Wiadomości astronomiczne z internetu

Ciekawostki i postępy w dziedzinie astronomii
Paweł Baran
Posty: 7043
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Jak kosmos może nam pomóc w zwalczaniu chorób neurodegeneracyjnych?
2021-01-17. Eliza Płotnikowa
Choroba Alzheimera jest poważnym problemem współczesnego świata i, mimo że została odkryta ponad 100 lat temu, dalej jest chorobą nieuleczalną, nieustannie zbierającą swoje żniwo. Szacuje się, że do 2050 roku dotknie ona jedną na 85 osób. Aby odnaleźć sposób na zwalczenie tej choroby, musimy dokładnie poznać mechanizmy jej działania. Z pomocą przychodzą nam badania przeprowadzane na ISS.
Mechanizm powstawania choroby Alzheimera
Choroba Alzheimera jest wywoływana przez zniekształcone białka, które niszczą strukturę mózgu. Odpowiedzialne są za to dwa rodzaje białek – białka amyloidowe oraz białka tau, zbijające się w większe struktury nazywane blaszkami starczymi oraz splątkami neurofibrylowymi. Blaszki starcze powstają, gdy jeden z enzymów odpowiedzialnych za rozkład białka zwanego APP, występującego w lipidowej błonie otaczającej komórki nerwowe (najczęściej α-sekretaza) – jest zastąpiony β-sekretazą. Rozkład APP przy pomocy β-sekretazy zamiast α-sekretazy powoduje oddzielenie się białka zwanego β-amyloidem, ze względu na zmianę miejsca przecięcia wiązania. β-amyloidy są związkami wyjątkowo chętnymi do łączenia się w większe fragmenty – oligomery, które mogą zakłócać przewodzenie impulsów nerwowych, gromadząc się wokół synaps. Mogą one tworzyć jeszcze większe struktury – blaszki amyloidowe, które nie są rozpuszczalne w wodzie, a także nie mogą być po prostu usunięte z ludzkiego organizmu. Zaburzają one komunikację między komórkami i zakłócają sygnały nerwowe. Mikroglej, komórka wyspecjalizowana do obrony immunologicznej organizmu, na działanie β-amyloidów może odpowiedzieć wyrzutem cytokin (które potencjalne mogą uszkodzić inne komórki nerwowe) oraz pochłanianiem synaps.
Drugą strukturą odpowiedzialną za zmiany w mózgu są białka tau. W normalnych warunkach są one składnikiem mikrotubuli, maleńkich rurek odpowiedzialnych za przekazywanie substancji odżywczych między komórkami. Białka tau pozwalają zachować prawidłową strukturę oraz funkcjonowanie mikrotubuli. W wyniku zmian w organizmie może dojść do fosforylacji tych białek, które zaczynają tworzyć splątki neurofibrylowe. Są to struktury podobne do blaszek starczych, z tą różnicą, że występują wewnątrz, a nie na zewnątrz, komórki. Powstawanie owych splątków sprawia, że mikrotubule nie mogą utrzymać swojej struktury, wiec nie mogą prawidłowo funkcjonować. Skutkuje to brakiem substancji odżywczych dostarczanych do neuronów i dochodzi do apoptozy – zaprogramowanej śmierci komórki.
Zabójcze działanie blaszek starczych oraz splątków neurofibrylowych rozpoczyna się w hipokampie – obszarze mózgu odpowiedzialnym za powstawanie wspomnień oraz pamięć krótkotrwałą (dlatego pierwszym symptomem choroby Alzheimera jest utrata pamięci krótkotrwałej). Chorzy często nie pamiętają co jedli na śniadanie, czy są zdezorientowani, co może prowadzić do gubienia się. W miarę rozprzestrzeniania się dewastujących białek w mózgu pacjent traci umiejętność logicznego myślenia i nie jest w stanie kontrolować swoich emocji, co objawia się częstymi wahaniami nastroju. W kolejnych fazach występują halucynacje i paranoja. Blaszki i splątki niszczą też wspomnienia zawarte w pamięci długotrwałej. Na koniec, mogą one zająć obszar mózgu odpowiedzialny za podstawowe funkcje życiowe – odbierają możliwość samodzielnego oddychania czy bicia serca, co prowadzi do śmierci.
Jak dotąd, nie poznaliśmy ani pełnego mechanizmu powstawania blaszek i splątek, ani nie odkryliśmy leku, który pozwoliłby wygrać z chorobą. Najczęstszą obecnie stosowaną farmakoterapią jest podawanie leków mających na celu zwiększenie ilości acetylocholiny, która jest odpowiedzialna za przekazywanie sygnałów między neuronami. Nadzieją mogą być badania na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Jak badania na ISS mogą pomóc nam w badaniach nad chorobami neurodegeneracyjnymi?
Projekt Japońskiej Agencji Eksploracji Aerokosmicznej JAXA miał za zadanie zbadanie powstawanie białek odpowiedzialnych za choroby neurodegeneracyjne, a dokładniej β-amyloidów. Cztery próbki zostały przetransportowane i przechowywane na ISS w temperaturze -95°C, a następnie ogrzane do temperatury 2°C, aby przygotować je do inkubacji. Każda próbka była inkubowana w module CBEF (Cell Biology Experiment Facility) w temp. 37°C przez 6 godzin, 1, 3 lub 9 dni. Po zakończeniu eksperymentu próbki przetransportowano w temperaturze -95°C na Ziemię i zbadano w laboratoriach.
Po raz pierwszy odkryto różnice w formowaniu się oraz morfologii włókien amyloidowych hodowanych na Ziemi i w warunkach mikrograwitacji. W kosmosie włókna białek formowały się znacznie wolniej, a same struktury białek były bardziej skręcone w porównaniu z próbkami kontrolnymi. Podobna tendencja występowała także w procesach krystalizacji białek. Co to dla nas znaczy? Otrzymaliśmy wyjątkową możliwość poznania mechanizmu formowania się białek amyloidowych bez czynnika, którego nie potrafimy w normalnych warunkach kontrolować – grawitacji. Dzięki temu możemy dokładniej zrozumieć, jaki wpływ na powstawanie tych szkodliwych włókien wywiera środowisko.
Jak dotąd, nie poznaliśmy mechanizmów powstawania białek odpowiedzialnych za choroby neurodegeneracyjne i tak naprawdę nie wiele wiemy o samych schorzeniach. Poznanie procesu odpowiedzialnego za tworzenie się białek β amyloidowych, a w szczególności jego wczesnych etapów – zarodkowania i formowanie oligomerów, może pomóc nam w znalezieniu skutecznego leku, którym moglibyśmy wyleczyć chorych nie tylko na chorobę Alzheimera, ale też chorobę Parkinsona czy cukrzycę.
Źródła:
Characterization of amyloid β fibril formation under microgravity conditions, NASA - Characterization of Amyloid Formation Under Microgravity Environment
Porównanie mózgu osoby zdrowej (po lewej) i osoby z chorobą Alzheimera (po prawej). Źródło: Pwlps

