Wiadomości astronomiczne z internetu

Ciekawostki i postępy w dziedzinie astronomii

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Postprzez Paweł Baran » 22 maja 2020, o 07:12

NASA odkryła równoległy wszechświat? Nieprawda

2020-05-21.

Wiele publikacji sugerowało, iż naukowcy znaleźli dowody na istnienie równoległego wszechświata, w którym czas biegnie wstecz. Okazuje się, że to nieprawda.

W ciągu ostatnich dni pojawiły się publikacje, które sugerowały istnienie równoległego wszechświata z czasem płynącym wstecz. Teoria opierała się o eksperyment na Antarktydzie, który wykrył cząstki łamiące prawa fizyki. Okazuje się, że założenia nie są zgodne z prawdą.


Eksperyment NASA wykorzystywał szereg anten radiowych przymocowanych do balonu z helem, który leci nad Antarktydą na wysokości 37 tys. metrów. Na takiej wysokości anteny mogą pozyskiwać dane z kosmosu, a także wykrywać cząstki wysokoenergetyczne zwane neutrinami. W ciągu kilku ostatnich lat projekt wykrył wiele cząstek wpadających w Ziemię pod dziwny kątem.
Opisywane zdarzenie działa wbrew znanym nam prawom i daje naukowcom element do rozważań oraz dalszych badań. Doniesienia o wykryciu równoległego wszechświata z czasem płynącym wstecz bez oficjalnego potwierdzenia lub dodatkowych publikacji to nic innego, jak problem komunikacyjny pomiędzy nauką a społeczeństwem.
Dowodów nie ma, jednak ciekawe dane znajdują się na horyzoncie.

Źródło: INTERIA


Nie istnieje Wszechświat z czasem płynącym wstecz /123RF/PICSEL


https://nt.interia.pl/technauka/news-na ... Id,4508323
Załączniki
NASA odkryła równoległy wszechświat Nieprawda.jpg
Paweł Baran
 
Posty: 4194
Dołączył(a): 9 lut 2019, o 14:58

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Postprzez Paweł Baran » 22 maja 2020, o 07:15

NASA wywołała kolejny pożar w kosmosie. Jego skutki zaskoczyły naukowców [FILM]
2020-05-21.
Amerykanie intensywnie przygotowują się do powrotu na Księżyc. Jednym z kluczowych projektów programu Artemis jest zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom przyszłych baz. Dlatego powstał eksperyment z ogniem.
Na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej przeprowadzono już 1700 najróżniejszych eksperymentów, które przyczyniły się do szybszego rozwoju technologii, z jakimi każdy z nas styka się każdego dnia. Dzięki nim będzie można też zadbać o zdrowie i bezpieczeństwo kosmicznych turystów oraz przyszłych kolonizatorów Księżyca i Marsa.
Kilka dni temu, NASA zainicjowała eksperyment noszący nazwę Saffire IV. W jego trakcie, naukowcy wywołali pożar na pokładzie statku towarowego Cygnus, który odłączył się od ISS i udał w stronę ziemskiej atmosfery. Pozwoli on poznać wszystkie zagadki rozprzestrzeniania się ognia na pokładach załogowych kapsuł i statków.
Podczas eksperymentu Saffire IV, naukowcy spalili próbkę tkaniny SIBAL, złożonej z 75% bawełny i 25% włókna szklanego. Gdy płomień rozprzestrzenia się wkrótce po zapłonie, widać jasne plamki świecące na szmatce.
Cygnus został wyposażony w liczne czujniki wykrywające poziomy tlenu i dwutlenku węgla, stężenie i objętość dymu oraz temperatury, w różnych miejscach pojazdu. Wewnątrz zamontowano cztery kamery, które pokazują rozmiar i rozprzestrzenianie się płomienia w trybie rzeczywistym. Naukowcy dowiedzieli się również, że rozmiar statku kosmicznego miał większy wpływ na ogień niż wcześniej przewidywano. Te cenne wskazówki pozwolą zbudować o wiele bezpieczniejsze pojazdy.
Jakiś czas temu przeprowadzono eksperyment noszący nazwę Flex-2. Polegał on na wytworzeniu kuli ognia w warunkach mikrograwitacji na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Płomień został zainicjowany za pomocą małej kropli etanolu. Na poniższym filmie możecie zobaczyć powstającą kulę ognia, która chwilę później zaczyna się przemieszczać, przy tym wyglądając jak kijanka.
Płomienie w kosmosie tworzą się i rozpraszają w zupełnie inny sposób, niż ma to miejsce na powierzchni naszej planety. Jest to związane z charakterystyką mikrograwitacji. Na Ziemi chłodnie powietrze opada, natomiast gorące gazy unoszą się. W warunkach nieważkości nie zachodzą takie procesy, więc gazy przybierają postać sferyczną. Oczywiście, cały czas mówimy tutaj o zamkniętych pomieszczeniach, a nie samej przestrzeni kosmicznej, gdzie panuje próżnia i nie może dojść do wybuchu pożaru.
Tego typu badania mają pomóc NASA w opracowaniu lepszych systemów wykrywania i tłumienia pożarów w kosmosie oraz w zbadaniu, jak mikrograwitacja i ograniczona ilość tlenu wpływają na rozmiar płomieni. Jeśli poważnie myślimy o załogowych lotach na Księżyc, Marsa, Wenus i planetoidy, to ochrona astronautów przed pożarem, który mógłby wybuchnąć na pokładach statków w czasie długich misji, jest najwyższym priorytetem.
Źródło: GeekWeek.pl/NASA / Fot. NASA
TechNewsy - odcinek 18

