Wiadomości astronomiczne z internetu

Ciekawostki i postępy w dziedzinie astronomii
Paweł Baran
Posty: 7009
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

SpaceX wyniesie dwa moduły Gateway
2021-02-23. Redakcja
NASA wybrała firmę SpaceX do wyniesienia dwóch pierwszych modułów stacji Gateway.
Stacja Lunar Orbital Platform-Gateway (LOP-G, wcześniej znana jako Deep Space Gateway, DSG, a obecnie zwykle nazywana też skrótowo “Gateway”) to projekt małego kompleksu załogowego krążącego wokół Księżyca. LOP-G ma krążyć po eliptycznej sześciodniowej orbicie typu “Near Rectilinear Halo Orbit” (NRHO), w której punkt najbliższy do naszego satelity to ok. 3000 km, zaś najdalszy – ok. 70 tysięcy km. Utrzymanie LOP-G na tego typu orbicie wymagałoby delta-v o wartości zaledwie 10 m/s rocznie – byłby to świetny punkt “przesiadkowy” do eksploracji Księżyca. Co więcej, LOP-G będzie mogła zmieniać swoją orbitę, ułatwiając tym samym poszczególne misje na powierzchnię Srebrnego Globu.
W maju 2020 NASA poinformowała, że analizuje możliwość wspólnego wyniesienia dwóch pierwszych modułów stacji Gateway. W lutym 2021 zapadła decyzja co do rakiety nośnej. Wyniesione mają zostać dwa moduły Power and Propulsion Element (PPE) i Habitation and Logistics Outpost (HALO). Start ma odbyć się nie wcześniej niż w maju 2024 roku. Koszt misji to 331.8 milionów USD. Rakietą będzie Falcon Heavy firmy SpaceX.
PPE to moduł który będzie dostarczał prąd dla tej stacji. Będzie również odpowiedzialny za komunikację z Ziemią. Moduł HALO będzie miejscem, w którym astronauci będą przebywać i przeprowadzać badania. HALO zostanie wyposażony w systemy podtrzymywania życia i porty cumujące dla statków kosmicznych.
Rakieta, która wyniesie moduły stacji to Falcon Heavy rozwijany przez SpaceX. Ma ona 70 metrów wysokości i jest w stanie wynieść 63,8 ton na niską orbitę ziemską. Z dostępnych informacji wynika, że rakieta jest w stanie dostarczyć około 21 ton ładunku na trajektorię ku naszemu naturalnemu satelicie.
Polecamy wątek o programie Artemis na naszym forum! www.forum.kosmonauta.net/forum
Autorem artykułu jest Mikołaj Data – serdecznie dziękujemy!
Start rakiety Falcon Heavy – 25.06.2019 / Credits – SpaceX
How We Are Going to the Moon - 4K

https://kosmonauta.net/2021/02/spacex-w ... y-gateway/
Załączniki
SpaceX wyniesie dwa moduły Gateway.jpg
SpaceX wyniesie dwa moduły Gateway2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7009
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Nikaragua tworzy nowe ministerstwo zajmujące się kosmosem

2021-02-23.

Nikaragua to niewielki kraj w Ameryce Środkowej, w którym utworzono Narodowe Ministerstwo do Spraw Przestrzeni Pozaziemskiej, Księżyca i Innych Ciał Niebieskich. Decyzja ta podkreśla nacisk kraju na badanie przestrzeni kosmicznej i wszystkich związanych z nią tajemnic. Ministerstwo będzie kontrolowane przez nikaraguańskich wojskowych - niejasne jest, co dokładnie będzie robić.

Decyzja o utworzeniu nowego ministerstwa została podjęta 17 lutego przez 76 ustawodawców (tylko 15 osób było przeciwnych). Posunięcie to okazało się zaskakujące, a krytycy zarówno krajowi, jak i zagraniczni wskazywali, że Nikaragua ma o wiele pilniejsze sprawy do rozwiązania i że w tym momencie brakuje jej zasobów i możliwości, aby podjąć tego typu wysiłek naukowy.

Przestrzeń kosmiczna stała się wzniosłym celem dla wielu narodów patrzących na potencjał naukowy i ekonomiczny, jaki w niej drzemie. Nowe ministerstwo w Nikaragui nie ma nic wspólnego z kosmitami, ale zamiast tego zamierza "promować rozwój działalności kosmicznej" w celu poszerzenia "możliwości kraju w dziedzinie edukacji, przemysłu, nauki i technologii".

W jaki sposób ministerstwo planuje to osiągnąć jest niejasne. Moment powstania nowego departamentu jest dziwny, biorąc pod uwagę zmagania Nikaragui z pandemią, a także problemy ekonomiczne, które sprawiają, że eksploracja kosmosu wydaje się obecnie czymś więcej niż tylko mrzonką.