Astronauta Norishige Kanai w module “Kibo”. Źródło: JAXA/NASA

Zdjęcie moduł CBEF na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Źródło: NASA

https://news.astronet.pl/index.php/2021 ... racyjnych/
Załączniki
Jak kosmos może nam pomóc w zwalczaniu chorób neurodegeneracyjnych.jpg
Jak kosmos może nam pomóc w zwalczaniu chorób neurodegeneracyjnych2.jpg
Jak kosmos może nam pomóc w zwalczaniu chorób neurodegeneracyjnych3.jpg
Paweł Baran
Posty: 7043
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Tak umiera galaktyka. Astronomowie odkryli wyjątkowy układ
2021-01-17.ŁZ.CS.
Znajdujący się na płaskowyżu Chajnantor w Chilijskich Andach teleskop ALMA (Atacama Large Millimeter Array) zaobserwował wyjątkową galaktykę. Obiekt ID2299 traci gaz tworzący i napędzający tamtejsze gwiazdy, co oznacza, że wkrótce zacznie umierać.
Życie galaktyk wyznacza powstawanie i umieranie kolejnych pokoleń gwiazd. Dopóki z zimnego gazu powstają kolejne gwiazdy, to galaktyka może pozostawać przy życiu, a nawet się rozwijać. Gdy procesy gwiazdotwórcze ustają, tworzące galaktykę gwiazdy stopniowo starzeją się i albo eksplodują, albo przechodzą w stadium olbrzymów, a następnie karłów, które świecą coraz ciemniej i powoli obumierają.
Intensywność tych procesów zależy bezpośrednio od ilości dostępnego zimnego gazu, który gromadzi się w obłoki międzygwiezdne. Po osiągnięciu odpowiedniej masy i gęstości zapadają się one pod wpływem grawitacji i tworzą nowe gwiazdy.
Dziewięć miliardów lat świetlnych od nas
Astronomowie przyjęli, że śmierć galaktyki rozpoczyna się w momencie, gdy na jej terenie dochodzi do zatrzymania narodzin gwiazd bądź utraty materii, która jest wykorzystywana do formowania nowych obiektów. Galaktyka ID2299, odległa od nas o 9 miliardów lat świetlnych, należy do tej drugiej grupy.
Policzono, że każdego roku wyrzuca ona materię w formie gazu, widocznego jako ogon pływowy, którego masa jest równa masie 10 tysięcy Słońc. Jak wynika z szacunkowych danych, obecnie galaktyka ta utraciła już 46 procent całego wchodzącego w jej skład gazu.
Pozostała reszta jeszcze przez jakiś czas będzie służyła do tworzenia gwiazd, ale po kilkudziesięciu milionach lat procesy ustaną, a sama galaktyka zacznie obumierać. Dotąd astronomowie nie zaobserwowali samego, stąd wyjątkowość odkrycia.
Dotychczas nauka przyjmowała, że za odpływ gazu z galaktyk odpowiedzialne są głównie bardzo silne wiatry gwiezdne spowodowane – jak na ironię – przez procesy gwiazdotwórcze oraz aktywność czarnych dziur w centrach galaktyk. Przypadek ID2299 dowodzi jednak, że zderzenia galaktyk, choć na początku prowadzą do wzrostu intensywności procesów gwiazdotwórczych, gdyż gaz jednej galaktyki łączy się z gazem drugiej, co powoduje intensywny wzrost liczby powstających gwiazd, to z czasem może prowadzić do całkowitego zahamowania procesów powstawania nowych gwiazd.
źródło: CNN, Spidersweb.pl
Galaktyka ID2299 znajduje się 9 mld lat świetlnych od Ziemi (graf. ESO/M. Kornmesser)
https://www.tvp.info/51842403/astronomi ... 9-tvp-info
Załączniki