NASA's Spacecraft Fire Safety Demonstration Project, Saffire IV

https://www.geekweek.pl/news/2020-05-21 ... wcow-film/

https://www.youtube.com/watch?time_cont ... e=emb_logo
Załączniki
NASA wywołała kolejny pożar w kosmosie. Jego skutki zaskoczyły naukowców [FILM].jpg
Paweł Baran
 
Posty: 4194
Dołączył(a): 9 lut 2019, o 14:58

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Postprzez Paweł Baran » 22 maja 2020, o 07:21

Za tydzień start astronautów w statku SpaceX! Wszystko co musisz wiedzieć o tym locie
2020-05-21
Już 27 maja firma SpaceX przeprowadzi pierwszą misję załogową. Z kosmodromu na Florydzie na rakiecie Falcon 9 wystartuje statek Crew Dragon z parą astronautów na pokładzie. Celem misji będzie Międzynarodowa Stacja Kosmiczna.

Pierwsza amerykańska misja załogowa od zakończenia programu wahadłowców w 2011 roku
8 lipca 2011 r. z przylądka Cape Canaveral na Florydzie po raz ostatni w historii wystartował amerykański prom kosmiczny. Wahadłowiec Atlantis wyniósł wtedy do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej czterech astronautów.
Po tej misji zadanie wynoszenia załóg do stacji ISS przejęła w całości Rosja. Przez ostatnich 9 lat na pokład stacji można było się dostać tylko za pomocą lotu rakietą Sojuz, na statku o tej samej nazwie.
Aby przywrócić możliwości wynoszenia astronautów przez amerykańskie systemy NASA ogłosiła Komercyjny Program Załogowy (ang. Commercial Crew Program). Prywatne przedsiębiorstwa miały zbudować dla agencji systemy, które NASA wykorzystywałaby, wykonując misje do ISS.

Czym jest Komercyjny Program Załogowy?
Komercyjny Program Załogowy został ogłoszony w 2010 roku. Po kilku fazach opracowywania i rozwoju projektów w 2014 roku kontrakty przyznano dwóm firmom: Boeing i SpaceX.
SpaceX astronautów będzie wynosił w statku Crew Dragon - ulepszonej, załogowej wersji statku towarowego Dragon, który jest teraz wykorzystywany do misji zaopatrzeniowych do stacji. Crew Dragon będzie wynoszony na orbitę przez rakietę Falcon 9, również należącą do firmy SpaceX.
Boeing misje załogowe będzie realizował przy użyciu statku Starliner. Statek będzie wynoszony przez rakietę Atlas V, należącą do konsorcjum rakietowego United Launch Alliance.
Pierwsze loty programu były po jego ogłoszeniu planowane już na 2015 r. Niestety niewystarczające finansowanie i problemy techniczne w budowie i testach przyczyniły się do znaczących opóźnień. Na pierwszy lot załogowy musieliśmy czekać do 2020 r.

Co działo się przed misją Demo-2
Aby uzyskać certyfikację na kontraktowe loty obie firmy muszą wykonać misje demonstracyjne: jedną bez załogi i drugą z załogą na pokładzie. Firma SpaceX wykonała bezzałogową misję demonstracyjną Demo-1 2 marca 2019 r. i zakończyła się ona sukcesem. Boeing podobną misję wykonał 20 grudnia 2019 r., jednak szereg usterek technicznych spowodował, że statek Starliner nie zadokował do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i misja będzie musiała być powtórzona w drugiej połowie 2020 r.
SpaceX też nie uniknął problemów. Po udanej bezzałogowej misji demonstracyjnej firma przygotowywała się do testu awaryjnego oddzielania się statku podczas lotu rakietowego. 20 kwietnia podczas testu systemu napędowego statku (tego samego egzemplarza, który wykonał misję Demo-1) doszło do eksplozji, która całkowicie zniszczyła kapsułę. Okazało się, że przyczyną wybuchu była wadliwa uszczelka w awaryjnym systemie napędowym.
Ten techniczny problem jak i kilka innych (np. związany ze spadochronami) spowodował kolejne miesiące opóźnień. W końcu 19 stycznia 2020 r. SpaceX wykonał udany test systemu ucieczkowego podczas lotu na rakiecie. Test ten otworzył furtkę do planowania pierwszej misji załogowej, która zostanie przeprowadzona już 27 maja 2020 r.

Dlaczego ten start zapisze się do historii astronautyki?
Do tej pory na świecie tylko trzy państwa wyniosły astronautów w przestrzeń kosmiczną: Rosja, Stany Zjednoczone oraz Chiny. SpaceX stanie się pierwszą prywatną firmą, która tego dokona.
Co więcej będzie to pierwszy debiut amerykańskiego systemu załogowego od debiutu wahadłowca kosmicznego w 1981 r., a więc od 39 lat! Statek Crew Dragon zapisze się w historii jako piąty amerykański załogowy statek kosmiczny, po statkach Mercury, Gemini, Apollo i wahadłowcach.

