Wiadomości astronomiczne z internetu

Ciekawostki i postępy w dziedzinie astronomii
Paweł Baran
Posty: 6628
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 5 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Astronomowie użyli sztucznej inteligencji do odkrycia wielu nowych planet
Autor: M@tis (14 Wrzesień, 2020)
Sztuczna inteligencja może zrewolucjonizować badania kosmosu. Przekonali się o tym astronomowie z Departamentu Fizyki na Uniwersytecie Warwick, którzy we współpracy z Instytutem Alana Turinga stworzyli algorytm uczenia maszynowego. Z jego pomocą po raz pierwszy odkryto 50 nowych egzoplanet.
Poszukiwania planet pozasłonecznych trwają od bardzo dawna, lecz dopiero w 1995 roku, astronomowie odkryli pierwszą egzoplanetę - gorącego jowisza 51 Pegasi b, znanego również pod nazwą Dimidium. Od tego czasu, naukowcy bardzo aktywnie poszukują kolejnych światów. Na dzień dzisiejszy odkryliśmy ponad 4 200 planet pozasłonecznych i ponad 5 tysięcy kandydatów na planety.
Potencjalne egzoplanety wymagają dalszej obserwacji, aby upewnić się, że wykryte przez teleskopy kosmiczne spadki światła odległych gwiazd faktycznie świadczą o obecności planet, a nie są efektem jakiegoś innego zjawiska lub błędu. Aby ułatwić swoją pracę, astronomowie postanowili skorzystać ze sztucznej inteligencji.
Algorytmy uczenia maszynowego mogą uczyć się na podstawie wcześniejszych doświadczeń i stopniowo zwiększać swoją dokładność. Brytyjscy naukowcy stworzyli taki algorytm i wyszkolili go, udostępniając mu dwa duże zestawy danych, pozyskanych dzięki Kosmicznemu Teleskopowi Keplera. Jeden zestaw zawierał dane dotyczące potwierdzonych egzoplanet, natomiast w drugim umieszczono „fałszywie dodatnie” przypadki.
Wytrenowany algorytm został następnie wykorzystany do analizy danych z niepotwierdzonymi kandydatami na egzoplanety. Rezultatem tego eksperymentu było potwierdzenie istnienia 50 nieznanych wcześniej planet pozasłonecznych, w tym niewielkich planet mniejszych od Ziemi, a także gazowych olbrzymów wielkości Neptuna.
Jest to pierwsze wykorzystanie algorytmu uczenia maszynowego do poszukiwań egzoplanet. Naukowcy wskazują na szereg korzyści, wynikający z zastosowania nowej techniki – algorytm przede wszystkim znacznie szybciej analizuje dane, jest precyzyjny i pracuje automatycznie. Badacze zamierzają ulepszać i trenować algorytm, aby wykorzystać go do przeszukania większych zestawów danych.
Źródło: NASA
Źródło:
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/astr ... gencji-do-
https://tylkoastronomia.pl/wiadomosc/as ... ych-planet
Załączniki
Astronomowie użyli sztucznej inteligencji do odkrycia wielu nowych planet.jpg
Astronomowie użyli sztucznej inteligencji do odkrycia wielu nowych planet2.jpg
Paweł Baran
Posty: 6628
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 5 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Czy planeta X może być czarną dziurą?
Autor: M@tis (2020-09-14)
Już jakiś czas temu stało się jasne, że orbity tak zwanych obiektów transneptunowych, są na tyle dziwne, że jedynym ich wytłumaczeniem jest obecność silnego źródła grawitacji, która na nie oddziałuje. Szacowano iż znajduje się ona gdzieś w Pasie Kuipera i może być nawet nową planetą zwaną potocznie planetą X.
Środowisko naukowe podzieliło się zakresie interpretacji anomalii orbit obiektów TNO. Nie wszyscy przyjęli teorię wedle której to oddziaływanie grawitacyjne nieznane dotychczas planety odpowiada za obserwowane z ziemi orbity tych ciał niebieskich. Sformułowano liczne teorię, takie jak ta, że za anomalie grawitacyjne odpowiadają grupy obiektów, których skumulowana siła grawitacji jest porównywalna z planetą.
W 1971 roku Stephen Hawking, opierając się na pomyśle zasugerowanym wcześniej w 1966 roku przez rosyjskich fizyków Jakowa Borysowicza Zeldowicza i Igora Dmitrijewicza Nowikowa , wysunął teorię, że potężne ciśnienie podczas Wielkiego Wybuchu mogło spowodować pzeistoczenie się materii bezpośrednio w czarne dziury. Te pierwotne czarne dziury mogą mieć dowolne rozmiary i znajdować się wszędzie. Czarna dziura tak masywna jak Ziemia byłaby mniej więcej wielkości piłki do ping-ponga i byłaby wyjątkowo trudna do zobaczenia.
Nie wykryto jeszcze takich pierwotnych czarnych dziur, ale ich istnienie nie zostało również wykluczone. Jest to o tyle istotne, że w niedawnym eksperymencie OGLE, przeprowadzonym na Uniwersytecie Warszawskim w ramach eksperymentu Optical Gravitational Lensing Experiment, wykryto obecność pół tuzina ciemnych obiektów zlokalizowanych w okolicy w kierunku środka naszej galaktyki. Ich pola grawitacyjne działały jak soczewki, na krótko wzmacniając światło odległych gwiazd, przed którymi dryfowały.
