Wiadomości astronomiczne z internetu

Ciekawostki i postępy w dziedzinie astronomii
Paweł Baran
Posty: 7682
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Świat oszalał na punkcie Dogecoina. Piesełowi pomógł Elon Musk
2021-04-16. Piotr Grabiec
Elon Musk znowu wpłynął na kurs kryptowaluty. Tym razem nie chodzi jednak o Bitcointa, a o… Dogecoina. I nie, to nie jest spóźniony żart na prima aprilis.
Pozornie niewinne tweety technokróla Elona Muska mają daleko idące reperkusje. Co prawda już go rugano za publiczne komentowanie prowadzonych przez niego biznesów, bo nosiło to znamiona manipulacji giełdowej, ale nie przeszkadza mu to we wrzucaniu kolejnych kontrowersyjnych wiadomości, które odbijają się szerokim echem w świecie biznesu i nie tylko.
Wystarczył jeden tweet Elona Muska, by wartość najpopularniejszej kryptowaluty świata poszła w górę.
Twórca marki Tesla w charakterystycznym dla siebie stylu znienacka oznajmił, iż zainwestuje 1,5 mld dol w Bitcoina, co doprowadziło do wyraźnego wzrostu wartości tej wirtualnej waluty. Sytuacja powtórzyła się w marcu, gdy zakomunikował, że za sprzedawane przez Teslę auta będzie można płacić właśnie wspomnianymi Bitcoinami.
Teraz jesteśmy świadkami podobnej sytuacji, aczkolwiek nie chodzi o Bitcoina, a o jeden z jego klonów, którym jest Dogecoin. Ta wirtualna waluta jeszcze w styczniu była warta poniżej jednego amerykańskiego centa, ale obecnie kupuje się ją za około 0,5 dolara, dzięki czemu stała się nagle jedną z 10 kryptowalut pod względem wartości.
Możliwe to było w dużej mierze dzięki temu, że Elon Musk wrzucił na Twittera obrazek podpisany „Doge Barking at the Moon”, co oznacza „Doge szczeka na księżyc”. Odczytane zostało to jako przepowiednia, że niedługo wartość tej waluty wykorzystującej wizerunek pieseła wystrzeli w kosmos i tak faktycznie się zaczyna dziać. Możliwe, że będziemy mieć tutaj do czynienia z finansową samospełniającą się przepowiednią…
Warto przy tym pamiętać, że Elon Musk jeszcze niedawno sobie z tej kryptowaluty żartował. Na prima aprilis puścił post, w którym przekonywał, iż druga z jego firm, czyli SpaceX, wyślę jednego Dogecoina rakietą na Księżyc. Udostępniony po dwóch tygodniach obrazek może nawiązywać do tego dowcipu, ale… trudno w sumie orzec, co siedzi w głowie ekscentrycznego miliardera i kiedy żartuje, a kiedy nie.
Czym w ogóle jest Dogecoin?
Dogecoin to satyryczna odpowiedź na Bitcoina, która powstała 6 grudnia 2013 r. i zaczerpnęła swoją nazwę od popularnego za sprawą memów psa Shiba Inu, czyli pieseła. Jej twórcami są Billy Markus i Jackson Palmer, inżynierowie zatrudnieni odpowiednio w firmach IBM oraz Adobe, którzy stworzyli ją dla żartu.
Kapitalizacja tej memowej kryptowaluty wyniosła 28 stycznia 2021 r. zawrotne 5,3 mld dol., ale teraz już wiemy, że był to dopiero początek. Obecnie wszystkie Dogecoiny świata warte są dziesięciokrotnie więcej. Elon Musk już wcześniej wyraził swój entuzjazm wobec tego dowcipu, który nazwał „kryptowalutą zwykłych ludzi”.
Czas pokaże, czy ta wartość teraz szybko spadnie, czy też się utrzyma i zacznie dalej rosnąć. Nie byłaby to zresztą najdziwniejsza sytuacja na rynku finansów w tym roku — jeszcze chwilę temu śledziliśmy z wypiekami na twarzy kurs akcji GameStopu, podupadającego w dobie pandemii amerykańskiego sklepu z grami wideo…
https://spidersweb.pl/2021/04/dogecoin- ... tweet.html
Załączniki
Świat oszalał na punkcie Dogecoina. Piesełowi pomógł Elon Musk.jpg
Świat oszalał na punkcie Dogecoina. Piesełowi pomógł Elon Musk2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7682
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Odkryto nową superziemię krążącą wokół czerwonego karła
2021-04-17.
W ostatnich latach prowadzone są intensywne badania nad czerwonymi karłami w celu znalezienia krążących wokół nich egzoplanet. Gwiazdy te mają efektywne temperatury powierzchni pomiędzy 2400 a 3700 K (ponad 2000 stopni chłodniejsze niż Słońce) i masy pomiędzy 0,08 a 0,45 masy Słońca. W tym kontekście, zespół naukowców pod kierownictwem Borja Toledo Padrón, doktoranta Severo Ochoa-La Caixa z Instituto de Astrofísica de Canarias (IAC), specjalizującego się w poszukiwaniu planet wokół tego typu gwiazd, odkrył superziemię krążącą wokół gwiazdy GJ 740, czerwonego karła znajdującego się około 36 lat świetlnych od Ziemi.
Planeta krąży wokół swojej gwiazdy z okresem 2,4 dnia a jej masa jest około 3 razy większa od masy Ziemi. Ponieważ gwiazda jest tak blisko Słońca, a planeta blisko swojej gwiazdy, nowa superziemia może być obiektem przyszłych badań przy użyciu teleskopów o bardzo dużej średnicy, pod koniec przyszłej dekady. Wyniki badań zostały niedawno opublikowane w czasopiśmie Astronomy & Astrophysics.

Jest to planeta o drugim najkrótszym okresie orbitalnym krążąca wokół tego typu gwiazdy. Masa i okres sugerują, że jest to planeta skalista, o promieniu około 1,4 promienia Ziemi, co może zostać potwierdzone w przyszłych obserwacjach za pomocą satelity TESS – wyjaśnia Borja Toledo Padrón, pierwszy autor artykułu. Dane wskazują również na obecność drugiej planety o okresie orbitalnym wynoszącym 9 lat i masie porównywalnej z Saturnem (blisko 100 mas Ziemi), chociaż sygnał jej prędkości radialnej może być wywołany cyklem magnetycznym gwiazdy (podobnym do słonecznego), dlatego potrzeba więcej danych, aby potwierdzić, że rzeczywiście pochodzi on od planety.

Misja Kepler, uznana za jedną z najskuteczniejszych w wykrywaniu egzoplanet metodą tranzytów (polegającą na poszukiwaniu niewielkich zmian jasności gwiazdy spowodowanych tranzytem między nią a krążącymi wokół niej planetami), odkryła łącznie 156 nowych planet wokół chłodnych gwiazd. Na podstawie danych oszacowano, że ten typ gwiazd kryje średnio 2,5 planety o okresach orbitalnych krótszych niż 200 dni.

Chłodne gwiazdy są również idealnym celem w poszukiwaniu planet metodą pomiaru prędkości radialnych. Metoda ta opiera się na wykrywaniu niewielkich zmian prędkości gwiazdy spowodowanych przyciąganiem grawitacyjnym planety krążącej wokół niej, za pomocą obserwacji spektroskopowych. Od czasu odkrycia w 1998 roku pierwszego sygnału prędkości radialnej egzoplanety krążącej wokół chłodnej gwiazdy, do chwili obecnej odkryto łącznie 116 egzoplanet wokół tej klasy gwiazd przy użyciu tejże metody. Główna trudność tej metody związana jest z aktywnością magnetyczną tego typu gwiazd, która może wytwarzać sygnały spektroskopowe bardzo przypominające te, które są wywołane obecnością egzoplanety.

Opracowanie:
Agnieszka Nowak

Źródło:
IAC

Urania
Wizja artystyczna superziemi na orbicie wokół czerwonego karła GJ 740.
Źródło: Gabriel Pérez Díaz, SMM (IAC)

https://agnieszkaveganowak.blogspot.com ... -woko.html
Załączniki
Odkryto nową superziemię krążącą wokół czerwonego karła.jpg
Paweł Baran
Posty: 7682
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Dwie sondy polecą na krańce Układu Słonecznego. „Interesuje nas ściana wodoru”
2021-04-17.
Państwo Środka zaczyna iść w ślady NASA w swoich planach eksploracji kosmosu. Naukowcy teraz są nie tylko nastawieni na poszukiwania cennych surowców, ale również chcą dowiedzieć się więcej o kosmosie.
Chińska Agencja Kosmiczna (CNSA) nie ukrywa, że w swoich planach inspiruje się misją słynnych sond Voyager, które od ponad 40 lat eksplorują Układ Słoneczny, a ostatnio najbardziej tajemnicze jego rubieże. Dzięki nim świat astronomii zdobył niezwykle cenną wiedzę na temat nie tylko wielu planet, a także tego, co znajduje się na granicy przestrzeni międzygwiezdnej.
W tej chwili np. sonda Voyager-2 przemierza przestrzeń aż niemal 18 miliardów kilometrów od naszej planety. Byście mogli sobie wyobrazić tę odległość, to wystarczy świadomość że jest to aż 118 razy dalej, niż wynosi odległość Ziemi od Słońca. Dzięki niej i sondzie Voyager-1 możemy odkryć zagadki przestrzeni, w której prawdopodobnie fizycznie nie będziemy jeszcze przez setki najbliższych lat.
Właśnie ten fakt bardzo fascynuje Chińczyków, którzy też chcą dowiedzieć się więcej o tej przestrzeni, w której znajduje się ściana wodoru. To świetna wiadomość, bo w tej chwili ani NASA, ani żadna inna agencja i prywatne firmy nie planują takich misji, więc miejmy nadzieję, że dojdzie ona do skutku. Nowe sondy będą miały nieporównywalnie lepszy sprzęt badawczy od tego, który powstał w latach 70. dla sond Voyager.
Chińskie misje na granice Układu Słonecznego będą nosiły nazwę Interstellar Heliosphere Probe, a dokładnie IHP-1 i IHP-2. Głównym celem jest zbadania kształtu heliosfery. Z analiz danych z sond Voyager możemy dowiedzieć się, że rozpościera się ona na różne odległości od naszej dziennej gwiazdy, a na jej granicy, tzw. heliopauzy, znajduje się ściana wodoru. Sonda IHP-1 miałby udać się do głowy heliosfery, a IHP-2 do jej ogona, jeśli w ogóle on istnieje.
Sondy mają ważyć po 200 kilogramów, w tym po 50 kilogramów będzie stanowił sprzęt naukowy. Chińczycy planują, że sonda IHP-1, po starcie w 2024 roku, wykonałaby dwa przeloty obok Ziemi (2025 i 2027 rok), a następnie obok Jowisza (2029 rok). Urządzenie dotarłoby do celu po ok. 20 latach.
W przypadku sondy IHP-2 start ma nastąpić w 2027 roku, a po dwóch przelotach obok Ziemi, przeleciałaby ona obok Jowisza (2033 rok) i Neptuna (2038 rok). CNSA myśli poważnie o wysłaniu urządzenia obok jednego z obiektów znajdujących się Pasie Kuipera, a wcześniej próbnik zbadałby gęstą i tajemniczą atmosferę Neptuna.
Źródło: GeekWeek.pl/CNSA/NASA / Fot. CNSA/NASA
https://www.geekweek.pl/news/2021-04-17 ... na-wodoru/
Załączniki
Dwie sondy polecą na krańce Układu Słonecznego. Interesuje nas ściana wodoru.jpg
Dwie sondy polecą na krańce Układu Słonecznego. Interesuje nas ściana wodoru2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7682
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Koniec misji Sojuza MS-17
2021-04-18. Krzysztof Kanawka
Siedemnastego kwietnia zakończyła się misja rosyjskiej kapsuły Sojuz MS-17. Na Ziemię powróciło troje kosmonautów.
Start Sojuza MS-17 nastąpił 14 października 2020 o godzinie 07:45 CEST. Start odbył się z Bajkonuru za pomocą rakiety Sojuz-2.1a. Na pokładzie znalazło się troje kosmonautów:
• Siergiej Ryżykow (Roskosmos, 2 lot)
• Siergiej Kudź-Swierczkow (Roskosmos, 1 lot)
• Kathleen Rubins (NASA, 2 lot)
Sojuz MS-17 dotarł do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) trzy godziny od startu. Cumowanie nastąpiło o godzinie 10:48 CEST. Przez kolejne miesiące kosmonauci tej misji Sojuza weszli w skład Ekspedycji 63 i Ekspedycji 64 na ISS.
Misja Sojuza MS-17 zakończyła się 17 kwietnia 2021. Tego dnia, o godzinie 06:55 CEST nastąpiło lądowanie kapsuły powrotnej pojazdu Sojuz MS-17. Lądowanie nastąpiło na stepach Kazachstanu. Tuż po lądowaniu dookoła Sojuza znalazła się zespół techników i medyków.
Kosmonauci w bardzo dobrym stanie znieśli powrót na Ziemię. Teraz rozpoczyna się długi okres przystosowania do warunków normalnej grawitacji. Prawdopodobnie każdy z uczestników tej misji poleci w dalszej przyszłości w kosmos.
Na pokładzie ISS pozostało teraz siedmiu rezydentów, którzy dotarli do tego kompleksu orbitalnego za pomocą Sojuza MS-18 oraz misji Crew-1. Na 22 kwietnia zaplanowany jest start misji Crew-2, w skład której wchodzi czterech astronautów: dwoje Amerykanów, Japończyk oraz Francuz.
Misja Sojuza MS-17 jest komentowana w wątku na Polskim Forum Astronautycznym.
(PFA, NASA TV)
Część załogi Sojuza MS-17 – koniec czynności po lądowaniu / Credits – NASA TV
REPLAY: Soyuz MS-17 undocking & landing w/ Kate Rubins + The Sergeis (16 Apr 2021)
Powrót Sojuza MS-17 na Ziemię / Credits – NASA TV

https://kosmonauta.net/2021/04/koniec-m ... uza-ms-17/
Załączniki
Koniec misji Sojuza MS-17.jpg
Koniec misji Sojuza MS-17.2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7682
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

W kosmicznym obiektywie: Radiowy gigant
2021-04-18. Anna Wizerkaniuk
Oglądając galaktykę eliptyczną Herkules A w świetle widzialnym, prócz małego towarzysza, który może zderzać się z większą galaktyką, nie zobaczymy niczego szczególnego. Jest ona około 1000 razy bardziej masywna niż zgrubienie Drogi Mlecznej i skrywa w swoim wnętrzu supermasywną czarną dziurę o łącznej masie równej 2,5 miliarda Słońc. Jeśli jednak spojrzymy na ten sam obiekt, ale w innym zakresie promieniowania elektromagnetycznego, może się okazać, że galaktyka 3C 348 wcale nie jest taka nieciekawa. Herkules A jest najjaśniejszym obiektem radiowym w gwiazdozbiorze Herkulesa z ogromnymi dżetami zasilanymi przez czarną dziurę. Rozciągają się one na 1,5 miliona lat świetlnych. W ich zewnętrznej części powstały struktury przypominające pierścienie. Powstały one podczas wielokrotnych wyrzutów materii z centrum galaktyki. Całość otoczona jest bardzo gorącą chmurą gazu, która emituje bardziej energetyczne promieniowanie rentgenowskie, niewidoczne zarówno dla Kosmicznego Teleskopu Hubble’a, jak i obserwatorium radioastronomicznego Very Large Array, które badało 3C 348.
Źródła:
A Multi-Wavelength View of Radio Galaxy Hercules A

Źródło: NASA, ESA, S. Baum and C. O'Dea (RIT), R. Perley and W. Cotton (NRAO/AUI/NSF), and the Hubble Heritage Team (STScI/AURA)

https://astronet.pl/wszechswiat/w-kosmi ... wy-gigant/
Załączniki
W kosmicznym obiektywie Radiowy gigant.jpg
Paweł Baran
Posty: 7682
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Człowiek zniszczył już niemal całą powierzchnię lądów na Ziemi. Zostały tylko resztki
2021-04-18. Radek Kosarzycki
Wszyscy mamy świadomość ogromnego wpływu, jaki nasz gatunek ma na środowisko naturalne. Badacze od lat starali się ustalić jaki procent lądów na Ziemi padło już ofiarą modyfikacji wprowadzonych przez ludzi. Najnowsze badania wskazują, że jest gorzej, niż myśleliśmy.
Dotychczas badania opierające się na zdjęciach satelitarnych, przedstawiających powierzchnię Ziemi, wskazywały, że człowiek „zmodyfikował” w ten czy inny sposób już 60-80 proc. powierzchni lądów na Ziemi. Nie były to dane zbyt pozytywne. Niewiele osób jednak przypuszczało, że w rzeczywistości może być znacznie gorzej.
Z orbity nie widać wszystkiego!
Jak przekonują autorzy najnowszych badań, zdjęcia satelitarne, szczególnie obszarów leśnych, nie pokazują zmian zachodzących na powierzchni, pod koronami drzew. Wiele obszarów z góry wygląda na nietknięte, ale w rzeczywistości na przestrzeni setek lat zniknęło z nich wiele gatunków zwierząt. Na część z nich ludzie polowali, inne z kolei zostały wyparte przez gatunki inwazyjne wprowadzone przez człowieka, czy też z powodu chorób.
Naukowcy z Key Biodiversity Areas Secretariat na zdjęcia satelitarne nałożyli także mapy obszarów, z których wiele zwierząt zniknęło lub ich populacja została zmniejszona do poziomu zagrażającego stabilności ekosystemu (np. nieodpowiednia liczebność drapieżników szczytowych).
Okazuje się, że 20 proc. to byłby bardzo dobry wynik
Jeżeli weźmie się pod uwagę nie tylko florę, ale także faunę, okazuje się, że człowiek negatywnie zaburzył aż 97 proc. lądów na Ziemi. Pojedyncze miejsca, w których jeszcze znajdują się obszary, którymi człowiek się dotąd nie interesował, znajdują się w niedostępnych rejonach Kongo, Tanzanii, Syberii, Chile oraz w części amazońskich lasów deszczowych.
Warto jednak zauważyć, że ta liczba wciąż będzie malała. Jakby nie patrzeć obszar lasów deszczowych, szczególnie w Brazylii maleje z roku na rok. Im więcej obrzeży się wycina, tym głębiej człowiek się dostaje, spychając jednocześnie mieszkające tam dotychczas gatunki zwierząt. Naukowcy zauważają, że zidentyfikowane przez nich obszary nietknięte przez człowieka w dużej mierze nie są w żaden sposób prawnie chronione. Zaledwie 11 proc. z tych 3 proc. powierzchni lądów na Ziemi jest chronione odpowiednimi przepisami prawa. 11 proc. z 3 proc. to zaledwie 0,33 proc.
0,33 proc. powierzchni lądów na Ziemi - takiego obszaru człowiek jeszcze nie dotknął i jednocześnie obecnie chroni. Ta liczba jest zatrważająca. Naukowcy zauważają, że przynajmniej część pozostałego obszaru Ziemi można by odzyskać dla natury, wprowadzając na nie zwierzęta z gatunków, które kiedyś tam mieszkały. Pytanie, czy ktokolwiek będzie chciał się tym zająć, póki co pozostaje bez odpowiedzi.
https://spidersweb.pl/2021/04/zniszczyl ... ziemi.html
Załączniki
Człowiek zniszczył już niemal całą powierzchnię lądów na Ziemi. Zostały tylko resztki.jpg
Człowiek zniszczył już niemal całą powierzchnię lądów na Ziemi. Zostały tylko resztki2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7682
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Blue Origin wykonał 15. udany lot suborbitalny. Przetestowano ładowanie turystów do kapsuły
2021-04-18.
14 kwietnia firma Blue Origin przeprowadziła udany suborbitalny lot rakiety i statku New Shepard. Była to już 15. misja tego systemu.
Test przeprowadzono z ośrodka startowego firmy w West Texas. Zanim rakieta wystartowała przeprowadzono próbne ładowanie osób do kapsuły. W trakcie odliczania przed startem pracownicy firmy Blue Origin pełnili rolę “testowych astronautów” i z pomocą obsługi naziemnej weszli do statku, zostali przypięci do foteli i sprawdzili komunikację z kontrolą naziemną.
Po tych testach “testowi astronauci” opuścili statek i stanowisko startowe, a odliczanie kontynuowano do bezzałogowej misji suborbitalnej.
Ten test to jeden z ostatnich kroków przed rozpoczęciem świadczenia przez firmę usługi turystycznych lotów suborbitalnych. Firma Blue Origin nie sprecyzowała jednak czy dzisiejszy, jeszcze bezzałogowy lot jest ostatnim przed pierwszym startem z ludźmi na szczycie rakiety.
Rakieta wystartowała do misji NS-15 o 18:50 czasu polskiego. Cały lot przebiegł pomyślnie. Kapsuła odseparowała się od rakiety i osiągnęła pułap 105 km. Rakieta po wykonanym locie wylądowała pionowo o własnym silniku na wyznaczonym stanowisku, a statek bezpiecznie opadł na spadochronach.
W tej misji w kapsule nie znalazł się sprzęt naukowy do eksperymentów w locie suborbitalnym. Cały lot był poświęcony testom systemów pod przyszłe loty załogowe. W kabinie znalazł się tak jak przy okazji paru poprzednich misji manekin Skywalker z zestawem sensorów do badania przeciążeń oddziałujących na ciało podczas lotu.
Po wylądowaniu kapsuły “testowi astronauci” zostali do niej przetransportowani, aby przećwiczyć jeszcze procedury otwierania włazu i opuszczenia statku.
Był to już 15. lot suborbitalny rakiety New Shepard i drugi lot egzemplarza NS4 tej rakiety. Poprzedni człon NS3 wykonał 7 udanych misji z rzędu i został wycofany z użytku.

Opracował: Rafał Grabiański
Na podstawie: Blue Origin

Więcej informacji:
• informacja Blue Origin o udanej misji


Na zdjęciu: Audrey Powers z firmy Blue Origin podczas symulowanego przygotowania do startu w kapsule New Shepard. Źródło: Blue Origin.
Replay - New Shepard Mission NS-15 Webcast


https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/bl ... urystow-do
Załączniki
Blue Origin wykonał 15. udany lot suborbitalny. Przetestowano ładowanie turystów do kapsuły.jpg
Paweł Baran
Posty: 7682
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Zdjęcie supermasywnej czarnej dziury już wszyscy widzieli. A jak by wyglądały dwie czarne dziury, jedna za drugą?
2021-04-18. Radek Kosarzycki
Dwa lata temu międzynarodowy zespół naukowców przedstawił pierwsze w historii zdjęcie cienia supermasywnej czarnej dziury i otaczającego ją dysku akrecyjnego. W kosmosie są jednak jeszcze ciekawsze miejsca.
Zanim jednak przejdziemy do tego: owo zdjęcie supermasywnej czarnej dziury znajdującej się 55 mln lat świetlnych od Ziemi w galaktyce M87 potwierdziło także, że naukowcy bardzo dobrze rozumieją procesy zakrzywiania światła w otoczeniu bardzo masywnych obiektów. Od wielu lat bowiem tworzy się komputerowe symulacje przedstawiające otoczenie supermasywnych czarnych dziur. W owych symulacjach widać wyraźnie jak grawitacja czarnej dziury zakrzywia światło otoczenia i gwiezdnego tła czarnej dziury.
Zdjęcie czarnej dziury w M87 pokazało zatem to, czego naukowcy się spodziewali zobaczyć. Można zatem powiedzieć, że zdjęcie potwierdziło to, co wcześniej pokazywały symulacje.
To teraz dorzućmy jeszcze jedną czarną dziurę, a co!
Tak przynajmniej pomyślał astrofizyk Jeremy Schnittman z Centrum Lotów Kosmicznych im. Goddarda. Jak pomyślał, tak zrobił. W ten sposób powstała symulacja przedstawiająca dwie czarne dziury - jedna o masie 200 mln mas Słońca, druga o masie 100 mln mas Słońca - krążące wokół wspólnego środka masy.
Początek animacji przedstawia taniec obu dziur niejako „z góry” - widzimy dwie czarne dziury otoczone dyskami materii opadającej stopniowo na czarną dziurę. Ciekawie robi się jednak dopiero gdy spoglądamy na ten układ z boku, gdy jedna dziura chowa się za drugą. Powstające wtedy obrazy są wprost fenomenalne. Dzięki temu, że w symulacji każda czarna dziura ma swój własny kolor, w momencie kiedy otaczające je światło miesza się ze sobą, możemy rozróżnić które pasmo pochodzi z której czarnej dziury.
Gdy dwie czarne dziury z perspektywy obserwatora znajdują się bezpośrednio za sobą, możemy dojrzeć jednocześnie kilka obrazów dalszej z czarnych dziur. Dokładnie tak jak w zjawisku soczewkowania grawitacyjnego odległych galaktyk, także tutaj możemy dostrzec w pewnym momencie tzw. krzyż Einsteina, składający się z czterech zniekształconych obrazów czarnej dziury znajdującej się za drugą czarną dziurą.
Kiedy zobaczymy takie dwie czarne dziury na zdjęciu, a nie na symulacji?
Raczej nie szybko. Stworzenie zdjęcia cienia i otoczenia czarnej dziury jest zadaniem niezwykle trudnym i jak na razie udało się tego dokonać na jednym obiekcie. Astronomowie pieczołowicie od lat pracują nad zdjęciami dwóch innych obiektów tego typu.
Układy dwóch supermasywnych czarnych dziur należą do rzadkości. Wątpliwe zatem, żeby w najbliższym czasie trafiły w obiektyw Teleskopu Horyzontu Zdarzeń. Niemniej jednak, wizualizacje taka jak powyższa wiarygodnie oddają, czego moglibyśmy się spodziewać, gdyby jednak do tego doszło. A wygląda to niesamowicie.

The Doubly Warped World of Binary Black Holes


https://spidersweb.pl/2021/04/symulacja ... mpaignName
Załączniki
Zdjęcie supermasywnej czarnej dziury już wszyscy widzieli. A jak by wyglądały dwie czarne dziury, jedna za drugą.jpg
Zdjęcie supermasywnej czarnej dziury już wszyscy widzieli. A jak by wyglądały dwie czarne dziury, jedna za drugą2.jpg
Zdjęcie supermasywnej czarnej dziury już wszyscy widzieli. A jak by wyglądały dwie czarne dziury, jedna za drugą3.jpg
Paweł Baran
Posty: 7682
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Bliskie przeloty 2021 GW16 oraz 2021 GL16
2021-04-18. Krzysztof Kanawka
Dziewiątego i piętnastego kwietnia doszło do dwóch bliskich przelotów obiektów o oznaczeniach 2021 GW16 oraz 2021 GL16.
Przeloty 2021 GW16 oraz 2021 GL16 to pięćdziesiąty i pięćdziesiąty pierwszy (wykryty) przelot małego obiektu w 2021 roku.
Planetoida o oznaczeniu 2021 GL16 zbliżyła się do Ziemi 9 kwietnia na minimalną odległość około 369 tysięcy kilometrów. Odpowiada to ok. 0,96 średniego dystansu do Księżyca. Moment największego zbliżenia nastąpił 9 kwietnia około 03:00 CEST. Średnica 2021 GL16 szacowana jest na około 21 metrów.
Meteoroid o oznaczeniu 2021 GW16 zbliżył się do Ziemi 15 kwietnia na minimalną odległość zaledwie 31 tysięcy kilometrów – bliżej niż orbita geostacjonarna. Odpowiada to ok. 0,08 średniego dystansu do Księżyca. Moment największego zbliżenia nastąpił 15 kwietnia około 00:00 CEST. Średnica 2021 GW16 szacowana jest na około 3 metry.
Jest to pięćdziesiąty i pięćdziesiąty pierwszy (wykryty) przelot małego obiektu w 2021 roku.
W ostatnich latach ilość odkryć wyraźnie wzrosła:
• w 2020 roku odkryć było 108,
• w 2019 roku – 80,
• w 2018 roku – 73,
• w 2017 roku – 53,
• w 2016 roku – 45,
• w 2015 roku – 24,
• w 2014 roku – 31.
W ostatnich latach coraz częściej następuje wykrywanie bardzo małych obiektów, o średnicy zaledwie kilku metrów – co jeszcze pięć-sześć lat temu było bardzo rzadkie. Ilość odkryć jest ma także związek z rosnącą ilością programów poszukiwawczych, które niezależnie od siebie każdej pogodnej nocy “przeczesują” niebo. Pracy jest dużo, gdyż prawdopodobnie planetoid o średnicy mniejszej od 20 metrów może krążyć w pobliżu Ziemi nawet kilkanaście milionów.
(HT, W)
Tabela bliskich przelotów w 2021 roku / Credits – K. Kanawka, kosmonauta.net
https://kosmonauta.net/2021/04/bliskie- ... 2021-gl16/
Załączniki
Bliskie przeloty 2021 GW16 oraz 2021 GL16.jpg
Bliskie przeloty 2021 GW16 oraz 2021 GL16.2.jpg
Bliskie przeloty 2021 GW16 oraz 2021 GL16.3.jpg
Bliskie przeloty 2021 GW16 oraz 2021 GL16.4.jpg
Paweł Baran
Posty: 7682
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Kometa Leonard może być największą atrakcją astronomiczną 2021 roku
Autor: M@tis (18 Kwiecień, 2021)
Kometa Leonard będzie wyraźnie widoczna na niebie od połowy do końca grudnia 2021 roku. Naukowcy potwierdzili dane dotyczące odkrycia nowej komety, której nadano imię jej odkrywcy Gregory J. Leonarda.
Obrazy komety Leonard wskazują, że ma ona jasne jądro i uformowany już warkocz. Kometa Leonarda ma teraz 6 AU - jednostek astronomicznych określających odległość od Ziemi do Słońca, która wynosi średnio prawie 150 mln km. Jowisz znajduje się około 5 jednostek astronomicznych od Słońca, a Saturn znajduje się w odległości 9 AU.
Oczekuje się, że 12 grudnia 2021 roku, kometa znana jako C/2021 A1 (Leonard) będzie znajdować się w odległości 0,233 AU od Ziemi co odpowiada dystansowi 34 856 304 km. Wszystko wskazuj na to, że będzie ją można zobaczyć nawet gołym okiem.
Kometa ta, 18 grudnia 2021 r. przeleci w odleglości zaledwie 0,0283 AU od Wenus, a 3 stycznia 2022 r. minie swój punkt peryhelium znajdując się w odległości 0,61 AU od Słońca. C/2021 A1 wyróżnia się właśnie tym, że przejdzie bardzo blisko Wenus - tylko 4,2 miliona kilometrów. W całej historii obserwacji astronomicznych tylko pięć komet przyleciało bliżej Ziemi.
Dlatego kometa Leonarda będzie dobrze widoczna na niebie od połowy do końca grudnia 2021 roku. Tuż przed wschodem i tuż po zachodzie słońca będzie najlepszy czas na jej oglądanie. Oczekuje się, że jasność komety na niebie może wzrosnąć do magnitudo 4 w skali jasności gwiazdowej, co umożliwi zobaczenie jej gołym okiem. Teraz widoczność obiektu wynosi magnitudo 16. Z tego powodu obecnie kometa widoczna jest tylko przez duże teleskopy.
Kometa Leonard znajduje się mniej więcej blisko dolnej gwiazdy Wielkiego Wozu, Alkaid. Kometa będzie poruszać się w jej kierunku do końca stycznia. W grudniu 2021 roku, kiedy kometa stanie się widoczna gołym okiem i jeśli jej trajektoria się nie zmieni, obiekt będzie widoczny w pobliżu najjaśniejszej gwiazdy Arktur w konstelacji Wolaża.
Źródło:
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/w-ki ... a-stulecia
Źródło: 123rf.com
https://tylkoastronomia.pl/wiadomosc/ko ... -2021-roku
Załączniki
Kometa Leonard może być największą atrakcją astronomiczną 2021 roku.jpg
Kometa Leonard może być największą atrakcją astronomiczną 2021 roku2.jpg
ODPOWIEDZ