Kto poleci w tej misji?
W misji Demo-2 weźmie udział dwóch doświadczonych astronautów NASA.
Douglas Hurley - weteran dwóch lotów wahadłowców. Służył jako pilot myśliwców i pilot testowy w Korpusie Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych. Wylatał ponad 5500 godzin na ponad 25 różnych samolotach. Astronautą NASA został w 2000 r. Brał udział w misjach STS-127 (2009 r.) i STS-135 (2011 r. - ostatniej misji programu).
Robert Behnken - również weteran dwóch misji wahadłowców (STS-123 w 2008 r. i STS-130 w 2010 r.). Ukończył doktorat z Inżynierii Mechanicznej Politechniki Kalifornijskiej. Później ukończył Szkołę Pilotów Testowych Sił Powietrznych USA w Edwards, gdzie oblatywał F-22, jako główny inżynier testowy. Łącznie był pilotem na ponad 25 maszynach, przebywając w powietrzu ponad 1500 godzin.

Jak astronauci polecą na stację?
Astronauci polecą na Międzynarodową Stację Kosmiczną w statku Crew Dragon (nr seryjny: C206.1). Statek na niską orbitę okołoziemską wyniesie rakieta Falcon 9. Będzie to całkowicie nowy egzemplarz tej rakiety (z nowym dolnym stopniem o nr. seryjnym: 1058.1). Dolny stopień po oddzieleniu się od rakiety w locie wyląduje na barce na Oceanie Atlantyckim w celu ponownego wykorzystania do innej bezzałogowej misji.

Kiedy i skąd odbędzie się start?
Rakieta Falcon 9 wystartuje z astronautami 27 maja o 22:33 czasu polskiego. Start zostanie przeprowadzony z historycznego stanowiska LC-39A w kosmodromie Kennedy Space Center na Florydzie.

Co będzie działo się przed startem?
Chociaż rakieta z astronautami wystartuje o 22:33, to transmisja NASA z wydarzenia rozpocznie się już kilka godzin wcześniej. Astronauci zostaną przywiezieni pod platformę startową 3 godziny przed lotem. Do transportu astronautów zostanie użyty sportowy samochód elektryczny Tesla Model X. Tesla jest firmą należącą do Elona Muska, założyciela i dyrektora technicznego firmy SpaceX.
Po umieszczeniu astronautów w statku Crew Dragon 1 godzinę i 50 minut przed startem nastąpi zamknięcie włazu. Około 40 minut przed startem uzbrojony zostanie system ucieczkowy statku Crew Dragon i rozpocznie się tankowanie rakiety.
Jeżeli nie będzie problemów technicznych i dopisze pogoda to rakieta wzbije się w powietrze o 22:33. Okno startowe, czyli przedział w którym może zostać przeprowadzona misja jest natychmiastowe, a więc jeżeli start nie zostanie przeprowadzony o tej godzinie, to lot zostanie opóźniony do 30 maja.
Po około 9 minutach lotu statek Crew Dragon oddzieli się od górnego stopnia rakiety. W tym momencie statek będzie już na niskiej orbicie. Następnie statek przy użyciu systemu napędowego wykona serię manewrów, które stopniowo zbliżą go do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Już następnego dnia 28 maja statek przyleci do strefy ochronnej wokół Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i rozpocznie procedurę zbliżania. O 17:29 powinno nastąpić autonomiczne dokowanie do portu PMA-2 w amerykańskim module Harmony.
O 19:55 powinien zostać otwarty właz między statkiem i stacją. Parę astronautów powitają wtedy Chris Cassidy, Anatolij Iwaniszyn i Iwan Wagner.

Gdzie można oglądać start?
Start będzie transmitowany na kanale NASA TV, dostępnym na stronie NASA i platformie YouTube.

Jak długo astronauci zostaną na stacji?
Jeszcze nie wiadomo jak długo astronauci pozostaną na stacji. Wiemy tylko, że spędzą na jej pokładzie od 30 do 119 dni. Dokładny czas będzie znany później i będzie zależny od tego, w jakim stanie będzie statek załogowy Crew Dragon i jak postępować będą przygotowania do pierwszej misji kontraktowej Crew-1, która planowana jest jeszcze w 2020 r.

Opracował: Rafał Grabiański
Na podstawie: NASA/NSF/SpaceX

Więcej informacji:
• blog NASA dot. programu Commercial Crew Program
• specjalna strona NASA poświęcona misji Demo-2

Na zdjęciu tytułowym: Załoga Demo-2 pozująca przed plakatem Launch America po przylocie do Kennedy Space Center. Źródło: NASA/Bill Ingalls.
Start ostatniej misji wahadłowca Atlantis. Źródło: NASA/Bill Ingalls.

Start misji Demo-1. Źródło: SpaceX.

Astronauci misji Demo-2: Douglas Hurley i Robert Behnken. Źródło: NASA.

