Wiadomości astronomiczne z internetu

Ciekawostki i postępy w dziedzinie astronomii
Paweł Baran
Posty: 5971
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubiane: 2 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

1998 KY26 dla Hayabusa 2
2020-09-20. Krzysztof Kanawka
Wybrano cel misji rozszerzonej dla sondy Hayabusa 2: planetoida 1998 KY26.
Japońska sonda Hayabusa 2 została wystrzelona w grudniu 2014 roku. Jej celem była planetoida 162173 Ryugu. Dotarła do niej po ponad trzech latach lotu, 27 czerwca 2018. Misja w pobliżu tej planetoidy przebiegła sprawnie – dwa razy sonda pobrała próbki materii z powierzchni Ryugu.
13 listopada 2019 Hayabusa 2 rozpoczęła podróż powrotną na Ziemię. Na początku grudnia 2019 silniki jonowe sondy zostały przestawione na pełny ciąg. Powrót na Ziemię planowany jest obecnie na grudzień 2020. Podczas przelotu Hayabusy 2 obok Ziemi nastąpi odrzucenie małej kapsuły powrotnej, która powinna osiąść (po przejściu przez atmosferę) na spadochronach w regionie Woomera w Australii. Tam w czerwcu 2010 roku wylądowała kapsuła z pierwszej misji Hayabusa, która pobrała niewielkie próbki z powierzchni planetoidy 25143 Itokawa.
Misja rozszerzona Hayabusa 2
Równolegle z początkiem podróży powrotnej trwała analiza możliwości wykorzystania sondy Hayabusa 2 po przelocie obok Ziemi (oraz odrzuceniu kapsuły powrotnej). Agencja JAXA sprawdza, jakie planetoidy oraz inne cele są w realnym zasięgu sondy w ciągu najbliższych dziesięciu lat. Wstępne możliwości wydawały się być bardzo szerokie, włącznie ze zbadaniem obiektu/ów w Pasie Planetoid. Konkretne propozycje celów zostaną przedstawione za kilka miesięcy – wstępnie jednak wyznaczono nawet 350 potencjalnych celów do przelotu sondy. Tak duża ilość potencjalnych celów była możliwa, gdyż sonda mogła wykonać przeloty z asystą grawitacyjną obok Ziemi (2020) oraz Wenus (2024). Co ciekawe, jest także możliwe wykonanie lądowania na planetoidzie – podobnie jak w stylu misji NEAR Shoemaker (która spoczywa na powierzchni planetoidy 433 Eros, na której wylądowała 12 lutego 2001 roku).
1998 KY26 celem misji rozszerzonej Hayabusa 2
W połowie września 2020 agencja JAXA poinformowała o wyborze planetoidy 1998 KY26 jako celu misji rozszerzonej Hayabusa 2. Planetoida 1998 KY26 przecina orbitę Ziemi prawie sięga orbity Marsa.
Z dostępnych danych (obserwacje radarowe z poprzednich przelotów w pobliżu Ziemi) wynika, że 1998 KY ma mniej więcej kulisty kształt. Średnica tej planetoidy to około 30 metrów. 1998 KY26 jest prawdopodobnie planetoidą typu X (metaliczna), choć możliwa jest obecność lodu wodnego. Okres obrotu tej planetoidy wynosi zaledwie 11 minut, co sugeruje kolizję w przeszłości. Tak krótki okres obrotu oznacza, że z pewnością 1998 KY26 jest obiektem litym – w przeciwnym przypadku planetoida “rozsypałaby się” na mniejsze kawałeczki.
Dotarcie do 1998 KY26 nastąpi w 2031 roku. Możliwe jest nawet lądowanie sondy na powierzchni tej planetoidy.
Misja Hayabusa 2 jest komentowana w wątku na Polskim Forum Astronautycznym.
(JAXA)
https://kosmonauta.net/2020/09/1998-ky2 ... ayabusa-2/
Załączniki
1998 KY26 dla Hayabusa 2.jpg
Paweł Baran
Posty: 5971
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubiane: 2 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Bliskie przeloty 2020 SP i 2020 SW
2020-09-20. Krzysztof Kanawka
Trzynastego września do Ziemi zbliżyła się planetoida 2020 SP. Z kolei 24 września blisko naszej planety przemknie meteoroid 2020 SW.
Planetoida o oznaczeniu 2020 SP zbliżyła się do Ziemi 13 września, z maksymalnym zbliżeniem około godziny 3:00 CEST. W tym momencie 2020 SP znalazła się w odległości około 331 tysięcy kilometrów od Ziemi. Odpowiada to około 0,86 średniego dystansu do Księżyca. 2020 SP ma szacowaną średnicę około 12 metrów.