Tak umiera galaktyka. Astronomowie odkryli wyjątkowy układ.jpg
Paweł Baran
Posty: 7043
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Wielki sukces Virgin Orbit. Rakieta wystartowała z samolotu i osiągnęła orbitę
2021-01-18.
Firma Richarda Bransona ma powody do świętowania. W końcu udało się pomyślnie wystrzelić rakietę z jumbojeta i wynieść w przestrzeń kosmiczną bardzo ciekawe eksperymenty należące do NASA.
To przełomowa chwila nie tylko dla amerykańskiego, ale również światowego przemysłu kosmicznego. Dzięki Virgin Orbit, teraz będzie można tanio i bezpiecznie wynosić instalacje kosmiczne na ziemską orbitę za pomocą samolotów, które mogą startować nawet co godzinę. Taka technologia pozwoli znacznie szybciej budować konstelacje kosmicznego Internetu lub prowadzić eksperymenty, które pozwolą nam lepiej przygotować się do kolonizacji Księżyca i Marsa.
Pierwsza prezentacja systemu odbyła się w maju 2020 roku w Edwards Air Force Base w Kalifornii. Virgin Orbit poinformowało, że start, lot i lądowanie samolotu Boeing 747 Cosmic Girl oraz odpalenie rakiety podwieszonej do samolotu, przebiegły pomyślnie. Niestety, niepowodzeniem zakończył się jej lot. Do eksplozji doszło tuż po separacji i uruchomieniu silnika. To był połowiczny sukces dla firmy i jej pracowników. Zespół musiał jeszcze trochę popracować nad swoją technologią.
Wczoraj (17.01) to przedsięwzięcie w końcu udało się przeprowadzić od początku do końca w sposób perfekcyjny. Virgin Orbit poinformowało, że w trakcie lotu rakiety, na jej pokładzie znajdowały się mikrosatelity CubeSat z eksperymentami należącymi do Amerykańskiej Agencji Kosmicznej. Co ciekawe, kilka z nich to dzieło studentów amerykańskich uczelni.
Rakieta LauncherOne napędzana jest dwoma silnikami, pojedynczym NewtonThree na pierwszym stopniu oraz pojedynczym NewtonFour na drugim stopniu. Oba silniki zasilane są ciekłym tlenem oraz naftą (RP-1). Nowoczesne rakiety będą mogły wynosić w kosmos niewielkie ładunki o masie do 225 kilogramów, ale to wystarczy, żeby umieścić na orbicie np. konstelację małych satelitów.
Virgin Orbit planuje pierwsze misje komercyjne jeszcze w pierwszym kwartale tego roku. Firma przewiduje ogromne zainteresowanie takim sposobem wynoszenia ładunków w kosmos. Do końca roku może odbyć się nawet 12 startów, a w 2022 roku aż 24. Przyspieszenie prac zespołu inżynierów Richarda Bransona nie powinno dziwić, ponieważ powstaje coraz to większa konkurencja w świecie prywatnego sektora przemysłu kosmicznego.
Podobne plany ma bowiem firma Stratolaunch, która pracuje nad projektem największego samolotu świata o tej samej nazwie. Maszyna zbudowana jest z dwóch zmodyfikowanych kadłubów Boeingów 747 i jej zadaniem będzie wynoszenie i wystrzeliwanie rakiet z ładunkami na ziemską orbitę. Firma przewiduje też budowę hipersonicznego pojazdu o nazwie Talon-A. Za jego pomocą będzie mogła realizować przedsięwzięcia związane z transportem towarów pomiędzy światowymi metropoliami.
Źródło: GeekWeek.pl/Virgin Orbit / Fot. Virgin Orbit
Mission Recap: Launch Demo | Virgin Orbit



