Raporty wysyłamy do 10 dnia następnego miesiąca.

Polskie Towarzystwo Miłośników Astronomii

Sekcja Obserwacji Słońca


2020-06-02    Czas UT: 11:01 (Data juliańska: 2459002.959)
P= -14.72°   Bo= -0.46°   Lo= 206.73°   Carr. Rot 2231
Przejdź do generatora efemeryd

SŁOŃCE – PROCESY ZACHODZĄCE NA JEGO POWIERZCHNI. cz. (10/55)


26-11-2018 Janusz Bańkowski

SŁOŃCE – PROCESY ZACHODZĄCE  NA JEGO  POWIERZCHNI. cz. (10/55)

Innym tworem obserwowanym na powierzchni Słońca są  granulacje. „Bąble” gorącej powierzchni Słońca pojawiające się na kilkanaście minut aby na zawsze zniknąć.  W miejsca nich pojawiają się następne i tak bez końca przez cały czas.  Już od kilkunastu lat przed oficjalnym ogłoszeniu odkryciu granuli formy te były obserwowane przez astronomów na powierzchni Słońca.  W roku 1861 wysunięto  teorie, że są to złożone  procesy jakie zachodzą na powierzchni Słońca o nieznanym jeszcze pochodzeniu. Przypominają swoim kształtem bąble  pękające jak  bańki mydlane na powierzchni Słońca. Oczywiście każda obserwacja granuli ożywioną była bogatą dyskusją. Francuski astronom P. Janssen (1824 – 1907 ), dyrektor podparyskiego obserwatorium astronomicznego przez lunetą o średnicy obiektywu o średnicy 12,5 cm rzutuje dość duży obraz Słońca na ekranie o średnicy 52 cm. Wówczas odkrywa  pomiędzy bąblami granul występuje nazywając ją siecią  fotosferyczną czyli pasy pomiędzy granulami.  Podczas obserwacji zastanawia się czy to jest po prostu złudzenie spowodowane atmosferą ziemską. Postęp  obserwacyjny Słońca następuje przy zastosowaniu spektroskopu kiedy zaczęto odkrywać  ciemne linie w widmie słonecznym. Przy zastosowaniu linii wykryto na Słońcu inne pierwiastki chemiczne te które nie odkrył Kircholff.  Wykorzystując spektrograf Janssen i sir J. Lockyer (1836-1920) podczas całkowitego zaćmienia Słońca w 1868 roku odkrywają pierwiastki jakie występują  w koronie słonecznej. Korona i widoczne w niej protuberancje ogłaszają mają one formę gazową. Obaj astronomowie poszerzają szczelinę w spektrografie przez którą mogą obserwować ich widma nie czekając na zaćmienia całkowite Słońca.