Za kilka dni blisko Ziemi przemknie meteoroid o oznaczeniu 2020 SW. Ten meteoroid znajdzie się w minimalnej odległości około 27 tysięcy kilometrów. Przelot nastąpi 24 września, z maksymalnym zbliżeniem około godziny 13:15 CEST. 2020 SW ma szacowaną średnicę około 5 metrów – jest to zbyt mało by wyrządzić jakiekolwiek szkody na powierzchni Ziemi.
Jest to 65 i 66 (wykryty) bliski przelot planetoidy lub meteoroidu w 2020 roku. Z roku na rok ilość odkryć rośnie: w 2019 roku odkryć było 80, w 2018 roku odkryć było ich 73, w 2017 roku – 53, w 2016 roku – 45, w 2015 roku – 24, zaś w 2014 roku – 31. W ostatnich latach coraz częściej następuje wykrywanie bardzo małych obiektów, rzędu zaledwie kilku metrów średnicy – co jeszcze pięć lat temu było bardzo rzadkie. Ilość odkryć jest ma także związek z rosnącą ilością programów poszukiwawczych, które niezależnie od siebie każdej pogodnej nocy “przeczesują” niebo. Pracy jest dużo, gdyż prawdopodobnie planetoid o średnicy mniejszej od 20 metrów może krążyć w pobliżu Ziemi nawet kilkanaście milionów.
(HT, Tw, ML)
https://kosmonauta.net/2020/09/bliskie- ... i-2020-sw/
Załączniki
Bliskie przeloty 2020 SP i 2020 SW.jpg
Paweł Baran
Posty: 5971
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubiane: 2 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Ukazała się "Astronomia ogólna"
2020-09-20.
Od 21 września dostępna będzie "Astronomia ogólna", czyli polskie wydanie słynnego podręcznika "Fundamental Astronomy (6th edition)". Publikacja uzyskała patronat "Uranii". Polski tytuł nawiązuje do kultowej "Astronomii ogólnej" Eugeniusza Rybki, wielokrotnie wznawianej w latach 1952-1983.
Zamów "Astronomię ogólną" w internetowym sklepie Uranii.
W naszym kraju od dawna brakowało nowoczesnego podręcznika do astronomii w języku polskim, stanowiącego kompendium podstaw tej dziedziny nauki.
Mamy na tym polu kilka starszych rodzimych wydawnictw, jak "Astronomia ogólna" Eugeniusza Rybki (kilka wydań od 1952 do 1983 r.), "Astronomia popularna" pod redakcją Stefana Piotrowskiego (kilka wydań, najnowsze w 1990 r.), "Astronomia z astrofizyką" Jerzego Kreinera (wydania w 1988 i 1992 r.), czy miniseria PWN z lat 90-tych trzech podręczników akademickich o astrofizyce, z których studenci astronomii najintensywniej wykorzystywali tytuł "Gwiazdy i materia międzygwiazdowa" Marcina Kubiaka.
Były też wydawane tłumaczenia, np. "Astronomia współczesna" Ludwiga Ostera (1978), czy "Galaktyki, gwiazdy życie. Fizyka Wszechświata" Franka H. Shu (2003), ale od ich ukazania się minęło jednak już kilkanaście lat, a przecież astronomia nieustannie się rozwija.
Słynny podręcznik po polsku
Najsłynniejszym obecnie na świecie podręcznikiem do astronomii jest "Fundamental Astronomy". Jego najnowsza edycja jest już szóstą. Autorami są fińscy astronomowie, profesorowie uniwersyteccy, wielokrotnie nagradzani przez środowisko astronomiczne.
Dzięki Wydawnictwu Naukowemu PWN od teraz będziemy mieli dostęp do tej pozycji w języku polskim. Tłumaczenia dokonali Marek Muciek (redaktor "Uranii") oraz Rafał Iwański. Książka jest potrzebna wykładowcom, studentom, nauczycielom, ambitnym pasjonatom astronomii i uzdolnionym uczniom szkół średnich.
Jak mówi Marek Muciek, praca nad tłumaczeniem "Astronomii ogólnej" trwała ponad dwa lata - na tyle długo, że w ostatniej fazie trzeba było uaktualniać wprowadzone wcześniej do polskiego wydania uaktualnienia.
Zachęcamy do lektury "Astronomii ogólnej" i do nabycia jej w internetowej księgarni Uranii.
Astronomia ogólna" wydana w 2020 r. przez Wydawnictwo Naukowe PWN. Jest to polskie tłumaczenie podręcznika "Fundamental Astronomy". Źródło: PWN.


"Astronomia ogólna" i "Fundamental Astronomy". Źródło: PWN / Springer.
Więcej informacji:
• "Astronomia ogólna" w internetowym sklepie Uranii
• Pakiet Olimpijczyka 2020 zawierający m.in. "Astronomię ogólną"

Autor: Krzysztof Czart
Źródło: PWN
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/uk ... mia-ogolna
Załączniki
Ukazała się  Astronomia ogólna.jpg
Ukazała się  Astronomia ogólna2.jpg
Ukazała się  Astronomia ogólna3.jpg
Paweł Baran
Posty: 5971
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubiane: 2 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Niebo w czwartym tygodniu września 2020 roku
2020-09-21. Ariel Majcher
We wtorek 22 września o 15:30 naszego czasu Słońce przetnie równik niebieski w drodze na północ i tym samym na północnej półkuli Ziemi zacznie się kalendarzowa jesień. Pierwszy dzień jesieni nazywany jest dniem równonocy, gdyż wtedy terminator — czyli granica między dzienną i nocną półkulą naszej planety — łączy bieguny i jest równoległy do południków. Jednak ze względu na refrakcję atmosferyczną, podnoszącą pozornie obiekty położone blisko linii horyzontu na półkuli południowej faktyczne zrównanie dnia z nocą ma miejsce kilka dni wcześniej, zaś na półkuli północnej — kilka dni później. Na początku jesieni Księżyc rozgości się na niebie wieczornym, choć przejdzie przez najbardziej na południe wysuniętą część swojej orbity, mijając m.in. planety Jowisz i Saturn, stąd nie wzniesie się wyżej, niż kilkanaście stopni ponad widnokrąg. W czwartek 24 września Srebrny Glob pokaże tarczę oświetloną w połowie. Przez prawie całą noc widoczne są planety Neptun, Mars i Uran oraz jasna teraz gwiazda zmienna Mira Ceti. Natomiast o świcie można obserwować planetę Wenus.
Srebrny Glob zacznie tydzień na pograniczu gwiazdozbiorów Wagi i Skorpiona, prezentując tarczę w fazie 25%. Nieco ponad godzinę po zachodzie Słońca Księżyc znajdzie się na wysokości 5° nad południowo-zachodnim widnokręgiem. Również w odległości 5°, tyle że na lewo od Księżyca da się dostrzec charakterystyczny łuk gwiazd z północno-zachodniej części gwiazdozbioru Skorpiona z gwiazdami Graffias i Dschubba. Dobę później faza naturalnego satelity urośnie do 35% i dotrze on do gwiazdozbioru Wężownika. Natomiast trochę ponad 5° pod nim pokaże się Antares, najjaśniejsza gwiazda Skorpiona.
Następne trzy noce Księży spędzi w gwiazdozbiorze Strzelca. W środę 23 września jego tarcza będzie oświetlona prawie w połowie. I kwadra przypada tym razem w czwartek rano, przed godziną czwartą naszego czasu. Wieczorem tego samego dnia Srebrny Glob dotrze do centralnych obszarów Strzelca, zbliżając się na mniej niż 3° do gwiazdy Nunki, drugiej co do jasności z widocznych u nas gwiazd tej konstelacji i jednocześnie na mniej niż 8° do Jowisza. Największą planetę Układu Słonecznego Księżyc minie w ciągu dnia, gdy oba ciała niebieskie będą pod widnokręgiem, a następnego wieczora Srebrny Glob zbliży się do Saturna na mniej więcej 3°. Do tego momentu jego faza urośnie do 67%.
Planeta Jowisz porusza się już z zachodu na wschód, natomiast Saturn szykuje się do zmiany kierunku ruchu na prosty, co nastąpi w przyszłym tygodniu. Stąd do końca tygodnia dystans między planetami zmniejszy się do 7,5 stopnia. Widoczność obu planet pogarsza się z tygodnia na tydzień. W przypadku Jowisza jego jasność do końca tygodnia spadnie poniżej -2,4 wielkości gwiazdowej, zaś średnica tarczy spadnie do 41″. Saturn świeci z jasnością +0,4 magnitudo, przy średnicy tarczy 17″. Maksymalna elongacja Tytana, tym razem wschodnia, przypada w poniedziałek 21 września.
Natomiast w układzie księżyców galileuszowych Jowisza w tym tygodniu będzie można dostrzec następujące zjawiska (na podstawie strony Sky and Telescope oraz programu Starry Night):
• 21 września, godz. 19:46 – minięcie się Io (N) i Kalisto w odległości 10″, 99″ na zachód od brzegu tarczy Jowisza,
• 22 września, godz. 18:40 – o zachodzie Słońca cień Europy na tarczy Jowisza (w I ćwiartce),
• 22 września, godz. 19:54 – Kalisto chowa się w cień Jowisza 64″ na wschód od tarczy planety (początek zaćmienia),
• 22 września, godz. 20:16 – zejście cienia Europy z tarczy Jowisza,
• 24 września, godz. 21:56 – wejście Io na tarczę Jowisza,
• 24 września, godz. 23:12 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
• 25 września, godz. 19:04 – Io chowa się za tarczę Jowisza (początek zakrycia),
• 25 września, godz. 22:40 – wyjście Io z cienia Jowisza, 22″ na wschód od tarczy planety (koniec zaćmienia),
• 26 września, godz. 18:30 – o zachodzie Słońca Io i jej cień na tarczy Jowisza (Io w I ćwiartce, jej cień — na południku centralnym),
• 26 września, godz. 18:40 – zejście Io z tarczy Jowisza,
• 26 września, godz. 20:00 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
• 26 września, godz. 23:20 – wejście Ganimedesa na tarczę Jowisza,
• 27 września, godz. 23:16 – Europa chowa się za tarczę Jowisza (początek zakrycia).