Rakieta Falcon 9 ze statkiem Crew Dragon ustawiana na stanowisku startowym do ostatnich testów przed startem. Źródło: Bill Ingalls/NASA.

https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/za ... -tym-locie
Załączniki
Za tydzień start astronautów w statku SpaceX Wszystko co musisz wiedzieć o tym locie.jpg
Za tydzień start astronautów w statku SpaceX Wszystko co musisz wiedzieć o tym locie2.jpg
Za tydzień start astronautów w statku SpaceX Wszystko co musisz wiedzieć o tym locie3.jpg
Za tydzień start astronautów w statku SpaceX Wszystko co musisz wiedzieć o tym locie4.jpg
Za tydzień start astronautów w statku SpaceX Wszystko co musisz wiedzieć o tym locie5.jpg
Paweł Baran
 
Posty: 4194
Dołączył(a): 9 lut 2019, o 14:58

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Postprzez Paweł Baran » 22 maja 2020, o 07:22

V edycja Konkursu o Staż – Rozwój Kadr sektora kosmicznego
2020-05-21.
W dniu 18 maja 2020 r. wystartował I etap konkursu o staż w ramach projektu „Rozwój kadr sektora kosmicznego”. Jest to już V edycja konkursu organizowanego przez Agencję Rozwoju Przemysłu S.A. (ARP) wraz ze Związkiem Pracodawców Sektora Kosmicznego (ZPSK). Konkurs skierowany jest do absolwentów i młodych naukowców.
Celem konkursu jest kształcenie i rozwój młodej kadry w sektorze kosmicznym oraz wsparcie transferu wiedzy pomiędzy uczelniami a firmami sektora kosmicznego. W tegorocznej edycji udział weźmie 15 podmiotów z Polski.
W pierwszym etapie Konkursu zakwalifikowanych zostało 15 firm działających w sektorze kosmicznym: BitByBit, Creotech Instruments, InPhoTech, ITTI, KOMES, KP Labs, N7 Space, PIAP Space, QWED, Scanway, Semicon, Sieć Badawcza Łukasiewicz - Instytut Lotnictwa, SYDERAL Polska, Thorium Space oraz Wojskowe Zakłady Elektroniczne. Dodatkowo firma Creotech Instruments zadeklarowała chęć przyjęcia dwóch dodatkowych stażystów wybranych z pośród nadesłanych zgłoszeń poza organizowanym konkursem. Szczegóły dotyczące profili poszukiwanych kandydatów dostępne są na stronie: space.biz.pl.
Drugi etap konkursu dedykowany jest absolwentom z tytułem magistra, inżyniera lub magistra inżyniera, osobom z otwartym przewodem doktorskim oraz młodym naukowcom z tytułem magistra, inżyniera lub magistra inżyniera, doktora nauk technicznych, społecznych lub ekonomicznych, którzy nie ukończyli 35. roku życia. Etap ten zakończy się 19 czerwca 2020 roku.
Nagrodami w V edycji Konkursu o Staż – Rozwój Kadr sektora kosmicznego są sześciomiesięczne staże w firmach, instytutach badawczych sektora kosmicznego w Polsce. Przyszły stażysta będzie zatrudniony na umowę zlecenie przy wynagrodzeniu od 4 do 5 tys. zł brutto.
Udział w konkursie opłaca się wszystkim uczestnikom, ponieważ mogą zaprezentować się swoim przyszłym pracodawcom. W poprzednich edycjach konkursu ok. 80% laureatów znalazło zatrudnienie na stałe w firmach, w których wcześniej odbywali staż.
Organizatorzy proszą zainteresowane osoby o przesłanie swoich Curriculum Vitae (CV) na elektroniczny adres poczty Biura Związku Pracodawców Sektora Kosmicznego: biuro@space.biz.pl, do dnia 19 czerwca 2020 roku do godz. 16.00 z tematem maila KONKURS O STAŻ.
Szczegółowe informacje o programie oraz wszelkie dokumenty konkursowe dostępne są na stronie Związku Pracodawców Sektora Kosmicznego.
Od 23 czerwca do 31 lipca z uczestnikami konkursu będą odbywały się rozmowy konkursowe.
31 sierpnia br. nastąpi ogłoszenie wyników konkursu. A już 1 września 2020 laureaci będą mogli rozpocząć staż. Por=trwa on do 28 lutego 2021 r.
Źródło: ARP
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/v- ... osmicznego
Załączniki
V edycja Konkursu o Staż – Rozwój Kadr sektora kosmicznego.jpg
Paweł Baran
 
Posty: 4194
Dołączył(a): 9 lut 2019, o 14:58

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Postprzez Paweł Baran » 22 maja 2020, o 07:25