Nie wiadomo, czy Narodowe Ministerstwo do Spraw Przestrzeni Pozaziemskiej, Księżyca i Innych Ciał Niebieskich będzie realizowało jakiekolwiek projekty w najbliższej przyszłości, ale krytycy pozostają sceptyczni i wskazują na potrzebę skupienia się na bardziej pilnych sprawach.


Nikaragua zamierza badać kosmos /123RF/PICSEL

Źródło: INTERIA
https://nt.interia.pl/raporty/raport-ko ... Id,5065306
Załączniki
Nikaragua tworzy nowe ministerstwo zajmujące się kosmosem.jpg
Paweł Baran
Posty: 7009
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Refundacja szkoleń pracowniczych w branży lotniczo-kosmicznej. Inicjatywa PARP i MARRe: Wiadomości astronomiczne z inter

Post autor: Paweł Baran »

Refundacja szkoleń pracowniczych w branży lotniczo-kosmicznej. Inicjatywa PARP i MARR SA
2021-02-23.
Firmy z branży lotniczo-kosmicznej są adresatem jednego z kolejnych projektów wsparcia realizowanych pod koordynacją Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Za pośrednictwem operatora projektowego w postaci Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, będącej spółką usługową zaangażowaną w świadczenie i dystrybucję pomocy inwestycyjnej, doradczej i szkoleniowej, PARP chce zapewnić kwalifikującym się przedsiębiorstwom refundację do 80% kosztów tematycznych szkoleń i doradztwa dla ich pracowników. Możliwość taką przewidziano w projekcie „Wsparcie dla sektorów – przeciwdziałanie negatywnym skutkom COVID-19”.
Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości proponuje przedsiębiorstwom z branży lotniczo-kosmicznej odzyskanie znaczącej większości kosztów, jakie zdecydują się one ponieść na usługi doradczo-szkoleniowe dla ich pracowników świadczone przez operatora (w tym przypadku, spółkę Małopolska Agencja Rozwoju Regionalnego SA). Oferowana refundacja dotyczy do 80 proc. wydatków poniesionych przez uczestniczącą firmę na obsługę szkoleniowo-doradczą pod kątem "przeciwdziałania i zwalczania skutków pandemii COVID 19".
Zakres proponowanej tematyki szkoleń określa stosowna lista zagadnień - wraz z wyszczególnieniem skumulowanej liczby godzin.
Podstawowym kryterium uznania za podmiot z branży lotniczo-kosmicznej jest prowadzenie działalności gospodarczej mieszczącej się w zakresie wyodrębnionych kodów PKD 2007:
• 20.Z Produkcja komputerów i urządzeń peryferyjnych
• 30.Z Produkcja sprzętu (tele) komunikacyjnego
• 51.Z Produkcja instrumentów i przyrządów pomiarowych, kontrolnych i nawigacyjnych
• 52.Z Produkcja zegarków i zegarów
• 70.Z Produkcja instrumentów optycznych i sprzętu fotograficznego
• 10.Z Transport lotniczy pasażerski
• 21.Z Transport lotniczy towarów
• 22.Z Transport kosmiczny
• PKD 30.3 Produkcja statków powietrznych, statków kosmicznych i podobnych maszyn
Oferta dofinansowania dotyczy przede wszystkim mikro, małych lub średnich przedsiębiorstw (ew. dużych - z kodem PKD 30.3) z siedzibą znajdującą się na terytorium Polski. Skala działalności warunkuje przy tym (poza wspomnianym poziomem 80 proc. refundacji) maksymalny poziom przysługującej wartości dofinansowania netto na jedno przedsiębiorstwo (firmę):
• Mikro przedsiębiorstwo otrzymać może maks. 32 000 zł
• Małe przedsiębiorstwo otrzymać może maks. 64 000 zł
• Średnie przedsiębiorstwo otrzymać może maks. 128 000 zł
• Duże przedsiębiorstwo otrzymać może maks. 192 000 zł
Zgłoszenia uczestnictwa w projekcie przyjmuje operator, czyli Małopolska Agencja Rozwoju Regionalnego SA. Rekrutacja do projektu trwa do 12 marca 2021 r. lub do momentu wyczerpania środków będących w dyspozycji operatora.
Procedura aplikacyjna składa się z następujących kroków:
• przesłanie formularza rejestracyjnego znajdującego się na stronie PARP,
• zarejestrowanie się w Systemie oraz przesłanie Formularza zgłoszeniowego przedsiębiorstwa wraz z załącznikami,
• weryfikację dokumentów i przesyłanie informacji zwrotnej przez Operatora.
Wzory wszystkich niezbędnych dokumentów – regulamin, dokumenty rekrutacyjne, wzór umowy o udzielenie wsparcia, pozostają do Państwa dyspozycji pod adresem: https://www.marr.pl/sektorlotniczycovid/.

Operator zachęca do kontaktu z Zespołem ds. wsparcia Przedsiębiorstw:
Małopolska Agencja Rozwoju Regionalnego SA
Departament Innowacji i Rozwoju Biznesu
ul. Kordylewskiego 11; 31-542 Kraków
e-mail: sektor.plk@marr.pl
tel.: 785 056 879, 785 118 868, 785 059 105
Projekt został opracowany w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Realizacja projektu została sfinansowana przez Unię Europejską ze środków Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój (PO WER).
Źródło:Space24.
Ilustracja: ESA [esa.int]
https://www.space24.pl/refundacja-szkol ... -i-marr-sa
Załączniki
Refundacja szkoleń pracowniczych w branży lotniczo-kosmicznej. Inicjatywa PARP i MARR SA.jpg
Paweł Baran
Posty: 7009
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Sondy Voyager przetrwają dłużej niż ludzkość. Naukowcy sprawdzili, jaka przyszłość czeka sondy
2021-02-23. Radek Kosarzycki
Ponad 43 lata temu z Ziemi wystartowały w odstępie nieco ponad dwóch tygodni, dwie sondy kosmiczne programu Voyager. Główny cel ich misji, odwiedzenie planet Układu Słonecznego został zrealizowany do 1989 r. Sondy nadal oddalają się od Słońca. Naukowcy postanowili sprawdzić, co się z nimi stanie w odległej przyszłości.
Na pokładzie obu sond znajdują się płyty z nagraniem dźwięków pochodzących z Ziemi oraz zdjęciami przedstawiającymi Ziemię i ludzi na niej mieszkających. Płyty zostały wykonane z miedzi i pokryte warstwą złota. Jeżeli kiedyś w odległej przeszłości przedstawiciele jakiejś obcej cywilizacji przypadkiem przechwyciliby sondę, dzięki płytom mieliby do dyspozycji swego rodzaju podręcznik z Wprowadzenia do ludzkości. Za samym pomysłem dołączenia płyt do sond kosmicznych stał - a jakże - legendarny popularyzator astronomii Carl Sagan.
Po tym jak obie sondy minęły poszczególne gazowe i lodowe olbrzymy (Voyager 1: Jowisz i Saturn, Voyager 2: Jowisz, Saturn, Uran i Neptun) obie sondy kontynuowały swoją podróż na zewnątrz Układu Słonecznego. W 2012 i 2018 r. sondy przekroczyły tzw. heliopauzę, czyli znalazły się w przestrzeni, w której już wiatr słoneczny nie dominuje. Mimo to, w 2021 r. oba obiekty wciąż (w ograniczonym stopniu) komunikują się z Ziemią.
Naukowcy zakładają, że zamilkną na zawsze już za kilka lat. Mimo to, milczące artefakty stworzone przez przedstawicieli cywilizacji mieszkającej na Ziemi, będą nadal przemierzały przestrzeń międzygwiezdną.
To, do jakiej gwiazdy dolecimy?
Tak naprawdę nawet w bardzo długim okresie czasu ciężko jest taką sondą znajdującą się w przestrzeni międzygwiezdnej trafić na jakiś obiekt. Przestrzeń kosmiczna jest wyjątkowo pusta, a gwiazdy oddalone są od siebie o ogromne odległości. Badacze zakładają zatem, że sondy przeżyją... całą ludzkość.
Symulacja wykorzystująca dane z satelity Gaia, mierzącej położenie i prędkość ponad miliarda gwiazd w naszym otoczeniu, miała pomóc przewidzieć, do której gwiazdy sondy się zbliżą za tysiące lat. Jak wiadomo bowiem, gwiazdy też bezustannie przemieszczają się w przestrzeni kosmicznej i zanim którakolwiek sonda do nich doleci z pewnością będą się one znajdować gdzie indziej niż teraz.
Tutaj trzeba zauważyć, że obie sondy dotrą do Obłoku Oorta - rozległej sfery otaczającej Układ Słoneczny, składającej się z licznych komet - dopiero za 20 000 lat, a przecież to wciąż będzie tak naprawdę Układ Słoneczny. Dopiero wtedy rozpocznie się ich prawdziwa podróż międzygwiezdna. Co będzie dalej?
Za 30 000 lat koło obu sond przeleci gwiazda Ross 248, czerwony karzeł, który odległy jest od nas aktualnie o około 10 lat świetlnych. Aczkolwiek trzeba tu zaznaczyć, że minimalna odległość między sondą Voyager 2 a gwiazdą wyniesie ok. 1,7 roku świetlnego, więc szału nie ma.
Czymże jest 30 000 lat w skali kosmosu?
Jedźmy dalej. W ciągu 500 milionów lat obie sondy powrócą mniej więcej tu gdzie teraz, po tym jak już wykonają (razem z gwiazdami i planetami) pełne okrążenie wokół centrum naszej galaktyki. Ile to jest 500 milionów lat? W tym czasie powstają i znikają całe kontynenty. Na Ziemi w takim samym doszło do powstania i zniszczenia Pangei.
Obie sondy jednak lecą w nieco innych kierunkach. Voyager 1 będzie miał nieco ciekawszą podróż, bowiem w trakcie tego okrążenia wyleci nad płaszczyznę dysku galaktyki na tyle, że gęstość gwiazd w jego otoczeniu spadnie niemal o połowę. Potem oczywiście wróci do dysku. Nie da się stąd tak łatwo uciec.
A co z naszymi złotymi nagraniami i zdjęciami ludzi?
Inżynierowie zaprojektowali je tak, że powinny przetrwać w przestrzeni kosmicznej nawet miliard lat. Nie zmienia to jednak faktu, że obie sondy będą przebywały w nieco innym środowisku. Gdy Voyager 1 wyleci nad dysk galaktyki, to będzie wystawiony na znacznie mniej pyłu kosmicznego, który w skali całych eonów jednak będzie wpływał na wygląd i trwałość dysku. Jakby nie patrzeć, każde ziarenko pyłu będzie uderzało w powierzchnię dysku z prędkością kilku-kilkunastu kilometrów na sekundę pozostawiając mikroskopijne kratery uderzeniowe. Im będzie ich więcej, tym proces erozji będzie szybszy.
Nagrania znajdujące się na pokładzie Voyagera 2, ze względu na jego orbitę, szybciej staną się nieczytelne. Ale jakie to ma znaczenie, skoro badacze mówią, że informacje zawarte na płytach będzie można odczytać przez najbliższe... 5 miliardów lat.
Co będzie później?
Nie wiadomo. Tutaj już modelowanie na niewiele się zda. Nie dość, że ciężko w takim rozległym okresie czasu modelować trajektorie gwiazd, to jeszcze mniej więcej wtedy Droga Mleczna zderzy się z Galaktyką Andromedy, która aktualnie odległa jest od nas o 2 miliony lat świetlnych. Gwiazdy obu galaktyk wymieszają się ze sobą, a ich trajektorie znacząco się zmienią.
Astronomowie zauważają jednak, że w ciągu tych 5 miliardów lat, do czasu zderzenia obu galaktyk, obie sondy raczej jakoś szczególnie nie zbliżą się do żadnej gwiazdy, być może przelecą gdzieś na zewnętrznych granicach jakiegoś układu planetarnego, ale to wszystko. To szczególnie ciekawa wizja. Jak sobie przypomnimy, o jakiej skali czasowej mówimy, to okazuje się, że sondy mogą za kilka miliardów lat przelecieć przez układ planetarny, który obecnie nawet nie istnieje.
Wszystkie te dane wskazują, że równie dobrze obie sondy mogą lecieć jeszcze przez tryliardy lat, jeżeli uda im się po drodze nie zderzyć z żadnym obiektem i nie znajdą się w jakimś szczególnie gęstym obłoku pyłu, w którym tempo erozji doprowadzi do ich zniszczenia.
Tu warto na chwilę wrócić na Ziemię. Jak spojrzymy na powyższe, okazuje się, że sondy Voyager 1 i Voyager 2 mogą lecieć jeszcze wtedy kiedy już Układu Słonecznego nie będzie. Głupio by chyba było, gdyby wtedy obca zaawansowana cywilizacja natrafiła na nagrania i postanowiła odnaleźć tę niesamowitą cywilizację, która wysłała te wspaniałe sondy. Ich próby będą skazane na niepowodzenie. No, chyba że Elon Musk nas wywiezie najpierw na Marsa, a potem jego syn X Æ A-12 Musk wywiezie nas do innego układu planetarnego. Kto wie?
https://spidersweb.pl/2021/02/sondy-voy ... zlosc.html
Załączniki
Sondy Voyager przetrwają dłużej niż ludzkość. Naukowcy sprawdzili, jaka przyszłość czeka sondy.jpg
Sondy Voyager przetrwają dłużej niż ludzkość. Naukowcy sprawdzili, jaka przyszłość czeka sondy2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7009
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Przebiegunowanie Ziemi wybiło Neandertalczyków i wygnało Homo Sapiens do jaskiń
Autor: M@tis (2021-02-23)
Około 42 000 lat temu, pola magnetyczne Ziemi uległy odwróceniu, wywołując nagłe zmiany klimatyczne, wymierania i długoterminowe zmiany w zachowaniu ludzi. Nowe badanie dotyczące tego okresu historii Ziemi, sugeruje że ówczesne przebiegunowanie, mogło doprowadzić do wyginięcia neandertalczyków.
Północny biegun magnetyczny, nie ma stałego położenia. Zamiast tego chwieje się on w pobliżu geograficznego bieguna północnego. Jest to punkt, wokół którego obraca się Ziemia, z powodu ruchów w jej jądrze. Siła ziemskiego pola magnetycznego ciągle się zmienia. Jego intensywność zależy często od miejsca prowadzenia obserwacji. Znane są obszary zdecydowanie słabnącego pola jak i miejsca, w których następuje wzrost jego siły. Jak do tej pory, naukowcy nie byli w stanie zrozumieć, dlaczego ruchy biegunów magnetycznych, mogą być czasami bardziej ekstremalne niż chybotanie. Jedno z najbardziej dramatycznych zdarzeń tego typu miało miejsce w okolicach 42 000 lat temu. Badacze z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii w Sydney i Muzeum Australii Południowej, ustalili, że we wspomnianym okresie, pole magnetyczne Ziemi praktycznie zniknęło.
Ludzkość, utraciła wówczas jakąkolwiek ochronę przed promieniowaniem kosmicznym. Dosłownie rozrywało ono na strzępy cząsteczki powietrza doprowadzając do ich jonizacji i wypalało warstwę ozonową wywołując falę zmian klimatycznych. Oznacza to, że przed 40 tysiącami lat nasi przodkowie musieli ratować się zarówno przed intensywnymi burzami, jak i topiącymi ich skórę promieniami słonecznymi. Naukowcy uważają, że popularne w tamtym okresie rysunki naskalne stanowią dowód na to, iż nasi przodkowie spędzali sporo czasu w jaskiniach. Nie czynili oni tego ze względu na słaby poziom rozwoju, a raczej ukrywali się w nich przed słońcem i burzami.
Odkrycie, że fluktuacje pola geomagnetycznego mogą wpływać na temperaturę i cyrkulację atmosfery w skali światowej, może stanowić wstęp do zrozumienia nagłych i anomalnych zmian paleośrodowiskowych. Jak wskazuje Alan Cooper, jeden z badaczy odpowiedzialnych za to badanie:
Gdyby podobne wydarzenie miało miejsce dzisiaj, konsekwencje dla współczesnego społeczeństwa byłyby ogromne. Napływające promieniowanie kosmiczne zniszczyłoby nasze sieci elektroenergetyczne i satelitarne.[...] Odwrócenie bieguna magnetycznego lub ekstremalna zmiana aktywności Słońca byłyby bezprecedensowymi przyspieszaczami zmian klimatu. Musimy pilnie zredukować emisję węgla, zanim takie przypadkowe zdarzenie się powtórzy.
Źródło: pixabay
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/prze ... -do-jaskin
Załączniki
Przebiegunowanie Ziemi wybiło Neandertalczyków i wygnało Homo Sapiens do jaskiń.jpg
Przebiegunowanie Ziemi wybiło Neandertalczyków i wygnało Homo Sapiens do jaskiń2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7009
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Zorza polarna rozświetliła niebo nad Dakotą Północną
2021-02-23.
Przebywający w mieście Grand Forks w Dakocie Północnej mieli okazję oglądać przepiękne zjawisko. Niebo rozbłysło tam kolorami zorzy polarnej.
Zorza polarna rozświetliła w sobotę 20 lutego niebo nad miastem Grand Forks w Dakocie Północnej. Film poklatkowy uchwycił jasne światła, które tańczyły na niebie.
- Pokaz był bardzo dobrze widoczny gołym okiem - przekazał Vincent Ledvina, autor nagrania.
Jak powstaje zorza?
Zorza polarna powstaje w wyniku rozbłysków słonecznych, podczas których duże ilości naładowanych cząstek są wyrzucane ze Słońca. Cząstki mkną przez Układ Słoneczny i docierają do naszej planety. Na wysokości około 100 kilometrów, w okolicach biegunów magnetycznych Ziemi, wzbudzane są atomy w naszej atmosferze i powstają światła zorzy. Na półkuli północnej zorza jest określana łacińską nazwą Aurora borealis, a południowa zorza polarna nosi nazwę Aurora australis.
Zasięg występowania zorzy polarnej zależy od siły rozbłysku na Słońcu. Im jest silniejszy, tym większe prawdopodobieństwo, że zorze pojawią się bliżej równika, czyli na półkuli północnej - dalej na południe.
Zderzenia mogą wstrząsnąć magnetosferą wokół północnych i południowych biegunów Ziemi, uwalniając kolorowe strumienie w niebo.
Źródło: Reuters, tvnmeteo.pl
Autor: anw/dd
https://tvn24.pl/tvnmeteo/informacje-po ... ml?p=meteo
Załączniki
Zorza polarna rozświetliła niebo nad Dakotą Północną.jpg
Zorza polarna rozświetliła niebo nad Dakotą Północną2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7009
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Saharyjski pył sprawił, że zachód słońca był tym razem wyjątkowo ognisty [ZDJĘCIA]
2021-02-24.
Zgodnie z prognozami, we wtorek nad Polskę dotarł pył poderwany przez porywiste wiatry z rozległych przestrzeni Sahary. Zabarwił on nasze niebo na ognisty kolor, który urzekał swoim romantycznym wyglądem. Zobacz zdjęcia.
Pierwsze ziarenka saharyjskiego piasku zaczęły docierać nad nasz kraj we wtorek (23.02). Wówczas zgromadziły się one głównie nad zachodnimi i północnymi regionami. Jednak również w innych regionach pyłu było sporo, zwłaszcza nad górami. Mniejsze ilości pyłu mamy także w środę (24.02).
Najprościej to zjawisko można zaobserwować o wschodzie lub zachodzie słońca, gdy promienie świetlne załamują się na saharyjskich pyłach i barwią niebo na intensywne, gorące barwy. Również w pełni dnia zamiast lazurowego nieba, mamy jego zmętnienie, ograniczające widoczność.
Pył z czasem opada na wszelkie przedmioty, brudząc m.in. szyby w oknach i karoserie samochodów. Jakby tego było mało to jeszcze go wdychamy, dostaje się on do naszych płuc, oczu i nosa. Astmatycy mogą się skarżyć na problemy ze swobodnym oddychaniem, napady duszności oraz pieczenie oczu i zapalenie spojówek.
Źródło: TwojaPogoda.pl
Fot. TwojaPogoda.pl
https://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/20 ... y-zdjecia/
Załączniki
Saharyjski pył sprawił, że zachód słońca był tym razem wyjątkowo ognisty [ZDJĘCIA].jpg
Saharyjski pył sprawił, że zachód słońca był tym razem wyjątkowo ognisty [ZDJĘCIA]2.jpg
Saharyjski pył sprawił, że zachód słońca był tym razem wyjątkowo ognisty [ZDJĘCIA]3.jpg
Paweł Baran
Posty: 7009
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Wyspa Devon w Kanadzie to swoisty Mars na Ziemi

2021-02-23.

Można mieć własnego Marsa nie ruszając się z Ziemi. Wyspa Devon znajdująca się w Kanadzie przypomina krajobraz znany z Czerwonej Planety.
Wyspa Devon w Kanadzie przypomina powierzchnię Czerwonej Planety, którą znamy ze zdjęć łazików oraz sond wysyłanych przez NASA. Niektóre teorie spiskowe, które pojawiły się w internecie wskazują na to, iż Amerykańska Agencja Kosmiczna nie wykonała swoich nowych zdjęć na Marsie, ale zrobiła je na terenie Kanady. Na wyspie Devon znajdziemy bowiem krajobraz, który łudząco przypomina powierzchnię Marsa. Na wyspie znajduje się także mnóstwo skał oraz wzgórz posiadających charakterystyczne, rdzawe zabarwienie.

Devon to wyspa, która znajduje się w Archipelagu Arktycznym i pozostaje miejscem niezamieszkanym do tej pory przez człowieka.

Zwolennicy teorii płaskiej Ziemi twierdzą także, iż to właśnie na terenie wyspy należącej do Kanady powstają wszystkie materiały multimedialne, którymi NASA dzieli się w ostatnich latach ze światem. Sytuacji sprzyja fakt, iż Devon posiada krater uderzeniowy, którzy łudząco przypomina podobne miejsce znajdujące się na Marsie. Badacze kosmosu w ostatnich latach stworzyli na wyspie Devon specjalną bazę, w której testowali łaziki oraz skafandry kosmiczne przeznaczone dla astronautów. Całość może wyglądać komicznie, jednak dobrodziejstwo wyspy Devon pozwala na skuteczniejsze sprawdzenie sprzętu przed wysłaniem go w kosmos.


Faktycznie, Devon łudząco przypomina Marsa, jednak teorie spiskowe jest już ciężko uwierzyć.

Devon w Kanadzie - niektórzy z internautów mają pomysł na nietypową sesję. Fot. Instagram/anastasiaadastra /materiał zewnętrzny

NASA - Mars VS Devon Island



Źródło: INTERIA
https://nt.interia.pl/raporty/raport-ko ... Id,5067342
Załączniki
Wyspa Devon w Kanadzie to swoisty Mars na Ziemi.jpg
Wyspa Devon w Kanadzie to swoisty Mars na Ziemi2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7009
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Duże galaktyki kradną gwiazdotwórczy gaz od swoich mniejszych sąsiadów
2021-02-23.
Wiadomo, że duże galaktyki usuwają gaz, który zajmuje przestrzeń między gwiazdami mniejszych galaktyk satelitarnych.
W opublikowanym niedawno badaniu astronomowie odkryli, że te małe galaktyki satelitarne zawierają również mniej gazu molekularnego w swoich jądrach.

Gaz molekularny znajduje się w olbrzymich obłokach w centrach galaktyk i jest budulcem nowych gwiazd. W związku z tym duże galaktyki kradną materię, której ich mniejsze odpowiedniki potrzebują do tworzenia nowych gwiazd.

Dr Adam Stevens powiedział, że badanie to dostarcza nowych dowodów na to, że małe galaktyki wszędzie tracą część swojego gazu molekularnego, gdy zbliżają się do większej galaktyki i otaczającego ją halo gorącego gazu.

„Gaz jest siłą napędową galaktyki. Ciągłe pozyskiwanie gazu to sposób, w jaki galaktyki rosną i tworzą gwiazdy. Bez niego galaktyki pozostają w stagnacji” – dodaje Stevens.

Gaz molekularny jest trudny do wykrycia bezpośrednio. Zespół przeprowadził najnowocześniejszą symulację kosmologiczną i dokonał bezpośrednich prognoz ilości gazu atomowego i molekularnego, który powinien zostać zaobserwowany przez konkretne przeglądy radioteleskopem Arecibo w Puerto Rico i 30-metrowym teleskopem IRAM w Hiszpanii.

Następnie wzięli rzeczywiste obserwacje z teleskopów i porównali je z pierwotnymi przewidywaniami. Okazało się, że były one zbliżone.

Jak mówi prof. Barbara Catinella, astronom z ICRAR-UWA, teleskop IRAM obserwował gaz molekularny w ponad 500 galaktykach.

Odkrycie zespołu zgadza się z wcześniejszymi dowodami sugerującymi, że galaktyki satelitarne mają niższe tempo tworzenia gwiazd. Uwolniony gaz początkowo trafia w przestrzeń wokół większej galaktyki, który w końcu może spaść na większą galaktykę lub po prostu pozostać w jej otoczeniu.

Jednak w większości przypadków mniejsza galaktyka jest skazana na połączenie się z większą. Często przeżywa ona tylko jeden do dwóch miliardów lat, a następnie łączy się z galaktyką centralną. Ma to wpływ na ilość gazu, jaką uzyskuje do czasu połączenia, co z kolei wpłynie na ewolucję dużego układu.

Opracowanie:
Agnieszka Nowak

Źródło:
ICRAR
https://agnieszkaveganowak.blogspot.com ... orczy.html
Załączniki
Duże galaktyki kradną gwiazdotwórczy gaz od swoich mniejszych sąsiadów.jpg
Paweł Baran
Posty: 7009
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 7 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Niebo w czwartym tygodniu lutego 2021 roku
2021-02-23. Ariel Majcher
W poniedziałek 22 lutego późnym wieczorem naszego czasu Słońce przekroczyło równoleżnik -10° deklinacji, co oznacza, że od przesilenia zimowego wysokość jego górowania urosła o 13°. W ślad za tym znacznie zwiększył się czas przebywania Słońca nad widnokręgiem, a dzień wydłużył się do ponad 10 godzin. Nasza Gwiazda Dzienna nadal wędruje szybko na północ i za miesiąc, pierwszego dnia astronomicznej wiosny, przetnie równik niebieski, a kolejny miesiąc później jego deklinacja zwiększy się do ponad +10°.
Ostatni tydzień lutego nie jest dobrym czasem do obserwowania słabych obiektów, gdyż w sobotę 27 lutego Księżyc przejdzie przez pełnię, a zatem przez najbliższe dni silnie zaznaczy swoją obecność na niebie. Srebrny Glob odwiedzi gwiazdozbiory nieba zimowego, od Bliźniąt do Panny. W tym obszarze obecnie nie ma planet, ale jest za to kilka całkiem jasnych gwiazd. Na wieczornym niebie można obserwować Urana i Marsa, choć pierwsza z wymienionych planet może ginąć w księżycowej łunie. Przez całą noc nad horyzontem znajduje się planetoida (4) Westa, która na początku marca przejdzie przez opozycję względem Słońca, osiągając jasność około +6 magnitudo. Niestety w jej obserwacjach także przeszkodzi Księżyc bliski pełni.
Jedyne dwie widoczne teraz planety Układu Słonecznego świecą w odległości niecałych 20° od siebie. Na początku tygodnia obie planety znajdowały się w gwiazdozbiorze Barana, lecz Mars we wtorek 23 lutego przejdzie do sąsiedniego gwiazdozbioru Byka. Ostatniego dnia tygodnia Mars zbliży się na mniej niż 3,5 stopnia do Plejad, znanej wszystkim miłośnikom astronomii gromady otwartej gwiazd. Jasność Marsa spadła już do +0,9 wielkości gwiazdowej, a jego tarcza zmniejszyła średnicę do 6″. Mars znika z nieboskłonu około godziny 1.
Planeta Uran kreśli swoją pętlę około 10° na południe od Hamala, najjaśniejszej gwiazdy Barana i jednocześnie 2,5 stopnia od gwiazdy 19 Arietis. Na początku nocy astronomicznej (mniej więcej o godzinie 19) Uran zajmuje pozycję na wysokości ponad 30°, a za widnokręgiem chowa się o godzinie 23. Uran świeci, jako gwiazda o jasności +5,8 wielkości gwiazdowej.
W ostatnich dniach lutego Księżyc przejdzie przez gwiazdozbiory Bliźniąt, Raka, Lwa, by skończyć tydzień w Pannie. Jego faza każdej kolejnej nocy zwiększ się, a to oznacza, że zwiększy się także jego jasność i powodowana przezeń łuna utrudniająca obserwacje innych ciał niebieskich.
Poniedziałek 22 lutego i wtorek 23 lutego tarcza Srebrnego Globu wędruje przez gwiazdozbiór Bliźniąt. W poniedziałek gościła ona w zachodniej części konstelacji, niedaleko Mebsuty, jednej z jaśniejszych gwiazd Bliźniąt, oznaczanej na mapach nieba grecką literą ε. Około godziny 2 środek księżycowej tarczy zbliżył się do Mebsuty na odległość mniejszą od 0,5 stopnia. Jego tarcza pokazywała fazę 78%. We wtorkowy wieczór naturalny satelita Ziemi przeniesie się na pozycję między Polluksem, najjaśniejszą, choć oznaczaną grecką literą β gwiazdą konstelacji a gwiazdą Wasat, której nadano oznaczenie δ. Do tego czasu faza księżycowej tarczy zwiększy się do ponad 86%.
W środę 24 lutego Srebrny Glob zagości w gwiazdozbiorze Raka, zwiększając przy tym fazę do 92%. Tej nocy Księżyc przejdzie niecałe 2° na północ od znanej gromady otwartej gwiazd M44, zaś przed godziną 4 za jego tarczą zniknie gwiazda Asellus Borealis, stanowiącą północno-wschodni róg otaczającego tę gromadę trapezu gwiazd. Niestety faza Księżyca sprawia, że obserwacja zjawiska jest bardzo trudna.
Kolejne trzy noce Księżyc spędzi w gwiazdozbiorze Lwa. W nocy z czwartku 25 lutego na piątek 26 lutego Srebrny Glob pokaże fazę 97%, a nad ranem zbliży się do Regulusa, najjaśniejszej gwiazdy konstelacji na odległość 9°. W piątek wieczorem Księżyc wzejdzie na kilkanaście godzin przed pełnią, w fazie 99%, wędrując 4° na północ od Regulusa. Noc jest wciąż długa, a zatem do rana Księżyc zwiększy dystans do Regulusa o kolejne 3°. Równocześnie jego faza osiągnie 100%. Sobotni wieczór zastanie Srebrny Glob w południowo-wschodniej części Lwa. Jego faza zmniejszy się do 99%. 6° na północ od bardzo jasnej tarczy Księżyca znajdzie się wtedy planetoida (4) Westa.
W ostatni wieczór tygodnia naturalny satelita Ziemi wkrocz już do gwiazdozbioru Panny, a jego tarcza zmniejszy fazę do 97%. Jakieś 12° nad nim pokaże się Debebola, druga co do jasności gwiazda Lwa, znajdująca się na wschodnim krańcu głównej figury konstelacji.
Planetoida (4) Westa zbliża się do opozycji, przez która przejdzie na początku przyszłego miesiąca. Podczas tegorocznej opozycji Westa nie zbliży się do Ziemi tak bardzo, jak w 2018 roku, ale dystans ten będzie niewiele większy, a zatem Westa także przekroczy jasność +6 magnitudo. Planetoida przecina właśnie linię, łączącą Denebolę z sąsiednią jasną gwiazdą głównej figury Lwa, zwaną Chort. W poniedziałek Weście do gwiazdy Chort zabraknie 3°, natomiast w niedzielę 28 lutego dystans ten zmniejszy się do niecałych 2°. W kolejnych tygodniach Westa powędruje w głąb konstelacji. Obecnie jasność Westy ocenia się na około 6 magnitudo. Gwiazda Chort jest o jakieś 3 magnitudo jaśniejsza, natomiast blask Westy można porównywać z mającymi jasność obserwowaną również około 6 magnitudo gwiazdami 81, 85 i 86 Leonis. Trajektorię Westy w najbliższych tygodniach można prześledzić na mapce, wykonanej w programie Nocny Obserwator.
Położenie Urana i Marsa w czwartym tygodniu lutego 2021 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć). Źródło: StarryNigh
Położenie Księżyca i Westy w czwartym tygodniu lutego 2021 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć). Źródło: StarryNigh
https://astronet.pl/index.php/2021/02/2 ... 2021-roku/
Załączniki
Niebo w czwartym tygodniu lutego 2021 roku.jpg
Niebo w czwartym tygodniu lutego 2021 roku2.jpg
Niebo w czwartym tygodniu lutego 2021 roku3.jpg
ODPOWIEDZ