Autorzy twierdzą, że obiektami tymi mogą być swobodnie pływające planety o masach od połowy do około 20 razy większej od masy Ziemi. Ale równie łatwo mogłyby być pierwotnymi czarnymi dziurami unoszącymi się wokół galaktyki, sugerowali astronomowie. Gdyby tak było, domniemana Planeta Dziewiąta mogłaby być również czarną dziurą na odległej orbicie wokół Słońca.
Dziewiąta byłaby wówczas najbliższą Ziemi czarną dziurą umiejscowioną tak blisko, że ludzie mogliby pomyśleć o wysłaniu tam sondy badawczej. Oczywiście, najpierw należałoby ją znaleźć. Badacze zaproponowali wysłanie setek małych sond we wszystkich kierunkach Układu Słonecznego. Śledząc sygnały przychodzące z sond, naukowcy na Ziemi byliby w stanie stwierdzić, czy i kiedy każda z nich przyspieszyła lub zwolniła, co mogłoby sugerować, że napotkała pole grawitacyjne Planety Dziewiątej lub czegokolwiek innego.
Warto przypomnieć, że jeszcze w lipcu pojawiła się inna koncepcja która zakładała, że Planeta X może być rzeczywiście małą czarną dziurą. W pracy naukowcy prowadzonej pod kierunkiem Amira Siraja, studenta Harvardu, opracowano nową metodę wyszukiwania czarnych dziur w zewnętrznej części Układu Słonecznego, opartą na obserwacjach rozbłysków, które pojawiają się, gdy czarną dziurę mija kometa.
W pobliżu takiego obiektu kosmicznego, wszystkie zbliżające się do niego małe ciała niebieskie topią się w wyniku nagrzania z powodu energii uwalnianej, gdy czarna dziura absorbuje materię z otaczającej ją przestrzeni międzygwiezdnej. Po stopieniu te małe ciała ulegają pęknięciu, a ich resztki spadają na czarną dziurę, powodując rozbłyski, które można wykryć dzięki nowoczesnej technologii stosowanej w astrofizyce.
Jednak nawet nowoczesna technologia nie pozwala na wykrycie rozbłysków akrecyjnych bez wcześniejszych wskazówek, ale badanie nieba za pomocą LSST będzie w stanie łatwo wykryć takie miejsca. Obserwacje te sprawdzą również hipotezę, czy hipotetyczna Planeta X, na której istnienie wskazują niezwykłe orbity obiektów treansneptunowych i z pasa Kuipera znajdujących się w zewnętrznej części Układu Słonecznego, może okazać się pierwotną czarną dziurą.
Źródło: pixabay.com
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/czy- ... rna-dziura
Załączniki
Czy planeta X może być czarną dziurą.jpg
Czy planeta X może być czarną dziurą2.jpg
Czy planeta X może być czarną dziurą3.jpg
Czy planeta X może być czarną dziurą4.jpg
Czy planeta X może być czarną dziurą5.jpg
Paweł Baran
Posty: 6628
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 5 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Silos SpaceX podskoczy na 20 km. Starship SN8 ma pobić rekord poprzedników
2020-09-14. Radek Kosarzycki
Najprawdopodobniej już za kilka dni czeka nas kolejny etap rozwoju rakiety Starship firmy SpaceX. Prototyp o oznaczeniu SN8 zamierza pobić rekord dwóch poprzednich Starshipów, którym udało się wzbić na 150 metrów i bezpiecznie wylądować.
SpaceX nie można odmówić jednego. W przeciwieństwie do innych producentów rakiet, ale także w przeciwieństwie do innych firm z większości sektorów gospodarki, firma Elona Muska biegnie tempem sprintera cały maraton. Firma nie zwalnia obrotów, goni od jednego prototypu do drugiego, bezustannie wprowadzając poprawki i udoskonalenia i natychmiast je testując.
Dopiero co, prototypy SN5 i SN6 jako pierwsze prototypy potężnej rakiety Starship wzniosły się w powietrze w kompleksie Boca Chica w Teksasie.
Starship SN8 podskoczy znacznie wyżej
Ewidentnie inżynierowie zaangażowani w projekt budowy rakiety uznali, że podskakiwanie na 150 m było ważne kilka tygodni temu, teraz trzeba wykonać kolejny krok do przodu. A właściwie w górę.
Prototyp SN8 z klapami i stożkiem powinien być gotowy za około tydzień. Wtedy czeka nas test statyczny, kontrola, test statyczny, podskok na 18 300 m i z powrotem
- napisał w sobotę na Twitterze Elon Musk.
Tym razem podczas testów statycznych prototyp będzie wyposażony najprawdopodobniej w trzy silniki Raptor nowej generacji.
Starshipy SN5 i SN6 do podskoku na 150 m potrzebowały po jednym Raptorze. Teraz będą trzy, a docelowo Starship zostanie wyposażony w sześć silników Raptor, które - przynajmniej teoretycznie - będą w stanie dostarczyć za jednym razem nawet 100 osób na Księżyc, Marsa itd.
Sam Starship to tylko element większej całości
Wysoka na 50 m rakieta Starship będzie startowała z Ziemi na szczycie gigantycznej rakiety Super Heavy, do której będzie przymocowane aż trzydzieści Raptorów. W całości zestaw Super Heavy Starship będzie charakteryzował się wystarczającą mocą, aby dotrzeć na powierzchnię Marsa.
Według planów SpaceX, zarówno Starship jak i Super Heavy będą w przyszłości elementami wielokrotnego użytku.
Starship SN6 150m Flight Test

