Wiadomości astronomiczne z internetu

Ciekawostki i postępy w dziedzinie astronomii
Paweł Baran
Posty: 7747
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

SpaceX z kontraktem NASA na statek kosmiczny, który poleci na Księżyc
2021-04-16. MIES..ADOM.
Amerykańska agencja kosmiczna NASA poinformowała w piątek, że kontrakt na budowę statku kosmicznego, którym ma wysłać astronautów na Księżyc już w 2024 roku, dostanie należąca do miliardera Elona Muska firma SpaceX.
W rywalizacji o warty blisko 3 miliardy dolarów kontrakt firma SpaceX pokonała Blue Origin Jeffa Bezosa oraz koncern Dynetics.
Amerykanie mają w planach wysłać w 2024 roku na Księżyc dwóch astronautów. – Powinniśmy jak najszybciej doprowadzić do następnego lądowania (na Księżycu) – powiedział w piątek szef NASA Steve Jurczyk.
Przed lotem z astronautami konieczne będzie wykonanie lotu testowego na Księżyc.
Przedstawiciel NASA Mark Kirasich powiedział, że agencja ma nadzieję, że wszystkie trzy firmy, które rywalizowały o kontrakt dalej będą konkurowały w zakresie transportu na Księżyc. Celem - jak podkreślił - są „regularnie powtarzające się” loty na ziemskiego satelitę.
NASA podała w komunikacie, że na Księżycu wylądować ma statek kosmiczny HLS SpaceX, który „opiera się na przetestowanych przez firmę silnikach Raptor i doświadczeniach lotniczych pojazdów Falcon i Dragon”. Statek posiada przestronną kabinę i dwie śluzy, które astronauci wykorzystają do wyjścia na Księżyc. Ma być skonstruowany tak, by mógł służyć także do podróży na Marsa.
Musk nakreślił ambitny program dotyczący SpaceX, przewiduje on m.in. lądowanie astronautów na Czerwonej Planecie. W maju jego firma, jako pierwszy podmiot prywatny w historii, wyniosła swoją rakietą ludzi w kosmos, na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS).
W przeciwieństwie do lądowań na Księżycu w latach 1969-1972, NASA przygotowuje się teraz do dłuższej obecności na tym satelicie. Postrzegane jest to jako pierwszy krok do wysłania astronautów na Marsa.
źródło: PAP.
Lot ma się odbyć w 2024 roku (fot. Pixabay/Comfreak )
https://www.tvp.info/53346075/spacex-z- ... na-ksiezyc
Załączniki
SpaceX z kontraktem NASA na statek kosmiczny, który poleci na Księżyc.jpg
Paweł Baran
Posty: 7747
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Ślady działań człowieka na odległej asteroidzie. NASA ujawnia nagranie [WIDEO]
2021-04-16..MK..KF.
NASA porównuje je do odcisków butów na Księżycu, pozostawionych przez załogę Apollo 11 przed ponad 50 laty. Tym razem chodzi o ślady, jakie na powierzchni asteroidy Bennu zostawiono przy okazji ubiegłorocznej misji specjalnej sondy OSIRIS-REx. Teraz statek po raz ostatni zbliżył się do planetoidy i wykonał zdjęcia, pokazujące działalność człowieka na liczącym zaledwie 500 metrów obiekcie.
Zdjęcia wykonano 7 kwietnia i ukazują skutki historycznego spotkania sondy z asteroidą z 20 października ubiegłego roku. Tego dnia OSIRIS-REx porządnie uderzyła w powierzchnię planetoidy. Nie było to gładkie lądowanie, bo wcale miało nie być ani delikatne, ani zasadniczo... lądowaniem.
Misja sondy OSIRIS-REX
Zadaniem misji NASA było pobranie próbek skał Bennu. W tym celu sonda wbiła się na 48 cm pod powierzchnię asteroidy, w kierunku której następnie wystrzeliła sprężony azot. W efekcie wzbity materiał skalny trafił do specjalnej komory na pokładzie kosmicznego statku.

Zdaniem naukowców pobrane próbki mają zawierać wodę i materię organiczną sprzed 4,5 miliarda lat.
Ślady działalności człowieka na asteroidzie Bennu

Okazuje się, że misja pozostawiła po sobie coś jeszcze, a mianowicie trwały ślady na powierzchni planetoidy. Na najnowszych zdjęciach NASA widać zmiany przypominające mały krater i ułożone w jego okręgu skały, rozrzucone przez silniki odrzutowe OSIRIS-REx.
Naukowiec NASA zauważył, że jeden z głazów na Bennu o średnicy blisko 1,3 metra i masie około tony – co określono jako „między krową a samochodem” – został wyrzucony na odległość 12 metrów.
Teraz sonda OSIRIS-REx będzie kierowała się w stronę Ziemi. 10 maja statek uruchomi silniki i rozpocznie dwuletnią drogę na naszą planetę. Pierwsza dotrzeć ma kapsuła z próbkami skał, a następnie sonda wyląduje na poligonie testowym i treningowym w Utah (USA). Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, stanie się to 24 września 2023 roku.
źródło: NASA, portal tvp.info
Zdjęcia z powierzchni asteroidy Bennu wykonane przez OSIRIS-REx (fot. NASA)
Zdjęcia z powierzchni asteroidy Bennu wykonane przez OSIRIS-REx (fot. NASA)

OSIRIS-REx Leaves its Mark on Bennu


https://www.tvp.info/53336701/slady-na- ... rex-kosmos
Załączniki
Ślady działań człowieka na odległej asteroidzie. NASA ujawnia nagranie [WIDEO].jpg
Ślady działań człowieka na odległej asteroidzie. NASA ujawnia nagranie [WIDEO]2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7747
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Bliski przelot 2021 GC13
2021-04-17. Krzysztof Kanawka
Trzynastego kwietnia nastąpił bliski przelot meteoroidu 2021 GC13. Obiekt przemknął w odległości ok. 342 tysięcy km od Ziemi.
Przelot 2021 GC13 to czterdziesty dziewiąty (wykryty) przelot małego obiektu w 2021 roku.
Meteoroid o oznaczeniu 2021 GC13 zbliżył się do Ziemi 13 kwietnia na minimalną odległość około 342 tysięcy kilometrów. Odpowiada to ok. 0,89 średniego dystansu do Księżyca. Moment największego zbliżenia nastąpił 13 kwietnia około 04:30 CEST. Średnica 2021 GC13 szacowana jest na około 5 metrów.
Jest to czterdziesty siódmy i czterdziesty ósmy (wykryty) przelot małego obiektu w 2021 roku.
• w 2020 roku odkryć było 108,
• w 2019 roku – 80,
• w 2018 roku – 73,
• w 2017 roku – 53,
• w 2016 roku – 45,
• w 2015 roku – 24,
• w 2014 roku – 31.
W ostatnich latach coraz częściej następuje wykrywanie bardzo małych obiektów, o średnicy zaledwie kilku metrów – co jeszcze pięć-sześć lat temu było bardzo rzadkie. Ilość odkryć jest ma także związek z rosnącą ilością programów poszukiwawczych, które niezależnie od siebie każdej pogodnej nocy “przeczesują” niebo. Pracy jest dużo, gdyż prawdopodobnie planetoid o średnicy mniejszej od 20 metrów może krążyć w pobliżu Ziemi nawet kilkanaście milionów.
(HT, W)
Orbita 2021 GC13 / Credits – NASA, JPL

Tabela bliskich przelotów w 2021 roku / Credits – K. Kanawka, kosmonauta.net

https://kosmonauta.net/2021/04/bliski-p ... 2021-gc13/
Załączniki
Bliski przelot 2021 GC13.jpg
Bliski przelot 2021 GC13.2.jpg
Bliski przelot 2021 GC13.3.jpg
Paweł Baran
Posty: 7747
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Byli na orbicie 185 dni. Ich powrót kończy pewien okres w historii lotów kosmicznych
2021-04-17.
Troje członków załogi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) bezpiecznie powróciło na Ziemię na pokładzie rosyjskiego statku Sojuz – poinformowała w sobotę rosyjska agencja kosmiczna Roskosmos.
Statek kosmiczny Sojuz MS-17 sprowadził na Ziemię troje astronautów: Kate Rubins z NASA, która w 2016 roku jako pierwsza osoba w kosmosie dokonała sekwencjonowania DNA, a także dwóch rosyjskich kosmonautów: Siergieja Ryżkowa i Siergieja Kud-Swierczkowa. Cała trójka przebywała na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) od połowy października 2020 roku i spędziła na niej 185 dni. Statek z załogą ISS wylądował w Kazachstanie w sobotę o godzinie 4.55 czasu uniwersalnego (6.55 polskiego czasu).
Ostatni lot
To był ostatni lot astronauty z NASA na pokładzie rosyjskiego statku kosmicznego, bowiem od teraz agencja będzie wysyłać swoje załogi z amerykańskiej ziemi.
W 2014 roku NASA podpisała umowę z firmą Elona Muska – SpaceX i koncernem Boeing Co dotyczącą budowy konkurencyjnych kapsuł kosmicznych. Stany Zjednoczone chcą odzyskać niezależność dotyczącą wylotów w kosmos i na ISS. Program o wartości 8 miliardów dolarów umożliwił SpaceX pierwszą załogową podróż na stację kosmiczną w maju ubiegłego roku. Była to pierwsza misja z amerykańskiej ziemi od prawie dekady.
Źródło: Reuters
Autor: anw
https://tvn24.pl/tvnmeteo/informacje-po ... ml?p=meteo
Załączniki
Byli na orbicie 185 dni. Ich powrót kończy pewien okres w historii lotów kosmicznych.jpg
Byli na orbicie 185 dni. Ich powrót kończy pewien okres w historii lotów kosmicznych2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7747
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Eksploracja i dominacja. Nuklearny napęd kosmiczny według NASA i DARPA [KOMENTARZ]
2021-04-17, Marcin Kamassa.
Początek kwietnia 2021 przyniósł kilka rozstrzygnięć w amerykańskich zamówieniach publicznych zakładających przyspieszony rozwój cieplnego (termicznego) napędu nuklearnego dla zastosowań kosmicznych (Nuclear Thermal Propulsion, NTP - czego oczywiście nie należy utożsamiać z "termojądrowym"). Kontrakty przyznano zarówno w prowadzonym pod auspicjami Pentagonu programie kompletnych systemów nośnych wyposażonych w reaktory (projekt DARPA funkcjonujący pod dźwięcznym akronimem DRACO), jak również w ramach osobnej inicjatywy NASA, dotyczącej budowy silnika nuklearnego dla zastosowań eksploracyjnych (ogłoszonej jeszcze w 2017 roku jako część platformy badawczo-rozwojowej Game Changing Development Program).
Era kosmiczna, era atomu - światy styczne czy od siebie odległe?
Amerykańska Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w obszarze Obronności (DARPA) wzbudziła powszechne zainteresowanie kwietniowymi komunikatami o przyznaniu trzech osobnych, zalążkowych kontraktów w rządowym programie rozwojowym DRACO (Demonstration Rocket for Agile Cislunar Operations). Jego przebieg dotyczy działającego na wyobraźnię pomysłu na kosmiczne zastosowanie reaktorów nuklearnych - w roli "serc" silników napędzających systemy transportu nowej generacji. Co ciekawe, w tym konkretnym przypadku nie wskazuje się na ich znaczenie dla eksploracji międzyplanetarnej, a raczej - walor operacyjny i szybkiego reagowania, łączony ze spodziewanym skokowym wzrostem technologicznego potencjału kontroli nad "strategicznymi punktami przyciągania" w domenie kosmicznej.
Przechodząc do rzeczy - popularna DARPA zleciła ostatnio trzy zalążkowe zamówienia w ramach "namaszczonego" przez Pentagon programu DRACO: firmom Lockheed Martin, Blue Origin oraz General Atomics. Chodzi o konkretne, częściowo komplementarne zadania dotyczące przebiegu pierwszej fazy rozwoju technologii - zarówno samego układu reaktora dla napędu NTP (Nuclear Thermal Propulsion), jak i projektu ogólnego demonstratora statku kosmicznego wykorzystującego taki rodzaj silnika. Cały program stawia sobie za cel sprawdzenie działania proponowanej technologii cieplnego napędu nuklearnego w przestrzeni kosmicznej - według zakładanego planu, jeszcze przed końcem 2025 roku.
Dalej pojawiają się już hipotetyczne przewidywania co do możliwości i użyteczności takiego systemu w amerykańskiej służbie - twierdzi się na przykład, że technologia zapewni rządowi i siłom zbrojnym USA zwiększone zdolności szybkiego reagowania i przemieszczania się na dystansach pozaorbitalnych, sięgających domyślnie Księżyca. "Manewrowość w domenie kosmicznej jest tradycyjnie ograniczona, ponieważ obecne elektryczne i chemiczne układy napędowe mają wady przejawiające się bądź to w niekorzystnej relacji ciągu do masy, bądź zbyt niskiej wydajności czynnika roboczego (w tej kolejności)" - podkreślono w oficjalnym uzasadnieniu realizacji programu DRACO.
Jak podkreślają sami przedstawiciele DARPA, system NTP daje szansę na przełamanie dysproporcji względem innych wymiarów operacyjnych (kosmos ich zdaniem jest tym ostatnim z pięciu uznawanych, gdzie zdolności przemieszczania, szybkiego reagowania i dynamicznej kontroli są technicznie niezapewnione). Sposobem ma być wypracowanie napędów kosmicznych o korzystniejszych wartościach ciągu względem masy (atut silników chemicznych, działających na zasadzie spalania czynnika roboczego) przy wysokiej wydajności materiału pędnego (charakterystycznej z kolei dla silników elektrycznych - jonowych bądź plazmowych, znanych z bardzo wysokich wartości impulsu właściwego).
W takim "scenariuszu", statek kosmiczny programu DRACO miałby pełnić już w niedalekiej przyszłości rolę czynnika przewagi operacyjnej w przestrzeni Ziemia-Księżyc (do dyspozycji Pentagonu i Sił Kosmicznych USA). Nieoficjalnie spekuluje się także o innych, znacznie bardziej ofensywnych zastosowaniach - jednak trudno je nawet traktować na tym etapie rysu koncepcyjnego jako możliwości choćby hipotetyczne.
Sztuka operacyjna a mobilność w kosmosie
Operacyjne ambicje względem wdrożenia silników NTP potwierdzają komentarze przedstawicieli DARPA do wyłonionych niedawno trzech ofert. „Technologia NTP, którą staramy się opracować i zademonstrować w ramach programu DRACO, ma stanowić podstawę przyszłych operacji w kosmosie” - stwierdził wprost mjr Nathan Greiner z USAF, kierownik programu DRACO. „Zespoły wykonawców zademonstrowały nam możliwości opracowania i dostarczenia zaawansowanych układów reaktorów, napędów i statków kosmicznych” - wskazał dalej w kontekście udzielonych zamówień. „Ta pierwsza faza programu DRACO to wysiłek mający na celu zmniejszenie ryzyka, co umożliwi nam szybkie zdążanie w kierunku sprawdzenia systemu na orbicie w późniejszych fazach” - dodał Greiner.
Faza 1 programu ma potrwać w sumie 18 miesięcy i składać się z dwóch ścieżek. Wątek "A" będzie obejmował opracowanie i zaprezentowanie wstępnego projektu reaktora NTP oraz koncepcji samego podsystemu napędowego. Wątek "B" natomiast obejmie wypracowanie koncepcji całego statku kosmicznego "do zastosowań operacyjnych" (Operational System) oraz osobnej koncepcji praktycznego demonstratora (Demonstration System). DS ma być przy tym naturalnie powiązany z propozycją OS, choć w przypadku demonstratora na pierwszym planie ma być możliwości sprawdzenia działania podsystemu napędowego NTP przygotowanego w wątku A.
Według tak zarysowanego przebiegu wydzielono odrębne zadania poszczególnych komercyjnych wykonawców. Koncern General Atomics będzie w tym przypadku samodzielnym autorem prac związanych z koncepcją rozwoju lekkiego reaktora na potrzeby silnika kosmicznego (wątek A) - za kwotę 22 mln USD. Z kolei Blue Origin (w kontrakcie opiewającym na 2,5 mln USD) i Lockheed Martin (stawka 2,9 mln USD) w wątku B niezależnie zajmą się opracowaniem konkurencyjnych koncepcji całych statków kosmicznych w wariantach OS i DS.
Warto przy tym zauważyć, że wskazane zamówienia nie wyczerpują zakresu pierwszej fazy programu - konkretne kontrakty technologiczne w programie DRACO były już zawierane wcześniej. Przykładowo, pod koniec września ubiegłego roku DARPA przyznała w tym programie warte 14 mln USD zlecenie firmie Gryphon Technologies. Umowa dotyczy wsparcia opracowania składników i wizji samego serca układu napędowego - reaktora napędowego pracującego w oparciu o nisko wzbogacony uran (High-assay low-enriched uranium - HALEU). Warto zauważyć, że taki wkład paliwowy uznawany jest za najkorzystniejszy w konstrukcjach reaktorów wysokotemperaturowych.
Koniec końców oczekuje się, że faza 1. programu DRACO wyznaczy jednoznaczny kierunek, względem którego będzie podążać przebieg kolejnych faz: szczegółowego projektowania, produkcji przemysłowej prototypu i jego demonstracji na orbicie. Wszystkie z nich mają być konsekwentnie organizowane przez DARPA na zasadzie kolejnych serii zamówień.
Ważniejszy prom niż atom
Inicjatywy rozwoju systemów napędowych NTP nie są przy tym oczywiście niczym nowym (ani nawet specjalnie nowatorskim) - znaczące postępy w ich badaniu i rozwoju czyniono szczególnie w latach 1955-1972 w Stanach Zjednoczonych (do czasu zamknięcia programu NASA NERVA), jak również później w Związku Radzieckim (silnik RD-0410). Motywacja jednak znacząco osłabła po amerykańskiej rezygnacji z planów marsjańskich i wygranej w wyścigu księżycowym - silniki nuklearne musiały wówczas ustąpić miejsca programowi wahadłowców kosmicznych.
Powrót do prac nad koncepcją nastąpił relatywnie niedawno - blisko końca drugiej dekady XXI wieku. Sama NASA także wznowiła zlecanie zewnętrznych analiz koncepcyjnych i oceny możliwości stworzenia nuklearnego silnika cieplnego - w pierwszym od dawna wydzielonym budżecie agencji na cele rozwoju napędów nuklearnych (rok rozliczeniowy 2019) pojawiło się ok. 125 mln USD. Działania skupiono zwłaszcza w jednej z odnóg projektowych inicjatywy Game Changing Development Program. Zaangażowano do niej m.in. dobrze znane NASA spółki związane z amerykańską branżą energii jądrowej, wytwarzające przede wszystkim wkłady paliwowe do reaktorów różnego przeznaczenia (m.in. koncern USNC).
Ponadto swój udział w odnowionym projekcie NASA kontynuuje od 2017 roku także inny dostawca komponentów reaktorów jądrowych, firma BWX Technologies. Na początku kwietnia br. spółka podała zresztą, że otrzymała w tym programie nowy kontrakt od NASA (właściwie, poprzez spółkę zależną BWXT Advanced Technologies) - opiewający na 9,4 mln USD, z terminem realizacji na najbliższy rok. Na jego mocy wykonawca ma zaprojektować odpowiedni wkład paliwowy oraz koncepcję inżynieryjną procesu. Zakres ten ma obejmować produkcję i dostarczenie odpowiednio przygotowanego granulatu paliwowego dla koncepcyjnej konstrukcji NASA (zgodnie z deklaracjami, przedłożonej jako wynik innego zamówienia, zrealizowanego przez USNC).
W ostatnim czasie (na przestrzeni 2020 r.) BWXT prowadziło badania dotyczące kilku możliwych konfiguracji reaktorów i wariantów paliwa zdolnych do obsługi kosmicznego napędu jądrowego. Dwa z projektów skupiały się na poziomach mocy odpowiadających potrzebom demonstratora technologii. Opracowano też trzeci projekt, który proponuje bardziej zaawansowaną technologię i wyższe poziomy mocy - jest przy tym zapowiadane, że będzie gotowy na czas pod kątem realizacji pierwszych misji na Marsa.
Epilog
Układy napędowe NTP mogą działać na zasadzie wtłaczania czynnika roboczego (najczęściej wodoru) przez rozgrzany rdzeń reaktora. Atomy uranu rozpadają się wewnątrz rdzenia i uwalniają ciepło w reakcji rozszczepienia. Taki proces podgrzewa czynnik roboczy i przekształca go w gorący gaz, który jest następnie z dużą prędkością wyrzucany przez dyszę - wytwarzając ciąg.
Według istniejących wyników badań, systemy napędowe NTP mają potencjał zapewniania nawet dwukrotnie wyższego impulsu właściwego w porównaniu z najwydajniejszymi napędami chemicznymi. Przykładowo, silnik rakietowy napędzany ciekłym wodorem w obecności utleniacza jest w stanie wygenerować impuls właściwy równy 450 s [sekund] - przy ponad 900 s oczekiwanych od termicznego silnika nuklearnego.
Wiązane z tym nadzieje na rewolucję w ekstraorbitalnym transporcie kosmicznym wciąż studzą jednak znane ograniczenia, poziom skomplikowania konstrukcji i koszty odpowiednio wytrzymałych rozwiązań materiałowych w tym obszarze. Niemniej jest coraz więcej zadeklarowanych chętnych do ich rozwijania - także poza Stanami Zjednoczonymi. Tym pozostałym projektom warto przyjrzeć się osobno, przy kolejnej nadarzającej się okazji.
Ilustracja: DARPA [darpa.mil]

How Does a Nuclear Thermal Propulsion Rocket Work?


Ilustracja: USNC-Tech [usnc.com]

Schemat termicznego silnika nuklearnego programu NERVA. Ilustracja: NASA/domena publiczna

Źródło:Space24.
https://www.space24.pl/eksploracja-i-do ... -komentarz
Załączniki
Eksploracja i dominacja. Nuklearny napęd kosmiczny według NASA i DARPA [KOMENTARZ].jpg
Eksploracja i dominacja. Nuklearny napęd kosmiczny według NASA i DARPA [KOMENTARZ]2.jpg
Eksploracja i dominacja. Nuklearny napęd kosmiczny według NASA i DARPA [KOMENTARZ]3.jpg
Eksploracja i dominacja. Nuklearny napęd kosmiczny według NASA i DARPA [KOMENTARZ]4.jpg
Paweł Baran
Posty: 7747
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Starlink w ruchu. Internet od Elona Muska stanie się mobilny jeszcze w tym roku
2021-04-17. Maciej Gajewski
Na dziś testowa wersja usługi internetowej od SpaceX wymaga, by urządzenie odbiorcze się nie poruszało. Nie można nawet przewozić go z adresu do adresu. Podobno już za kilka miesięcy to ograniczenie będzie zniesione.
SpaceX Starlink – czyli Internet satelitarny od firmy Elona Muska – już działa, choć póki co w ramach testów. Pierwsi klienci, w tym z Polski, mogą już testować usługę, choć ta do najtańszych nie należy. Na dodatek jest pełna tymczasowych ograniczeń. Jednym z nich jest konieczność bezruchu urządzenia odbiorczego – antena i router nie mogą się poruszać.
Co prawda Starlink powstał przede wszystkim z myślą o klientach, którzy nie mają innej możliwości odbioru sygnału internetowego – na przykład tych, którzy mieszkają w odległych od centrów miejskich miejscach. Starlink mógłby jednak pełnić rolę dostawcy Internetu dla użytkowników samochodów osobowych i ciężarowych marki Tesla, czyli innej firmy założnej przez Muska. A także na samolotach czy okrętach potencjalnych przyszłych klientów SpaceX.
Mobilny Starlink już za kilka miesięcy.
Co prawda na dziś urządzenie odbiorcze jest nadal zbyt duże, by możliwe było jego montowanie w pojazdach osobowych. Musk jest jednak przekonany, że SpaceX uda się uruchomić dodatkowe satelity do końca roku, a to zniosłoby ograniczenia geograficzne, w tym te związane z mobilnością.
Szybki i docierający do nawet najodleglejszych zakątków Polski Internet do najtańszych nie należy. Sam sprzęt służący do odbioru sygnału kosztuje 2270 zł. W tej cenie nie zawierają się koszty dostawy sprzętu, za co trzeba zapłacić dodatkowe 276 zł. Abonament miesięczny za dostęp do usługi to koszt 450 zł. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że dla niektórych klientów alternatyw w zasadzie nie ma – owa cena przestaje wydawać się absurdalną.
https://spidersweb.pl/2021/04/mobilny-s ... pacex.html
Załączniki
Starlink w ruchu. Internet od Elona Muska stanie się mobilny jeszcze w tym roku.jpg
Starlink w ruchu. Internet od Elona Muska stanie się mobilny jeszcze w tym roku2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7747
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Odyseja laserowa – recenzja książki
2021-04-17. Anna Wizerkaniuk
Czy można wyobrazić sobie życie bez lasera? Można, ale musielibyśmy zrezygnować z drukarki laserowej, odtwarzacza płyt czy szybkiego internetu dostarczanego światłowodami. Ucierpiałaby też medycyna – nie byłoby skalpela laserowego, lasera do usuwania komórek nowotworowych czy lasera służącego do przyklejania siatkówki do dna oka. To tylko nieliczne zastosowania tego urządzenia, ale te i wiele innych udogodnień zawdzięczamy Theodorowi Maimanowi, który skonstruował pierwszy laser. O okolicznościach wynalezienia „promienia życia”, bo w końcu o wiele więcej zastosowań ratuje życie, a nie uśmierca, można przeczytać w książce Odyseja laserowa, będącej relacją tamtych wydarzeń z pierwszej ręki.
Maiman w Odysei laserowej spisał swoje wspomnienia z prac nad własną koncepcją lasera, a także nad wcześniejszymi urządzeniami, z których niektóre rozwiązania techniczne wykorzystał w późniejszych konstrukcjach. Prócz zastosowanego przez Maimana rozwiązania – lasera na ciele stałym (rubinie), omówione są też inne pomysły na budowę urządzenia generującego światło spójne i opatrzone komentarzem, dlaczego nie miały prawa zadziałać albo dlaczego zbudowano je dopiero po pierwszym laserze wynalazcy.
Autor pokazuje też świat nauki w zupełnie innym świetle. Przedstawieni naukowcy to nie wynalazcy-altruiści, którzy tworzą nowe urządzenia, by służyły one ludziom, czego spodziewał się Maiman. Zamiast tego są to ludzie, którym trudno jest zaakceptować porażkę i uznać zasługi innego naukowca – rywala. Maiman wielokrotnie wspomina, jak jego osiągnięcie było dyskredytowane przez „establishment” składający się z wpływowych amerykańskich naukowców, wspieranych przez organizacje rządowe, którzy także brali udział w wyścigu po laser, choć z dużo mniejszym powodzeniem. Skoro im się nie udawało, to jak mógł tego dokonać naukowiec z mało znaczącej firmy, która nie miała finansowania rzędu miliona dolarów. (Na stronie American Physical Society nadal można znaleźć teksty, które jako najważniejszych naukowców, którzy przyczynili się do powstania lasera, podaje Townesa i Schawlowa. Maiman był innego zdania – po dokładnym przeanalizowaniu pracy doszedł do wniosku, że pomysł fizyków jest niemożliwy do zrealizowania i miał rację – do tej pory nie powstał działający model lasera Townesa i Schawlowa).
Wewnątrz książki znajdziemy też dwie wstawki ze zdjęciami Theodora Maimana, a także pełną mowę doktora z konferencji prasowej z 7 lipca 1960 r., podczas której ogłosił wynalezienie lasera. Książka posiada również estetyczny layout z prostymi elementami graficznymi na początku każdego rozdziału. Trochę zastanawiający jest wybór zdjęcia na okładkę. Dlaczego akurat to, a nie na przykład zdjęcie z jednym z pierwszych laserów ze spiralną lampą błyskową? Mimo to efekt końcowy jest przyjemny dla oka.
Historia lasera, jaką przedstawił Maiman, jest niezwykle wciągająca. Autor bardzo dobrze zbalansował ilość wydarzeń historycznych w stosunku do opisów zjawisk fizycznych i rozwiązań technicznych, więc książka nie powinna znudzić. Ponadto to bardzo wartościowa pozycja, nie tylko dlatego, że opisuje jeden z najpowszechniej stosowanych wynalazków XX wieku, ale właśnie ze względu na drugie oblicze świata nauki, które istnieje i z dużym prawdopodobieństwem nie zniknie.
Tytuł oryginalny: The Laser Odyssey
Autor: Theodore H. Maiman
Tłumaczenie: Wiesława Rawicz
Wydawca: Wydawnictwo Naukowe PWN
Stron: 294
Data wydania: 1 marca 2021
Źródło:PWN.
https://astronet.pl/recenzje/odyseja-laserowa/
Załączniki
Odyseja laserowa – recenzja książki.jpg
Odyseja laserowa – recenzja książk2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7747
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Życie w układach jak z „Gwiezdnych Wojen”? Naukowcy porachowali
2021-04-17.ŁZ..SC.
Planeta Tatooine z uniwersum „Gwiezdnych Wojen” miała dwa słońca. Naukowcy donoszą o odkryciu pięciu układów wielokrotnych, które przynajmniej w teorii mogą sprzyjać powstawaniu życia.
Portal „Puls Kosmosu” wskazuje, że badacze odkryli układy skatalogowane jako Kepler-34, -35, -38, -64 oraz -413. Kepler-64 składa się z czterech gwiazd, krążących wokół siebie, natomiast pozostałe to układy podwójne.
Naukowcy z Uniwersytetu Nowojorskiego oraz Waszyngtońskiego dzięki wykazali, że wszystkie te układy wielokrotne, oddalone od Ziemi o 2754-5933 lata świetlne w kierunku gwiazdozbiorów Lutni oraz Łabędzia, mogą posiadać stałą ekosferę wokół siebie. Ekosfera to region, w którym na powierzchni hipotetycznej planety może występować woda w stanie ciekłym.
Symulacje matematyczne

Symulacje matematyczne miały sprawdzić, czy w układach podwójnych, w których znamy gazowe olbrzymy, mogą istnieć inne planety potencjalnie przyjazne dla życia. Kosmiczny Teleskop Kepler, który poszukiwał planet pozasłonecznych w latach 2009-2018, odkrył 12 planet krążących wokół ciasnych układów podwójnych.
Oceniono, że nie powinno być w tym nic zaskakującego – Kepler w trakcie swojej misji odkrył bowiem aż 2662 planety, a z drugiej 50-75 proc. gwiazd powstaje właśnie w układach podwójnych lub wielokrotnych. W tym jednak przypadku – zwraca uwagę portal „Puls Kosmosu” – wszystkie planety odkryte na orbitach wokół układów podwójnych to gazowe olbrzymy.
Możliwe, że w otoczeniu takich układów znajdują się również planety skaliste, być może posiadające własne księżyce. Problem w tym, że grawitacja układu podwójnego bardzo różni się od grawitacji pojedynczej gwiazdy. Według naukowców, planety mogą poruszać się wokół nich po orbitach wysoce eliptycznych, przez co naprzemiennie zbliżają się do gwiazd i od nich oddalają.
W pięciu na dziewięć analizowanych układów wielokrotnych astronomowie byli w stanie odkryć stałe ekosfery o szerokości 0,4-1,5 jednostek astronomicznych oddalone o 0,6-2 j.a. od wspólnego środka masy układu podwójnego. W układach Kepler-453 oraz -1661 ekosfery są zbyt wąskie i znane gazowe olbrzymy w tych układach szybko zdestabilizowałyby jakiekolwiek planety skaliste. Szans na mniejsze planety skaliste w ekosferze w układzie Kepler-16 i -1647 również raczej nie ma.
Naukowcy wskazują, że celują w planety skaliste z wodą w stanie ciekłym. W ekosferze Słońca oprócz Ziemi są także Wenus i Mars, ale podejrzewa się, że życie może istnieć także pod powierzchnią Europy, Enceladusa, Ganimedesa czy też w jeziorach Tytana. Teoretycznie więc życie mogłoby równie dobrze rozwinąć się na księżycach znanych gazowych olbrzymów krążących wokół układów podwójnych
źródło: PulsKosmosu.pl
Układy wielokrotne nie należą do rzadkości we Wszechświecie (graf. NASA)
https://www.tvp.info/53353562/kosmos-na ... owac-zycie
Załączniki
Życie w układach jak z Gwiezdnych Wojen Naukowcy porachowali.jpg
Paweł Baran
Posty: 7747
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Powierzchnia Fobosa zapewni wgląd w przeszłość Marsa
Autor: M@tis (15 Kwiecień, 2021)
Nowe badania pokazują, że satelita Marsa, Fobos, krążąc wokół planety, przechodzi przez strumień naładowanych atomów i cząsteczek emanujących z atmosfery.
Wiele z tych naładowanych cząstek, jonów tlenu, węgla, azotu i argonu, opuściło planetę i wycofało się w przestrzeń kosmiczną przez miliardy lat, gdy Mars stopniowo tracił atmosferę. Niektóre z tych jonów, zgodnie z przewidywaniami zespołu naukowców kierowanego przez Quentina Nénona z Space Science Laboratory na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley w USA, zbombardowały górną warstwę powierzchni Fobosa i mogą w niej pozostać.
To z kolei oznacza, że analizując próbki gleby z powierzchni Fobosa w laboratoriach na Ziemi można uzyskać informacje o ewolucji marsjańskiej atmosfery. Kiedyś atmosfera Marsa była na tyle gęsta, że utrzymywała obecność wody w stanie ciekłym na powierzchni, podczas gdy obecnie atmosfera Czerwonej Planety jest mniejsza niż 1% atmosfery Ziemi.
Pochodzenie Fobosa wciąż pozostaje tajemnicą dla naukowców, dlatego Japońska Agencja Badań Kosmicznych (JAXA) przygotowuje się do wysłania sondy o nazwie Marsian Moons Exploration (MMX) do tego satelity Marsa, który jest 100 razy większy od średnicy Księżyca , w 2024 r., aby pobrać próbki gleby i zwrócić je na Ziemię. Jak pokazuje Nenon w swoich badaniach, w przypadku lądowania sondy po stronie Fobosa, która jest nieustannie zwrócona w stronę Marsa, wybrane próbki gleby będą przenosić jony marsjańskiej atmosfery, wstrzyknięte do niej, gdy Fobos przejdzie przez strumień atmosfera Czerwonej Planety wypływającej w kosmos.
Nenon i jego koledzy wyciągnęli wnioski, analizując parametry ruchu jonów na orbicie Fobosa za pomocą instrumentu Suprathermal and Thermal Ion Composition (STATIC) statku kosmicznego MAVEN. Oddzielając ciężkie jony marsjańskiej atmosfery od lekkich jonów słonecznych, naukowcy byli w stanie oszacować gęstość strumienia cząstek pochodzących z Marsa, a przez niego - głębokość, na jaką jony te mogą wnikać w górną warstwę gleby Fobosa. Według Nenona głębokość ta wynosi nie więcej niż kilkaset nanometrów.
Pozyskiwanie informacji o planecie macierzystej poprzez badanie jej satelitów jest bardzo powszechnym podejściem w astronomii - tak więc powierzchnia Księżyca, która w przeciwieństwie do powierzchni naszej planety nie podlega erozji wody i atmosfery, utrzymuje wiele ślady dawnych przemian, jakie zaszły we wczesnym Układzie Słonecznym, które również wywarły ogromny wpływ na Ziemię. Badanie zostało opublikowane w czasopiśmie Nature Geoscience.
Źródło:
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/powi ... -przeszlos
Źródło: NASA
https://tylkoastronomia.pl/wiadomosc/po ... losc-marsa
Załączniki
Powierzchnia Fobosa zapewni wgląd w przeszłość Marsa.jpg
Paweł Baran
Posty: 7747
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Betelgeza, która wkrótce eksploduje wkrótce jako supernowa, znajduje się znacznie bliżej Ziemi niż sądzono
Autor: M@tis (16 Kwiecień, 2021)
Międzynarodowy zespół naukowców twierdzi, że jasna gwiazda Betelgeza znajdująca się w konstelacji Oriona może wkróce eksplodować, ale zdobyli dowody, że jej wybuch jako supernowej nastąpi raczej dopiero za 100 tysięcy lat.
Astronomowie na całym świecie uważnie obserwują gwiazdę od października 2019 roku, kiedy czerwony nadolbrzym zaczął gwałtownie ciemnieć na nocnym niebie. Do lutego 2020 roku jasność Betelgezy wynosiła zaledwie 36% normy. Naukowcy zasugerowali wtedy, że gwiazda znajduje się w końcowej fazie swojej ewolucji i wkrótce zmieni się w supernową.
Jednak później astrofizycy uznali, że gwiazda po prostu uwolniła chmurę super gorącej plazmy, która ochłodziła się i zamieniła w pył, na krótko zasłaniając gwiazdę. Rzeczywiście potem Beletgeza znowu zyskała na jasności zatem tego typu wytłumaczenie wydawało się bardzo racjonalne.
W nowym badaniu, opublikowanym w The Astrophysical Journal, naukowcy ustalili, że Betelgeza znajduje się na wczesnym etapie spalania helu w swoim jądrze. Kiedy temperatura jądra osiągnie 100 milionów stopni, jądra helu zaczynają się zderzać, tworząc jądra węgla, co jest jednym z etapów przed zapadnięciem się samego jądra i wybuchem supernowej. Jednak zdaniem ekspertów taka eksplozja nie nastąpi wcześniej niż za 100 tysięcy lat.
Naukowcom udało się również określić dokładnie odległość z Ziemi do gwiazdy. Jest ona mniejsza niż wcześniej sądzono i wynosi około 530 lat świetlnych zamiast 725. Jednak astronomowie zapewniają, że to wciąż zbyt daleko, aby eksplozja Betelgezy jako supernowej, miała zauważalny wpływ na naszą planetę.
Źródło:
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/bete ... jako-super
Źródło: 123rf.com
Źródło: ESO/M/ VLT
https://tylkoastronomia.pl/wiadomosc/be ... nie-blizej
Załączniki
Betelgeza, która wkrótce eksploduje wkrótce jako supernowa, znajduje się znacznie bliżej Ziemi niż sądzono.jpg
Betelgeza, która wkrótce eksploduje wkrótce jako supernowa, znajduje się znacznie bliżej Ziemi niż sądzono2.jpg
ODPOWIEDZ