https://www.geekweek.pl/news/2021-01-18 ... la-orbite/
Załączniki
Wielki sukces Virgin Orbit. Rakieta wystartowała z samolotu i osiągnęła orbitę.jpg
Paweł Baran
Posty: 7043
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Parker Solar Probe: siódme peryhelium
2021-01-18. Krzysztof Kanawka
Sonda Parker Solar Probe przeszła przez siódme peryhelium w swojej misji, podobne w swoich parametrach do szóstego.
Sonda Parker Solar Probe (PSP) zbliżając się do Słońca osiąga duże prędkości, przekraczające 100 km/s. Tak też stało się 17 stycznia 2021, gdy PSP zbliżyła się do Słońca na odległość ok 0,095 jednostki astronomicznej od (środka) naszej Dziennej Gwiazdy i osiągnęła maksymalną prędkość 129 km/s.
Z uwagi na ułożenie tego peryhelium względem Ziemi (niemal w linii prostej) oraz innych sond kosmicznych (w tym Solar Orbiter, znajdującego się w pobliżu Wenus), tym razem PSP wykona serię pomiarów, które będą porównywane z innymi obserwatoriami. Wykonane zostaną m.in. obserwacje wiatru słonecznego i małych rozbłysków słonecznych.
Wcześniejsze rekordy PSP
Misja Parker Solar Probe rozpoczęła się 12 sierpnia 2018 o godzinie 09:31 CEST. Rakieta Delta IV Heavy umieściła tę sondę na bardzo eliptycznej trajektorii, której peryhelia będzie z czasem przebiegać coraz bliżej Słońca (także dzięki asystom grawitacyjnym w pobliżu Wenus).
Pierwsze peryhelium zostało osiągnięte przez Parker Solar Probe 6 listopada 2018. Wówczas sonda znalazła się w odległości około 25,4 miliona kilometrów od środka naszej Dziennej Gwiazdy i około 35 promieni Słońca od powierzchni (fotosfery) naszej Gwiazdy.
Podczas pierwszego peryhelium Parker Solar Probe osiągnęła prędkość ponad 95,33 km/s. Był to nowy rekord prędkości poruszania się statku kosmicznego. Poprzedni rekord prędkości heliocentrycznej, liczonej względem Słońca, wyniósł 68,6 km/s. Tamten rekord został ustanowiony 16 kwietnia 1976 roku przez sondę Helios 2.
W kolejnych miesiącach Parker Solar Probe wykonała ruch po swojej eliptycznej orbicie. W nocy z 4 na 5 kwietnia 2019 sonda przeszła przez drugie peryhelium orbity. Parametry tego peryhelium były takie same jak pierwszego zbliżenia do Słońca. Po tym peryhelium sonda Parker Solar Probe wykonała kolejną orbitę wokół Słońca. Trzecie peryhelium nastąpiło 1 września 2019. Parametry tego peryhelium były takie same jak pierwszego i drugiego zbliżenia do Słońca.
Dwudziestego szóstego grudnia 2019 sonda PSP o godzinie 19:15 CET przeleciała w minimalnej odległości ok 3000 kilometrów od Wenus. Ten przelot pozwolił nieco wyhamować sondę i skierować na nową trajektorię. Przelot obok Wenus był możliwy dzięki małej korekcie trajektorii lotu, wykonanej 8 grudnia 2019 za pomocą silniczków sondy.
Nieco ponad miesiąc później, 29 stycznia 2020 roku, sonda PSP przeszła przez czwarte peryhelium swojej orbity. Dzięki wcześniejszemu przelotowi obok Wenus, tym razem sonda znalazła się bliżej Słońca: 0,1296 jednostki astronomicznej. Maksymalna prędkość osiągnięta przez tę sondę wyniosła 109,18 km/s. Do czasu szóstego peryhelium były to dwa nowe rekordy w ruchu pojazdów bezzałogowych.
Piąte peryhelium zostało osiągnięte 7 czerwca 2020. To peryhelium miało takie same parametry jak czwarte. Następnie, 11 lipca 2020 sonda PSP po raz kolejny zbliżyła się do Wenus. Ten przelot ponownie obniżył peryhelium orbity PSP.
Dwudziestego siódmego września 2020 sonda PSP przeszła przez szóste peryhelium swojej misji. Podczas tego peryhelium sonda znalazła się w odległości ok. 0,095 jednostki astronomicznej od (środka) Słońca i osiągnęła maksymalną prędkość 129 km/s. Są to nowe rekordy w ruchu pojazdów stworzonych przez człowieka, które zostały “wyrównane” podczas siódmego peryhelium.
Aktualne rekordy nie utrzymają się długo. Już w lutym 2021 dojdzie do kolejnego przelotu obok Wenus, co skieruje PSP na jeszcze ciaśniejszą orbitę wokół Słońca.
Pierwsze dane i pierwsze odkrycia
W połowie listopada 2019 NASA opublikowała pierwszy zestaw danych z misji PSP. Dane są dostępne przez następujące strony: Parker Solar Probe Science Gateway, Space Physics Data Facility oraz Solar Data Analysis Center. Ten pierwszy zestaw danych pochodzi z dwóch pierwszych przelotów sondy PSP. Ponadto, Międzynarodowa Federacja Astronautyczna (IAF) opublikowała 15 listopada nagranie z wykładu opisującego pierwsze wyniki misji PSP. Ten wykład został wygłoszony w trakcie konferencji IAC 2019.
Na początku grudnia 2019 NASA opublikowała zestawienie pięciu pierwszych odkryć związanych ze Słońcem, na podstawie danych z misji PSP. Odkrycia to detekcja strefy bez pyłu kosmicznego, zaskakujące szybkie zmiany linii pola magnetycznego Słońca, nieregularna tekstura wiatru słonecznego, punkt “graniczny” dla ruchu wiatru słonecznego oraz spojrzenie na bardzo małe wydarzenia energetyczne (których nie sposób mierzyć z większych odległości).
Polecamy szczegółowy opis misji Parker Solar Probe.
Misja Parker Solar Probe jest komentowana w wątku na Polskim Forum Astronautycznym.
(NASA)
Pozycja PSP na 16 stycznia 2021 / Credits- NASA

Parker Solar Probe - orbit and timeline (4K)
Orbita PSP / Credits – NASA’s Scientific Visualization Studio


5 New Discoveries from NASA's Parker Solar Probe
Pierwsze odkrycia misji PSP / Credits – NASA Goddard


https://kosmonauta.net/2021/01/parker-s ... eryhelium/
Załączniki
Parker Solar Probe siódme peryhelium.jpg
Parker Solar Probe siódme peryhelium2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7043
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Kolumny światła nad miastem. "Warto było zarwać nockę"
2021-01-18.
Słupy świetlne pojawiają się przy wyjątkowo niskiej temperaturze i bezwietrznej aurze. Właśnie takie warunki panowały w nocy z niedzieli na poniedziałek. Na Kontakt 24 dostaliśmy zdjęcia z obserwacji tego rzadkiego w Polsce zjawiska.
Noc z niedzieli na poniedziałek była wyjątkowo zimna. Stacja pomiarowa Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Gołdapi około godziny 2.40 w poniedziałek na wysokości dwóch metrów wskazała -27,8 stopnia Celsjusza. Rekordowo niską temperaturę przy gruncie odnotowano w Białymstoku: -33 st. C.
Taka mroźna pogoda stanowi idealne warunki do pojawienia się interesującego zjawiska optycznego. Ponieważ w Polsce niezbyt często mamy do czynienia z taką temperaturą, w naszym kraju jest to prawdziwa rzadkość.
Słupy świetlne, bo o nich mowa, powstają przez załamanie światła w kryształkach lodu. Kolumny, jakie powstają, mają tendencję do przyjmowania koloru źródła światła.
Dla obserwatora wyglądają jak promienie. Zwykle są powodowane przez światła miasta, takie jak latarnie. Jednak tak naprawdę w odpowiednich warunkach każde źródło światła może stworzyć słup – wyjaśnia meteorolog z AccuWeather David Samuhel.
Aby kryształki lodu się uformowały, konieczna jest mroźna i bezwietrzna pogoda. Kryształki muszą pojawić się stosunkowo blisko ziemi.
"Warto było zarwać nockę"
Na Kontakt 24 dostaliśmy zdjęcia z obserwacji słupów świetlnych w Polsce.
"Nigdy nie myślałem, że kiedyś uda mi się zobaczyć to w Polsce, takie widoki jak ten z ostatniej nocy nadsyłają najczęściej osoby mieszkające w Kanadzie, Alasce, Norwegii itp. Dlatego gdy tylko zobaczyłem, że nad lampami przy moim domu rosną małe świetliste słupki, wybiegłem na zewnątrz aby uwiecznić to niezwykłe zjawisko. Warto było zarwać nockę" – napisał autor jednej z relacji o nicku Szumilas.
Źródło: Kontakt 24, accuweather.com
Autor: kw
https://tvn24.pl/tvnmeteo/informacje-po ... ml?p=meteo
Załączniki
Kolumny światła nad miastem. Warto było zarwać nockę.jpg
Kolumny światła nad miastem. Warto było zarwać nockę2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7043
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Trzy lata temu zderzyły się dwie gwiazdy. To co z nich zostało, nie chce umrzeć i nikt nie wie dlaczego
2021-01-18. Radek Kosarzycki
Ponad trzy lata temu astronomowie po raz pierwszy zaobserwowali zarówno fale grawitacyjne jak i promieniowanie świetlne wyemitowane w zderzeniu dwóch gwiazd neutronowych. Problem w tym, że już dawno nie powinno być po nim śladu. A jest.
17 sierpnia 2017 r. to bardzo ważna data w historii astrofizyki. Po raz pierwszy astronomom udało się zaobserwować jedno zdarzenie jednocześnie w zakresie fal grawitacyjnych i w zakresie promieniowania elektromagnetycznego. Zdarzeniem tym było zderzenie dwóch gwiazd neutronowych, do którego doszło 130 mln lat świetlnych od Ziemi.
Zgodnie z przewidywaniami naukowców, promieniowanie rentgenowskie wyemitowane w tym zderzeniu osiągnęło maksymalną wartość sześć miesięcy później, po czym zaczęło słabnąć. Obserwacje zgadzały się z przewidywaniami teoretycznymi, dzięki czemu naukowcy byli przekonani, że udało im się opisać cały przebieg zderzenia gwiazd neutronowych.
Gwiazda nie chce umrzeć
To co pozostało po zderzeniu nie wzięło jednak pod uwagę oczekiwań naukowców znajdujących się na planecie odległej o miliony lat świetlnych i poszło swoją drogą.
Podczas dodatkowych obserwacji przeprowadzonych wiosną 2020 roku okazało się, że zamiast spodziewanej pustki, w miejscu zderzenia wciąż widać poświatę po wysokoenergetycznych dżetach materii wyemitowanych w zderzeniu. Tego akurat nikt się nie spodziewał, dlatego też naukowcy postanowili przeprowadzić dodatkowe obserwacje jeszcze raz w grudniu.
Jak można się spodziewać - silne promieniowanie rentgenowskie z miejsca, w którym doszło do zderzenia ponad 3 lata wcześniej, wciąż tam było. Kolejne obserwacje, które być może pozwolą odkryć rozwiązanie tej zagadki zaplanowane są dopiero na grudzień 2021 r.
Co tak naprawdę widzi Chandra?
Póki co astronomowie mogą jedynie spekulować. Być może jest to poświata po eksplozji kilonowej, a być może w zderzeniu powstała bardzo masywna gwiazda neutronowa. W tym pierwszym przypadku do promieniowania rentgenowskiego wkrótce powinno dołączyć radiowe, w tym drugim nie. Pod koniec roku powinniśmy mieć zatem odpowiedź.
Jeżeli okaże się, że faktycznie mamy do czynienia z masywną gwiazdą neutronową, to będzie to rekordzistka pod względem masy mieszcząca się gdzieś między największą znaną gwiazdą tego typu, a najmniejszą czarną dziurą. Jednocześnie nie będzie to rekordowa czarna dziura, bo ona nie mogłaby emitować obserwowanego promieniowania.
Niezależnie jednak od tego co to będzie, to będzie to coś nowego, czego wcześniej nikt nie obserwował. Astronomowie mogą zatem być zadowoleni.
Neutron Star Collision Observed for First Time


https://spidersweb.pl/2021/01/zderzenie ... atach.html
Załączniki
Trzy lata temu zderzyły się dwie gwiazdy. To co z nich zostało, nie chce umrzeć i nikt nie wie dlaczego.jpg
Paweł Baran
Posty: 7043
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Naukowcy odkryli, że czas płynie wolniej, jeśli ktoś próbuje coś ukryć
Autor: admin (2021-01-18)
Czas jest względny? Czasami wydaje się, że biegnie zbyt szybko, a czasami wlecze się w nieskończoność. Korzystając z nowego eksperymentu, japońscy naukowcy odkryli, że czas naprawdę subiektywnie zwalnia, gdy osoba czuje się winna, że coś ukrywa.
Do eksperymentu naukowcy z uniwersytetów Aoyama Gakuin i Osaka w Japonii zrekrutowali 36 studentów-ochotników i poprosili ich o wykradzenie dowolnego przedmiotu z laboratorium i ukrycie go. Naukowcy poinformowali również, że ci, którzy skutecznie ukryją przedmiot do końca eksperymentu, otrzymają 500 jenów. Wolontariusze siedzieli przed monitorem i pokazywano im różne obrazy z napisem „Ukradłeś to?”
Eksperyment obejmował dwa różne warunki: „winny” i „niewinny”. Pod warunkiem „winny” przedmiot, który został skradziony, znalazł się w serii wyświetlanych zdjęć, a pod warunkiem „niewinny”, przedmiot ten nie został wyświetlony. Po pojawieniu się obrazów członkowie eksperymentu musieli ocenić, jak długo każdy z nich był wyświetlany. Wraz z tym badacze zarejestrowali fizjologiczne pobudzenie uczestników za pomocą wariografu.
Badacze zauważyli wzrost fizjologicznego pobudzenia uczestników, gdy na ekranie pojawił się skradziony przedmiot. Naukowcy zauważyli również, że czas, w którym obiekt był wyświetlany na ekranie, płynął wolniej dla uczestników w stanie winy. Wniosek płynący z tego eksperymentu jest taki, że kiedy coś ukrywasz, czujesz, że czas płynie wolniej niż zwykle, ponieważ jesteś w stanie pobudzenia i dużej czujności.

Źródło: 123rf.com
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/nauk ... -cos-ukryc
Załączniki
Naukowcy odkryli, że czas płynie wolniej, jeśli ktoś próbuje coś ukryć.jpg
Paweł Baran
Posty: 7043
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Planeta z niespodzianką
2021-01-18. Grzegorz Jasiński
Astronomowie z Université de Montréal odkryli, że jądro gazowego olbrzyma, planety pozasłonecznej WASP-107b ma masę dużo mniejszą, niż się spodziewano. Odrycie opisane na łamach czasopisma "Astronomical Journal" ma istotne znaczenie, bowiem poddaje w wątpliwość dotychczasowe teorie na temat procesu powstawania tego typu planet. Do tej pory wydawało się, że jądro takiej planety, po to by móc zgromadzić wokół siebie i utrzymać tak duże ilości gazu, musi być znacznie bardziej masywne.
Intrygującego odkrycia dokonała doktorantka z UdeM Institute for Research on Exoplanets (iREx) Caroline Piaulet. Do tej pory astronomowie byli przekonani, że olbrzymie planety w rodzaju Jowisza, czy Saturna potrzebują w swym wnętrzu bardzo masywnego jądra. Badania Piaulet pokazały, że znacznie lżejsze jądro może wystarczyć, w związku z czym powstawanie gazowych olbrzymów może być znacznie łatwiejsze, niż się spodziewaliśmy.

Planetę WASP-107b, krążącą wokół gwiazdy WASP-107 w gwiazdozbiorze Panny, około 212 milionów lat świetlnych od Ziemi, odkryto w 2017 roku. Planeta ma rozmiary porównywalne z Jowiszem, ale okazuje się 10 razy mniej masywna. Należy w związku z tym do klasy planet o wyjątkowo małej gęstości, nazywanych przez astronomów "watą cukrową". WASP-107b krąży wokół swojej gwiazdy po ciasnej orbicie, w odległości 16 razy mniejszej, niż średnia odległość Ziemi od Słońca. Rok tej planety trwa niezmiernie krótko, zaledwie 5,7 naszego dnia.
Piaulet wraz z zespołem wykorzystała w swoich badaniach obserwacje z pomocą teleskopu w Keck Observatory na Hawajach. Zastosowała metodę pomiaru prędkości radialnych, która na podstawie przesunięcia linii widmowych gwiazdy umożliwia analizę jej wahań wokół wspólnego z planetą środka ciężkości. To pokazało, że WASP-107b ma masę rzędu 1/10 masy Jowisza i równocześnie 30 mas Ziemi.

Analiza wewnętrznej struktury planety doprowadziła do zaskakujących wniosków. Przy tak niskiej całkowitej gęstości planeta musiała mieć stałe jądro o masie nie większej niż 4 masy Ziemi. To oznacza, że około 85 proc. masy planety przypada na gazową powłokę. To niezwykłe. Autorzy pracy zwracają uwagę na to, że w przypadku planety naszego Układu Słonecznego, Neptuna, który ma porównywalną do WASP-107b masę, gazowa powłoka stanowi od 5 do 15 proc. tej masy.

Planety powstają z gazu i pyłu w tak zwanych dyskach protoplanetarnych, krążących wokól gwiazd. Dotychczasowe modele, oparte na obserwacjach Jowisza i Saturna wskazywały, że gazowe olbrzymy wymagają stałego jądra o masie 10 krotnie większej, niż masa Ziemi, by zgromadzić odpowiednio dużo gazu. Wydawało się, że to właśnie daje planetom możliwość stabilnego utrzymania takiej gazowej powłoki.

Jak więc możliwe jest istnienie WASP-107b?
W przypadku WASP-107b możliwe jest, że planeta powstała w dużej odległości od gwiazdy, gdzie gaz w dysku jest na tyle zimny, że jego gromadzenie się może przebiegać bardzo szybko. Dopiero potem, wskutek innych procesów, planeta mogła zacząć krążyć po ciaśniejszej orbicie - sugeruje prof. Eve Lee z McGill University i iREx.

Obserwacje układu gwiazdy WASP-107 trwały na tyle długo, że astronomom udało się dostrzec tam... jeszcze jedną planetę. WASP-107c ma masę rzędu 1/3 masy Jowisza i okrąża gwiazdę po silnie eliptycznej orbicie w ciągu trzech ziemskich lat. Zdaniem Piaulet, tak ekscentryczna orbita WASP-107c może potwierdzać burzliwą przeszłość tego układu i fakt, że planety mogły początkowo krążyć po innych orbitach, niż obecni

Ilustracja planety WASP-107b na tle jej gwiazdy /ESA/Hubble, NASA, M. Kornmesser. /Materiały prasowe

Źródło: RMF
https://www.rmf24.pl/nauka/news-planeta ... Id,4994412
Załączniki
Planeta z niespodzianką.jpg
Paweł Baran
Posty: 7043
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

NASA wybrała 4 małe misje astrofizyczne do szczegółowego opracowania
2021-01-18.
Agencja NASA wybrała cztery małe misje astrofizyczne do nowego programu Pioneers. Propozycje dostały dofinansowanie na dopracowanie swoich koncepcji.
Program Astrophysics Pioneers został utworzony przez NASA w 2020 roku. Jego celem jest realizacja misji badawczych przy niskim budżecie, dzięki użyciu mniejszych satelitów, balonów stratosferycznych i niewielkich ładunków wysłanych do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Wybrane misje nie mogą przekroczyć budżetu 20 mln dolarów.
Budżet jest bardzo restrykcyjny i możliwy tylko z powodu ostatniego rozwoju rynku małych satelitów i miniaturyzacji komponentów wykorzystywanych w misjach kosmicznych. Jest to pierwszy taki program NASA i całkiem możliwe, że w wyniku szczegółowego opracowania wybranych koncepcji niektóre odpadną tylko z powodu przekroczenia potrzebnych do realizacji pieniędzy.
Do opracowywania szczegółowych koncepcji wybrano następujące misje:
Aspera - mały satelita do badania ewolucji galaktyk. Statek miałby wykonywać obserwacje gorącego gazu pomiędzy galaktykami w paśmie ultrafioletowym. Ośrodek międzygalaktyczny to ważny składnik Wszechświata i do tej pory nie został wystarczająco dokładnie zbadany. Głównym badaczem tej propozycji jest Carlos Vargas z Uniwersytetu w Arizonie.
Pandora - mały satelita do badania światła z 20 gwiazd i 39 krążących wokół nich egzoplanet. Misja ma pomóc w zrozumieniu jak zmienne światło gwiazd wpływa na pomiary atmosfer egzoplanet, co jest ważne w kontekście poszukiwania zamieszkiwalnych planet poza Układem Słonecznym. Główną badaczką propozycji jest Elisa Quintana z NASA Goddard Space Flight Center.
StarBurst - mały satelita do rejestracji promieni gamma pochodzących ze zderzeń gwiazd neutronowych. To dodatkowe informacje, które mogą przydać się w analizie wykrywanych na Ziemi fal grawitacyjnych z takich zjawisk. Do tej pory tylko raz udało się równocześnie zaobserwować promienie gamma i fale grawitacyjne. StarBurst zakłada wykrywanie 10 takich zdarzeń rocznie. Projektem kieruje Daniel Kocevski z NASA Marshall Space Flight Center.
PUEO - misja balonowa, która ma wystartować z Antarktydy. Jej celem będzie wykrycie wysokoenergetycznych neutrin, które pochodzą z najbardziej energetycznych procesów astrofizycznych takich jak: powstające czarne dziury i zderzenia gwiazd neutronowych. PUEO ma mieć najczulszą aparaturę wykrywającą takie neutrina wysłaną kiedykolwiek do wysokich warstw atmosfery. Głównym badaczem propozycji jest Abigail Vieregg z Uniwersytetu Chicagowskiego.
Gdy wybrane zespoły uszczegółowią swoje koncepcje, misje przejdą krytyczny przegląd, który dam im zielone światło do przygotowania do lotu.