https://spidersweb.pl/2020/09/starship- ... 20-km.html
Załączniki
Silos SpaceX podskoczy na 20 km. Starship SN8 ma pobić rekord poprzedników.jpg
Paweł Baran
Posty: 6628
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 5 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Konkurs MON na najlepszą pracę dyplomową
2020-09-15. Redakcja
Interesujesz się inżynierią kosmiczną i satelitarną lub systemami autonomicznymi oraz obroniłeś pracę związaną z tą tematyką? Weź udział w konkursie Ministra Obrony Narodowej na najlepszą pracę z zakresu technologii, technik oraz inżynierii kosmicznej i satelitarnej oraz systemów autonomicznych.
Konkurs zostanie przeprowadzony w dwóch obszarach:
I. wykorzystania technologii, technik i inżynierii kosmicznej i satelitarnej w obszarze obserwacji Ziemi, budowy świadomości sytuacyjnej w przestrzeni kosmicznej, telekomunikacji i nawigacji satelitarnej oraz wynoszenia obiektów na orbity okołoziemskie – w dwóch kategoriach na najlepszą pracę inżynierską, licencjacką, magisterską oraz na najlepszą pracę doktorską.
II. systemów autonomicznych pozwalającymi optymalizować zaangażowanie personelu w niebezpiecznych warunkach – w dwóch kategoriach na najlepszą pracę inżynierską, licencjacką, magisterską oraz na najlepszą pracę doktorską.

Łączna pula nagród wynosi 86 000 zł.
Poprzez ten konkurs chcemy popularyzować wiedzę i inspirować środowiska akademickie do prowadzenia badań i poszukiwania innowacyjnych rozwiązań.
Do udziału w konkursie zapraszamy absolwentów uczelni polskich, którzy obronili prace nie wcześniej niż 1 października 2017 r. Prace muszą być napisane w języku polskim i można je zgłaszać do 2 października 2020 r. Szczegółowe informacje znajdują się w Regulaminie dostępnym na stronie https://www.gov.pl/web/obrona-narodowa/ ... -autonomia
(Informacje prasowe MON)
https://kosmonauta.net/2020/09/konkurs- ... omicznych/
Załączniki
Konkurs MON na najlepszą pracę dyplomową.jpg
Paweł Baran
Posty: 6628
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 5 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Najnowsze odkrycie komplikuje badania nad ciemną materią
Autor: John Moll (2020-09-15)
Jak wynika z najnowszych obserwacji astronomicznych, w teoriach opisujących zachowania ciemnej materii brakuje jednego kluczowego elementu, który może wyjaśniać, dlaczego naukowcy odkryli nieoczekiwaną rozbieżność między obserwacjami stężenia ciemnej materii w masywnych gromadach galaktyk, a teoretycznymi symulacjami komputerowymi, dotyczącymi jej rozkładu. Najnowsze odkrycie wskazuje, że niektóre niewielkie koncentracje ciemnej materii wywołują efekt soczewkowania, który jest aż 10 razy silniejszy niż oczekiwano.
Ciemna materia jest jak niewidzialny klej, który utrzymuje razem gwiazdy, pył i gaz w galaktyce. Ta tajemnicza substancja stanowi większość masy galaktyki, a także podstawę wielkoskalowej struktury Wszechświata. Jednak ciemna materia nie emituje, nie pochłania, ani nie odbija światła, dlatego też nie potrafimy jej bezpośrednio zaobserwować. Jej obecność zdradza jedynie grawitacyjne przyciąganie widzialnej materii w przestrzeni kosmicznej.
Gromady galaktyk, najbardziej masywne struktury we Wszechświecie, są również największymi skupiskami ciemnej materii. Gromady składają się z pojedynczych galaktyk, które utrzymywane są razem w dużej mierze przez grawitację ciemnej materii. Naukowcy sprawdzają na nich, czy symulacje numeryczne Wszechświata dobrze odtwarzają to, co możemy wywnioskować z soczewkowania grawitacyjnego.
Rozkład ciemnej materii w gromadach galaktyk jest odwzorowywany poprzez pomiar wyginania światła. Grawitacja ciemnej materii skupiona w gromadach powiększa i zakrzywia światło z odległych obiektów w tle. Efekt ten powoduje zniekształcenia kształtów odległych galaktyk, które pojawiają się na obrazach gromad. Soczewkowanie grawitacyjne często może dawać wiele obrazów tej samej odległej galaktyki.
Im większe stężenie ciemnej materii w gromadzie, tym większy jest efekt załamywania światła. Obecność mniejszych skupisk ciemnej materii, związanych z poszczególnymi gromadami galaktyk zwiększa poziom zniekształceń. Gromada galaktyk działa w pewnym sensie jak soczewka, w której osadzonych jest wiele mniejszych soczewek.
Massimo Meneghetti z Obserwatorium Astrofizyki i Badań Kosmicznych oraz jego zespół wykorzystał Kosmiczny Teleskop Hubble'a i Bardzo Duży Teleskop (VLT) Europejskiego Obserwatorium Południowego w Chile do stworzenia dokładnej mapy ciemnej materii. Mierząc zniekształcenia soczewkowania, astronomowie mogli prześledzić ilość i rozkład ciemnej materii. Badaniami objęto trzy gromady galaktyk: MACS J1206.2-0847, MACS J0416.1-2403 i Abell S1063.
Zespół badawczy z zaskoczeniem odkrył, że oprócz wielkich łuków i wydłużonych cech odległych galaktyk, wytworzonych przez soczewkowanie grawitacyjne każdej gromady, obrazy Kosmicznego Teleskopu Hubble'a ujawniły również nieoczekiwaną liczbę mniejszych łuków i zniekształconych obrazów, zagnieżdżonych w pobliżu jądra każdej gromady. Naukowcy są przekonani, że zagnieżdżone soczewki powstają przez grawitację gęstych koncentracji materii wewnątrz poszczególnych galaktyk w gromadzie.
Łącząc obrazowanie Hubble'a i spektroskopię VLT, astronomowie zidentyfikowali dziesiątki wielokrotnie zobrazowanych, soczewkowanych galaktyk tła. Na tej podstawie opracowano dobrze skalibrowaną mapę wysokiej rozdzielczości, przedstawiającą rozkład masy ciemnej materii w każdej gromadzie. Zespół porównał mapy ciemnej materii z próbkami symulowanych gromad galaktyk o podobnych masach, znajdujących się mniej więcej w takich samych odległościach. Gromady w modelu komputerowym nie wykazały takiego samego poziomu koncentracji ciemnej materii w najmniejszych skalach.

