Wiadomości astronomiczne z internetu

Ciekawostki i postępy w dziedzinie astronomii
Paweł Baran
Posty: 7701
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Prototyp SN15 statku Starship już stoi na platformie i jest gotowy do testów [WIDEO]
2021-04-09.
Elon Musk zapowiada rewolucję. SN15 ma w końcu zakończyć wszelkie problemy z nieudanymi lądowaniami pojazdów. Teraz mają zacząć się loty testowe, które zbliżą nas do pierwszej podróży w kosmos.
Prototyp SN15 wczoraj został przetransportowany z hali produkcyjnej na stanowisko testowe i ustawiony na platformie. Na dniach spodziewane są jego pierwsze testy statyczne. Nowy pojazd zawiera setki modyfikacji, które mogły być wdrożone na podstawie cennych danych pozyskanych w trakcie testów ostatnich pojazdów.
Na jego kadłubie pojawiło się znacznie więcej płytek termicznych. Ich zdaniem będzie ochrona rakiety przed wysokimi temperaturami, jakie towarzyszą w przelocie przez ziemską atmosferę. Inżynierowie dalej będą sprawdzali ich wytrzymałość i obciążenie dla pojazdu.
Modyfikacje zaszły też w samych silnikach Raptor. W kolejnych miesiącach będzie ich jeszcze więcej. Jako że ostatnie katastrofy prototypów były spowodowane właśnie usterkami związanymi z układem napędowym prototypów, to teraz kluczową kwestią dla inżynierów jest wyeliminowanie wszelakich defektów.
W końcu pierwszy lot orbitalny Starship ma mieć miejsce już w wakacje. Do tego czasu kolejne wersje pojazdu muszą już pomyślnie startować i lądować. Inaczej FAA nie pozwoli SpaceX na rozwój projektu, gdyż będzie on zagrażał lokalnym mieszkańcom. Zwłaszcza jest to ważne z punktu widzenia pierwszych testów rakiety SuperHeavy. Mają one odbyć się jeszcze w kwietniu w ośrodku w Boca Chica.
Źródło: GeekWeek.pl/LePadre/SpaceX / Fot. Twitter
https://www.geekweek.pl/news/2021-04-09 ... tow-wideo/
Załączniki
Prototyp SN15 statku Starship już stoi na platformie i jest gotowy do testów [WIDEO].jpg
Prototyp SN15 statku Starship już stoi na platformie i jest gotowy do testów [WIDEO]2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7701
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Międzynarodowy tydzień ciemnego nieba 5-12 kwietnia 2021
2021-04-09.
Może się wydawać nieszkodliwe, ale zanieczyszczenie światłem ma daleko idące konsekwencje, które są szkodliwe dla wszystkich żywych istot. Warto o tym pomyśleć właśnie teraz, podczas Międzynarodowego Tygodnia Ciemnego Nieba trwającego od 5 do 12 kwietnia 2021 r.
Niecałe 100 lat temu każdy mógł spojrzeć w górę i zobaczyć rozgwieżdżone nocne niebo. Obecnie miliony dzieci na całym świecie nigdy nie doświadczy możliwości ujrzenia na własne oczy Drogi Mlecznej, w której żyją. Zwiększone i powszechne stosowanie sztucznego światła w nocy nie tylko pogarsza nasze widzenie Wszechświata, ale także niekorzystnie wpływa na nasze środowisko, bezpieczeństwo, zużycie energii i zdrowie.
Większość z nas jest zaznajomiona z pojęciem zanieczyszczenia powietrza, wody i gleby, ale nie wie przy tym, że także światło może być zanieczyszczeniem, jeśli występuje w nadmiarze lub nie tam, gdzie i kiedy powinno. Zanieczyszczenie światłem przejawia się ma różne sposoby. Nadmierna jasność źródeł światła powodująca dyskomfort wizualny, rozjaśnienie nocnego nieba nad terenami zamieszkanymi, światło padające tam, gdzie nie jest zamierzone lub potrzebne oraz chaotyczne i nadmierne zgrupowania źródeł światła, wszystko to należy do tego typu zanieczyszczeń.
Zanieczyszczenie światłem jest efektem ubocznym cywilizacji przemysłowej. Jego źródła obejmują zewnętrzne i wewnętrzne oświetlenie budynków, reklamy, nieruchomości komercyjne, biura, fabryki, latarnie uliczne i oświetlone obiekty sportowe. Wiele elementów oświetlenia zewnętrznego używanego w nocy jest nieefektywne, zbyt jasne, źle ukierunkowane, niewłaściwie ekranowane i w wielu przypadkach zupełnie niepotrzebne. Prowadzą one m.in. do marnotrawstwa energii elektrycznej użytej do wytworzenia niepotrzebnego światła.
Ponieważ znaczna część populacji Ziemi żyje pod zanieczyszczonym światłem niebem, nadmierne oświetlenie jest problemem międzynarodowym. Jeśli mieszkasz na obszarach miejskich lub podmiejskich, wszystko, co musisz zrobić, aby zobaczyć tego typu zanieczyszczenie, to wyjść nocą na zewnątrz i spojrzeć w niebo. Według „Atlasu świata sztucznej jasności nocnego nieba” (World Atlas of Artificial Night Sky Brightness) z 2016 r., 80% światowej populacji żyje na terenach zanieczyszczonych światłem, a 99% społeczeństwa Europy nie może doświadczyć naturalnej nocy!
Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak duże jest zanieczyszczenie światłem w Twoim miejscu zamieszkania, skorzystaj z tej interaktywnej mapy utworzonej na podstawie danych z „Atlasu świata” lub zerknij na stronę Blue Marble Navigator NASA, aby zobaczyć światła w Twoim mieście z lotu ptaka. Użytkownicy Google Earth mogą pobrać nakładkę również utworzoną z danych „Atlas świata”. No i nie zapomnij zapoznać się z interaktywną mapą zanieczyszczenia światłem Globe at Night utworzoną na podstawie danych zbieranych przez osiem lat przez mieszkańców miast i wsi, którzy, choć sami nie są naukowcami, chętnie uczestniczą w projektach naukowych w ramach tzw. „nauki obywatelskiej” (ang. citizen science).
Skutki zanieczyszczenia światłem są bardziej dalekosiężne i zróżnicowane, niż można by w pierwszej chwili przypuszczać. Zacznijmy od tego, że przez trzy miliardy lat od swojego powstania, życie na Ziemi istniało w rytmie światła i ciemności, który istniał wyłącznie dzięki oświetleniu Słońca, Księżyca i gwiazd. Teraz sztuczne światła opanowują ciemność, a nasze miasta świecą w nocy, zakłócają naturalny układ dnia i nocy i zmieniają delikatną równowagę naszego środowiska. Negatywne skutki utraty tego inspirującego zasobu naturalnego, jakim jest ciemność, mogą wydawać się niematerialne. Ale coraz więcej dowodów łączy jaśniejące nocne niebo bezpośrednio z mierzalnymi negatywnymi skutkami, do których należą m.in. zwiększenie zużycia energii, zakłócanie ekosystemu i dzikiej przyrody oraz różnorakie szkody dla zdrowia ludzkiego.
Jak już wiesz, zanieczyszczenie światłem dotyka każdego obywatela. Na szczęście rośnie świadomość tego zagrożenia. Coraz więcej naukowców, właścicieli domów, grup ekologicznych i organizacji społecznych podejmuje działania na rzecz przywrócenia naturalnej nocy. Dobra wiadomość jest taka, że zanieczyszczenie światłem, w przeciwieństwie do wielu innych form zanieczyszczenia, jest odwracalne i każdy z nas może coś zmienić! Aby zminimalizować ilość niepotrzebnego światła pochodzącego z własnego domu, wystarczy pamiętać, aby nocą zasłaniać zasłony lub szczelnie zaciągać rolety tak, aby światło pozostawało w środku pomieszczeń. Dobrze będzie również zminimalizować ilość zewnętrznego dekoracyjnego oświetlenia domu i ogrodu lub całkiem je zlikwidować. Warto przy tym zapoznać się z informacjami dotyczącymi zasad projektowania oświetlenia zewnętrznego i sposobów, prawidłowego osłaniania zewnętrznych źródeł światła tak, aby robić to dobrze. Ci z Was, których temat zanieczyszczenia światłem bardziej zainteresuje, mogą spróbować swoich sił w nauce obywatelskiej, dołączyć do projektów pomiaru zanieczyszczenia światłem w swojej okolicy prowadzonych przez naukowców. Na koniec pamiętajcie, żeby podzielić się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami z rodziną i przyjaciółmi. Wciąż bardzo wiele osób albo mało wie o zanieczyszczeniu światłem albo niewiele z tego rozumie. Dzięki Tobie będzie może to zacząć zmieniać!
Więcej informacji dotyczących zanieczyszczenia światłem oraz tego, co i jak można zrobić, aby mu przeciwdziałać, znajduje się na stronie International Dark-Sky Association i podanych tam odnośnikach.