Życie na Marsie wciąż może istnieć, ale musimy go szukać głęboko pod ziemią
2020-05-21.
Badania Czerwonej Planety prowadzone są już od blisko pół wieku, jednak do tej pory nie udało nam się odkryć tam jakiejkolwiek formy życia, ale to nie świadczy o tym, że planeta ta jest całkowicie jałowego i tam go nie ma.
Jednak astrobiolodzy nie tracą nadziei i wieszczą, że życie na Marsie istniało lub nadal istnieje, ale nie na powierzchni, a głęboko pod nią. Tak twierdzi m.in. Michael Finney, współzałożyciel The Genome Partnership i naukowiec pracujący dla NASA. Do tej pory wszystkie misje badawcze, realizowane za pomocą sond kosmicznych, łazików i próbników, były prowadzone na powierzchni planety. To wieki błąd, ponieważ na powierzchni panują bardzo niegościnne warunki do istnienia znanego nam życia.
Naukowiec twierdzi, że jeśli łaziki i sondy kosmiczne dostarczyły nam wiele przesłanek świadczących o tym, że kiedyś na planecie tej występowały dogodne warunki do rozkwitu życia, to naprawdę tak było. Później nastąpiły globalne zmiany, które sprawiły, że dziś Mars na pierwszy rzut oka wygląda jak jedna wielka jałowa pustynia. To bardzo mylne wrażenie.
Finney uważa jednak, że jeśli jakieś formy życia kiedyś zamieszkiwały Czerwoną Planetę, to tak jest po dziś dzień. Co ciekawe, bez względu na aktualnie panujące tam warunki. Na Marsie występują ekstremalnie wysokie i niskie temperatury, a także posiada on szczątkową atmosferę, więc panuje tam wysokie promieniowanie.
Naukowcy sądzą, że proste formy życia skryły się na skałach, które zostały przykryte pyłem powstałym po uderzeniach meteorytów, a znajdziemy je głęboko pod ziemią, gdzie mogą stanowić wielkie oazy życia. Eksperci przeprowadzili nawet kilka eksperymentów, podczas których sprawdzili, czy związki biologiczne mogły przetrwać uderzenia meteorytów i promieniowanie kosmiczne. Okazało się, że tak.
Oczywiście długołańcuchowe węglowodory, występujące m.in. u glonów, uległy degradacji w takim stopniu, że nie udało się ich wykryć. Jednak już węglowodory aromatyczne, obecne choćby u roślin wyższych, przetrwały eksperyment niemal nietknięte.
Te badania sugerują więc, że powinniśmy zmienić nasze myślenie o potencjalnym życiu na Czerwonej Planecie, a plany przyszłych misji eksploracyjnych skierować na odwierty. Najnowsza sonda InSight, która obecnie bada Marsa, ma dostarczyć nam cennych informacji o aktywności geologicznej planety. Jeśli takowa wciąż występuje i wnętrze planety jest ciepłe, to możemy zakładać, że organizmy żywe wykorzystają ten fakt.
Wyobraźnię rozpalają również niedawne badania prowadzone przez naukowców z NASA. Okazuje się, że Czerwona Planeta jest przyjazna rozwojowi życia opartym na tlenie, jakie znamy na Ziemi. Odkryto tam bowiem ogromne pokłady tlenu zgromadzone w solankach pod powierzchnią planety. Jest to kolejna przesłanka sugerująca, że jeśli na Marsie wciąż znajdują się istoty żywe, to powinniśmy szukać ich właśnie pod powierzchnią, gdzie panują idealne dla nich warunki.
„Czy na Marsie znajdują się ślady życia?. Nie wiemy, ale te wyniki mówią nam, że jesteśmy na dobrej drodze do poznania tej zagadki” - powiedział Michael Meyer, główny naukowiec w NASA Mars Exploration Program. Najbliższa misja łazika i drona w ramach Mars 2020, która rozpocznie się za dwa miesiące, powinna zaowocować kolejnymi niezwykłymi odkryciami. Być może w końcu uda się ostatecznie potwierdzić powyższe przypuszczenia.
Źródło: GeekWeek.pl/Space.com / Fot. NASA
https://www.geekweek.pl/news/2020-05-21 ... od-ziemia/
Załączniki
Życie na Marsie wciąż może istnieć, ale musimy go szukać głęboko pod ziemią.jpg
Życie na Marsie wciąż może istnieć, ale musimy go szukać głęboko pod ziemią2.jpg
Paweł Baran
 
Posty: 4194
Dołączył(a): 9 lut 2019, o 14:58

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Postprzez Paweł Baran » 22 maja 2020, o 07:26