Opracował: Rafał Grabiański
Na podstawie: NASA

Więcej informacji:
• informacja prasowa NASA o wybranych misjach


Na zdjęciu: Wizualizacja zderzenia gwiazd neutronowych. Źródło: NASA/Goddard SFC/CI Lab.
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/na ... pracowania
Załączniki
NASA wybrała 4 małe misje astrofizyczne do szczegółowego opracowania.jpg
Paweł Baran
Posty: 7043
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Badanie Theia 456 wykazało, że w tym samym czasie w Drodze Mlecznej narodziło się prawie 500 gwiazd
2021-01-18.
W Drodze Mlecznej znajduje się 8292 niedawno odkrytych strumieni gwiazd – wszystkie noszą nazwę Theia. Ale Theia 456 jest wyjątkowy.
Strumień gwiazd jest rzadką liniową grupą – ale nie gromadą – gwiazd. Po połączeniu wielu zestawów danych zarejestrowanych przez teleskop kosmiczny Gaia, zespół astrofizyków odkrył, że wszystkie 468 gwiazd w Theia 456 narodziło się w tym czasie i poruszają się po niebie w tym samym kierunku.

„Większość gromad gwiazd powstaje razem. To, co jest ekscytujące w Theia 456 to fakt, że nie jest to mała grupka gwiazd. Jest długa i rozciągnięta. W pobliżu jest niewiele strumieni, młodych i tak rozproszonych” – powiedział Jeff Andrews, astrofizyk z Northwestern University i członek zespołu.

Chociaż naukowcy od dawna wiedzą, że gwiazdy tworzą się w grupach, większość znanych gromad ma kształt kulisty. Dopiero niedawno astrofizycy zaczęli znajdować nowe wzory na niebie. Uważają, że długie sznurki gwiazd były kiedyś ciasnymi gromadami, stopniowo rozdzieranymi i rozciąganymi przez siły pływowe.

Rozciągająca się na prawie 500 lat świetlnych Theia 456 jest jednym z ukrytych strumieni. Ponieważ znajduje się w płaszczyźnie Drogi Mlecznej, łatwo można go zgubić na tle Galaktyki złożonej z 400 mld gwiazd. Większość strumieni gwiazd jest znajdowanych gdzie indziej we Wszechświecie – przez teleskopy skierowane z dala od Drogi Mlecznej.

Identyfikacja i badanie tych struktur jest wyzwaniem dla analityki danych. Algorytmy sztucznej inteligencji przeczesywały ogromne zbiory danych gwiazd, aby znaleźć te struktury. Potem Andrews opracował algorytmy do porównania tych danych z istniejącymi wcześniej katalogami udokumentowanych obfitości żelaza w gwiazdach.

Andrews wraz z zespołem odkryli, że 468 gwiazd w Theia 456 miało podobną obfitość żelaza, co oznacza, że – 100 mln lat temu – gwiazdy prawdopodobnie uformowały się razem. Dodając kolejne dowody do tego odkrycia, naukowcy przeanalizowali zestaw danych krzywych blasku, który rejestruje zmiany jasności gwiazd w czasie.

„Można to wykorzystać do zmierzenia prędkości wirowania gwiazd. Gwiazdy w tym samym wieku powinny wykazywać wyraźny wzór pod względem szybkości wirowania” – powiedział Marcelem Agüerosem, współautor pracy.

Dzięki danym z TESS oraz z Zwicky Transient Facility – obydwa urządzenia wygenerowały krzywe zmian blasku gwiazd Theia 456 – Andrew i jego koledzy byli w stanie określić, że gwiazdy w strumieniu mają wspólny wiek a także, że poruszają się razem w tym samym kierunku.

Opracowanie:
Agnieszka Nowak

Źródło:
Northwestern University

Urania
https://agnieszkaveganowak.blogspot.com ... w-tym.html
Załączniki
Badanie Theia 456 wykazało, że w tym samym czasie w Drodze Mlecznej narodziło się prawie 500 gwiazd.jpg
ODPOWIEDZ