Raporty wysyłamy do 10 dnia następnego miesiąca.

Polskie Towarzystwo Miłośników Astronomii

Sekcja Obserwacji Słońca


2020-07-12    Czas UT: 03:25 (Data juliańska: 2459042.642)
P= 2.53°   Bo= 4.07°   Lo= 41.49°   Carr. Rot 2232
Przejdź do generatora efemeryd
ARTYKUŁY

SŁOŃCE – JEGO ENERGIA cz.(22/55)
05-01-2019 Janusz Bańkowski

SŁOŃCE – JEGO ENERGIA cz.(22/55) W centrum naszej dziennej gwiazdy zachodzą reakcje, które są marzeniami dla fizyków coś stworzyć podobnego w warunkach laboratoryjnych.  Energia pozyskiwana jest na drodze przemian syntezy termojądrowej i natychmiast transportowana  do jak najbardziej zewnętrznych  warstw Słońca.  Jednak czas w jakim ona tam  dotrze jest niesamowicie długi potrzebuje 10 milionów  lat  od momentu jej produkcji do całkowitego rozładowania . Głównym budulcem materii słonecznej jest wodór prawie 74 % stanu nasza gwiazda jego zawiera 25% to  hel,  pozostała pierwiastki na poziomie 1% to mieszanina żelaza, wapnia, tlenu. Od miliardów lat kiedy Słonce powstało przez cały ten okres wydziela ciepło i światło. Ponad jeszcze sto lat temu wierzono, że Słonce drga czyli rozszerza się i kurczy stąd pozyskuje swoją energie. Nie są tak znaczące drgania ale wystarczające aby taką właśnie energie pozyskać. Ta teoria szybko upadła i nie została przyjęta. Obecnie nauka o Słońcu i modelowaniu jego wnętrza stoi na wysokim poziomie i wiemy skąd ta energia się bierze. Zachodzące tam reakcje termojądrowe przy spalaniu w czasie tylko jednej sekundy 564 milionów ton wodoru zamienia się w 560 mln to helu. Deficyt 4 milionów ton zostaje wypromieniowany w postaci energii cieplnej. W ciągu jednej sekundy Słonce traci na swojej wadze właśnie 4 mln ton swojej materii. Nie ma się c[...]

ARTYKUŁY

SŁOŃCA – ZIEMIA i ENERGIA cz. (23/55)
05-01-2019 Janusz Bańkowski

SŁOŃCA – ZIEMIA i ENERGIA cz. (23/55) Słońce  nasza życiodajna gwiazda w przestrzeń kosmiczną wysyła ogromne ilości  energii ale nasza planeta otrzymuje tylko jedną dwumiliardową część  tej energii. Ta niewielka dawka jaką Słońce obdarowuje Ziemie decyduje o całym życiu na naszej planecie.  Jeżeli  całkowitą energię  cieplną  moglibyśmy tylko skupić  na Ziemi w czasie 180 sekund nasza planeta wyparowałaby całkowicie w przestrzeni kosmicznej. Co by się z Ziemią stało gdybyśmy ją przenieśli w rejony orbity Plutona. Tam gdzie Pluton  się znajduje Ziemia otrzymywałby 1600 energii mniej energii niż obecnie otrzymuje ją od Słońca. Skutek  byłby przykry w atmosferze  ziemskiej nastąpiłoby zamarznięcie pary wodnej co spowodowałoby do opadów kryształków lodu. Temperatura nie byłaby może niska ponieważ z wnętrza Ziemi promieniowałoby ciepło ale nie na tyle aby było dla mieszkańców Ziemi komfortowe. Temperatura na powierzchni  byłaby  na tyle niska, a krajobraz zmieniłby  się nie do poznania jaki obecnie występuje na Ziemi. Nie byłoby mowy o jakimkolwiek życiu utrzymujące się na powierzchni.  Bez przeszkód w atmosferę ziemską wlatywały by meteory, które z większości z nich dolatywałyby do jego powierzchni. Temperatura w najcieplejszych regionach wynosiłaby -120*C w pozostałych -160*C. Teraz  gdybyśmy naszą Ziemia umieścili na orbicie Merkurego otrzymywałaby 13 [...]