Autor: Joanna Molenda-Żakowicz
Źródło: International Dark-Sky Association

Na ilustracji: logo Międzynarodowego Tygodnia Ciemnego Nieba 5-12 kwietnia 2021. Źródło: International Dark-Sky Association

Na ilustracji: Krajobraz miejski przed i w trakcie przerwy w dostawie prądu na północnym wschodzie Kanady (Toronto, Ontario), która w 2003 r. dotknęła 55 milionów ludzi. Zdjęcie autorstwa Todda Carlsona.

https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/mi ... etnia-2021
Załączniki
Międzynarodowy tydzień ciemnego nieba 5-12 kwietnia 2021.jpg
Międzynarodowy tydzień ciemnego nieba 5-12 kwietnia 2021.2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7701
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Kosmiczny pył zasypuje Ziemię. Jest go więcej niż meteorytów
2021-04-09. Radek Kosarzycki
Kiedy myślimy o tym co z kosmosu spada na Ziemię, na myśl automatycznie przychodzą meteoryty. Naukowcy z Francji dowiedli jednak, że jest jeszcze coś i jest tego dużo więcej.
Meteoryty to mniejsze lub większe odłamki planetoid, które na swojej drodze wokół Słońca napotkały atmosferę ziemską. Większość meteoroidów wchodzących w ziemską atmosferę ulega spaleniu, zanim dotrze na Ziemię. Nieliczne są na tyle duże, że ich fragmenty docierają do powierzchni, stając się meteorytami.
Na Ziemię spada mnóstwo pyłu kosmicznego
Powszechnie przyjmuje się, że 100 km nad powierzchnią Ziemi znajduje się granica między ziemską atmosferą, a przestrzenią kosmiczną. Oczywiście w rzeczywistości na tej wysokości atmosfera nagle nie znika i rakiety nie wpadają w idealną próżnię kosmiczną. Co więcej, w ogóle w przestrzeni międzyplanetarnej nie można mówić o próżni. Przestrzeń między planetami i księżycami wypełnia m.in. mnóstwo pyłu kosmicznego.
W toku swojej podróży wokół Słońca Ziemia także na swojej drodze bezustannie napotyka mnóstwo takiego pyłu. Nic więc zatem dziwnego, że część tego pyłu kończy w ziemskiej atmosferze, a z czasem także na powierzchni Ziemi.
Mowa tutaj jednak o ziarnach pyłu o rozmiarach rzędu dziesiątych i setnych części milimetra, które nie tworzą jasnego zjawiska meteoru, przelatując przez ziemską atmosferę.
Wycieczka na Antarktydę po pył z kosmosu
Międzynarodowy zespół badaczy kierowany przez naukowców z Uniwersytetu w Paryżu postanowił oszacować, ile tego pyłu na Ziemię faktycznie dociera. Wyniki ich badań, które trwały przez ostatnie 20 lat zaskakują. I to bardzo zaskakują.
Aby zebrać mikrometeoryty spadające na Ziemię, zorganizowano sześć ekspedycji na Antarktydę. W okolicach francusko-włoskiej stacji Concordia znajdującej się w samym centrum Antarktydy, 1100 km od najbliższego wybrzeża. To wprost idealne miejsce do zbierania mikrometeorytów ze względu na niemal niewystępujące opady śniegu i brak pyłu pochodzenia ziemskiego.
Na przestrzeni lat naukowcy regularnie zbierali opadające na powierzchnię lodu mikrometeoryty, dzięki czemu byli w stanie ustalić ile takich ziaren pyłu spada na metr kwadratowy powierzchni w ciągu roku. Ekstrapolując uzyskane wyniki na całą powierzchnię Ziemi, badacze ustalili, że co roku opada na powierzchnię Ziemi aż 5200 ton pyłu kosmicznego.
o zaskakujący wynik, bowiem „dużych” meteorytów przeciętnie na Ziemię spada… około 10 ton w ciągu roku.
Modele teoretyczne wskazują, że aż 80 proc. z tych 5200 ton pochodzi z komet, a 20 proc. z planetoid. Jest to zatem istotna informacja dla badaczy badających pochodzenie wody na naszej planecie. Być może nie tylko duże zderzenia z kometami dostarczały wodę na powierzchnię Ziemi w początkach Układu Słonecznego. Być może znaczącą rolę odegrał pył kosmiczny, którego wtedy było w naszym otoczeniu znacznie więcej.
Wyprawa po mikrometeoryty w 2002 r.
https://spidersweb.pl/2021/04/ile-mikro ... iemie.html
Załączniki
Kosmiczny pył zasypuje Ziemię. Jest go więcej niż meteorytów.jpg
Kosmiczny pył zasypuje Ziemię. Jest go więcej niż meteorytów2.jpg
Kosmiczny pył zasypuje Ziemię. Jest go więcej niż meteorytów3.jpg
Paweł Baran
Posty: 7701
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Bliski przelot 2021 GT3
2021-04-09. Krzysztof Kanawka
Dziesiątego kwietnia w pobliżu Ziemi przemknie planetoida o oznaczeniu 2021 GT3.
Przelot 2021 GT3 to trzydziesty dziewiąty (wykryty) przelot małego obiektu w 2021 roku.
Planetoida o oznaczeniu 2021 GT3 zbliży się do Ziemi 10 kwietnia na minimalną odległość około 258 tysięcy kilometrów. Odpowiada to ok. 0,67 średniego dystansu do Księżyca. Moment największego zbliżenia nastąpi 10 kwietnia około 23:30 CEST. Średnica 2021 GT3 szacowana jest na około 20 metrów.
Jest to trzydziesty dziewiąty (wykryty) bliski przelot planetoidy lub meteoroidu w 2021 roku.
W ostatnich latach ilość odkryć wyraźnie wzrosła:
• w 2020 roku odkryć było 108,
• w 2019 roku – 80,
• w 2018 roku – 73,
• w 2017 roku – 53,
• w 2016 roku – 45,
• w 2015 roku – 24,
• w 2014 roku – 31.
W ostatnich latach coraz częściej następuje wykrywanie bardzo małych obiektów, o średnicy zaledwie kilku metrów – co jeszcze pięć-sześć lat temu było bardzo rzadkie. Ilość odkryć jest ma także związek z rosnącą ilością programów poszukiwawczych, które niezależnie od siebie każdej pogodnej nocy “przeczesują” niebo. Pracy jest dużo, gdyż prawdopodobnie planetoid o średnicy mniejszej od 20 metrów może krążyć w pobliżu Ziemi nawet kilkanaście milionów.
(HT, W)
Orbita 2021 GT3 / Credits – NASA, JPL
Tabela bliskich przelotów w 2021 roku / Credits – K. Kanawka, kosmonauta.net
https://kosmonauta.net/2021/04/bliski-przelot-2021-gt3/
Załączniki
Bliski przelot 2021 GT3.jpg
Bliski przelot 2021 GT3.2.jpg
Bliski przelot 2021 GT3.3.jpg
Paweł Baran
Posty: 7701
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Z powodu awarii systemu w moim laptopie na razie Astronomicznych Wiadomości z Internetu nie będzie przez pewien czas jak dam radę naprawić system powrócę do dodawania, zrobiłem laptop, ale nie wszystko działa, muszę na nowo zainstalować potrzebne programy. Przepraszam za zaistniałą sytuację. Paweł. :cry: ;)
Paweł Baran
Posty: 7701
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Debata ekspertów poświęcona kosmicznemu wyścigowi pomiędzy ZSRR i USA
2021-04-09.
W sobotę, 10 kwietnia 2021 r. w ramach obchodów Yuri’s Night Wrocław 2021 odbędzie się debata ekspertów poświęcona kosmicznemu wyścigowi pomiędzy ZSRR i USA. Wydarzenie będzie transmitowane na Facebookowych fanpage'ach Stowarzyszenia WroSpace oraz CBK PAN.
W poniedziałek 12 kwietnia przypada 60. rocznica lotu pierwszego człowieka – Jurija Gagarina – w kosmos oraz 40. rocznica pierwszego orbitalnego lotu wahadłowca Columbia (misja STS-1). Tydzień później, 19 kwietnia wypada 50 rocznica wyniesienie w kosmos pierwszej stacji orbitalnej – Salut 1. Jeśli wszystko pójdzie pomyślnie, do kwietniowych rocznic dołączy pierwszy pozaziemski lot helikoptera. NASA zapewnia, że pierwszy historyczny start powinien odbyć się w najbliższą niedzielę. Nic z tego nie byłoby możliwe, gdyby nie zainicjowany tuż po zakończeniu drugiej wojny światowej wielki kosmiczny wyścig między USA a ZSRR. Właśnie ta rywalizacja oraz jej daleko idące skutki będą tematem głównej debaty tegorocznych obchodów Yuri's Night Wrocław 2021 zorganizowanych przez WroSpace.
Jest kilka aspektów wyścigu kosmicznego, o których zbyt rzadko się wspomina – mówi prowadząca sobotnią debatę Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka, dziennikarka i rzeczniczka współorganizującego wydarzenie CBK PAN. Przede wszystkim był to wyścig militarny. I nie chodziło nawet o dominację w przestrzeni, czy podglądanie przeciwnika dzięki satelitom. Mówię o realnym zagrożeniu atakiem. Pierwsze rakiety nośne były międzykontynentalnymi pociskami balistycznymi zdolnymi przenosić głowice nuklearne na ogromne odległości. USA i ZSRR rozwijały swoje programy, by trzymać w szachu przeciwnika. Gdy w 1957 r. Związek Radziecki wysłał na orbitę Sputnika, w USA zapanowała panika analogiczna do tej, jaka miała miejsce po ataku na World Trade Center i Pentagon. Uważano, że satelity jak Sputnik mogą zrzucić z orbity bombę jądrową. Nie było jak się przed tym ochronić. To lęk napędził machinę kosmiczną. Ale miało to swoje pozytywne konsekwencje. Nigdy wcześniej i nigdy później nie przydzielono tak olbrzymich funduszy na rozwój nauki jak w czasach zimnej wojny.
Dodaje, że to dzięki radzieckiemu programowi kosmicznemu Polacy zyskali szansę uczestniczenia w eksploracji kosmosu. I nie mówię tylko o tym, że dzięki Mirosławowi Hermaszewskiemu Polacy zostali historycznie czwartym narodem w kosmosie, ale też o polskich eksperymentach wysyłanych w przestrzeń radzieckimi rakietami.
Jak przekonuje Kamil Muzyka, specjalista ds. prawa kosmicznego oraz uczestnik sobotniego wydarzenia, zauważa, wiele osób nie zdaje sobie sprawy jak wiele wynalazków, które przeszły do naszego życia, powstało lub zostało udoskonalone poprzez badania nakierowane na rozwój aktywności kosmicznych. Są to między innymi: ognioodporna odzież, matryce fotograficzne, tomografie, rezonans magnetyczny, radioterapie, protezy i kortezy, korekcja oczu, nie mówiąc o całym przemyśl satelitarnym, od obserwacji po nawigację, telekomunikację i meteorologię. Wprowadzenie zmian w produkcji i kontroli jakości też było wynikiem praktyk opracowanych na potrzeby rozwoju kosmicznego. Można nawet powiedzieć, że współczesne ruchy ekologiczne zostały zainicjowane dzięki astronautyce, bo to właśnie zdjęcie Wschodu Ziemi wykonane przez astronautę Williama Andersa podczas misji Apollo 8 stało się symbolem kruchości naszego ekosystemu, małości naszego świata i rozbudziło pasje wielu młodych ludzi, do ratowania środowiska naszej planety oraz rozwijania potencjału kosmicznego – podkreśla specjalista.
Co istotne, chociaż wyścig kosmiczny kojarzymy głównie z rywalizacją pomiędzy USA i ZSRR, to jesteśmy teraz świadkami nowego wyścigu, w dodatku takiego, w którym bierze udział większa liczba graczy. Od początku lat 90. Rosja już nie odgrywa wiodącej roli. Przez pewien czas wydawało się więc, że wyścig zakończył się lub też przejdzie w fazę rywalizacji pomiędzy firmami sektora prywatnego. I taką rywalizację rzeczywiście widać. SpaceX kontra Blue Origin, Airbus kontra Thales Alenia Space. Jest to rywalizacja bardzo medialna i transmitowana nieraz na żywo przez internet – przekonuje dr hab. Grzegorz Brona, były szef Polskiej Agencji Kosmicznej i współzałożyciel Creotech Instruments. Jednak, jeśli chodzi o skalę inwestycji, nie może być ona porównana do tego, co się działo podczas Zimnej Wojny. Dlatego tak wyraźnie na jej tle zarysowuje się nowy rodzący się globalny wyścig kosmiczny pomiędzy światowymi mocarstwami. Wiodącej roli Stanów Zjednoczonych wyzwanie obecnie rzuca przyczajony do tej pory smok, Chiny. Rosja, chcąca znów odgrywać istotną rolę w kosmosie widzi w Chinach przynajmniej chwilowego partnera. Europa, chociaż niejednoznacznie, to jednak opowiada się po stronie USA. I to jest główna oś nowej rodzącej się rywalizacji wschód-zachód. Dodatkowo wyraźnie zarysowały się już lokalne podziały i dychotomie. Japonia rywalizuje z Koreą, Indie nie chcą pozostać w tyle za Chinami.
Te i wiele innych kwestii zostanie poruszonych w sobotniej debacie. Poniżej pełna lista uczestników:
• dr Tomasz Mrozek z Zakładu Fizyki Słońca CBK PAN Wrocław;
• inżynier Paweł Kicman z Laboratorium Mechatroniki i Robotyki Satelitarnej CBK PAN Warszawa;
• popularyzator nauki i dziennikarz Wiktor Niedzicki;
• dr Urszula Bąk-Stęślicka z Instytutu Astronomicznego Uniwersytetu Wrocławskiego;
• były prezes Polskiej Agencji Kosmicznej dr hab. Grzegorz Brona;
• znawca prawa kosmicznego Kamil Muzyka.

Całość poprowadzi Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka, dziennikarka i autorka książek popularnonaukowych, również związana z CBK PAN (rzecznik CBK PAN). Wydarzenie będzie transmitowane na Facebookowych fanpage'ach Stowarzyszenia WroSpace oraz CBK PAN. Początek o godz. 19.30.
Paweł Z. Grochowalski
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/de ... zsrr-i-usa
Załączniki
Debata ekspertów poświęcona kosmicznemu wyścigowi pomiędzy ZSRR i USA.jpg
Paweł Baran
Posty: 7701
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Na Ziemię opada rocznie ponad 5 tysięcy ton mikrometeorytów!
2021-04-10.
Każdego roku na naszą planetę opada pył pochodzący z komet i planetoid. Niektóre z tych drobin docierają do powierzchni Ziemi w postaci mikrometeorytów. Międzynarodowy program badawczy prowadzony przez niemal 20 lat wykazał, że sumaryczna waga mikrometeorytów, które rocznie opadają na powierzchnię Ziemi to niemal 5200 ton!
Mikrometeoryty zawsze spadały na naszą planetę. Pod tą nazwą rozumiemy cząsteczki pyłu pochodzące z komet lub planetoid, mające wielkość od kilku dziesiątych do setnych milimetra, które przeszły przez atmosferę naszej planety i dotarły do powierzchni Ziemi (zob. Ilustracja 1).
Aby zebrać i przeanalizować mikrometeoryty opadłe na powierzchnię Ziemi, Jean Duprat, pracujący we francuskim Centrum Narodowym Badań Naukowych (Centre National de la Recherche Scientifique, CNRS), w ciągu dwóch ostatnich dekad zorganizował sześć ekspedycji badawczych w okolice francusko-włoskiej stacji Concordia (Kopuła C). Stacja ta znajduje się 1100 kilometrów od wybrzeża Adélie Land, w sercu Antarktydy (zob. Ilustracja 2). Kopuła C jest idealnym miejscem do zbierania mikrometeorytów ze względu na niskie tempo gromadzenia się śniegu i praktyczną nieobecność pyłu pochodzenia ziemskiego.
Aby zapobiec potencjalnemu skażeniu wynikającemu z prac prowadzonych na stacji, próbki śniegu, w których poszukiwano mikrometeorytów, pobierano z wykopów o głębokości większej niż 2 m. Odpowiada to okresowi sprzed 1995 r., który jest początkiem obecności człowieka na tym terenie. Wykopy znajdowały się w odległości od kilkuset metrów do kilku kilometrów od stacji. Śnieg wydobywano za pomocą pił i łopat, które wcześniej oczyszczono wodą i etanolem. Zebrany materiał był filtrowany tak, aby odzyskać mikrometeoryty, które były następnie badane za pomocą mikroskopu elektronowego.
Wyprawy Jeana Duprata zgromadziły wystarczającą ilość cząstek pozaziemskich o wielkości od 30 do 200 mikrometrów, aby zmierzyć ich roczny strumień i obliczyć masę, jaka opada rocznie na każdy metr kwadratowy badanego obszaru (zob. Ilustracja 3). Jeśliby przeliczyć te wyniki na całą naszą planetę, dowiemy się, że rocznie na powierzchnię Ziemi opada 5200 ton mikrometeorytów (przy około 15 tysiącach ton docierających co roku do zewnętrznych części atmosfery). Stanowią one główne źródło materii pozaziemskiej na naszej planecie. Dla porównania, masa meteorytów, które spadają każdego roku na powierzchnię Ziemi, wynosi mniej niż dziesięć ton.
Porównanie zmierzonego strumienia mikrometeorytów z przewidywaniami teoretycznymi pokazuje, że większość mikrometeorytów opadających na Ziemię pochodzi z komet (80%), a reszta z planetoid. Komety są zbudowane z pyłu i lodu. Pochodzą z dalekich odległości: od pasa Kuipera do zewnętrznych krańców Układu Słonecznego. Gdy zbliżają się do Słońca, stają się aktywne poprzez sublimację tworzących je lodów. W tym czasie również uwalniają pył kometarny. W odróżnieniu od nich, asteroidy to obiekty o budowie przeważająco skalistej i o rozmiarach od kilkuset metrów do kilku kilometrów. Większość tych ciał znajduje się w pasie planetoid między Marsem a Jowiszem.
Wyniki badań mikrometeorytów stanowią cenną informację, pozwalającą lepiej zrozumieć rolę, jaką międzyplanetarne cząsteczki pyłu odgrywały w dostarczaniu wody i cząsteczek węgla na młodą Ziemię.

Autor: Joanna Molenda-Żakowicz

Źródło: Science Daily, J. Rojas, J. Duprat, C. Engrand et al. 2021, Earth and Planetary Science Letters 560, 116794

Na ilustracji powyżej: Deszcz meteorów (Andromedydów, zwanych też Bielidami) widzianych nad Francją 27 listopada 1872. Źródło: Wikimedia Commons
Ilustracja 1: Kosmiczne sferule i niestopione mikrometeoryty z kolekcji CONCORDIA (zdjęcia SEM). Od lewej do prawej: szklista sferula kosmiczna, kamienna sferula kosmiczna, częściowo stopiony mikrometeoryt i niestopiony drobnoziarnisty mikrometeoryt. Źródło: J. Rojas, J. Duprat, C. Engrand et al. 2021, Earth and Planetary Science Letters 560, 116794

Ilustracja 2: Po lewej: lokalizacja stacji CONCORDIA (Kopuła C, Antarktyda). Po środku: wykop w pobliżu Kopuły C. Po prawej: monitorowanie topnienia śniegu w podwójnym zbiorniku do wydobywania mikrometeorytów. Źródło: J. Rojas, J. Duprat, C. Engrand et al. 2021, Earth and Planetary Science Letters 560, 116794

Ilustracja 3: Masy niestopionych mikrometeorytów (uMM, kolor niebieski) i kosmicznych sferul (CS, kolor czerwony) opadających w ciągu roku na metr kwadratowy powierzchni Ziemi w okolicach stacji CONCORDIA (DC) i stacji Amundsen-Scott South Pole Station (SPWW) w zależności od ich promieni w porównaniu z obliczeniami teoretycznymi, dotyczącymi niestopionych mikrometeorytów (uMM, kolor szary) i kosmicznych sferul (CS, kolor pomarańczowy)
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/na ... meteorytow
Załączniki
Na Ziemię opada rocznie ponad 5 tysięcy ton mikrometeorytów!.jpg
Na Ziemię opada rocznie ponad 5 tysięcy ton mikrometeorytów!2.jpg
Na Ziemię opada rocznie ponad 5 tysięcy ton mikrometeorytów!3.jpg
Na Ziemię opada rocznie ponad 5 tysięcy ton mikrometeorytów!4.jpg
Paweł Baran
Posty: 7701
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Satelity w świetle ogólnej teorii względności. Nowe ustalenia polskich badaczy
2021-04-11.
Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, współpracując z ESA, przedstawili nowe wnioski dotyczące skali i specyfiki wpływu efektów relatywistycznych - wiązanych z ogólną teorią względności Einsteina (OTW) - na ruch sztucznych obiektów znajdujących się na orbicie Ziemi. Jak się wskazuje, wiele z nich wzbudziło zaskoczenie w środowisku naukowym.
Przedstawiona ponad 100 lat temu przez Alberta Einsteina ogólna teoria względności nadal przynosi nierzadko zaskakujące pochodne ustalenia badawcze oraz stanowi punkt odniesienia do opisywania słabo rozeznanych dotychczas zjawisk w skali kosmicznej. Naukowcy z Instytutu Geodezji i Geoinformatyki Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, wraz z przedstawicielami Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), zaprezentowali na tej podstawie kilka przewidywań dotyczących zachowania sztucznych satelitów krążących wokół Ziemi, które wcześniej nie były szerzej ujmowane w literaturze przedmiotu.
Wyniki tych prac w pierwszej kolejności omówił prof. Krzysztof Sośnica podczas prezentacji w październiku 2020 r. oraz w marcu 2021 r. na spotkaniu Naukowego Komitetu Doradczego Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA GNSS Science Advisory Committee, GSAC) - przy okazji referatów, które wywołały dyskusję w środowisku naukowym, a następnie dały początek publikacji w czasopiśmie Celestial Mechanics and Dynamical Astronomy. W swoim internetowym komunikacie badania te opisał ogólnie także Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu.
Albert Einstein zaproponował wyjaśnienie zaburzeń w ruchu planet za pośrednictwem teorii opisującej współzależności pomiędzy czasem, przestrzenią, grawitacją i materią. "Wiele innych efektów, działających na pozostałe parametry orbit dotychczas nie zostało opisanych w literaturze. Nasza publikacja wypełnia tę lukę i przedstawia opis perturbacji parametrów orbit oraz zmianę okresu obiegu satelitów krążących wokół Ziemi. Wyprowadziliśmy efekty w sposób analityczny oraz przeprowadziliśmy symulacje potwierdzające prawidłowość swoich przewidywań" – mówi prof. Krzysztof Sośnica, cytowany w komunikacie prasowym na stronie UPWr.
Jak wyjaśnia w tej publikacji kierownik dyscypliny naukowej inżynieria lądowa i transport oraz Zakładu Geodezji Satelitarnej na UPWr, teoria względności pozwala wydzielić trzy główne efekty działające na ruch satelitów. "To efekt Schwarzschilda, będący konsekwencją ugięcia czasoprzestrzeni przez masę Ziemi (traktowaną jako regularną kulę), efekt Lensa-Thirringa - będący konsekwencją obrotu Ziemi wokół własnej osi, co generuje powstawanie tzw. wirów czasoprzestrzennych, które pociągają za sobą satelity oraz efekt de Sittera, zwany również precesją geodezyjną, będący konsekwencją zakrzywienia czasoprzestrzeni przez Słońce oraz poruszania się satelitów wokół Ziemi poruszającej się wokół Słońca – jest zatem konsekwencją złożenia dwóch ruchów" - czytamy w komunikacie.
Badacze (m.in. z Polski) opisali niedawno, jak te trzy efekty wpływają na rozmiar i kształt orbit oraz na orientację płaszczyzny orbity względem przestrzeni zewnętrznej. "Po raz pierwszy przedstawiliśmy, jak przebiega zmiana wielkości orbit sztucznych satelitów Ziemi za sprawą zakrzywienia czasoprzestrzeni przez Ziemię" – mówi prof. Sośnica. Tłumaczy on, że naukowcy z UPWr i ESA odkryli, że dłuższa półoś orbity wszystkich ziemskich satelitów zmniejsza się o 17,7 mm.
"Zaskoczyło nas to, że wartość ta jest stała, niezależnie od tego, na jakiej wysokości orbituje satelita. Nie ma znaczenia, czy jest to 300 km jak dla satelitów niskich, czy 36 tysięcy km, jak to ma miejsce w przypadku satelitów geostacjonarnych. Zmiana wynosi tyle samo. Zaskoczyła nas też sama wartość zmiany dłuższej półosi orbity, gdyż jest ona dokładnie dwukrotnością promienia Schwarzschilda, czyli promienia czarnej dziury o masie Ziemi" – przyznaje cytowany w komunikacie prof. Sośnica.
Jak tłumaczą naukowcy z UPWr, gdyby udało się ścisnąć całą masę Ziemi do kuli o promieniu 8,9 mm, wówczas Ziemia stałaby się czarną dziurą. Nie mogłoby się z niej wydostać nic, nawet światło. Promień czarnej dziury nazywa się promieniem Schwarzschilda lub horyzontem zdarzeń, zza którego żadna informacja nie może się wydostać. Naukowcy, opierając się na ogólnej teorii względności zapostulowali, że zmiana dużej półosi wszystkich satelitów Ziemi wynosi dokładnie dwa razy więcej niż promień Schwarzschilda. "I nawet, gdyby Ziemia zapadła się i stałaby się czarną dziurą, to efekt działający na wszystkie satelity naszej planety wynosiłby -17,7 mm; nieważne, czy satelity krążyłyby wysoko czy nisko nad czarną dziurą" – mówi prof. Sośnica.
Drugim efektem opisanym po raz pierwszy w pracy naukowców jest efekt zmiany kształtu orbit sztucznych satelitów. Badacze z UPWr i ESA wyprowadzili dowód, w świetle którego efekty relatywistyczne zmieniają kształt orbit w ten sam sposób w przypadku trajektorii eliptycznych i kołowych. Jak tłumaczy prof. Sośnica, wszystkie orbity ulegają spłaszczeniu, „eliptyzacji” i to w podobny sposób.
W trzecim, niespodziewanym dla zespołu naukowców efekcie, wartość tzw. precesji geodezyjnej silnie zależy od kąta nachylenia Słońca względem płaszczyzny orbity satelity. Naukowcy wskazali, że efekt precesji geodezyjnej jest największy dla satelitów geostacjonarnych krążących nad równikiem. Jak stwierdzono, wcześniej nikt nie zwrócił na to uwagi, gdyż brano pod uwagę jedynie efekt średni, a nie rzeczywisty wynikający z geometrii satelita-Ziemia-Słońce.
Źródło: Nauka w Polsce

Źródło: Space24
Ilustracja: NASA [nasa.gov]
https://www.space24.pl/satelity-w-swiet ... ch-badaczy
Załączniki
Satelity w świetle ogólnej teorii względności. Nowe ustalenia polskich badaczy.jpg
Paweł Baran
Posty: 7701
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

W kosmicznym obiektywie: Selfie Percy’ego z Ingenuity w tle
2021-04-11. Anna Wizerkaniuk
Łaziki marsjańskie już wielokrotnie wykonywały sobie selfie, ale tym razem robot nie jest na nim sam. 6 kwietnia Perseverance wykonał zdjęcie za pomocą kamery WATSON, będącej częścią instrumentu SHERLOC, zamontowanego na końcu robotycznego ramienia łazika. W odległości 4 metrów od łazika stoi helikopter Ingenuity, który wkrótce wykona swój pierwszy lot na Marsie.
Zdjęcie powstało po złożeniu 62 osobnych zdjęć, które zostały wykonane z różnymi ustawieniami kamery. Dlatego też nie widzimy na nich ramienia – zostało ono usunięte podczas składania ujęć. O tym, jak dokładnie wygląda proces robienia autoportretu przez łazik, można przeczytać w W kosmicznym obiektywie: Jak Curiosity robi selfie?
Prócz zdjęcia, na którym Percy patrzy się na kamerę WATSON, zostało też wykonane zdjęcie, gdy zwrócony jest (a dokładniej obrócone są kamery na maszcie: MastCam-Z i SuperCam) w kierunku helikoptera.
Źródła:
Say Cheese on Mars: Perseverance’s Selfie With Ingenuity

NASA/JPL-Caltech/MSSS
Źródło: NASA/JPL-Caltech/MSSS
Zdjęcie w tle: NASA/JPL-Caltech/MSSS
https://astronet.pl/loty-kosmiczne/w-ko ... ity-w-tle/
Załączniki
W kosmicznym obiektywie Selfie Percy’ego z Ingenuity w tle.jpg
W kosmicznym obiektywie Selfie Percy’ego z Ingenuity w tle2.jpg
W kosmicznym obiektywie Selfie Percy’ego z Ingenuity w tle3.gif
Paweł Baran
Posty: 7701
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Dlaczego satelity Drogi Mlecznej leżą w jednej płaszczyźnie?
2021-04-11.
Astronomowie zaczynają rozumieć, dlaczego galaktyki karłowate krążące wokół Drogi Mlecznej są ustawione w jednej płaszczyźnie.
W ciągu ostatnich kilku dekad astronomowie odkryli dziesiątki nowych galaktyk karłowatych krążących wokół naszej Galaktyki. Jednak wraz ze wzrostem ich znanej ilości okazywało się też, że dzieje się tam coś nieoczekiwanego. Zamiast rozpraszać się wszędzie wokół Drogi Mlecznej, jej galaktyki satelitarne są przeważnie ustawione wzdłuż cienkiej warstwy – leżą mniej więcej w tej samej płaszczyźnie wokół niej, przy czym większość z nich okrąża Drogę Mleczną w tym samym kierunku.
Takie ustawienie tych drobnych galaktyk bardzo zaskoczyło astronomów. Niektórzy uważali, że ten wynik obserwacyjny jest błędny, jednak nowe obserwacje potwierdziły z czasem, że ich lokalizacja wokół jednej płaszczyzny naprawdę ma miejsce. W międzyczasie inni argumentowali, że istnienie tej płaszczyzny może w ogóle podważyć nasze obecne zrozumienie sposobu, w jaki ciemna materia pomaga w formowaniu się układów (w tym grup) galaktyk.
Bardziej szczegółowe spojrzenie na formowanie się galaktyk i ich karłowatych świt, niedawno opublikowane w czasopiśmie MNRAS, sugeruje, że choć takie zrównanie w jednej płaszczyźnie jest rzadkie, nie jest ono całkowicie nieoczekiwane. Wydaje się zatem, że kluczowa jest tu obecność dużego „satelity”, który niejako dominuje wśród galaktyk satelitarnych galaktyki, niczym przysłowiowa duża ryba w małym stawie.
Studentka Jenna Samuel (University of California, Davis) i jej współpracownicy podeszli do tego problemu na nowo, z wykorzystaniem symulacji komputerowej Feedback in Realistic Environments (FIRE). Podczas gdy wczesne symulacje kosmologiczne obejmowały tylko ciemną materię, która oddziałuje głównie za pośrednictwem grawitacji, a zatem jest łatwiejsza do numerycznego modelowania, kod FIRE obejmuje również jej interakcje z barionami, czyli „normalną” materią – tą, która sprawia, że gwiazdy i galaktyki są dla nas widoczne.
Ta zwyczajna materia wytwarza sprzężenie zwrotne, które może przeciwdziałać grawitacji pochodzącej od samej galaktyki, uwidaczniające się między innymi jako supernowe i dżety czarnych dziur. Uwzględnienie tych efektów w kodzie symulacji sprawia, że wymodelowane nią „sztuczne wszechświaty” są od niedawna trochę bardziej realistyczne. W rezultacie symulacje z udziałem FIRE pomogły już wcześniej rozwiązać kilka innych kontrowersji związanych z paradygmatem ciemnej materii.
Czy zatem cienka, skupiona wokół płaszczyzny warstwa „satelitów” Drogi Mlecznej w ogóle pasuje do tego paradygmatu? To wciąż pozostaje przedmiotem dyskusji. Podobne struktury są niezwykle rzadkie we wszechświatach symulowanych tylko z pomocą ciemnej materii i to do tego stopnia, że samo istnienie warstwy satelitarnej Drogi Mlecznej może podważyć nasze obecne pojęcie ciemnej materii jako takiej.
Samuel postanowiła sprawdzić, czy ta rzadka własność utrzymuje się również w bardziej realistycznych symulacjach FIRE. Wybrała galaktyki podobne do Drogi Mlecznej i zmierzyła rozmieszczenie ich „satelitów”, odkryła ona, że 1 do 2% takich systemów miało własne galaktyki satelitarne skupione wokół nich w cienkich płaszczyznach, podobnie jak i nasza Galaktyka. Innymi słowy, zjawisko to jest rzadkie, ale nie wykracza poza statystyczną sferę możliwości.
Fakt, że w ogóle coś znajdujemy, jest nadal dość zaskakujący – powiedziała Samuel na styczniowym spotkaniu American Astronomical Society. Jeśli symulowany wszechświat może zawierać w sobie cienkie warstwy satelitów, to może mimo wszystko nie ma tam problemu z ciemną materią – także w Kosmosie rzeczywistym.
Większość z tych symulowanych struktur była jednak krótkotrwała i „żyła” nie dłużej niż 500 milionów lat. Z drugiej strony niektórzy uczeni sądzą, że owa warstwa satelitów Drogi Mlecznej może liczyć sobie nawet miliard lat.
Grupa satelitów naszej Galaktyki jest również nieco nietypowa: przede wszystkim jest zdominowana przez Wielki Obłok Magellana (LMC), galaktykę karłowatą o masie rzędu 10 miliardów Słońca, czyli około 10% masy Drogi Mlecznej. Samuel uwzględniła ten fakt i powtórzyła swoje symulacje, tym razem zwróciła uwagę tylko na symulowane galaktyki z gigantycznym „karłem” obecnym pośród grupy ich satelitów. Okazało się, że w takich właśnie sytuacjach płaszczyzny galaktyk satelitarnych są znacznie bardziej powszechne i utrzymują się znacznie dłużej, nawet do 3 miliardów lat.
Co więcej, Wielki Obłok Magellana może mieć i własne satelity. We wcześniejszych badaniach zespół Ekta Patel (University of California, Berkeley) odkryli to samo: zrekonstruowali historyczne orbity dla 18 satelitów Drogi Mlecznej. Korzystali przy tym z danych misji Europejskiej Agencji Kosmicznej Gaia. Samuel jednak uważa, że Wielki Obłok Magellana miał również wpływ na orbity swoich galaktyk karłowatych, które już wcześniej zbliżały się do Drogi Mlecznej.

Czytaj więcej:
• Cały artykuł
• Wielki Obłok Magellana (po lewej) i Mały Obłok Magellana (po prawej) to małe systemy satelitarne naszej Drogi Mlecznej, widoczne tylko z półkuli południowej Ziemi. Masa Małego Obłoku Magellana to mniej więcej 10% masy Drogi Mlecznej, co czyni go istnym olbrzymem wśród krasnoludów (Źródło: Akira Fujii)

Źródło: Sky&Telescope
Opracowanie: Elżbieta Kuligowska
Na zdjęciu: Ta galaktyka o masie Drogi Mlecznej została "wyprodukowana" w wirtualnym Wszechświecie w ramach symulacji FiRE.
Źródło: Latte Project
Wielki Obłok Magellana (po lewej) i Mały Obłok Magellana (po prawej) to małe systemy satelitarne naszej Drogi Mlecznej, widoczne tylko z półkuli południowej Ziemi. Masa Małego Obłoku Magellana to mniej więcej 10% masy Drogi Mlecznej, co czyni go istnym olbrzymem wśród krasnoludów.
Źródło: Akira Furii

https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/dl ... aszczyznie
Załączniki
Dlaczego satelity Drogi Mlecznej leżą w jednej płaszczyźnie.jpg
Dlaczego satelity Drogi Mlecznej leżą w jednej płaszczyźnie2.jpg
ODPOWIEDZ