Badanie wskazuje, że w symulacjach lub w naszym zrozumieniu natury ciemnej materii brakuje jakiegoś elementu fizycznego. Po prostu istnieje pewna cecha Wszechświata, której nie uwzględniono w obecnych modelach teoretycznych. Naukowcy chcą prowadzić dalsze badania, aby wyjaśnić ten problem.
Źródło: NASA/ESA/G. Caminha (University of Groningen)/M. Meneghetti (Observatory of Astrophysics and Space Science of Bologna)/P. Natarajan (Yale University)/CLASH/M. Kornmesser (ESA/Hubble)
Gromada galaktyk MACSJ 1206
Gromada galaktyk MACS J0416.1–2403
Gromada galaktyk Abell S1063
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/najn ... na-materia
Załączniki
Najnowsze odkrycie komplikuje badania nad ciemną materią.jpg
Najnowsze odkrycie komplikuje badania nad ciemną materią2.jpg
Najnowsze odkrycie komplikuje badania nad ciemną materią3.jpg
Najnowsze odkrycie komplikuje badania nad ciemną materią4.jpg
Paweł Baran
Posty: 6628
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 5 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Kolejna asteroida w tym roku znalazła się niebezpiecznie blisko Ziemi
Autor: M@tis (2020-09-15)
Nowo odkryta asteroida oznaczona jako 2020 RF3 przeleciała wczoraj w pobliżu Ziemi w odległości 94 246 km co stanowi 1/4 odległości z Ziemi na Księżyc. Jest to 61 znany obiekt klasy NEO, który zbliżył się do Ziemi na tak niewielką odległość od początku roku i drugi w tym miesiącu.
Obiekt został po raz pierwszy zaobserwowany w PAN-STARRS, Haleakala na Hawajach 12 września 2020 roku. Astronomowie uważają iż najprawdopodobniej należy on do grupy Ateny i mierzył od 5,3 do 12 metrów średnicy.
Źródło: pixabay.com
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/kole ... isko-ziemi
Załączniki
Kolejna asteroida w tym roku znalazła się niebezpiecznie blisko Ziemi.jpg
Kolejna asteroida w tym roku znalazła się niebezpiecznie blisko Ziemi2.jpg
Paweł Baran
Posty: 6628
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 5 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Fosforowodór w chmurach Wenus.
"Do życia jest jeszcze długa droga"
2020-09-15.
Naukowcy odkryli w atmosferze Wenus fosforowodór, który ich zdaniem może świadczyć o istnieniu życia na tej planecie. - Nie lubimy być sami. Bardzo lubimy się rozglądać, czy są inne formy życia w Układzie Słonecznym - mówił w programie "Wstajesz i wiesz" Jerzy Rafalski z Planetarium w Toruniu.
Istnieją wstępne, ale bardzo obiecujące dowody na istnienie życia na Wenus - ogłosił w poniedziałek międzynarodowy zespół astronomów. W chmurach na Wenus wykryto fosforowodór.
To, że znaleźliśmy fosforowodór, nie oznacza, że mamy życie na Wenus, poczekajmy jeszcze chwilę - mówił we "Wstajesz i wiesz" Jerzy Rafalski z Planetarium w Toruniu. - Wenus to bardzo ciekawa planeta, ale to chyba najgorsze miejsce na znalezienie życia. Dlaczego? Bo temperatura sięga plus 460 stopni Celsjusza, atmosfera złożona jest głównie z dwutlenku węgla, a ciśnienie sto razy wyższe niż ziemskie. Dodatkowo mamy wyładowania atmosferyczne - tłumaczył. Dodał, że na wysokości kilkudziesięciu kilometrów znajdują się chmury utworzone głównie ze stężonego kwasu siarkowego. - Nie ma chyba gorszego miejsca na znalezienie życia - mówił.
Poszukiwania życia
Rafalski przypomniał poprzednie odkrycia dotyczące potencjalnego życia poza Ziemią. W przypadku Marsa - jak mówił - uważano, że na pewno jest tam życie, bo temperatura umożliwia jego rozwój.
Kolejnym przykładem było odnalezienie metanu na Marsie i księżycu Saturna - Tytanie. - A metan to przecież efekt życia, no bo przecież żywe organizmy produkują metan, na przykład krowy. Ale okazało się, że metan jest tam produkowany zupełnie naturalnie - tłumaczył naukowiec. - Teraz mamy kolejną informację: na Wenus mamy gaz, który mógłby być produkowany przez życie. Mógłby, ale do tego życia jest jeszcze długa droga - dodał.
- Lubimy informacje o tym, że niewykluczone, że gdzieś mamy życie. Nie lubimy być sami. Bardzo lubimy się rozglądać, czy są inne formy życia w Układzie Słonecznym - mówił Rafalski. - Teraz są takie czasy, im ciekawszą mamy informację, tym łatwiej można zdobyć środki, pozyskać fundusze na rozwój badań - dodał.
A może baza na Wenus?
Rafalski podkreślił, że może okazać się, iż na Wenus znaleźliśmy naturalne źródło fosforowodoru. - Być może za rok powiemy, że to było nowe zjawisko, którego wcześniej nie znaleźliśmy, zupełnie naturalne - podkreślił.
Jakie będą kolejne kroki w badaniach? - Chcielibyśmy wysłać kolejną sondę na powierzchnię Wenus. Wylądować tam jest bardzo trudno, udało się to tylko Rosjanom, i to tylko na chwilę. Amerykanie też wysłali sondę Magellan, która krążyła wokół Wenus i z pomocą radaru prześwietlała chmury. Okazało się, że tak naprawdę Wenus to jedna wielka pustynia, z wieloma stożkami wulkanicznymi i rozlewiskami lawy. Jest to świat bardzo nieprzyjazny - mówił.
Zdaniem naukowca wybudowanie bazy na Wenus i wizja mieszkania na niej jest realna, ale wymaga ogromnych nakładów. - Najpierw zabierzmy się za inne ciała niebieskie Układu Słonecznego - podkreślił.
Posłuchaj całej rozmowy z Jerzym Rafalskim:
Źródło: tvn24
Autor: anw/aw
Artystyczna wizja powierzchni Wenus (ESO/M. Kornmesser)

Wszystko, co trzeba wiedzieć o Wenus (Maciej Zieliński, Adam Ziemienowicz/PAP)

Posłuchaj całej rozmowy z Jerzym Rafalskim:

https://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-po ... 3,1,0.html
Załączniki
Fosforowodór w chmurach Wenus..jpg
Fosforowodór w chmurach Wenus2.jpg
Fosforowodór w chmurach Wenus3.jpg
Fosforowodór w chmurach Wenus4.jpg
Paweł Baran
Posty: 6628
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 5 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

GJ 887 - czerwony karzeł nie taki spokojny

2020-09-15.
Astronomom wydawało się, że czerwone karły typu M to spokojne gwiazdy. Nowe obserwacje pokazują, że byli w błędzie.

W ostatniej dekadzie poszukiwania planet pozasłonecznych przyspieszyły. Obecnie poza Układem Słonecznym potwierdzono istnienie ponad 4200 planet, a kolejnych 5500 czeka na weryfikację.

Najbardziej prawdopodobnymi gwiazdami, wokół których krążą skaliste egzoplanety, są czerwone karły typu M. Nie oznacza to jednak, że owe planety nadają się do zamieszkania. Dobrym przykładem jest GJ 887, jeden z najjaśniejszych czerwonych karłów typu M na niebie, który okrążają dwie lub trzy planety.

W przeszłości uważano, że gwiazda ta jest spokojna i stabilna, ale nowe badania przeprowadzone przez astronomów z Uniwersytetu Stanowego Arizony pokazały, że GJ 887 może nie być tak spokojna, jak wcześniej sądzono. To niedobra wiadomość, bo niedawno potwierdzono, że wokół GJ 887 krążą dwie superziemie, których orbity mogą znajdować się w ekosferze, czyli strefie od gwiazdy, w której może istnieć życie.

Naukowcy przeanalizowali zdjęcia archiwalne wykonane w ultrafiolecie przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a, by zweryfikować naturę GJ 887. Stwierdzono, że gwiazda jaśnienie co godzinę, co zaprzeczało wcześniejszym ustaleniom dotyczącym jej "spokojnej" natury.

- Fascynujące jest to, że obserwowanie gwiazd w normalnym świetle optycznym (jak to robi TESS) nie ukazuje pełnej natury obiektu. Niszczące środowisko promieniowania tych planet może być w pełni zrozumiałe tylko dzięki obserwacjom ultrafioletowym, takim jak te z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a" - powiedziała Evgenya L. Shkolnik, szefowa zespołu badawczego.

Nowe odkrycia potwierdzają, że czerwone karły, które są najczęstszymi gwiazdami we Wszechświecie (stanowią 75 proc. gwiazd w Drodze Mlecznej) mają tendencję do emitowania dawek szkodliwego promieniowania i sterylizowania planet.

Wizja artystyczna GJ 887 /materiały prasowe

Źródło: INTERIA

https://nt.interia.pl/raporty/raport-ko ... Id,4730917
Załączniki
GJ 887 - czerwony karzeł nie taki spokojny.jpg
Paweł Baran
Posty: 6628
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 5 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Dr Pętkowski: pojawia się nowa tajemnica związana z tym, czy istnieje życie na Wenus
2020-09-15. Ludwika Tomala
Naukowcy odkryli w chmurach Wenus fosforowodór. "Albo nie rozumiemy chemii planet skalistych, albo mamy pierwszą potencjalną sugestię, że w chmurach Wenus istnieje życie" - mówi PAP współautor badań dr Janusz Pętkowski z MIT. I dodaje, że to kolejna tajemnica związana z tym, czy na Wenus życie jest możliwe.
PAP: Co państwo właśnie ogłaszają światu?
Dr Janusz Pętkowski, astrobiolog z grupy badawczej prof. Sary Seager w Massachusetts Institute of Technology: Zespół naukowców pod przewodnictwem Jane Greaves z Uniwersytetu w Cardiff - w tym również ja - odkryliśmy obecność fosforowodoru, zwanego też fosfiną, w atmosferze planety Wenus. A dokładniej w chmurach, na wysokości ok 55 km nad powierzchnią tej planety. Badania ukazały się w Nature Astronomy.
PAP: Co to jest fosforowodór?
JP: To gaz, w którego skład wchodzi atom fosforu i trzy atomy wodoru (PH3). Odkrycie tego związku w chmurach Wenus jest o tyle nieoczekiwane, że na chwilę obecną nie znamy procesów, które by wytwarzały ten gaz - np. w procesach geologicznych albo w atmosferze - na planetach skalistych takich jak Wenus czy Ziemia. Wiadomo za to, że na Ziemi fosforowodór jest produkowany wyłącznie przez życie lub jest wytwarzany w procesach przemysłowych.
PAP: Gdzie na Ziemi powstaje fosforowodór?
JP: Wytwarzają go beztlenowe organizmy, które żyją w środowisku całkowicie pozbawionym tlenu: na bagnach, mokradłach, czy nawet we wnętrzu naszego układu pokarmowego. Fosforowodór jest również produktem procesów przemysłowych.
PAP: Co więc oznacza odkrycie fosforowodoru na Wenus?
JP: Są dwie możliwości. Albo na Wenus dochodzi do produkcji fosforowodoru w wyniku kompletnie nieznanych nam procesów fizycznych, chemicznych, geologicznych czy fotochemicznych. Albo mamy do czynienia z tym, że ewentualnie w chmurach Wenus istnieje jakieś życie. Oba te warianty są nieprawdopodobne! Albo nie rozumiemy chemii planet skalistych, albo mamy pierwszą potencjalną sugestię, że na tej sąsiadującej z Ziemią planecie możliwe jest życie.
PAP: Czy to znaczy, że odkryli państwo życie w chmurach Wenus?
JP: Nie, to nie jest ostateczny dowód na istnienie życia. Ale to sugestia, że w atmosferze naszej sąsiedniej planety istnieją procesy, których nie rozumiemy. Jedną z możliwych hipotez na wyjaśnienie tych procesów jest życie.
PAP: Co właściwie zakłada hipoteza, którą państwo prezentujecie? Że w chmurach Wenus unoszą się jakieś mikoorganizmy?
JP: Jeśli nawet założymy, że fosforowodór ma związek z obecnością życia, to na razie i tak nie moglibyśmy powiedzieć, jak to życie wygląda i czym ono jest. Wykryliśmy tylko ewentualny produkt metabolizmu organizmów żywych. Jeśli okaże się, że to życie, to ono musi funkcjonować w wyłącznie w atmosferze, w chmurach, pewnie bez kontaktu z powierzchnią planety, która jest za gorąca. Temperatura powierzchni planety to ok. 465 stopni Celsjusza. Ale jak miałoby funkcjonować takie życie i czy to są mikroorganizmy - nie wiadomo. Jedyną możliwością, żeby to sprawdzić, jest polecieć na Wenus i zbadać próbki z chmur.
PAP: Niech pan opowie o tych wenusjańskich chmurach!
JP: Na Ziemi chmury składają się z wody. A skład chmur na Wenus to w 85 proc. kwas siarkowy i w 15 proc. woda.
PAP: Stężony kwas siarkowy? Oj!
JP: Tak, dla nas, Ziemian, to nie do pomyślenia. Nawet najbardziej ekstremofilne bakterie żyjące na Ziemi by sobie w takim środowisku nie poradziły. Kwas siarkowy to jednak rozpuszczalnik, ciecz. A obecność jakiejś cieczy jest niezbędna do tego, by życie mogło funkcjonować. Nie wiemy, czy jakieś życie jest w stanie funkcjonować w tak dużym stężeniu kwasu siarkowego.
PAP: Jeśli życie istnieje na Wenus, to biedne jest to życie…
JP: Jeżeli okaże się, że w chmurach Wenus jest życie, to musiałoby być życie kompletnie inne niż to, które znamy. W teorii jednak można by było zbudować biochemię kompatybilną z kwasem siarkowym. Można przecież sobie wyobrazić, że dla innych form życia nie do pomyślenia jest życie na Ziemi - przy tak dużej obecności tlenu, który wszystko utlenia. My się jednak dostosowaliśmy. Tlen nie jest naszym wrogiem, jakim był jeszcze 3 mld lat temu. A stał się dla nas koniecznością. Czy analogiczna sytuacja mogła mieć miejsce na Wenus, gdzie kwas siarkowy stał się niezbędny do życia? Nie wiadomo. Ale możemy się nad tym zastanawiać.
PAP: Ale skąd by się - hipotetycznie - miało wziąć życie w chmurach Wenus?
JP: Są modelowania klimatu Wenus, które sugerują, że Wenus przez miliardy lat wyglądała jak Ziemia. Miała np. oceany ciekłej wody, rzeki, jeziora. Ok 700 mln lat temu doszło tam jednak do kataklizmu, który sprawił że Wenus zmieniła się w “piekielną planetę”, jaką teraz znamy. Jest pytanie, czy jakieś życie mogło przetrwać ten kataklizm. A akurat w chmurach - przynajmniej pod względem temperatury - życie mogłoby sobie poradzić. W chmurach Wenus - na wysokości 55 km - temperatury wynoszą między 20 a 60 stopni C, a więc o wiele łatwiej tam byłoby przetrwać.
PAP: Może zatem fosforowodór to ślady po życiu, które istniało na Wenus miliony lat temu?
JP: Nie, fosforowodór jest reaktywnym gazem, jest niszczony fotochemiczne w atmosferze. Fakt, że on tam istnieje, oznacza, że teraz musi zachodzić tam proces, który ciągle go produkuje. Fosforowodór musi być więc stale uzupełniany w atmosferze planety.
PAP: Czy fosforowodór jest równomiernie rozłożony w atmosferze? Czy może znaleziono go w jakimś konkretnym obszarze Wenus?
JP: Obecność fosforowodoru potwierdziły obserwacje dwóch teleskopów: teleskopu JCMT na Hawajach i teleskopu ALMA w Chile. JCMT był w stanie określić, na jakiej wysokości w chmurach występował gaz, a ALMA dodatkowo określiła, że fosfina jest obecna w pasie geograficznie analogicznym do naszych szerokości geograficznych klimatu umiarkowanego. Gaz więc nie powstaje na biegunach Wenus. Nie znamy powodów takiego rozłożenia fosfiny w atmosferze Wenus. Można więc sobie wyobrazić, że jeśli w tamtejszych chmurach jest życie, to preferuje ono z jakiegoś powodu funkcjonowanie w umiarkowanych szerokościach geograficznych.
PAP: Fosforowodór ma prosty wzór chemiczny PH3… To nie brzmi jak skomplikowany w produkcji związek chemiczny.
JP: Tylko na pierwszy rzut oka. Ten gaz był już wcześniej odkryty na Jowiszu i Saturnie. To jednak olbrzymie gazowe planety. I są tam są trzy warunki, które ułatwiają powstawanie fosfiny: wysokie ciśnienie, wysoka temperatura i bardzo duże ilości wodoru. A to warunki, które nie występują jednocześnie na planetach takich jak Wenus i Ziemia. Nie mamy pojęcia jak fosforowodór mógłby na takich planetach skalistych powstać. Na Ziemi jest on produkowany przez życie. Czy jest tak też na Wenus? Nie wiemy.
PAP: Specjalnie szukali państwo fosforowodoru, czy przypadkiem go państwo znaleźli?
JP: My na MIT zajmowaliśmy się fosforowodorem od kilku lat. Badaliśmy jego właściwości i zastanawialiśmy się, jak go wykrywać na planetach daleko od nas. Nawet nie przypuszczaliśmy, że gaz ten może być tak blisko nas - na sąsiedniej planecie. A z kolei Jane Greaves szukała w obiektach Układu Słonecznego gazów, które nie pasowałyby do tamtejszej chemii i mogłyby być sygnałem życia. Jednym z nich był właśnie fosforowodór. Jane Greaves wycelowała teleskop w Wenus i okazało się, fosfina tam jest. Nasze grupy połączyły siły i dzięki temu mogliśmy przedstawić hipotezy dotyczące obecności fosforowodoru.
PAP: Czy już wcześniej pojawiały się przypuszczenia, że na Wenus może być życie?
JP: Odkrycie fosfiny dodaje kolejną tajemnicę do listy tajemnic tej planety. Pierwsza tajemnica jest taka, że być może planeta ta przez miliardy lat wyglądała kiedyś jak Ziemia. Drugą tajemnicą jest to, co wiadomo od lat - że w chmurach Wenus jest związek chemiczny, który pochłania 50 proc. promieniowania UV, które pada na planetę. Nikt nie wie, co to za związek blokuje światło. Ludzie zaczęli nawet spekulować, że to może jakiś pigment potrzebny do prowadzenia fotosyntezy w chmurach. Tego ciągle nie wiadomo. A teraz do listy tajemnic Wenus dochodzi jeszcze tajemnica pochodzenia fosforowodoru (to nie on pochłania promieniowanie UV). To lista tajemnic, które sugerują, że Wenus może być ciągle siedliskiem życia.
PAP: No to chyba warto będzie wysłać sondę, która zbada możliwość życia w superkwaśnych chmurach Wenus.
JP: To konieczne. Bez tego nie będziemy w stanie potwierdzić, skąd fosforowodór bierze się w atmosferze Wenus. Czy to geologia, czy to może życie. Jeśli jednak chcemy badać Wenus, ważna jest ochrona planetarna. Nie chcemy przy okazji badań zawlec na Wenus życia z Ziemi. Ani przypadkiem przewieźć na Ziemię życia z Wenus. (PAP)
Rozmawiała: Ludwika Tomala
lt/ ekr/
fot: Janusz Pętkowski, materiały prasowe
https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci ... e-zycie-na
Załączniki
Dr Pętkowski pojawia się nowa tajemnica związana z tym, czy istnieje życie na Wenus.jpg
Paweł Baran
Posty: 6628
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 5 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Loty Rakiet Eksperymentalnych – Jesień 2020
2020-09-15.
Polskie Towarzystwo Rakietowe ogłosiło jesienny termin Lotów Rakiet Eksperymentalnych. Wydarzenie odbędzie się w weekend z 10 na 11 października 2020 r. Starty, jak co roku będą, odbywały się na poligonie w Drawsku Pomorskim.
Polskie Towarzystwo Rakietowe ogłosiło 10 lipca br. na swoim profilu na Facebooku, że tegoroczne Loty Rakiet Eksperymentalnych (LRE) wystartują 10 października o godz. 08:00, a zakończa się 11 października o godz. 16:00. Miejsce wydarzenia to poligon wojskowy w Drawsku Pomorskim. W razie, gdyby nie dopisała pogoda zapasowy termin wydarzenia został przewidziany na 17-18 października 2020 r..
Loty Rakiet Eksperymentalnych (LRE) to wydarzenie, podczas którego testowane są rakiety eksperymentalne i odbywają się loty badawcze z ładunkiem użytecznym. LRE zazwyczaj odbywa się 2 razy w roku (wiosną i jesienią) na poligonie wojskowym w Drawsku Pomorskim, gdzie maksymalny pułap wynosi 15 km. Impreza ma charakter zamknięty. Uczestniczenie w niej jest możliwe po wcześniejszym wypełnieniu zgłoszenia. Wstęp jest darmowy dla członów PTR. Osoby niezrzeszone obowiązuje opłata za uczestnictwo w wysokości 20zł/osoba. Goście z zagranicy obciążeni są opłatą 25 euro i wymagają zgłoszenia minimum 1 miesiąc przed terminem imprezy w celu weryfikacji przez kontrwywiad.
Zespoły, które chciałyby wziąć udział w testowaniu swoich konstrukcji proszone są o wypełnienie formularzy dostępnych na stronie PTR.
Ze względów bezpieczeństwa wszystkie starty powinny odbywać się pod kątem minimum 3 stopnie od pionu w kierunku centralnej części poligonu.
Dla lotów powyżej pułapu 3 km należy przesłać planowany profil lotu z odległością miejsca lądowania od startu w przypadku zadziałania i nie zadziałania systemu odzysku.
W przypadku rakiet napędzanych silnikami własnej konstrukcji wymagamy również przesłania wykresu ciągu z hamowni.
Oprac. Paweł Z. Grochowalski
Źródło: PTR
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/lo ... esien-2020
Załączniki
Loty Rakiet Eksperymentalnych – Jesień 2020.jpg
ODPOWIEDZ