ARTYKUŁY

SŁOŃCE - WIATR SŁONECZNY cz.(21/55)
31-12-2018 janusz Bańkowski

  SŁOŃCE -  WIATR SŁONECZNY cz.(21/55) Słońce to ogromny kocioł atomowy w którym wszystko się dzieje i zachodzi.  Materia z jakiej  ona jest zbudowana  to czysta  plazma. Plazma to nic innego jak  czyli czwarty stan materii i poddawana jest różnym właściwościom i procesom jakie na Słońcu zachodzą. Ogromna gęstość  panująca temperatura powoduje, że stan materii to ciągła jonizacja gazu. Atomy pierwiastków z których Słońce jest zbudowane pozbawione są elektronów. Elektrony w nim tak swobodne,  pomiędzy nimi, a jądrami atomów nie są pod ich wpływami sił.  Oprócz elektronów (ujemnych) i protonów (dodatnich) występują cząstki obojętne niemającego żadnego znaku to neutrony. Taki stan materii słonecznej to tylko plazma w najczystszej postaci. Właściwości fizyczne są różne ponieważ poddawana jest zróżnicowanym ciśnieniu we wnętrzu niewyobrażalnie ogromne, na zewnątrz w koronie praktycznie spada do zera. Badanie  bezpośrednie wnętrza naszej dziennej gwiazdy jest niemożliwe swoja wiedzę opieramy teoretycznie zgodnie z zasadą definicji i równań fizycznych obowiązujących znanych nam praw. Słońce to samoistny obiekt , który produkuje wskutek ogromnej ilości energii światło i ciepło. Jego średnica to 1,4 mln km. co odpowiada 110 globom kuli ziemskiej ustawionej jedna za drugą. Jego masa odpowiada ponad 300 tyś mas naszej Ziemi i jest ta[...]

ARTYKUŁY

SŁOŃCE – MECHANIZM POWSTAWANIA GRANULACJI cz. (20/55)
28-12-2018 Janusz Bańkowski

SŁOŃCE – MECHANIZM POWSTAWANIA GRANULACJI cz. (20/55)  Jednym z ciekawych formacji kończący swój epizod „życiowy” są granulacje. Granulacje to końcowy efekt ruchów gazu z wnętrza do   zewnętrznej warstwy fotosfery. Wizualnie wyglądają jak kipiące bąble. Pierwsze zdjęcie tych tworów powierzchni wykonał  J. Janssen w  Mouden pod koniec XIX wieku. Odtąd bacznie zwracano na to uwagę ale obserwacje ich nie należały do najłatwiejszych. Nie posiadano tak doskonałej techniki fotograficznej aby móc w dowolnej  chwili i czasie takie fotografie wykonywać. Jeżeli nawet udało się w jakiś sposób sfotografować granulacje to w sumie obraz ich był nie wyraźny i zbyt nieostry. Granulacje to specyficzne obiekty na powierzchni Słońce do fotografowania. Główną przeszkodą jest nasza atmosfera i ruchy turbulencyjne w niej gazów właśnie psuły efekt wyrazistości zdjęć granulacji. Dopiero przełom lat 50/60 – tych XX wieku przyniósł oczekiwany rezultat. Do balonów stratosferycznych doczepiano teleskopy z aparatami i z wysokości 25 – 30 km wykonywano zdjęcia. Dziś granulacje fotografujemy z duża dokładnością obrazy są wręcz doskonale uzyskujemy je za pomocą  z sond kosmicznych, które znajdują się daleko poza atmosferą ziemską. Astronomowie podczas prowadzonych obserwacji Słońca są zgodni proces powstawania granulacji odbywa się głęboko pod warstwą fotosfery tzw. w[...]

ARTYKUŁY

SŁOŃCE – PROTUBERANCJE cz. (19/55)
22-12-2018 Janusz Bańkowski

SŁOŃCE – PROTUBERANCJE  cz. (19/55) Słońce jako ogromny kocioł atomowy ciągle jest żywotne ciągle z niego coś kipi i przejawem tej aktywności są protuberancje. Protuberancje to najwspanialsze „kosmiczne wulkany”, aktywność ich  ściśle  jest  powiązana  z ilością grup plam słonecznych. Astronom w obecnej chwili jak i zarówno miłośnik astronomii nie musi udawać się ekspedycją w rejony występujących całkowitych zaćmień Słońca. Jeśli mają tylko dostęp do teleskopów słonecznych można przez specjalny filtr (H – alfa) w dowolnym czasie i miejscu obserwować erupcję protuberancji. Widać  nieraz dokładnie jak eksploduje  unosząc się z minuty na minutę do góry  odrywając się od powierzchni Słońca. Po  kilku godzinach ”nieruchomieją” po czym zaczynają  powoli opadać wzdłuż linii sił pola magnetycznego. W XIX wieku uważano, że owe wytryski  pochodzą z Księżyca z jego wnętrza ale pod koniec  wieku zaczęto rozumieć prawdziwą naturę protuberancji.  Przez teleskop słoneczny obserwowane protuberancje przypominają cienkie długie nici wijące się  na tle tarczy słonecznej. Obserwowane protuberancje podczas   maksimum aktywności mogą osiągać nawet miliona kilometrów którego grubość może dochodzić niekiedy do rozmiarów średnicy Ziemi. W nim zawieszony gaz przez kilkanaście godzin utrzymując  się na wysokości 40-50 tyś km. Co ciekaw[...]

ARTYKUŁY

SŁOŃCE – KORONA SŁONECZNA cz. (18/55)
19-12-2018 Janusz Bańkowski

SŁOŃCE – KORONA SŁONECZNA  cz. (18/55) Ponad chromosferą już od wysokości 10-15 tys. km. uczeni odnotowują gwałtowny i raptowny wzrost temperatury. Przekłada się to również na gęstość materii słonecznej. Na tej wysokość nad chromosfera  zaczyna się atmosfera słoneczna zwana koroną słoneczną. W tej strefie temperatura dochodzi  do 2 mln stopni  Kelwinów. Wskutek turbulencji gazów w koronie słonecznej  wytwarzają się fale akustyczne.  Wydzielają one na  tyle dostatecznej energii, że są w stanie właśnie do tej temperatury ogrzać dolną część atmosfery(korony słonecznej). Dochodzą tutaj inne zjawiska jak siły elektryczne czy też magnetyczne. Temperatura wraz ze wzrostem odległości od powierzchni Słońca  maleje.  Spowodowane jest to już z  mniejsza gęstością gazu. Jak wykryły sondy kosmiczne przekazując nam dane o naszym Słońcu w miejscu gdzie się zaczyna korona słoneczna gęstość cząsteczek na jednym cm sześciennym wynosi od 100-150 mln przy powierzchni Słońca. W odległości 10 mln km można naliczyć 25000 cząsteczek. Podczas całkowitych zaćmień Słońca możemy  przez teleskop obserwować koronę słoneczną poniżej jej chromosferę. Korona najbardziej wyrazista jest przy brzegu ciemnej tarczy zakrywanego Słońca. Świecenie korony zawdzięczamy dzięki zjonizowanym pierwiastków jak żelazo czy wapń. Te pierwiastki najbardziej w dużych ilościach występują pozbawionych swych powłok elektronowych i wid[...]