Space Apps COVID-19 Challenge
2020-05-21. Wojciech Leonowicz
NASA wraz z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA) i Japońską Agencją Eksploracji Kosmicznej (JAXA) zapraszają programistów, przedsiębiorców, naukowców, projektantów, gawędziarzy, twórców, konstruktorów, artystów i technologów do udziału w wirtualnym hackatonie.
Wydarzenie odbędzie się w dniach 30-31 maja br. Uczestnicy z całego świata będą mieli 48 godzin na zebranie wirtualnych zespołów i wykorzystanie danych satelitarnych do opracowania rozwiązań problemów związanych z pandemią COVID-19. Wyzwania będą obejmowały różne obszary: od badań koronawirusa, który powoduje COVID-19 i jego rozprzestrzenianie się, przez wpływ choroby na naszą planetę po badanie aspektów ekonomicznych.
Rejestracja uczestników jest już otwarta. W dniach poprzedzających hackathon będzie można porozmawiać z innymi uczestnikami i znaleźć członków drużyny za pośrednictwem strony internetowej organizatorów.
Space Apps COVID-19 Challenge to specjalna edycja corocznego Space Apps Challenge NASA, tj. międzynarodowego hackathonu, który odbywa się w październiku. Od 2012 r. zespoły korzystają z bezpłatnych i otwartych danych NASA do rozwiązania realnych problemów na Ziemi i w przestrzeni kosmicznej. Space Apps 2019 to ponad 29 000 uczestników podczas 225 wydarzeń w 71 krajach, którzy opracowali 2000 rozwiązań, każde w ciągu jednego weekendu. Ta inicjatywa NASA została zorganizowana we współpracy z Booz Allen Hamilton, Mindgrub i SecondMuse. Następne wyzwanie Space Apps odbędzie się w dniach 2-4 października 2020 r.
Rejestracja oraz więcej informacji znajduje się na stronie: https://covid19.spaceappschallenge.org/
https://kosmonauta.net/2020/05/space-ap ... challenge/
Załączniki
Space Apps COVID-19 Challenge.jpg
Paweł Baran
 
Posty: 4194
Dołączył(a): 9 lut 2019, o 14:58

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Postprzez Paweł Baran » 23 maja 2020, o 21:31

Robo-pszczoły od NASA były w kosmicznym domu i niedługo polecą na Marsa [FILM]
2020-05-22.
Coraz więcej dziwnych robotów pojawia się w kosmosie, na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Musimy przegotować się na fakt, że to właśnie inteligentne maszyny w przyszłości będą za nas eksplorowały daleki kosmos.
Taka idea przyświeca właśnie Amerykańskiej Agencji Kosmicznej, która stawia na roboty i zamierza z ich pomocą ułatwić życie astronautom i przyszłym kolonizatorom Księżyca, Marsa i planetoid. Na dobry początek, już w przyszłym roku na Czerwonej Planecie pojawi się pierwszy w historii dron. A to dopiero początek, bo agencja chce wystać tam całą flotę bardzo ciekawych urządzeń latających, które nie tylko będą poruszały się w atmosferze, ale również wewnątrz baz.
Futurolodzy uważają, że tego typu urządzenia będą w niedalekiej przyszłości zdolne do nadzorowania całych kosmicznych kolonii, a nawet same organizować wyprawy w odległy kosmos. Na razie co jakiś czas coraz to nowe wynalazki pojawiają się na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, która jest idealnym środowiskiem do przeprowadzania najróżniejszych testów tego typu technologii.
Agencja wysłała na ISS na pokładzie kapsuły Cygnus kilka nowych robotów, w ramach projektu Astrobee. Są to urządzenia w kształcie kostek, ale astronauci nazywają je robo-pszczołami lub astro-pszczołami, ponieważ ich rolą będzie przemieszczanie się po obiekcie i monitorowanie wszystkiego tego, co się w nim dzieje. Dosłownie jakby były pszczołami i latały od kwiatka do kwiatka.
Trzy roboty Honey, Bumble i Queen przez kilka miesięcy były testowane przez astronautkę Anne McClain. Plan jest taki, że urządzenia będą uczyły się nowych rzeczy, by z czasem stać się jak najbardziej praktyczne w przyszłych misjach kosmicznych. Pierwszymi ich zadaniami było nasłuchiwanie dźwięków pracy urządzeń, by wykryć spadki wydajności lub zbliżające się awarie.
Ale to nie wszystko, przeprowadziły też skanowanie wszystkich przedmiotów znajdujących się na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Przedmioty są wyposażone w znaczniki RFID, a roboty dysponują skanerami je wykrywającymi i identyfikującymi. Astronauci z ich pomocą będą szybko, łatwo i dokładnie dokonywać inwentaryzacji w swoim kosmicznym domu, np. po przybyciu statków towarowych z zapasami.
Dwie robo-pszczoły wykorzystują elektryczny wentylator do przemieszczania się w środowisku mikrograwitacji, a także posiada sześć kamer, które używane są zarówno do nawigacji, jak i do stworzenia trójwymiarowej mapy ISS. Gdy już to uczynią, będą mogły swobodnie wykonywać powierzone im nawet najbardziej trudne zadania.
Przy okazji robotów w kosmosie, warto tutaj zaznaczyć, że nie są to jedyne tego typu urządzenia, które są lub będą testowane na ISS. ESA posiada na orbicie robota w kształcie kuli o nazwie CIMON-2, a NASA niedługo wyśle tam również cały oddział nadmuchiwanych robotów. Chociaż wyglądają one groteskowo, to jednak są przeznaczone do wykonywania najbardziej skomplikowanych czynności (zobacz tutaj).
Źródło: GeekWeek.pl/NASA / Fot. NASA
NASA's New Flying Robots Will Be Busy Bees

https://www.geekweek.pl/news/2020-05-22 ... arsa-film/

https://www.youtube.com/watch?v=g8WYaaG ... e=emb_logo
Załączniki
Robo-pszczoły od NASA były w kosmicznym domu i niedługo polecą na Marsa [FILM].jpg
Paweł Baran
 
Posty: 4194
Dołączył(a): 9 lut 2019, o 14:58

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Postprzez Paweł Baran » 23 maja 2020, o 21:33

Japońskie działo plazmowe raz na zawsze rozwiąże problem kosmicznych śmieci
2020-05-22.
Kosmiczne śmieci spędzają sen z powiek świata przemysłu kosmicznego. Różne agencje kosmiczne i prywatne firmy mają pomysły na poradzenie sobie z tym problemem. I dobrze, bo to poważne zagrożenie dla ludzkości.
W tej chwili na ziemskiej orbicie znajduje się 21 tysięcy kosmicznych śmieci o wielkości ponad 10 centymetrów i setki tysięcy mniejszych, które poruszają się z prędkością ok. 7 km/s. Stanowią one wielkie zagrożenie dla dla rakiet udających się w misje w kosmos, już znajdujących się na orbicie instalacji, a nawet programów kosmicznych na Księżyc i Marsa.
Innowacyjny pomysł na ograniczenie problemu kosmicznych śmieci ma zespół naukowców z Japonii i Australii. Projekt został zaprezentowany w ubiegłym roku, ale teraz dowiadujemy się więcej na jego temat. Okazuje się, że technologia ta zaprojektowana kilka lat temu i miała posłużyć do neutralizacji kosmicznej skały zagrażającej naszej planecie. Jednak ostatecznie zostanie ona wykorzystana w bardziej aktualnym problemie.
Opracowane przez naukowców specjalne działo będzie wysyłało w kierunku śmieci wiązki jonów w postaci plazmy. Nada im ona prędkość i skieruje je w stronę ziemskiej atmosfery, gdzie po jakimś czasie spłoną i przestaną zagrażać instalacjom i misjom kosmicznym.
Jedynym problemem, na jaki natrafili naukowcy przy budowie swojego systemu, był efekt odrzutu satelity po każdym użyciu działa. Inżynierowie poradzili sobie z tym, wykorzystując technologię silnika jonowego wytwarzającego w cewce pole elektromagnetyczne. Miesza się ono z prądem elektrycznym i umożliwia pełną kontrolę nad kierunkiem wyrzutu plazmy. W ten sposób można jednocześnie wystrzelić ją z jednej dyszy w dwóch kierunkach, w stronę kosmicznego śmiecia i utrzymać satelitę w miejscu.
Naukowcy przeprowadzili testy funkcjonowania takiego innowacyjnego systemu w laboratoriach i efekt przeszedł ich wszelkie oczekiwania. Teraz chcą oni sprawdzić działanie swojej technologii w kosmosie. Co ciekawe, niedawno Rosjanie zaproponowali neutralizację kosmicznych śmieci za pomocą potężnego działa laserowego bezpośrednio z powierzchni Ziemi.
Źródło: GeekWeek.pl/Popular Mechanics / Fot. Mihály Zentai/ArtStation
Japończycy chcą niszczyć kosmiczne śmieci za pomocą działa plazmowego. Fot. Kazunori Takahashi.

https://www.geekweek.pl/news/2020-05-22 ... ch-smieci/
Załączniki
Japońskie działo plazmowe raz na zawsze rozwiąże problem kosmicznych śmieci.jpg
Japońskie działo plazmowe raz na zawsze rozwiąże problem kosmicznych śmieci2.jpg
Paweł Baran
 
Posty: 4194
Dołączył(a): 9 lut 2019, o 14:58

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Postprzez Paweł Baran » 23 maja 2020, o 21:35

Astronomowie uzyskali obraz struktury wskazującej na narodziny planety
2020-05-22.
Naukowcy uzyskali obraz miejsca, w którym rodzi się planeta. Obserwacje wykonano przy pomocy teleskopów VLT i ALMA, zdjęcia opublikowało Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Obecnie znanych jest już ponad 4 tysiące planet pozasłonecznych (egzoplanet). Naukowcy wiedzą, że planety rodzą się w dyskach pyłowo-gazowych otaczających młode gwiazdy, gdy zimny gaz i pył grupują się razem, tworząc zgęszczenia. Niestety, wczesne etapy powstawania planet wciąż nie są zbyt dobrze poznane.
Aby uchwycić na zdjęciach moment formowania się planet, trzeba obserwować bardzo młode systemy gwiazdowe. Jednak do tej pory nie dysponowano na tyle ostrymi i dokładnymi zdjęciami dysków wokół młodych gwiazd, aby dostrzec na nich strukturę wskazującą miejsce, w którym niemowlęca planeta przychodzi na świat.
Teraz wreszcie udało się uzyskać taki obraz dla systemu AB Aurigae, odległego od nas o 520 lat świetlnych. Na zdjęciu widać spirale gazu i pyłu wokół gwiazdy, tworzone przez planetę, która „wypycha” gaz i wywołuje zaburzenia podobne trochę do śladu łodzi płynącej po jeziorze. Gdy planeta krąży wokół gwiazdy, fale te uzyskują kształt spiralnego ramienia.
Na obrazach uzyskanych przy pomocy sieci radioteleskopów Atacama Large Millimeter/submillimeter Array (ALMA) naukowcy dostrzegli dwa spiralne ramiona gazu blisko gwiazdy, położone w wewnętrznym obszarze dysku okołogwiazdowego. Następnie w 2019 roku i na początku 2020 roku Anthony Boccaletti z Observatoire de Paris, PSL University (Francja), wraz ze swoim zespołem astronomów z Francji Tajwanu, Stanów Zjednoczonych i Belgii, uzyskał lepszy obraz dysku, używając instrumentu SPHERE na teleskopie VLT, należącym do Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO).
Nowe zdjęcia potwierdziły istnienie spiralnych ramion oraz dostrzeżono „supeł”, który wskazuje na miejsce zachodzących procesów powstawania planety. „Supeł” znajduje się mniej więcej w takiej odległości od gwiazdy AB Aurigae, jak Neptun od Słońca.
„Supeł jest spodziewany na podstawie niektórych modeli teoretycznych powstawania planet. Odpowiada połączeniu dwóch spiral – jednej wijącej się do wewnątrz orbity planety, a drugiej ekspandującej na zewnątrz – które łącza się w miejscu istnienia planety. Spirale pozwalają gazowi i pyłowi z dysku na akrecję na formującą się planetę i jej wzrost” tłumaczy Anne Dutrey z LAB, współautorka badań.
Jak wskazują badacze, nowy obraz z instrumentu SPHERE to najdokładniejsze jak dotąd zdjęcie systemu AB Aurigae.
Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie naukowym „Astronomy & Astrophysics”. Więcej - na stronach:
https://www.eso.org/public/poland/news/eso2008
https://www.eso.org/public/archives/rel ... o2008a.pdf (PAP)
cza/ zan/
Fot. Fotolia

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/ ... anety.html
Załączniki
Astronomowie uzyskali obraz struktury wskazującej na narodziny planety.jpg
Paweł Baran
 
Posty: 4194
Dołączył(a): 9 lut 2019, o 14:58

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Postprzez Paweł Baran » 23 maja 2020, o 21:36

Kosmiczne lasery NASA od 16 lat badają ubytki pokrywy lodowej Ziemi
2020-05-22.
NASA podsumowała zmiany w grubości pokrywy lodowej na Grenlandii i Antarktyce między 2003 i 2019 rokiem. Obserwacje dokładnych zmian były możliwe dzięki działaniu satelitów ICESat i ICESat-2.
Amerykańska agencja kosmiczna NASA przeanalizowała dane zgromadzone przez satelitę ICESat-2 od jego startu w 2018 r. i dane z jego poprzednika, satelity ICESat, który działał w latach 2003-2009.
Z pomiarów tych wynika, że utrata lodu w Antarktyce i Grenlandii odpowiada za podniesienie poziomu wód oceanicznych o 14 mm w ciągu ostatnich 16 lat. To prawie jedna trzecia całkowitego wzrostu poziomu wód obserwowanego w tym okresie na świecie.
Grenlandia traci rocznie średnio 200 Gt lodu, a Antarktyka 118 Gt. Co ciekawe we wschodniej Antarktyce lodu w tym okresie przybyło, jednak są to małe wielkości, przyćmione ogromnymi stratami na zachodniej półkuli. Wyniki opisywanych tu analiz opublikowano 30 kwietnia br. w czasopiśmie Science.
Laserowy wysokościomierz na satelicie ICESat-2 jest w stanie wysyłać 10 000 pulsów światła w ciągu sekundy i mierzyć czas potrzebny na jego odbicie przez powierzchnię z dokładnością jednej miliardowej sekundy. To umożliwia wykonanie map pokrywy lodowej z dokładnością do 2,5 cm. Naukowcy porównali teren zmierzony przez satelitę ICESat i ICESat-2 i uzyskali dziesiątki milionów miejsc, gdzie obserwacje były wykonywane przez oba satelity. To pozwoliło dokonać porównania.
Dodatkowo opracowano model, który pozwolił naukowcom ocenić zmiany w masie lodu, mając do dyspozycji pomiary zmian objętości. Model umożliwia wyliczenie gęstości pokrywy lodowej w danym miejscu.
Opisywane badanie jest pierwszym, które używa techniki pomiaru laserowego do pomiarów zarówno lodu kontynentalnego jak i lodowców szelfowych, czyli dryfujących części lądolodu. Jest to możliwe z uwagi na wysoką dokładność pomiaru z satelitów ICESat.
Utrata lodu z lodowców szelfowych nie wpływa co prawda na podnoszenie się poziomu wód w oceanach, ale ma negatywny wpływ na stabilność lodowców brzegowych znajdującymi się za nimi.

Na podstawie: NASA/Science
Opracował: Rafał Grabiański

Więcej informacji:
• strona satelity ICESat-2
• artykuł NASA opisujący badania
• artykuł "Pervasive ice sheet mass loss reflects competing ocean and atmosphere processes"

Na zdjęciu: Półwysep Antarktyczny z lotu ptaka. Źródło: NASA/K. Ramsayer
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/ko ... owej-ziemi
Załączniki
Kosmiczne lasery NASA od 16 lat badają ubytki pokrywy lodowej Ziemi.jpg
Paweł Baran
 
Posty: 4194
Dołączył(a): 9 lut 2019, o 14:58

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wiadomości astronomiczne z internetu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron