
2021-01-11.
Historia koncepcji istnienia obiektów, które obecnie nazywamy czarnymi dziurami, sięga XVIII wieku. Wówczas to angielski fizyk, astronom i geolog zasugerował, że skoro grawitacja jest siłą powszechną, to powinno podlegać jej także światło. Niedługo później francuski fizyk, matematyk i astronom Pierre Simon de Laplace wykazał, korzystając z teorii grawitacji Newtona, że jeśli tak rzeczywiście jest, to mogą istnieć obiekty tak masywne i jednocześnie na tyle małe, że światło nie może opuścić ich powierzchni, w wyniku czego nie da się ich zobaczyć. Ta koncepcja uważana jest za najwcześniejszą sugestię istnienia obiektów przypominających dzisiejsze czarne dziury, choć istnieją między nimi pewne znaczące różnice.
Początek XX wieku
W 1915 r. Albert Einstein ogłosił Ogólną Teorię Względności, a już miesiąc (!) później, w grudniu tego samego roku niemiecki fizyk i astronom Karl Schwarzschild podał pierwsze rozwiązanie jej równań pola grawitacyjnego. Rozwiązanie to opisywało pole grawitacyjne wokół i wewnątrz sferycznie symetrycznego, nierotującego ciała. Ze względu na zawiłość owych równań, zadziwiło to samego Einsteina, który nie spodziewał się, że ktoś policzy to tak szybko.
Jeszcze bardziej zadziwiły fizyków właściwości rozwiązania Schwarzschilda. Otóż dla odpowiednio małego i masywnego ciała (zwanego dziś czarną dziurą Schwarzschilda) w pewnej odległości od jego środka ciężkości, a konkretnie w odległości tzw. promienia Schwarzschilda czas… ulega „zamrożeniu”. Ponadto, równie dobrze można pominąć samo ciało niebieskie, zostawiając jedynie jego masę. W efekcie zostaje jedynie niezwykle zakrzywiony, pusty obszar czasoprzestrzeni. Na dodatek, w samym środku owego obszaru znajduje się osobliwość, czyli punkt, w którym prawa fizyki ulegają załamaniu, a krzywizna czasoprzestrzeni staje się nieskończona.
„Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem Pański artykuł. Nie sądziłem, że można otrzymać dokładne rozwiązanie tego problemu w tak prosty sposób. Bardzo spodobało mi się twoje matematyczne podejście do tematu. W najbliższy czwartek przedstawię tę pracę Akademii z kilkoma słowami wyjaśnienia.”
– Albert Einstein do Karla Schwarzschilda
Schwarzschild podał też wzór na promień Schwarzschilda: 2GM/c², gdzie G jest stałą grawitacji, M masą ciała, a c – prędkością światła. Promień Schwarzschilda jest wielkością bardzo małą. Dla ciała o masie Ziemi wynosi niecały 1 cm (rzeczywisty promień Ziemi to ponad 6300 km), a dla ciała o masie Słońca około 3 km (rzeczywisty promień Słońca wynosi prawie 700 000 km). Nie znano i nie wyobrażano sobie wówczas żadnych procesów mogących skompresować materię do tak niewyobrażalnej gęstości. Dlatego przez długi czas większość czołowych naukowców uważała czarne dziury jedynie za matematyczną ciekawostkę, nie zaś za fizycznie istniejące obiekty. Sam Einstein był sceptyczny w tym temacie i przez wiele lat próbował udowodnić, że jego teoria wyklucza istnienie czarnych dziur, oczywiście bez powodzenia. Sam Schwarzschild zmarł pół roku później, w maju 1916 roku.
Na początku XX wieku za stadium końcowe ewolucji wszystkich gwiazd uważane były białe karły, stygnące powoli obiekty o masie Słońca i rozmiarach Ziemi, które własną grawitację równoważyły ciśnieniem gazu elektronowego. Pogląd ten podważył w roku 1930 Subrahmanyan Chandrasekhar, młody indyjski astrofizyk. Podróżując na studia do Anglii, wykorzystując teorię względności, wykonał on obliczenia sugerujące, że istnieje pewna graniczna masa białych karłów, powyżej której ciśnienie gazu elektronowego nie jest w stanie zrównoważyć grawitacji i biały karzeł ulega zapadnięciu grawitacyjnemu. Oszacował tę granicę na 1,4 masy Słońca (obecnie przyjmujemy wartość tylko nieznacznie większą, 1,44 masy Słońca).
Jego obliczenia zostały jednak ostro skrytykowane przez Arthura Eddingtona, najsłynniejszego wówczas astrofizyka, który był zdecydowanie przeciwny możliwości zapadnięcia się jakiegokolwiek ciała do punktu. Eddington miał olbrzymi wpływ na ówczesną astrofizykę, przez jego krytykę obliczenia Chandrasekhara zostały na wiele lat odrzucone i zapomniane. Dopiero ponad 50 lat po swym odkryciu, w 1983 r. Chandrasekhar otrzymał za owe obliczenia Nagrodę Nobla.
Dopiero w latach 30. ubiegłego wieku zrozumiano, że jądra bardzo masywnych gwiazd wybuchających w supernowych mogą przetrwać eksplozję i w dalszym ciągu zapadać się grawitacyjnie. W 1939 roku amerykański fizyk Robert Oppenheimer oraz jego doktorant George Volkoff, bazując na wcześniejszych pracach Richarda Tolmana wykazali, że powyżej pewnej granicy masy, zwanej dziś granicą Tolmana-Oppenheimera-Volkoffa lub po prostu granicą TOV nie istnieje już żadna siła, która mogłaby powstrzymać całkowitą zapaść grawitacyjną obiektu. Ich wynik, 0,7 masy Słońca, był daleki od rzeczywistości, niemniej taka granica rzeczywiście istnieje. Bardziej aktualne szacunki dotyczące granicy TOV wyznaczają ją na około 2,5 masy Słońca, aczkolwiek dokładne wyznaczenie tej granicy jest nadal bardzo problematyczne. Niestety, jeszcze w tym samym roku wybuchła druga wojna światowa i Oppenheimer porzucił astrofizykę.
Lata 60.
Jeszcze na początku lat 60. XX wieku większość naukowców uważała czarne dziury (choć ta nazwa powstała dopiero kilka lat później) za obiekty niemogące istnieć w rzeczywistości. Wprawdzie znano już procesy mogące skompresować materię do olbrzymich gęstości, jednak wątpliwości budził fakt, iż rozwiązanie Schwarzschilda obejmowało jedynie obiekty nierotujące i sferycznie symetryczne. To właśnie budziło wątpliwości fizyków, ponieważ wszystkie znane nam ciała niebieskie rotują, nie są też idealnie sferyczne, rozwiązanie Schwarzschilda wymagało więc głębokiej idealizacji.
Jednak w roku 1963 nowozelandzki matematyk Roy Kerr znalazł nowe rozwiązanie równań Einsteina, które uogólniało rozwiązanie Schwarzschilda na obiekty rotujące. Dzieła dopełnił już 2 lata później brytyjski fizyk i matematyk Roger Penrose. Z pomocą samodzielnie stworzonych narzędzi matematycznych wykazał on, że także obiekty, które nie są idealnie sferyczne, będą zapadać się grawitacyjnie. W połączeniu z wcześniejszymi obliczeniami Chandrasekhara, Oppenheimera i Volkoffa stanowi to najmocniejszy teoretyczny dowód na istnienie czarnych dziur, jakim dysponujemy. To właśnie za to dokonanie zeszłoroczny komitet noblowski postanowił uhonorować Penrose’a Nagrodą Nobla z fizyki.
Lata 90.
Jak wiadomo, każdą teorię astronomiczną należy poprzeć obserwacjami. Pierwsze obserwacyjne dowody na istnienie czarnych dziur nadeszły dopiero w latach 90. XX wieku. Wówczas to dwa niezależne zespoły astronomów: europejski pod wodzą Niemca Reinharda Genzela i amerykański kierowany przez Andreę Ghez przyjrzały się orbitom gwiazd krążących wokół centrum naszej galaktyki w niewielkiej odległości od niego i doszły do wniosku, że w centrum Drogi Mlecznej znajduje się „coś” o rozmiarach Układu Słonecznego i masie… 4 milionów Słońc. W związku z tym, że żaden inny obiekt nie mógł mieć podobnych gabarytów, uważa się, że musi to być czarna dziura. To właśnie za to odkrycie Ghez i Genzel zostali przez zeszłoroczny komitet noblowski uhonorowani Nagrodą Nobla z fizyki.
2015
Obserwacje zespołów Genzela i Ghez nie są jedynymi, które potwierdzają istnienie czarnych dziur. Spośród wielu innych wyróżnić należy wykrycie fal grawitacyjnych. Fale grawitacyjne to rozchodzące się z prędkością światła w próżni „zmarszczki” czasoprzestrzeni. Są wprawdzie produkowane przez każde ciało poruszające się z przyspieszeniem, jednakże nasze obecne możliwości pozwalają na wykrywanie jedynie tych najsilniejszych, produkowanych przez ciasne układy podwójne 2 ciał zwartych (2 czarne dziury, czarna dziura i gwiazda neutronowa lub 2 gwiazdy neutronowe), które stopniowo zacieśniają swoje orbity i zderzają się, tworząc jedno masywniejsze ciało. Pierwsza detekcja fal grawitacyjnych nastąpiła w 2015 roku, gdy udało się wykryć zderzenie 2 czarnych dziur o masach odpowiednio 29 i 36 mas Słońca.
Porównanie wynikającego z teorii Chandrasekhara związku masy z promieniem białego karła ze współczesnymi obserwacjami. Przybliżona zgodność obliczeń z obserwacjami jest mocnym argumentem na poprawność teorii.

Jeden z dwóch detektorów LIGO, które wykryły pierwsze zarejestrowane fale grawitacyjne. Kilkukilometrowe tunele próżniowe, przez które stale przepuszczane są wiązki światła laserowego, ulegają niezauważalnemu wydłużeniu lub skróceniu na skutek przejścia fali grawitacyjnej. Dzięki temu czas ich przebycie przez fotony minimalnie się wydłuża lub skraca, co jest rejestrowane przez superdokładne zegary atomowe. Źródło: The Virgo Collaboration

https://news.astronet.pl/index.php/2021 ... -dziurami/
Załączniki
Historia badań czarnych dziur.jpg
Historia badań czarnych dziur2.jpg
Historia badań czarnych dziur3.jpg
Paweł Baran
Posty: 7468
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 9 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Potencjalnie niebezpieczna asteroida zbliża się do Ziemi
Autor: admin (2021-01-11)
Astronomowie informują, że w ciągu najbliższych dni, w odległości około ośmiu milionów kilometrów od Ziemi, przeleci potencjalnie niebezpieczna asteroida 2020 WU5. Trajektoria jego orbity została opublikowanana stronie internetowej NASA Jet Propulsion Laboratory.
Asteroida 2020 WU5 została odkryta 29 listopada 2020 roku na zdjęciach wykonanych przez teleskop kosmiczny NEOWISE (Wide-Field Infrared Survey Explorer), a 4 grudnia została włączona do Electronic Minor Planet Circular Międzynarodowej Unii Astronomicznej (IAU).
Asteroida należy do grupy obiektów Apolla - zwyczajowo bliskich Ziemi, których orbity często przecinają się z ziemską. Według naukowców średnica tej kosmicznej skały waha się od 500 metrów do 1,1 km. 2020 WU5 porusza się po niebie w konstelacjach Rufy, Jednorożca, Małego Psa, Bliźniąt i Woźnicy.
Najbliższe zbliżenie tego ciała niebieskiego do Ziemi spodziewane jest w nocy z 13 na 14 stycznia. Zgodnie z obliczonymi danymi, jego jasność wyniesie 12,9 magnitudo. Na środkowych szerokościach geograficznych półkuli północnej będą dobre warunki do jej obserwacji.
Asteroidę będzie można zobaczyć przez teleskopy o średnicy 200 mm lub większej. Pomimo tego, że asteroida przeleci wystarczająco daleko od Ziemi - według różnych szacunków od 8,1 do 7,5 miliona kilometrów - jest klasyfikowana jako potencjalnie niebezpieczna.
Źródło: 123rf.com
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/pote ... e-do-ziemi
Załączniki
Potencjalnie niebezpieczna asteroida zbliża się do Ziemi.jpg
Potencjalnie niebezpieczna asteroida zbliża się do Ziemi2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7468
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 9 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Bliskie przeloty 2021 AC4 i 2021 AZ3
2021-01-11. Krzysztof Kanawka
Siódmego i dziewiątego stycznia przestrzeń w pobliżu Ziemi naruszyły dwa meteoroidy o oznaczeniach 2021 AC4 i 2021 AZ3.
Przeloty 2021 AC4 i 2021 AZ3 to czwarty i piąty przelot małych obiektów w 2021 roku.
Meteoroid o oznaczeniu 2021 AZ3 zbliżył się do Ziemi 7 stycznia na minimalną odległość około 396 tysięcy kilometrów. Odpowiada to ok. 1,03 średniego dystansu do Księżyca. Moment największego zbliżenia nastąpił 7 stycznia około 09:15 CET. Średnica 2021 AZ3 szacowana jest na około 6 metrów.
Dwa dni później doszło do kolejnego przelotu. Meteoroid o oznaczeniu 2021 AC4 zbliżył się do Ziemi 9 stycznia na minimalną odległość około 384 tysięcy kilometrów. Odpowiada to ok. 1,00 średniego dystansu do Księżyca. Moment największego zbliżenia nastąpił 9 stycznia około 04:10 CET. Średnica 2021 AC4 szacowana jest na około 8 metrów.
Jest to czwarty i piąty (wykryty) bliski przelot planetoidy lub meteoroidu w 2021 roku. W ostatnich latach ilość odkryć znacznie wzrosła:
• w 2020 roku odkryć było 108,
• w 2019 roku – 80,
• w 2018 roku – 73,
• w 2017 roku – 53,
• w 2016 roku – 45,
• w 2015 roku – 24,
• w 2014 roku – 31.
W ostatnich latach coraz częściej następuje wykrywanie bardzo małych obiektów, o średnicy zaledwie kilku metrów – co jeszcze pięć-sześć lat temu było bardzo rzadkie. Ilość odkryć jest ma także związek z rosnącą ilością programów poszukiwawczych, które niezależnie od siebie każdej pogodnej nocy “przeczesują” niebo. Pracy jest dużo, gdyż prawdopodobnie planetoid o średnicy mniejszej od 20 metrów może krążyć w pobliżu Ziemi nawet kilkanaście milionów.
(HT, W)
Orbita 2021 AC4 / Credits – JPL, NASA

https://kosmonauta.net/2021/01/bliskie- ... -2021-az3/
Załączniki
Bliskie przeloty 2021 AC4 i 2021 AZ3.jpg
Bliskie przeloty 2021 AC4 i 2021 AZ3.2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7468
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 9 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Tajemnica Planety X
Wydarzenie Astrohunters.pl
Piątek o 18:00 UTC+01 – 19:30 UTC+01
Bilety
app.evenea.pl/event/wyslijdzieciwkosmosplanetax
Publiczne • Każdy na Facebooku lub poza nim
Zapraszamy wszystkie dzieci powyżej 4 roku życia na kosmiczną transmisję video!
Na pewno słyszeliście o tajemniczej planecie X. Pewna teoria głosi, że daleko na krańcach Układu Słonecznego krąży planeta, która cały czas skutecznie wymyka się naszym oczom. Choć wydaje się niemal pewne, że powinna krążyć daleko za orbitą Plutona, nic takiego w tamtych rejonach do tej pory nikt nie zaobserwował. Chcąc rozwiązać zagadkę planety X, ruszamy naszym statkiem Arhadionem 5 w podróż do najdalszych, nieznanych zakamarków naszego systemu planetarnego, by odnaleźć to ,czego jeszcze nikt dotąd nie widział. Lecicie z nami?
Chcecie lecieć z nami?
Zapraszamy na pokład Arhadiona 5!
Zobacz tutaj jak wyglądają nasze loty:
Zapraszamy na pokład Arhadiona 5!
W programie:
- projekcja filmu "Tajemnica planety X" w formie interaktywnej transmisji internetowej na żywo - wirtualna podróż po przestrzeni kosmicznej z przewodnikiem,
- Q&A - sesja, podczas której odpowiadamy na żywo na pytania dzieci podczas dalszej części transmisji internetowej.
Łączny czas trwania transmisji około 90 minut (około 45 minut lotu + Q&A - odpowiadania na pytania dzieci związane z Kosmosem).
Podczas każdego lotu wyświetlamy zdjęcia dzieci (lub też ich prac) biorących udział w wydarzeniu. Prosimy je umieszczać w komentarzu, w specjalnym poście z aparatem foto, na zamkniętej grupie, w której odbędzie się lot (link na bilecie lub w wydarzeniu). Na zdjęcia czekamy zawsze do czwartku (dzień przed lotem) do godziny 12:00, zdjęcia przysłane po tym terminie nie zostaną wyświetlone.
UWAGA! Po premierze zaplanowanej na 18.01.2021r. na godzinę 18:00, transmisja będzie nadal dostępna w tym samym miejscu w grupie przez 7 dni, w związku z tym, będzie można ją odtworzyć w tym czasie dowolną ilość razy.
Zapraszamy!
Bilety:
- promocyjny - 10 zł - dostępny do 14.01.2021 do godziny 23:59:59
- normalny - 12 zł - dostępny do 15.01 do godziny 14:59:59
Jedyne, co trzeba zrobić to:
kliknąć wezmę udział w tym wydarzeniu
udostępnić to wydarzenie i kupić bilet
UWAGA!!! Jeden bilet na rodzinę wystarczy, chyba że chcecie Państwo wspomóc naszą działalność, aby kolejne transmisje były bardziej atrakcyjne, to można zakupić więcej.
Link do biletów
https://app.evenea.pl/event/wyslijdziec ... splanetax/
Kliknąć "Dołącz do grupy"

https://www.facebook.com/groups/tajemnicaplanetyx

W okienku, które się pojawi wpisać swój NUMER BILETU!
Uwaga!!! Brak okienka do wpisania numeru oznacza błąd aplikacji mobilnej i trzeba dołączyć do grupy z komputera/laptopa.
ZAPRASZAMY!!!
Bilety dostępne do piątku 15.01.2021 do godziny 15:00.
WAŻNE!!! TYLKO osoby, które ZAKUPIĄ BILET I DOŁĄCZĄ DO GRUPY NA FACEBOOKU "Tajemnica planety X" będą mogły zobaczyć seans.
Prosimy o cierpliwość i wyrozumiałość podczas oczekiwania na dodanie do grupy, kolejka oczekujących zwiększa się, a Państwa prośby o dołączenie weryfikujemy fizycznie, nie wykonuje tego za nas żaden automat. Osoby, które zwlekają z dołączeniem do grupy na ostatni moment informujemy, że możliwe będą sytuacje, w których dołączymy Was po transmisji online. Czas akceptacji: do 12 godzin od czasu podania numeru biletu.
Seans rozpocznie się w piątek 08.01.2021 o godzinie 18:00 bezpośrednio w grupie.
SERDECZNIE ZAPRASZAMY.
Załączniki
Tajemnica Planety X.jpg
Paweł Baran
Posty: 7468
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 9 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

W zderzeniu dwóch białych karłów powstała gwiazda zombie. Jakby tego było mało, świeci na zielono
2021-01-12. Radek Kosarzycki
Astronomowie z Europejskiej Agencji Kosmicznej opublikowali właśnie zdjęcie bardzo ciekawej i bardzo nietypowej gwiazdy. Czegoś takiego jak dotąd jeszcze nigdy nie obserwowano.
Początkowo, w momencie odkrycia gwiazdy w 2019 roku astronomowie nie za bardzo wiedzieli, na co właściwie patrzą. Obiekt, choć przypominał białego karła pod wieloma względami, to jednak był na niego zbyt jasny, a na jego powierzchni wiały zbyt sile wiatry. Powstało zatem pytanie: co to właściwie jest?
Czym jest biały karzeł?
Najlepiej wyjaśnić to na przykładzie Słońca. W toku ewolucji, po około 8-9 miliardach lat istnienia i wyczerpania całych zapasów wodoru w jądrze, przechodzą w stadium czerwonego olbrzyma. Gwiazda znacząco zwiększa swoje rozmiary, przez co zewnętrzne jej warstwy stają się rzadkie, a oddalone od jądra gwiazdy stają się także słabo z nim związane grawitacyjnie. Intensywne promieniowanie z wnętrza gwiazdy z czasem powoduje odrzucenie jej zewnętrznych warstw, które odpływając w przestrzeń tworzą istniejącą przez chwilę (kosmiczną chwilę) mgławice planetarną. Po gwieździe pozostaje jedynie jej jądro, w którym już nie zachodzą żadne procesy termojądrowe. Rozpalone do białości jądro emituje energię cieplną w przestrzeń przez kolejne miliardy lat. Takie jądro po zapadnięciu się w kulę o rozmiarach porównywalnych z rozmiarami Ziemi, złożoną ze zdegenerowanej materii o bardzo wysokiej gęstości jest właśnie białym karłem, który z czasem po wielu miliardach lat zamieni się w czarnego karła. Chyba że…
J005311 – gwiazda zombie
Przedstawiona na zdjęciu gwiazda jest jednak czymś nietypowym. Naukowcy z Uniwersytetu w Poczdamie, który przyjrzeli się jej za pomocą teleskopu rentgenowskiego XMM-Newton dostrzegli, że w zakresie rentgenowskim gwiazda intensywnie świeci i jest zanurzona w gęstej, zielonej mgławicy gazu neonowego.
Najprawdopodobniej jest to obiekt, który powstał w wyniku zderzenia dwóch białych karłów, które ku zaskoczeniu naukowców nie doprowadziło do zniszczenia obu elementów, a powstania nowego, masywniejszego.
Dokładniejsze pomiary wskazują jednak, że gwiazda jest bardzo niestabilna i w ciągu kolejnych zaledwie 10 000 lat wyczerpie swoje zapasy paliwa i zapadnie się w gwiazdę neutronową. Można zatem powiedzieć, że dwie martwe już gwiazdy łącząc się ze sobą, zmartwychwstały na chwilę, aby jeszcze raz zapłonąć przed ostatecznym końcem życia. Lepiej tak, niż po cichu, niezauważenie.
https://spidersweb.pl/2021/01/j005311-g ... ombie.html
Załączniki
W zderzeniu dwóch białych karłów powstała gwiazda zombie. Jakby tego było mało, świeci na zielono.jpg
Paweł Baran
Posty: 7468
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 9 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Możliwe występowanie życia na jednym z księżyców Urana
Autor: robertAnd (2021-01-12)
Zespół naukowców z Massachusetts Institute of Technology twierdzi, iż księżyce Urana posiadają na swojej powierzchni słoną wodę, co oznacza, że mogą tam występować jakieś formy życia.
Do takich wniosków doszli astronomowie, po tym jak zbadali układ słoneczny za pomocą potężnych teleskopów oraz dzięki danym zebranym od sondy kosmicznej Voyager 2. Uran posiada 27 naturalnych satelitów, jednak naukowców interesuje tylko kilka z nich.
Podczas analizy zdjęć z 1986 roku, które zrobiła sonda Voyager 2, badacze zauważyli, że spośród wszystkich, 5 księżyców jest zbudowana w podobny sposób. Składają się z równych części lodu i skał, a na ich powierzchni występują liczne kratery. To może sugerować, że w głębi tych ciał niebieskich może znajdować się woda.
Możliwe, że może ona być naturalnym środowiskiem dla żyjących organizmów, które jednak mogą różnić się od tych, które znamy, które zamieszkują naszą planetę. Nawet najbardziej zaawansowane obecnie ludzkości teleskopy nie są w stanie potwierdzić przypuszczeń naukowców. Jedynie wysłanie sond badawczych na Uran i jego satelity może odpowiedzieć na pytanie, czy faktycznie może się tam znajdować życie.
Źródło: pixabay.com
Źródło:
https://earth-chronicles.com/space/scie ... e-life-on-
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/mozl ... ycow-urana
Załączniki
Możliwe występowanie życia na jednym z księżyców Urana.jpg
Możliwe występowanie życia na jednym z księżyców Urana2.jpg
ODPOWIEDZ