We wtorek 22 września nadarzy się okazja do obserwacji wejścia ostatniego z księżyców galileuszowych, Kalisto, w cień planety.
Dwa ostatnie wieczory tego tygodnia Księżyc ma zarezerwowane na odwiedziny gwiazdozbioru Koziorożca. W sobotę 26 września jego tarcza zwiększy fazę do 77%, zaś w niedzielę 27 września — do 85%. Księżycową łunę przebiją tylko najjaśniejsze gwiazdy konstelacji.
Bardzo dobrze widoczne są planety Neptun, Mars i Saturn. Pierwsza z wymienionych planet przebywa w gwiazdozbiorze Wodnika i niedawno przeszła przez opozycję. Stąd można ją obserwować przez całą najciemniejszą część nocy. Ale najwyżej nad widnokręgiem jest około północy. Neptun świeci blaskiem +7,8 magnitudo i do jego odnalezienia potrzebna jest przynajmniej lornetka. Jest to najsłabiej świecąca planeta krążąca wokół Słońca, a zatem to na jej warunki obserwacyjne największy wpływ ma rosnący blask Księżyca. Do niedzieli 27 września Neptun zbliży się na mniej niż 0,5 stopnia do gwiazdy 96 Aquarii.
Wędrująca przez gwiazdozbiór Ryb planeta Mars zmieniła kierunek swojego ruchu na wsteczny i zaczyna się w nim rozpędzać, pokonując przez tydzień prawie 1,5 stopnia. Obecnie blask i średnica kątowa planety szybko rośnie. Do końca tygodnia jasność Marsa przekroczy -2,4 wielkości gwiazdowej, a zatem Czerwona Planeta stanie się jaśniejsza od Jowisza. Tarcza Marsa natomiast ma średnicę 22″, czyli jest większa od średnicy Saturna i Wenus.
Planeta Uran kreśli swoją pętlę na tle kolejnego gwiazdozbioru zodiakalnego, czyli Barana. Planeta góruje około godziny 3 na wysokości przekraczającej 50°, a jej blask ocenia się na +5,7 wielkości gwiazdowej, a zatem na ciemnym niebie można próbować dostrzec ją gołym okiem. Niestety w jej najbliższej okolicy brakuje jasnych gwiazd, które ułatwiałyby te zadanie. Najbliżej, w odległości niecałych 11°, jest Hamal, najjaśniejsza gwiazda Barana. 3° dalej, lecz w innym kierunku znajduje się bardzo jasna planeta Mars.
W podobnej odległości od Marsa znajduje się znana gwiazda zmienna Mira Ceti. Jej obecną jasność ocenia się na jakieś +3,5 magnitudo, czyli jest ona łatwo dostrzegalna gołym okiem. Mira Ceti góruje przed godziną 3 na wysokości 35°, ale w drugiej części tego tygodnia i w tygodniu następnym Mira zacznie ginąć w księżycowej łunie.
Planeta Wenus pokazuje się na nieboskłonie przed godziną 3 i na godzinę przed wschodem Słońca zdąży się wznieść na wysokość około 25°. W środę 23 września planeta przejdzie z gwiazdozbioru Raka do gwiazdozbioru Lwa. Planeta powoli dąży do koniunkcji górnej ze Słońcem, przez którą przejdzie w marcu przyszłego roku. Do koniunkcji na razie daleko, ale planeta zmniejsza już wysokość nad widnokręgiem o tej samej porze przed świtem. Do końca tygodnia blask planety spadnie do -4,1 wielkości gwiazdowej, przy średnicy tarczy 16″ i fazie 70%. Jak widać tarcza Wenus jest już mniejsza od aż trzech planet Układu Słonecznego: Jowisza, Marsa i Saturna. W niedzielę 27 września Wenus zbliży się do Regulusa, najjaśniejszej gwiazdy Lwa, na odległość mniejszą niż 7°. A w przyszłym tygodniu dystans między tymi ciałami niebieskimi spadnie do zaledwie 5 minut kątowych!

Mapka pokazuje położenie Księżyca oraz planet Jowisza i Saturn w czwartym tygodniu września 2020 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć). StarryNight

Mapka pokazuje położenie planet Neptun, Mars i Uran w czwartym tygodniu września 2020 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć). StarryNight

Animacja pokazuje położenie Wenus w czwartym tygodniu września 2020 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć). StarryNight

https://news.astronet.pl/index.php/2020 ... 2020-roku/
Załączniki
Niebo w czwartym tygodniu września 2020 roku.jpg
Niebo w czwartym tygodniu września 2020 roku2.jpg
Niebo w czwartym tygodniu września 2020 roku3.jpg
Niebo w czwartym tygodniu września 2020 roku4.jpg
Paweł Baran
Posty: 5971
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubiane: 2 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Nie zawieziemy domów na Księżyc czy na Marsa, ale wiemy z czego je zbudować. Na przykład z pancerzy owadów
2020-09-21.
Jakkolwiek sceptycznie byśmy nie patrzyli to era częstych załogowych lotów kosmicznych poza orbitę okołoziemską zbliża się wielkimi krokami.
Nic więc zatem dziwnego, że choć rakiet i statków kosmicznych jeszcze nie ma, to już powstają projekty pojazdów, systemów utrzymania życia czy habitatów, w których moglibyśmy mieszkać na innych globach.
Kiedy mówi się o załogowej eksploracji przestrzeni kosmicznej, myślimy przede wszystkim o potężnych rakietach, przestronnych statkach kosmicznych, na których astronauci, tudzież przyszli koloniści, przemierzaliby pustkę przestrzeni międzyplanetarnej (a w bardzo odległej przyszłości być może międzygwiezdnej).
Gdy jednak zaczniemy nieco dokładniej zastanawiać się nad realizacją takich misji pojawia się jeden zasadniczy problem: przyciąganie ziemskie, które utrudnia zabranie zbyt dużej ilości ładunku z Ziemi. Cokolwiek byśmy nie zrobili, to domów sobie z Ziemi nie wyniesiemy w przestrzeń kosmiczną, aby postawić je na powierzchni Księżyca czy Marsa. Będziemy zmuszeni zbudować je na miejscu, z tego co tam będzie dostępne. I właśnie teraz, wiele zespołów badawczych na świecie zajmuje się poszukiwaniem optymalnych sposobów budowy habitatów poza Ziemią.
Księżyc: regolit i... mocz astronautów
Jakkolwiek absurdalnie może to brzmieć, to właśnie takie rozwiązanie zaproponowali europejscy naukowcy z Norwegii, Hiszpanii, Holandii i Włoch jakieś pół roku temu. Mocznik zawarty w moczu można wykorzystywać jako plastyfikator, dodatek do betonu, który będzie ułatwiał tworzenie odpowiednich schronów z regolitu na Księżycu.
W ramach swojego projektu inżynierowie tworzyli mieszaniny analogu regolitu księżycowego z różnymi plastyfikatorami, w tym także z mocznikiem. Powstałe w ten sposób mieszaniny następnie umieszczano w drukarkach 3D i wykorzystywano do budowania różnych cylindrów. Powstałe w ten sposób struktury następnie poddawano ogrzewaniu i ochładzaniu, które miało przypominać warunki panujące na powierzchni Księżyca, tam gdzie dzień i noc trwają po 14 ziemskich dób. Okazało się, że już po ośmiu takich cyklach, struktury z mocznika i regolitu cieszyły się bardzo dużą wytrzymałością.
Mars: marsjański regolit i... skorupiaki
Mars jest najlepszym miejscem w Układzie Słonecznym dla misji załogowych. Powierzchnia Czerwonej Planety najbardziej spośród obiektów Układu Słonecznego przypomina powierzchnię Ziemi. Jeżeli ludzie kiedykolwiek mają szansę zamieszkać gdziekolwiek poza Ziemią, to ich celem będzie Mars.
Nie zmienia to jednak faktu, że obiektywnie rzecz biorąc, nie jest to miejsce przyjazne dla ludzi. Ludzie, którzy znajdą się na Marsie będą wystawieni na bardzo niską temperaturę, ponad sto razy rzadsze ciśnienie niż na Ziemi oraz na działanie ogromnej ilości promieniowania kosmicznego. Z tego też powodu jednym z najważniejszych zadań pierwszych ludzi na Marsie będzie znalezienie naturalnego schronienia lub zbudowanie własnego. Z uwagi na fakt, że materiałów budowlanych astronauci nie zabiorą ze sobą (bo grawitacja), to będą musieli poradzić sobie z tym co zostaną na miejscu.
Badacze z Singapurskiego Uniwersytetu Technologicznego postanowili sprawdzić czy do budowy marsjańskich habitatów nie przyda się jeden z najbardziej powszechnych polimerów na Ziemi: chityna. Chitynę jako taką znajdziemy na Ziemi niemalże we wszystkich organizmach, choć najczęściej kojarzy nam się ona z pancerzami owadów.
W tym celu, podobnie jak zespół od habitatu księżycowego, inżynierowie spróbowali połączyć włókna z chityny z minerałami przypominającymi regolit na Marsie.
W swoim artykule opublikowanym w periodyku PLoS ONE naukowcy opisują jak przy wykorzystaniu prostych reakcji chemicznych oraz podstawowych narzędzi, byli w stanie stworzyć z marsjańskiego piasku i chityny ze stawonogów tzw. biolit, z którego udało im się stworzyć miniaturową wersję habitatu, a nawet klucz do śrub. Sam biolit powstał z powyższych dwóch składników potraktowanych wodorotlenkiem sodu, który na Marsie można uzyskać w procesie hydrolizy. Powstały w taki sposób materiał przypomina według badaczy beton, ale jest dużo lżejszy.
Czy materia organiczna faktycznie zbuduje domy na innych globach?
Nie wiadomo. Wykorzystanie materii organicznej z Ziemi (albo dostarczanych przez astronautów) to zupełnie nowatorskie podejście do tematu budowania baz załogowych poza Ziemią. Nawet filmy sci-fi, które zazwyczaj pokazują odważniejszą od rzeczywistości wersję przyszłości, zakładają mozolne wożenie materiałów na Księżyc, Marsa i dalej.
Przy projektowaniu swoich wizji miast marsjańskich nigdy nie rozważaliśmy wykorzystania materiałów biologicznych. Choć ciekawa, to jest to według nas bardzo odległa perspektywa. Trudno mówić o wykorzystaniu czegoś takiego na Marsie, skoro jeszcze nie wykorzystywaliśmy takich technik na Ziemi, oczywiście nie licząc niewielkich próbek, w niewielkiej skali, w warunkach laboratoryjnych. Jeżeli dołożymy do tego problemy z transportem i obsługą materii organicznej na miejscu, na Marsie czy Księżycu, to wygląda to na naprawdę karkołomny pomysł
- mówi w rozmowie ze Spider's Web Justyna Pelc, z zespołu InnSpace team odpowiedzialnego za stworzenie projektu samowystarczalnej kolonii marsjańskiej dla 1000 osób, który w międzynarodowym konkursie Mars Colony Prize zajął 5. miejsce.
Chitynowa miniatura habitatu marsjańskiego
Wizja miasta marsjańskiego opracowana przez InnSpace team.
https://spidersweb.pl/2020/09/habitat-m ... dowac.html
Załączniki
Nie zawieziemy domów na Księżyc czy na Marsa, ale wiemy z czego je zbudować. Na przykład z pancerzy owadów.jpg
Nie zawieziemy domów na Księżyc czy na Marsa, ale wiemy z czego je zbudować. Na przykład z pancerzy owadów2.jpg
Nie zawieziemy domów na Księżyc czy na Marsa, ale wiemy z czego je zbudować. Na przykład z pancerzy owadów3.jpg
Nie zawieziemy domów na Księżyc czy na Marsa, ale wiemy z czego je zbudować. Na przykład z pancerzy owadów4.jpg
Nie zawieziemy domów na Księżyc czy na Marsa, ale wiemy z czego je zbudować. Na przykład z pancerzy owadów5.jpg
Nie zawieziemy domów na Księżyc czy na Marsa, ale wiemy z czego je zbudować. Na przykład z pancerzy owadów6.jpg
Paweł Baran
Posty: 5971
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubiane: 2 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Zorza polarna mogła przyczynić się do zatonięcia Titanica
Autor: admin (2020-09-21)
W fatalną noc 15 kwietnia 1912 roku pozornie niezatapialny brytyjski parowiec Titanic uderzył w górę lodową i zatonął kilka godzin później, zabijając ponad tysiąc pasażerów. Ponad sto lat później nowe badania zasugerowały, że Titanic mógł zboczyć z kursu z powodu zaobserwowanej tamtej nocy zorzy polarnej.
Autorka tego pomysłu, meteorolog Mila Zinkova, opiera swoje twierdzenie na relacjach naocznych świadków i uważa, że burza geomagnetyczna tej nocy mogła być wystarczająco silna, aby wpłynąć na system nawigacyjny Titanica w niewielkim stopniu, ale na tyle, aby nieznacznie zmienić jego kurs.
Zinkova twierdzi, że nawet jeśli wskazówka kompasu Titanica poruszyła się tylko o jeden stopień mogło mieć to ogromne znaczenie.Jednak według niej błędy nawigacyjne pomogły uratować wiele osób, ponieważ parowiec Karpatia, znajdujący się 93 km od miejsca katastrofy, otrzymał nieprawidłowe dane o lokalizacji tonącego liniowca, niemniej jednak znalazł się we właściwym miejscu, zabierając ocalałych z łodzi ratunkowych Titanica ”.
Ponadto Zinkova zauważa, że sygnał SOS z Titanica nie został przechwycony przez wszystkie statki przepływające w pobliżu. Przyczyną tego faktu mogła być również trwająca wtedy burza słoneczna. W noc tragedii parowiec SS La Provence odebrał sygnały z innych statków, ale nie odebrał wiadomości z Titanica. SS Mount Temple otrzymał sygnał o pomoc, ale nie nadeszła żadna odpowiedź na tonący liniowiec.
Zinkova wspomina, że jeden z pozostałych przy życiu pasażerów Titanica, pisarz Lawrence Beasley, widział tej nocy „słabą poświatę na niebie po prawej stronie”, ale pomylił ją z nadchodzącym świtem. Podobnie drugi oficer Carpathii, James Bisset, który był w drodze, aby pomóc ocalałym, wspomniał, że widział zorzę polarną na godzinę przed uderzeniem Titanica w górę lodową.
W swoim dzienniku Bisset odnotował, że pogoda była spokojna, morze gładkie i bezwietrzne: „wtedy niebo było czyste, gwiazdy świeciły bardzo jasno, ale księżyc nie był widoczny; widoczne były tylko zorze polarne, jak promienie księżyca z północnego horyzontu ”. Wszystkich 712 ocalałych z wraku Titanica uratowano na Carpathii. Po akcji ratunkowej statek skierował się do Nowego Jorku.
Źródło: 123rf.com
Źródło: pixabay.com
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/zorz ... a-titanica
Załączniki
Zorza polarna mogła przyczynić się do zatonięcia Titanica.jpg
Zorza polarna mogła przyczynić się do zatonięcia Titanica2.jpg
Paweł Baran
Posty: 5971
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubiane: 2 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Hubble fotografuje burze na Jowiszu

2020-09-21.

Teleskop Hubble’a wykonał zdjęcie, które przedstawia burze przechodzące na powierzchni Jowisza.


Kosmiczny Teleskop Hubble’a znów zaskakuje. Tym razem wykonał on zdjęcie burz przechodzących przez Jowisza - zdjęcie zostało zrobione wtedy, kiedy sama planeta znajdowała się około 406 milionów mil od Ziemi. Ostry widok zaserwowany przez Hubble’a pozwala naukowcom na zaktualizowanie raportu pogodowego dla opisywanej planety. Widać także, iż na Jowisza nadciąga nowy sztorm, tym samym zmieniając kolor planety.


Burza rozciągnięta na powierzchni planety posiada wiatry wiejące z prędkością około 560 kilometrów na godzinę. Zdjęcie Jowisza wykonane przez Teleskop Hubble’a zostało stworzone przy wykorzystaniu światła ultrafioletowego oraz bliskiej podczerwieni. Stanowi to uzupełnienie zdjęć robionych w klasycznym świetle widzialnym przez sam teleskop.


Hubble pokazuje, iż Wielka Czerwona Plama na Jowiszu porusza się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, tworząc kaskadę biało-beżowych wstążek. Całość ma obecnie bardzo bogaty, czerwony kolor, a jej rdzeń i skrajne pasmo głębszą czerwień. Burza ma średnicę, która byłaby w stanie pochłonąć Ziemię.

Jowisz w obiektywie Hubble'a /materiały prasowe

Wspomniana burza /NASA
Źródło: INTERIA

https://nt.interia.pl/raporty/raport-ko ... Id,4744767
Załączniki
Hubble fotografuje burze na Jowiszu.jpg
Hubble fotografuje burze na Jowiszu2.jpg
Paweł Baran
Posty: 5971
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubiane: 2 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Życie na Marsie było, ale zostało zniszczone?

2020-09-21.
Niektórzy badacze sugerują, że ślady życia na Marsie zostały już dawno zniszczone. Łazik Perseverance raczej nie znajdzie ich na Czerwonej Planecie.

Za nieco ponad dekadę próbki marsjańskiej gleby wrócą na Ziemię - zaraz po tym, jak pierwsi ludzie postawią stopę na Czerwonej Planecie. Mimo ż naukowcy nie mogą się doczekać tego momentu, to istnieje prawdopodobieństwo, że w glebie nie znajdziemy nic spektakularnego. To dlatego, że kwasowe rzeki, które kiedyś występowały na Marsie, mogły zniszczyć ślady biologiczne ukryte w bogatych w żelazo glebach.

Naukowcy z Uniwersytetu Cornell i hiszpańskiego Centro de Astrobiologia doszli do wniosku, że materiały biologiczne na powierzchni Marsa mogły zostać zniszczone.

- Wiemy, że w przeszłości kwasowe rzeki występowały na powierzchni Marsa, zmieniając glebę i jej zdolność do ochrony substancji organicznych - powiedział Alberto G. Fairen, główny autor odkrycia.

Wewnętrzna struktura gleby jest zorganizowana w taki sposób, by zachować dowody życia biologicznego, takie jak lipidy, kwasy nukleinowe, peptydy i inne biopolimery. W laboratorium odtworzono warunki panujące na powierzchni Marsa. Naukowcy próbowali ocalić aminokwas zwany glicyną wystawiony na działanie kwasowych płynów.

- Użyliśmy glicyny, gdyż może ona ulegać szybkiej degradacji w warunkach typowych dla Marsa. To doskonały wskaźnik, który powie nam, co działo się w naszych eksperymentach - dodał Fairen.

Uczeni wystawili glebę z glicyną na działanie promieniowania UV podobnego do tego, które występuje na Marsie. Wyniki wskazały na znaczną fotodegradację cząstek glicyny obecnych w glebie. Okazało się, że ekspozycja na kwasowe płyny zamienia glebę bogatą w glicynę w żelopodobną krzemionkę.

Kiedy gleba jest wystawiona na działanie kwasów, warstwy zapadają się, a materia organiczna nie zostaje zachowana. Zostają zniszczone. Wyniki uzyskane w tym artykule wyjaśniają, dlaczego poszukiwanie związków organicznych na Marsie jest tak trudne - podsumował Fairen.

Łazik Perseverance został wystrzelony z Ziemi 30 lipca i ma wylądować w marsjańskim kraterze Jezero w lutym przyszłego rok. Łazik zbierze próbki gleby z Czerwonej Planety i przetransportuje je na Ziemię w okolicach 2030 r.

/123RF/PIKSEL
Źródło INTERIA

https://nt.interia.pl/raporty/raport-ko ... Id,4744910
Załączniki
Życie na Marsie było, ale zostało zniszczone.jpg
Paweł Baran
Posty: 5971
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubiane: 2 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

NASA rozważa zmianę miejsca lądowania ludzi na powierzchni Księżyca w 2024 roku
2020-09-21.
Przedstawiciele agencji od kilku lat zapowiadali, że pierwsze w XXI wieku lądowanie Amerykanów na powierzchni Księżyca nastąpi w okolicach południowego bieguna tego obiektu. Teraz okazuje się, że nie jest to do końca pewne.
Jim Bridenstine, administrator NASA, zapowiadał, że powrót Amerykanów na Srebrny Glob nastąpi w 2024 roku, a załogowy lądownik osiądzie w jednym z kraterów leżących w okolicach południowego bieguna. Dlaczego wybrano ten obszar? Ponieważ występują tam wielkie i zacienione kratery, w których znajduje się lód wodny.
Naukowcy wskazują, że jeśli chcemy kolonizować naturalnego satelitę naszej planety, to musimy brać pod uwagę zasoby, które pomogą nam przetrwać w tym ekstremalnie niegościnnym miejscu dla życia biologicznego. Lód wodny to źródło nie tylko życiodajnej wody, ale również można z niego pozyskać tlen oraz wodór, czyli paliwo na potrzeby zasilania pojazdów i pojazdów kosmicznych.
Tymczasem liderzy NASA ostatnio zaczęli brać pod uwagę inne miejsca. Powodem ma być utrudnione lądowanie na tym obszarze. Wszystko wskazuje na to, że pierwsza misja w ramach programu Artemis, czyli następcy Apollo, zaowocuje dostarczeniem astronautów na obszar zlokalizowany w pobliżu równika, jak miało to miejsce w przypadku misji Apollo.
Astronauci spędzą tam kilka dni, wykorzystując przywiezione zasoby, natomiast w kolejnych misjach będą już realizowane plany lądowań w okolicach bieguna. Najpierw muszą się tam pojawić zaawansowane roboty, które zbudują bazy i zajmą się kosmicznym górnictwem. NASA opracowuje takie technologie od lat, ale naukowcy obawiają się, że grunt nie zostanie przygotowany pod astronautów do 2024 roku. Pozostało zbyt mało czasu.
Prawdopodobnie lądowania w okolicach bieguna południowego Księżyca będą miały miejsce w drugiej połowie lat 20. Wówczas obszar krateru Shackletona będzie już pod władaniem robotów, które stworzą infrastrukturę do podtrzymania życia kolonizatorów i pozwolą na dalszą eksplorację naturalnego satelity naszej planety, również z myślą o pozyskaniu cennych zasobów oraz pod misje na Marsa czy Wenus.
Źródło: GeekWeek.pl/NASA / Fot. NASA
https://www.geekweek.pl/news/2020-09-21 ... 2024-roku/
Załączniki
NASA rozważa zmianę miejsca lądowania ludzi na powierzchni Księżyca w 2024 roku.jpg
NASA rozważa zmianę miejsca lądowania ludzi na powierzchni Księżyca w 2024 roku2.jpg
Paweł Baran
Posty: 5971
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubiane: 2 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Szybko postępujące zmiany klimatyczne utrudnią badania przestrzeni kosmicznej
2020-09-21.
Naukowcy biją na alarm, że globalne ocieplenie wpływa negatywnie nie tylko na wszystkie gałęzie przemysłu, ale również już teraz zaczyna utrudniać badania astronomiczne. Ludzkość cofnie się w rozwoju? Na to wygląda!
Niestety, przyspieszając rozwój naszej cywilizacji, tak bardzo degradujemy środowisko naturalne, że w rezultacie tego tak naprawdę ograniczamy swój rozwój. Może jeszcze tego nie dostrzegamy, ale to już ma miejsce. Co najgorsze, nie dotyczyć to będzie tylko naszej planety. Astronomowie informują bowiem, że skutki zmian klimatycznych wpłyną również na realizację projektów nie związanych z całym Wszechświatem.
Na łamach magazynu Nature Astronomy właśnie pojawiła się bardzo niepokojąca publikacja, która pokazuje, jak globalne ocieplenie utrudnia pracę Bardzo Dużego Teleskopu (VLT). Okazuje się, że wzrost temperatury i anomalie dają się we znaki jednemu z najważniejszych na świecie obserwatoriów, które leży w Chile.
Pomimo faktu, że tego typu obiekty zostały stworzone do pracy w ekstremalnych warunkach pustyni, to jednak mogą nie poradzić sobie z drastycznymi zmianami w środowisku, jakie dokonują się tam z roku na rok na oczach astronomów. Przede wszystkim zagrożeniem jest podwyższona temperatura.
Teleskop został zaprojektowany do pracy w temperaturze poniżej 16 stopni Celsjusza. Jednak coraz częściej temperatura przekracza tam w nocy tę wartość, co oznacza, że naukowcy nie mogą otworzyć kopuły i prowadzić obserwacji w obawie o uszkodzenie czułych instrumentów, co skończy się pogorszeniem jakości wykonywanych obrazów.
Podwyższona temperatura wpływa też na większe parowanie, a to z kolei sprawia, że atmosfera staje się mniej przejrzysta, zatem obserwacje przestrzeni kosmicznej i wykonywanie obrazów odległych obiektów będzie mocno utrudnione. Astronomowie informują, że dotyczy to nie tylko samych teleskopów optycznych, ale również radioteleskopów i najróżniejszych detektorów.
ONZ ogłosiło w swoim najnowszym raporcie klimatycznym, że do roku 2100 średnia temperatura na świecie wzrośnie o 4-5 stopni Celsjusza. Jeśli nie przestaniemy emitować gazów cieplarnianych do atmosfery w takich ilościach, jak czynimy to obecnie, będziemy musieli liczyć się z faktem wyłożenia miliardów dolarów na modyfikację lub budowę nowych systemów obserwacyjnych Wszechświata, albo zwyczajnie rozwój nauki mocno zwolni.
Źródło: GeekWeek.pl/Nature Astronomy / Fot. ESO/ESA
https://www.geekweek.pl/news/2020-09-21 ... osmicznej/
Załączniki
Szybko postępujące zmiany klimatyczne utrudnią badania przestrzeni kosmicznej.jpg
Szybko postępujące zmiany klimatyczne utrudnią badania przestrzeni kosmicznej2.jpg
ODPOWIEDZ