ARTYKUŁY

SŁOŃCE – CHROMOSFEA, FALE UDERZENIOWE cz. (17/55)
15-12-2018 Janusz Bańkowski

SŁOŃCE – CHROMOSFEA, FALE UDERZENIOWE cz. (17/55) Całkowite zaćmienia Słońca jak i również  urządzenia koronografy, które sztucznie takie zjawiska generują mamy wówczas  możliwość badania chromosfery w przekroju. Cała chromosfera obserwowana w całości jest bardzo interesująca w niej  zachodzą odmienne procesy fizyczne niż w fotosferze. Fotografie chromosfery wykazują istnienie jasnych obłoków wapiennych i ciemnych długich linii, które przy brzegu tarczy uwidaczniają się w postaci protuberancji. Protuberancje to „kosmiczne wulkany” , egzystuj  tylko  po wystrzeleniu z powierzchni Słońca głównie w koronie słonecznej. Badania jakie dokonują sondy kosmiczne są one  przystosowane i wykorzystywane do obserwacji Słońca potwierdzając ciekawe fizyczne właściwości chromosfery.  Mianowicie  temperatura chromosfery rośnie do najbardziej zewnętrznej jej warstwy i osiąga nawet wartość kilkuset tysięcy stopni. Mogło się wydawać przeciwnie temperatura powinna posiadać tendencję spadkową. Jedynie  jest pewne w chromosferze muszą zachodzić nam jeszcze do końca nie znane procesy powodujące jej nagły wzrost temperatury. Prawdopodobnie  za taki stan rzeczy odpowiedzialne są fale powstają one  głęboko pod fotosferą i prądami konwekcyjnymi unoszone są ku górze. Ich energia dopiero ulega rozproszeniu właśnie  w chromosferze. Przejawem energii tych fal to fale  ud[...]

ARTYKUŁY

SŁOŃCE – POCHODNIE, CHROMOSFERA. cz.(16/55)
12-12-2018 Janusz Bańkowski

SŁOŃCE – POCHODNIE, CHROMOSFERA.  cz.(16/55)  W  fotosferze Słońca zachodzą ciekawe zjawiska, które występują w  procesie  formułowania się plam chodzi tutaj o tzw. pochodnie.  Twory te  przyjmują postać jasnych pasemek rozciągające  się w rejonach plam. Jego wizualne obserwacje  najlepiej widoczne są na brzegu tarczy słonecznej w rejonach wschodnich lub zachodnich. Ich biały wężykowaty wygląd świadczy o wyższej temperaturze  dochodzących nawet o kilkaset stopni w miejscu otoczenia. Prawdopodobnie za powstawanie pochodni odpowiedzialne są jądra atomowe pierwiastków, które zderzają się w tamtejszym polu magnetycznym ale nie związane z polem samej plamy. Bezpośrednio nad fotosferą znajduje się kolejna warstwa Słońca cienka chromosfera ona jest już rzadsza od fotosfery. Warstwa astronomowie widzą  dlatego,  że na granicy fotosfery i chromosfery zachodzi zjawisko pochłanianie promieniowania światła  w widmie ciągłym. Astronomowie dostrzegają jak na „tacy”  na poziomie widmowym ale wizualna sprawa obserwacyjna  jest już bardziej  trudniejsza. Ponieważ jak obserwować coś co jest przezroczyste. Chromosferę wizualnie możemy obserwować przy całkowitych zaćmieniach Słońca. Współczesne słoneczne teleskopy posiadają takie możliwości, że nie trzeba czekać na całkowite zaćmienia Słońca. Teleskopy te są już w zasięgu finansowym amatorów dokonujących sys[...]

ARTYKUŁY

PLAMY SŁONECZNE cz. (15/55)
11-12-2018 Janusz Bańkowski

PLAMY SŁONECZNE cz. (15/55) Plamy słoneczne ich grupy na powierzchni podczas aktywności występują zazwyczaj parami. Właśnie jest to  przyczyną, że zachowują  jak sztabki magnesu.  Z nich uchodzą strumienie sił linii  pola magnetycznego, owe linie rozkładają się na biegunowość. Jedna plama ma dodatni biegun, a druga ujemny.  Wykryto ponad wszelką wątpliwość,  pola źródła już  istnieją w tych miejscach na długo zaczym faktycznie plamy mają się pojawić. Pola magnetyczne poszczególnych plam mają swój tez ciekawy rozkład jeżeli chodzi o biegunowość .Jeśli pojawia się na półkuli północnej  plama przednia o biegunie ujemnym to tylna a w danej parze ma biegun południowej. Na półkuli południowej rozkład biegunowości par plam jest odwrotny. W następnym cyklu aktywności słonecznej wszystko jest odwrócone plam przednia ma biegun dodatni na półkuli północnej , południowej – ujemny. Potężne powstające źródła pól magnetycznych hamują dopływ ciepła strumienia gorącego gazu z wnętrza dlatego te miejsca wydają nam się ciemniejsze w stosunku do pozostałego obszaru Słońca. Ciemna miejsca na Słońcu wykazują obniżenie temperatury nawet o 1000*C , a nawet o 1500*C w stosunku panującej na fotosferze 5700*C. W samym okresie rozwoju szczególności na początku natężenie pola magnetycznego jest wartością największą . W miarę upływu czasu wartość natężenie szybko maleje [...]

ARTYKUŁY

PLAMY SŁONECZNE cz.(14/55)
08-12-2018 Janusz Bańkowski

PLAMY SŁONECZNE  cz.(14/55)  Współcześnie naukowcy astronomowie  są przekonani,  plamy słoneczne powstają w tych miejscach gdzie występują źródła potężnych pól  magnetycznych. Właśnie one są przyczyną ograniczając wypływ strumień ciepła z wnętrza. Ich geneza nie jest skomplikowana ponieważ dobrze już przez naukowców jest znana. Plama, która kształtuje się  do swoich maksymalnych rozmiarów astronomowie nazywają jako przednią. W pewnej odległości od powstałej plamy przedniej nieraz też w dużej odległości kształtuje się następna grupa plam z jedna wyróżniająca się plamą. Określamy ją jako tylna plamę i po pewnym czasie łączą się ze sobą tworząc niekiedy jedną całość. W miarę upływu czasu obserwując obie plamy zauważamy, że dochodzi do odłączenia plam. Droga, która ich łączyła zostaje rozerwana na pozostaje jedynie  łańcuszek drobnych rozerwanych plamek. Plama przednia jest w sumie stabilnym tworem na powierzchni Słońca i przeważnie otoczona jest półcieniem.  Może ona pozostać na tarczy słonecznej nawet kilka miesięcy ale czas istnienie jest jej jednak różny. Zaobserwowano również, że  w pojedynczych grupach mniejszych rozmiarów ciemna plama nie jest zupełnie ciemna. W większych rozmiarach plam tam ich ciemne miejsca wypełnia prawdziwa czerń. Plamom towarzyszą silne lokalne pola magnetyczne są tak potężne  ich natężenie mają wartość 4000-600[...]

ARTYKUŁY

SŁOŃCE - HISTORIA OBSERWACJI PLAM SŁONECZNYCH cz.(13/55)
05-12-2018 Janusz Bańkowski

SŁOŃCE  - HISTORIA OBSERWACJI PLAM SŁONECZNYCH cz.(13/55) Plamy słoneczne to najbardziej widowiskowe szczegóły na jego tarczy. Możemy je obserwować wizualnie kiedy zadbamy o bezpieczeństwo naszego wzroku stosując odpowiednie ciemne filtry na obiektywie lunety czy teleskopu. Również  bezpośrednia obserwacja poza okularem teleskopu tworzymy na  ekranie słonecznym  obraz Słońca. W czasach kiedy nie znano lunety gołym okiem od momentu kiedy w kronikach zapisywano   pojawianie się plam słonecznych do końca XVIII wieku obserwowano ich blisko 100 razy. Chodzi tu o duże grupy plam jak i też tych pojedynczych występujące  na tarczy słonecznej. Plamy słoneczne jak się przypuszcza obserwowali już w starożytności ale zapiski pochodzą ze starych kronik chińskich. Chińczycy uważnie przyglądali się Słońcu. Zapiski obserwacji Słońca znajdują się w kronikach angielskich marynarzy obserwacje plam odnotowali także ruscy kronikarze z Kijowa. Istnieją również opisy  ze Skandynawii kiedy to Słonce ledwo co wzbijał się nisko nad tamtejszy horyzont w czasie przesileń zimowych. W tym czasie nikt oczywiście  systematycznych obserwacji Słońca nie wykonywał były to przypadkowe zapiski to co przypadkiem zauważono  na jego tarczy. Ciemne plamy widoczne z Ziemi były tłumaczone w sposób ludzkiej wyobraźni tłumaczono zazwyczaj, że stanowią  one cienie nieznanych planet lub są to wyrwy w tamtejszych słonecznych chmurach.[...]

ARTYKUŁY

SŁOŃCE – ANALIZA FOTOGRAFICZNA OBSERWACJI cz. (12/55)
01-12-2018 Janusz Bańkowski

SŁOŃCE – ANALIZA FOTOGRAFICZNA OBSERWACJI cz. (12/55) Nasze dzienna gwiazda świeci tak silnie na ziemskim niebie gołym okiem nie  jesteśmy w stanie bezpośrednio na nie patrzeć. Istnieją za dnia takie momenty ale na chwilę kiedy bez trudu gołym okiem zaobserwujemy jego tarczę. Zdarza się to przy wschodzie i zachodzie Słońca jego tarcza wówczas wydaje nam się większa ale tylko pozornie ponieważ zawsze jest jednakowa.  Dzieje się to tak dlatego, że przy wschodzie i zachodzie nasza atmosfera ziemska  działa jak soczewka „gazowa”, która pozornie go powiększa i przygłusza skutecznie  jego silny blask. W niektórych także okrasach kiedy Słońce znajduje się w maksimum swoje aktywności  w tym czasie możemy gołym okiem obserwować większe grupy plam  słonecznych. To co widzimy na jego powierzchni to fotosfera najbardziej zewnętrzna jego warstwa. Kiedy jest potrzeba obserwowania więcej jego szczegółów na powierzchni trzeba użyć teleskopów musimy zastosować odpowiednie ciemne filtry słoneczne , skutecznie one  chronią wzrok przed silnym blaskiem. Trzeba pamiętać obserwując  Słońce jego wizualne obserwacje nie są tak dokładne ponieważ dochodzi tu czynnik ludzki i przy dużej liczbie plam i grup słonecznych niezależnie  dwóch czy trzech obserwatorów dokonują  obserwacje podobnymi teleskopami uzyskają niekiedy  odmienny wynik . Najlepsza metoda dokonywania obs[...]

ARTYKUŁY

SŁOŃCE – ODKRYCIE HELU cz. (11/55)
29-11-2018 Janusz Bańkowski

SŁOŃCE – ODKRYCIE HELU cz. (11/55) Z wykonywania  obserwacji Słońca oczywiście nie rezygnowano wykonywano przy tym liczne fotografie. Przy protuberancjach zaobserwowano jasną pewna linie w pobliżu ciemnej linii D sodu. Jak się okazało był nim nieznany gaz hel,  który dopiero pod koniec XIX wieku zostaje odkryty przez Ramseya w laboratorium chemicznym. Podobnie też było z koroną słoneczną kiedy uzyskano jej widmo słoneczne w 1868 roku. Obserwacje widma korony powtarza C.Young (1834-1908)  odkrywa on  silnie zieloną linię,  astronomowie nazywają ją „koronium” ale później  okazuje się jest to zjonizowane żelazo. Nieznane pierwiastki chemiczne najpierw odkryto na Słońcu dopiero w laboratoriach. Widma słoneczne są  różne dla korony różne dla protuberancji, a inne jeszcze dla chromosfery. Słusznie zauważono na wykonanych zdjęciach całkowitych zaćmień Słońca kształt się zmienia, a jej wielkość uzależniona jest przez ilość plam słonecznych na jego powierzchni. Teraz nadszedł czas nad zastanowieniem się czym jest tak naprawdę Słonce. C.Young podczas zaćmienia odkrywa w  1879 roku tzw. zjawisko warstwy odwróconej. Polega na tym kiedy Księżyc zakrywał całkowicie fotosferę na okres 2-3 sekund całe pole obserwując zaćmienie prze spektrograf wypełniło się jasnymi liniami absorpcyjnymi. Po tym rozgorzała dyskusja na temat gazowej budowy Słońca. Wielkim zwolennikiem Słońca natury gazowej był f[...]

ARTYKUŁY

SŁOŃCE – PROCESY ZACHODZĄCE NA JEGO POWIERZCHNI. cz. (10/55)
26-11-2018 Janusz Bańkowski

SŁOŃCE – PROCESY ZACHODZĄCE  NA JEGO  POWIERZCHNI. cz. (10/55) Innym tworem obserwowanym na powierzchni Słońca są  granulacje. „Bąble” gorącej powierzchni Słońca pojawiające się na kilkanaście minut aby na zawsze zniknąć.  W miejsca nich pojawiają się następne i tak bez końca przez cały czas.  Już od kilkunastu lat przed oficjalnym ogłoszeniu odkryciu granuli formy te były obserwowane przez astronomów na powierzchni Słońca.  W roku 1861 wysunięto  teorie, że są to złożone  procesy jakie zachodzą na powierzchni Słońca o nieznanym jeszcze pochodzeniu. Przypominają swoim kształtem bąble  pękające jak  bańki mydlane na powierzchni Słońca. Oczywiście każda obserwacja granuli ożywioną była bogatą dyskusją. Francuski astronom P. Janssen (1824 – 1907 ), dyrektor podparyskiego obserwatorium astronomicznego przez lunetą o średnicy obiektywu o średnicy 12,5 cm rzutuje dość duży obraz Słońca na ekranie o średnicy 52 cm. Wówczas odkrywa  pomiędzy bąblami granul występuje nazywając ją siecią  fotosferyczną czyli pasy pomiędzy granulami.  Podczas obserwacji zastanawia się czy to jest po prostu złudzenie spowodowane atmosferą ziemską. Postęp  obserwacyjny Słońca następuje przy zastosowaniu spektroskopu kiedy zaczęto odkrywać  ciemne linie w widmie słonecznym. Przy zastosowaniu linii wykryto na Słońcu inne pierwiastki chemiczne te które nie odkrył Kircholff.  Wyk[...]

ARTYKUŁY

SŁOŃCE – PRAWO SŁONECZNE cz.(9/55)
25-11-2018 Janusz Bańkowski

SŁOŃCE – PRAWO SŁONECZNE cz.(9/55) Prowadzeniem obserwacji Słońca coraz bardziej interesowało astronomów m/n F. Sporera prowadził on  podobne obserwacje jakie wykonywał Wolf i Carrigton.  F. Sporer ustanowił pewne prawo słoneczne, które brzmi następująco: …” na początku każdego cyklu aktywności plamy pojawiają się w wyższych szerokościach heliograficznych ; w miarę upływu czasu pojawiają się  już coraz w niższych szerokościach, a na koniec w pobliżu równika”… . Trzeba zauważyć, że za nim znikają plamy starego cyklu już w większych szerokościach powstają plamy nowego cyklu, kolejne cykle ze sobą się zazębiają.  Astronom był dobrym obserwatorem Słońca i dobrze zaobserwował, liczba plam na półkuli północnej oczywiście chodzi tutaj o wartości średnie są równe liczbie na półkuli południowej( ale nie zawsze). Po ustaleniu prawa słonecznego astronom  zajmował się zagadnieniem czym są plamy.  Astronomowie obserwując Słonce w XIX wieku są już przekonani,  plamy to  zagłębienia jego powierzchni.  F. Howlett (1820-1907) analizując  wykonane rysunki i przeglądając dziesiątki fotografii plam słonecznych odrzuca zagłębienia słoneczne. Swoją  opinię opublikował pod koniec XIX wieku podważa wysuniętą teorię angielskiego astronoma Aleksandra Wilsona. Wilson w 1769 roku stwierdził obserwując Słońce plamy które pojawiają się na brzegach tarczy sło[...]

<< Poprzenia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna >>