Wiadomości astronomiczne z internetu

Ciekawostki i postępy w dziedzinie astronomii
Paweł Baran
Posty: 7725
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Naukowcy wiedzą już, czego szukać w atmosferach egzoplanet, aby potwierdzić, że istnieje na nich życie
2021-04-06. Radek Kosarzycki
Jeszcze trzy dekady temu naukowcy zastanawiali się, w jaki sposób powinni szukać planet hipotetycznie krążących wokół innych gwiazd. Od tego czasu jednak wiele się zmieniło i już teraz naukowcy zastanawiają się, czego szukać w atmosferach takich planet, aby potwierdzić, że na ich powierzchni jest życie. Ciekawe, czy z pierwszym odkryciem pójdzie równie szybko.
Od momentu odkrycia pierwszej egzoplanety astronomowie, optycy i inżynierowie opracowali metody wprost masowego odkrywania kolejnych planet w przestrzeni kosmicznej. Nic zatem dziwnego, że do dzisiaj udało się potwierdzić istnienie ponad 4300 planet pozasłonecznych różnej maści, ale także odkryć kolejne ponad 5000 planet, które jeszcze oczekują na ostateczne potwierdzenie. Można zatem śmiało powiedzieć, że nie tylko udało się ustalić, że planety pozasłoneczne istnieją, ale także to, że jest ich mnóstwo, gdziekolwiek byśmy nie spojrzeli (wkrótce także w twojej lodówce).
Oczywiście pierwotnie odkrywano planety największe i najjaśniejsze, przypominające rozmiarami Jowisza. Z czasem jednak, wraz z rozwojem technik obserwacyjnych, naukowcy opanowali także sztukę odkrywania planet mniejszych, porównywalnych rozmiarami do Ziemi, a nawet mniejszych.
W tym momencie weszliśmy na inny poziom. Skoro już wiemy, że planet jest mnóstwo, że planet podobnych do Ziemi także jest wiele, to zastanówmy się, czy na tych planetach istnieje życie.
Szukamy życia pozaziemskiego - czego szukać?
Jak na razie znamy jedną planetę z życiem - Ziemię. Wyglądając w przestrzeń kosmiczną, na razie nie udało się nam znaleźć żadnego innego rodzaju życia. Choć naukowcy podejrzewają, że nie każde życie we wszechświecie musi wyglądać i działać tak jak nasze, to nie mamy jak szukać innego życia, bo nawet nie wiedzielibyśmy, jak je rozpoznać. Weźmy na przykład Tytana, księżyc Saturna, otoczonego gęstą atmosferą. Na powierzchni Tytana sonda Cassini dostrzegła jeziora wypełnione nie wodą, a ciekłymi węglowodorami. Biologowie są przekonani, że w takim środowisku teoretycznie też mogłoby powstać życie. Pytanie jednak, w jaki sposób manifestowałaby się obecność takiego życia, czym by się ono odżywiało, a co wydalało.
Z tego też powodu musimy się ograniczyć do poszukiwania życia takiego, jakie znamy z Ziemi. Okazuje się jednak, że i tutaj nie wiemy do końca, czego poszukiwać. Spoglądając na Ziemię, widzimy, że życiu na Ziemi sprzyja obecność wody w stanie ciekłym na powierzchni czy obecność tlenu w atmosferze. Więcej, życie, procesy biologiczne odpowiadają także za większość metanu w atmosferze naszej planety. Czy zatem wystarczy szukać wody, tlenu i metanu w atmosferach innych planet, aby ustalić, czy jest tam życie?
Nie jest niestety tak różowo.
Może się bowiem okazać, że znajdziemy planetę z tymi wszystkimi składnikami, a mimo to całkowicie pozbawioną życia. Obecność wody na powierzchni planety uzależniona jest od odpowiedniej odległości planety od gwiazdy macierzystej i wielu innych czynników. Tlen, choć teoretycznie jest dobrą sygnaturą, może znajdować się w atmosferze także bez życia. Więcej, nawet metan, który na Ziemi pochodzi głównie od życia… no właśnie, pochodzi głównie od życia, ale nie tylko. Możemy zatem znaleźć planetę, w atmosferze której metan będzie pochodzenia wulkanicznego i z takiej odległości, jaka dzieli nas nawet od najbliższych egzoplanet, nie będziemy w stanie tego źródła ustalić.
Najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z MIT pod wodzą prof. Sary Seager wskazują jednak na lepszy wskaźnik życia - powinniśmy zacząć poszukiwania izoprenu (węglowodoru o wzorze C5H8) w atmosferach egzoplanet. Tak samo jak metan, izopren jest organicznym węglowodorem produkowanym przez wiele gatunków bakterii, roślin i zwierząt, a więc obejmuje organizmy zarówno żyjące obecnie na Ziemi, jak i te odległe ewolucyjnie od nas.
Badania wskazują, że izopren powszechnie występował na Ziemi w warunkach beztlenowych, kiedy w atmosferze dominował dwutlenek węgla. Jego kres nadszedł wraz z dominacją tlenu w atmosferze. Można zatem uznać, że izopren powinien być odkrywany w atmosferach planet, na których życie wciąż znajduje się w powijakach.
Choć nawet Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba będzie miał problemy z wyraźną detekcją izoprenu w atmosferze planety (musiałby on być tam produkowany 10-100 razy intensywniej niż na Ziemi), to już planowany na 2025 rok Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman, prowadząc obserwacje w średniej podczerwieni, będzie się do tego doskonale nadawał. Z czasem będą go wspierały takie teleskopy jak Ekstremalnie Duży Teleskop (ELT), Gigantyczny Teleskop Magellana (GMT) czy Teleskop Trzydziestometrowy (TMT).
https://spidersweb.pl/2021/04/izopren-b ... etach.html
Załączniki
Naukowcy wiedzą już, czego szukać w atmosferach egzoplanet, aby potwierdzić, że istnieje na nich życie.jpg
Naukowcy wiedzą już, czego szukać w atmosferach egzoplanet, aby potwierdzić, że istnieje na nich życie2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7725
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Łazik sfotografował tęczę na Marsie? Naukowcy tłumaczą, czym jest to zjawisko
2021-04-06.
NASA opublikowała bardzo ciekawe zdjęcie wykonane przez łazik Perseverance, który od 1,5 miesiąca eksploruje powierzchnię Czerwonej Planety. Tym razem możemy zobaczyć coś, co przypomina tęczę. Czym tak naprawdę jest to zjawisko?
Obraz został wykonany przy pomocy przedniej kamery o nazwie Hazard Avoidance Camera. To jedne z najważniejszych kamer nawigacyjnych znajdujących się na pokładzie łazika. Dzięki dwóm takim kamerom, zamontowanym z przodu i tyłu robota, naukowcy mogą w porę wykryć i ominąć np. większe skały, by nie uszkodziły one pojazdu lub planować jego podróże.
Na opublikowanym obrazie możemy zobaczyć krajobraz rozpościerający się przed łazikiem i charakterystyczny łuk, który swoim wyglądem przypomina tęczę. Jeśli to naprawdę jest tęcza, to byłoby to wydarzenie wyjątkowe, ponieważ jeszcze nigdy nie udało się jej zaobserwować.
Na razie naukowcy z NASA oficjalnie nie wypowiedzieli się odnośnie tego konkretnego zdjęcia i zjawiska, które jest na nim widoczne. Marsjańska atmosfera jest bardzo rozrzedzona i nie padają tam deszcze. W ogóle nie przypomina ona ziemskiej, zatem nie można oczekiwać, że pojawi się tęcza.
Jednak naukowcy mają dowody, że w atmosferze, sezonowo mogą unosić się kryształki suchego lodu. Padające na nie promienie słoneczne mogą zaowocować pojawieniem się tęczowych barw w wyniku zjawiska iryzacji. Chociaż nie dysponujemy obrazami takiego zjawiska, to niebawem może się to zmienić za sprawą łazika Perseverance.
Na razie eksperci od eksploracji Czerwonej Planety uważają, że łuk widoczny na opublikowanym zdjęciu to nic innego jak artefakty obrazu spowodowane przez zabłąkane promienie światła wpadające do mechanizmu obrazowania i rozpraszające się wewnątrz soczewki.
Źródło: GeekWeek.pl/NASA / Fot. NASA
https://www.geekweek.pl/news/2021-04-06 ... -zjawisko/
Załączniki
Łazik sfotografował tęczę na Marsie Naukowcy tłumaczą, czym jest to zjawisko.jpg
Łazik sfotografował tęczę na Marsie Naukowcy tłumaczą, czym jest to zjawisko2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7725
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Amerykańscy naukowcy twierdzą, że podróże w czasie są matematycznie możliwe
2021-04-06.
Od zarania dziejów świat nauki zastanawiał się, czy pokazane w wielu filmach science-fiction sceny podróży w czasie są naprawdę możliwe w realnym świecie. Może wydać się Wam to dziwne, ale okazuje się, że są możliwe.
Ludzie często w swoim życiu mieszają fikcję z rzeczywistością. Jedną z takich fikcji miały być podróże w czasie, które wielu naukowców chciało za wszelką cenę urealnić. Teraz okazuje się, że fikcja może stać się rzeczywistością, a to za sprawą dwóch fizyków z University of British Columbia.
Ben Tippett opracował z Davidem Tsangiem nowy model matematyczny oparty na Ogólnej Teorii Względności Einsteina. Artykuł naukowy na ten temat został opublikowany w amerykańskim prestiżowym czasopiśmie Classical and Quantum Gravity.
Naukowcy wskazują w nim, że istnieje ruch, który odnosi się do przemieszczania się w przód i tył w czasie i przestrzeni, a także jest on możliwy do obserwacji przez obserwatora znajdującego się zewnątrz. Chociaż zjawisko można wykorzystać, to jednak obecnie i jeszcze przez długi czas będzie ono poza zasięgiem naszej cywilizacji. Pojęcie podróżowania w czasie zostało przez nich określone pojęciem: TARDIS (to skrót od Traversable Acausal Retrograde Domain in Space-time).
Zjawisko to jest pewnego rodzaju bąblem egzotycznej materii w czasoprzestrzeni, w której obowiązują prędkości znacznie wyższe od prędkości światła. W zaprezentowanym modelu, maszyna czasu wykorzystuje zjawisko zakrzywionej czasoprzestrzeni. Czas zagina się po pewnej trajektorii i powstaje okrąg. Wewnątrz niego człowiek może odbyć podróż w czasie zarówno do przodu, jak i wstecz. Pewnie domyślacie się, że takie zjawisko pojawia się przy obiektach o bardzo dużych masach.
W tej chwili ludzkość nie jest w stanie stworzyć wehikułu czasu opartego na tym modelu, ponieważ musielibyśmy wejść w posiadanie egzotycznej materii. Naukowcy nie wykluczają, że kiedyś się to zmieni.
Praca naukowa fizyków z University of British Columbia nie jest jedyną mówiącą, że podróże w czasie są matematycznie możliwe. Oczywiście lwia część świata naukowego uważa, że to bajka, tłumacząc, że nie ma już zaplanowanej i istniejącej przyszłości, a jeśli już można zbudować wehikuł czasu, to z jego pomocą można odbywać podróże tylko do czasów, które już miały miejsce.
Źródło: GeekWeek.pl/Phys.org / Fot. Pexels
https://www.geekweek.pl/news/2021-04-06 ... e-mozliwe/
Załączniki
Amerykańscy naukowcy twierdzą, że podróże w czasie są matematycznie możliwe.jpg
Amerykańscy naukowcy twierdzą, że podróże w czasie są matematycznie możliwe2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7725
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Hubble dostrzega podwójne kwazary w łączących się galaktykach
2021-04-06.
Kosmiczny Teleskop Hubble’a „widzi podwójnie”. Spoglądając 10 mld lat wstecz w przeszłość Wszechświata, astronomowie znaleźli parę kwazarów, które są tak blisko siebie, że na zdjęciach z teleskopów naziemnych wyglądają, jak jeden obiekt.
Naukowcy uważają, że kwazary znajdują się bardzo blisko siebie, gdyż są w jądrach dwóch zderzających się galaktyk. Zespół wygrał „dzienny dublet”, znajdując kolejną parę kwazarów w innym zderzającym się duecie galaktyk.

Kwazar to olśniewająca latarnia intensywnego światła z centrum odległej galaktyki, która może przyćmić swym blaskiem całą galaktykę. Jest zasilany przez supermasywną czarną dziurę żarłocznie żywiącą się nadmuchiwaną materią, uwalniając promieniowanie.

Szacujemy, że w odległym Wszechświecie na każde 1000 kwazarów przypada jeden kwazar podwójny. Zatem znalezienie tych podwójnych kwazarów jest szukaniem igły w stogu siana – powiedziała główna badaczka Yue Shen z Uniwersytetu Illinois w Urbana-Champaign.

Jak twierdzą naukowcy, odkrycie tych czterech kwazarów oferuje nowy sposób na badanie zderzeń galaktyk i łączenie się supermasywnych czarnych dziur we Wszechświecie.

Kwazary rozrzucone są po całym niebie, a ich największa obfitość miała miejsce 10 mld lat temu. W tamtych czasach dochodziło do wielu złączeń galaktyk, które karmiły czarne dziury. Dlatego też astronomowie twierdzą, że w tym okresie powinno być wiele podwójnych kwazarów.

Wyniki badań zespołu ukazały się w internetowym wydaniu czasopisma Nature Astronomy z 1 kwietnia 2021 roku.

Te obserwacje są ważne, ponieważ rola kwazarów w spotykających się galaktykach odgrywa kluczową rolę w formowaniu się galaktyk, twierdzą naukowcy. Gdy dwie bliskie galaktyki zaczynają się nawzajem zniekształcać grawitacyjnie, ich wzajemne oddziaływanie kieruje materię do odpowiednich czarnych dziur, powodując zapłon kwazarów.

Z czasem promieniowanie z tych „żarówek” o dużej intensywności uruchamia potężne wiatry galaktyczne, które wymiatają większość gazu z łączących się galaktyk. Pozbawione gazu galaktyki przestają tworzyć gwiazdy i przekształcają się w galaktyki eliptyczne.

Astronomowie odkryli dotąd ponad 100 podwójnych kwazarów w łączących się galaktykach. Jednakże żaden z nich nie jest tak stary, jak podwójny kwazar z tego badania.

Zdjęcia pokazują, że kwazary w każdej parze są oddalone od siebie o zaledwie 10 000 lat świetlnych. Dla porównania, nasze Słońce znajduje się 26 000 lat świetlnych od supermasywnej czarnej dziury w centrum naszej galaktyki.

Pary galaktyk-gospodarzy połączą się w końcu, a wtedy kwazary również się połączą, dając w efekcie jeszcze masywniejszą, pojedynczą, samotną czarną dziurę.

Znalezienie ich nie było łatwe. Hubble jest jedynym teleskopem o wystarczającej ostrości, aby sięgnąć do wczesnego Wszechświata i rozróżnić dwa bliskie kwazary znajdujące się daleko od Ziemi. Jednak sama ostra rozdzielczość Hubble’a nie wystarcza do znalezienia tych podwójnych latarni.

Astronomowie musieli najpierw ustalić, gdzie skierować teleskop, aby je zbadać. Wyzwanie polega na tym, że niebo pokryte jest gobelinem starożytnych kwazarów, które powstały 10 mld lat temu, a tylko niewielka ich część jest podwójna. Do zebrania grupy potencjalnych kandydatów do obserwacji przez HST potrzebna była pomysłowa i innowacyjna technika, która wymagała pomocy satelity Gaia oraz naziemnego przeglądu SDSS.

Teleskop SDSS, znajdujący się w Obserwatorium Apache Point w Nowym Meksyku, tworzy trójwymiarowe mapy obiektów na całym niebie. Zespół przejrzał dane z przeglądu SDSS, aby zidentyfikować kwazary, które należy dokładnie zbadać.

Naukowcy zwrócili się do zespołu Gaia, aby pomogli wskazać potencjalnych kandydatów na kwazary podwójne. Gaia bardzo dokładnie mierzy pozycje, odległości i ruch pobliskich obiektów niebieskich. Zespół opracował jednak nowe, innowacyjne zastosowanie dla Gai, które może być wykorzystane do badania odległego Wszechświata. Wykorzystali oni bazę danych obserwatorium do poszukiwania kwazarów, które naśladują pozorny ruch pobliskich gwiazd. Kwazary pojawiają się w danych z Gaia jako pojedyncze obiekty. Jednak Gaia może wychwycić subtelne, nieoczekiwane „drgania” w pozornym położeniu niektórych obserwowanych kwazarów.

Kwazary nie poruszają się w przestrzeni w żaden mierzalny sposób, a zamiast tego dowodem ich drgania mogą być losowe fluktuacje światła, gdy każdy z członków pary kwazarów zmienia swoją jasność. Kwazary migoczą w skali czasu od dni do miesięcy w zależności od harmonogramu żywienia ich czarnych dziur.

Członkini zespołu Xin Liu z University of Illinois at Urbana-Champaign nazwała potwierdzenie Hubble’a „radosną niespodzianką”. Od dawna polowała na podwójne kwazary bliżej Ziemi, używając różnych technik z wykorzystaniem teleskopów naziemnych. Dzięki nowej technice mogą nie tylko odkrywać podwójne kwazary znacznie dalej, ale jest ona jeszcze znacznie wydajniejsza niż metody, których naukowcy używali wcześniej.

Zespół wykonał również kolejne obserwacje za pomocą teleskopu Gemini. Spektroskopia Gemini może jednoznacznie odrzucić intruzów z powodu przypadkowej superpozycji z niepowiązanych układów gwiazda-kwazar, gdzie gwiazda pierwszego planu jest przypadkowo ustawiona w jednej linii z kwazarem tła – powiedział członek zespołu Yu-Ching Chen, student na Uniwersytecie Illinois w Urbana-Champaign.

Chociaż zespół jest przekonany o słuszności swoich wyników, twierdzi, że istnieje niewielka szansa, że na zdjęciach Hubble’a uchwycono podwójne obrazy tego samego kwazara, iluzja wywołana soczewkowaniem grawitacyjnym. Zjawisko to występuje, gdy grawitacja masywnej galaktyki pierwszego planu rozdziela i wzmacnia światło kwazara tła na dwa lustrzane obrazy. Naukowcy uważają również, że taki scenariusz jest mało prawdopodobny, ponieważ HST nie wykrył żadnych galaktyk pierwszoplanowych w pobliżu obu par kwazarów.

Procesy łączenia się galaktyk najobficiej występowały miliardy lat temu, ale kilka z nich nadal się dzieje. Jednym z przykładów jest NGC 6240, pobliski układ łączących się galaktyk, w którym znajdują się dwie, a być może nawet trzy supermasywne czarne dziury. Jeszcze bliższa galaktyczna fuzja nastąpi za kilka mld lat, gdy nasza Droga Mleczna zderzy się z sąsiednią Galaktyką Andromedy. Galaktyczne starcie prawdopodobnie nakarmi supermasywne czarne dziury w jądrze każdej z galaktyk, zapalając je jako kwazary.

Przyszłe teleskopy mogą zaoferować lepsze spojrzenie na te łączące się układy. Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba, obserwatorium pracujące w podczerwieni, które ma wystartować jeszcze w tym roku, będzie badać galaktyki z kwazarami. Webb pokaże ślady łączących się galaktyk, takie jak rozkład światła gwiazd i długie strumienie gazu wyrywane z oddziałujących galaktyk.

Opracowanie:
Agnieszka Nowak

Źródło:
hubblesite

Urania
https://agnieszkaveganowak.blogspot.com ... ary-w.html
Załączniki
Hubble dostrzega podwójne kwazary w łączących się galaktykach.jpg
Paweł Baran
Posty: 7725
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Armagedon? NASA uderzy w asteroidę pędzącą ku Ziemi. Podano termin misji DART
2021-04-06.MK.KF.
Ten scenariusz przypomina „Armagedon” z Brucem Willisem. Ale NASA planuje jeszcze bardziej szalone rozwiązanie. Jej celem jest uchronić Ziemię przed zagładą. Naukowcy opracowali „impaktor kinetyczny”, którego zadaniem będzie zepchnięcie zmierzającej ku naszej planecie asteroidy z kolizyjnego kursu. Podano już nawet datę rozpoczęcia akcji DART – bo taką nazwę otrzymała specjalna misja.
Od dekad w popularnych filmach science fiction bohaterowie rozprawiają się ze śmiertelnym zagrożeniem dla ludzkości.
Atomowa zagłada asteroidy?
W znacznej części produkcji – podobnie jak m.in. w „Armageddonie” z Brucem Willisem z 1998 roku – do unieszkodliwienia niszczycielskiej asteroidy używana jest broń jądrowa. To jednak nie jest najlepsza z opcji – uważają naukowcy NASA.
Zniszczenie asteroidy w tej sposób doprowadziłoby w rzeczywistości prawdopodobnie do rozbicia jej na wiele mniejszych skał, wciąż pędzących w kierunku Ziemi.
NASA ma lepszy pomysł
Naukowcy z Laboratorium Fizyki Stosowanej Uniwersytetu Johna Hopkinsa wraz z kilkoma ośrodkami NASA opracowali przełomową technologię kosmiczną, zwaną techniką „impaktora kinetycznego” – donosi Daily Star. Jak opisuje portal, broń jest w stanie zmienić ruch asteroidy w kosmosie.
DART – bo tak nazwano planowaną misję (ang.: Double Asteroid Redirection Test) – to test technologii zapobiegania uderzeniu w Ziemię niebezpiecznej asteroidy. Broń będzie „odpychać” lecące zagrożenie z dala od naszej planety – opisują obrazowo zasadę działania mechanizmu eksperci.
Celem jest zmiana prędkości i kursu asteroidy choć o ułamek procenta – ale wystarczająco, by skierować ją z dala od naszej planety.
Termin misji DART
Broń zostanie w lipcu tego roku wystrzelona przez rakietę SpaceX Falcon, a następnie oddzieli się od niej i pozostanie w przestrzeni kosmicznej przez rok. W końcu ma przechwycić asteroidę Didymos i jej księżyc. Sonda NASA zderzy się z naturalnym satelitą asteroidy, co ma zmienić jego orbitę.

Sam Didymos nie jest uważany za zagrożenie dla naszej planety, ale jest najlepszym kandydatem do wypróbowania nowej technologii. Jak ogłosiła niedawno NASA, przez kolejne co najmniej 100 lat nie musimy martwić się zagrożeniem tego typu katastrofą.
źródło: dailystar.co.uk
Czy czeka nas armagedon? NASA chce temu zapobiec (fot. Shutterstock/Double Asteroid Redirection Test, zdjęcie ilustracyjne)
https://www.tvp.info/53156714/armagedon ... ce-fiction
Załączniki
Armagedon NASA uderzy w asteroidę pędzącą ku Ziemi. Podano termin misji DART.jpg
Paweł Baran
Posty: 7725
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Bliski przelot 2021 GE2
2021-04-06. Krzysztof Kanawka
Trzeciego kwietnia w pobliżu Ziemi przemknął meteoroid o oznaczeniu 2021 GE2.
Przelot 2021 GE2 to trzydziesty ósmy (wykryty) przelot małego obiektu w 2021 roku.
Meteoroid o oznaczeniu 2021 GE2 zbliżył się do Ziemi 3 kwietnia na minimalną odległość około 238 tysięcy kilometrów. Odpowiada to ok. 0,62 średniego dystansu do Księżyca. Moment największego zbliżenia nastąpił 3 kwietnia około 10:00 CEST. Średnica 2021 GVE2 szacowana jest na około 5 metrów.
Jest to trzydziesty ósmy (wykryty) bliski przelot planetoidy lub meteoroidu w 2021 roku.
W ostatnich latach ilość odkryć wyraźnie wzrosła:
• w 2020 roku odkryć było 108,
• w 2019 roku – 80,
• w 2018 roku – 73,
• w 2017 roku – 53,
• w 2016 roku – 45,
• w 2015 roku – 24,
• w 2014 roku – 31.
W ostatnich latach coraz częściej następuje wykrywanie bardzo małych obiektów, o średnicy zaledwie kilku metrów – co jeszcze pięć-sześć lat temu było bardzo rzadkie. Ilość odkryć jest ma także związek z rosnącą ilością programów poszukiwawczych, które niezależnie od siebie każdej pogodnej nocy “przeczesują” niebo. Pracy jest dużo, gdyż prawdopodobnie planetoid o średnicy mniejszej od 20 metrów może krążyć w pobliżu Ziemi nawet kilkanaście milionów.
(HT, W)
Tabela bliskich przelotów w 2021 roku / Credits – K. Kanawka, kosmonauta.net
https://kosmonauta.net/2021/04/bliski-przelot-2021-ge2/
Załączniki
Bliski przelot 2021 GE2.jpg
Bliski przelot 2021 GE2.2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7725
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Rakieta Pegasus – czy zostanie wycofana?
2021-04-07. Krzysztof Kanawka
Jedna z najbardziej oryginalnych rakiet nośnych – Pegasus – prawdopodobnie nie zostanie wycofana ze służby, choć pojawiają się takie propozycje.
Rakieta Pegasus została wprowadzona w 1990 roku. Jest to mała rakieta nośna, wynoszona przez samolot odrzutowy na wysokość około 12 km, skąd wynosi ładunek o masie do 450 kg na niską orbitę okołoziemską. Czy w najbliższych latach może dojść do wycofania tej rakiety ze służby?
Obecnym właścicielem i operatorem Pegasusa jest firma Northrop Grumman. Ostatni start tej rakiety nastąpił w październiku 2019 roku. Łącznie od 1990 doszło do 44 startów Pegasusa – głównie w mocniejszej wersji XL. Pięć z tych startów zakończyło się niepowodzeniem lub częściowym niepowodzeniem.
Kolejny start Pegasusa powinien nastąpić w maju 2021. Jak na razie nie ma informacji co do kolejnych zamówień na tę rakietę. Z dostępnych informacji wynika, że Pegasus jest konstrukcją drogą w porównaniu z innymi rakietami – w szczególności w przeliczeniu na kilogram wynoszonego ładunku.
To właśnie z uwagi na wysoki koszt Pegasus bardzo rzadko znajdował zainteresowanie wśród komercyjnych klientów. Najwięcej startów Pegasusa to kontrakty z NASA oraz amerykańskim wojskiem. Dla tych odbiorców ważniejszy niż koszt jest dostęp do dedykowanej rakiety.
W 2020 i na początku 2021 roku pojawiły się głosy sugerujące wycofanie rakiety Pegasus ze służby. Przede wszystkim jest to już dość stara konstrukcja ( opracowana w latach 80. XX wieku), o niewielkich możliwościach modyfikacji. W praktyce wersja XL (cięższa o około 4,5 tony od podstawowego Pegasusa) wyczerpała możliwości rozwojowe tej rakiety.
Co więcej, Northrop Grumman oferujący Pegasusa dla misji naukowych NASA, zaczyna przegrywać z… Falconem 9 firmy SpaceX. Większa rakieta może wspólnie wynieść kilka małych misji naukowych, z większą elastycznością w doborze końcowych orbit.
Co więcej, inna mniejsza nowa rakieta – Electron firmy RocketLab – wydaje się także być ciekawszą konstrukcją dla dedykowanych misji naukowych czy technologicznych. Oznacza to, że Pegasus może stracić nawet część swojej niszy, którą ta rakieta obsługiwała przez ostatnie 3 dekady.
Choć Northrop Grumman nie zamierza wycofywać tej rakiety ze służby, może w najbliższych lot dojść do jej “cichego wycofania”. Rakieta prawdopodobnie będzie wynosić coraz mniej ładunków, aż wreszcie – po prostu przestanie być oferowana. Tak może nastąpić w ciągu kilku najbliższych lat.
Start rakiety Pegasus-XL / Credits: NASA
Rakieta Pegasus-XL wynosi satelity CYGNSS dla NASA / Credits – NASA’s Kennedy Space Center
(NG, NSF)
Pegasus XL Rocket Launches with CYGNSS Spacecraft


https://kosmonauta.net/2021/04/rakieta- ... -wycofana/
Załączniki
Rakieta Pegasus – czy zostanie wycofana.jpg
Rakieta Pegasus – czy zostanie wycofana2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7725
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Wyślij dzieci w Kosmos - Tajemnica Ciemnej Strony Księżyca
Wydarzenie online
PIĄTEK O 18:00 UTC+02 – 19:30 UTC+02
Czas trwania: 1 godz. 30 min
Astrohunters.pl

Bilety
app.evenea.pl/event/wdwk2ciemnastronaksiezyca


ZAPROSZENIE
Załączniki
1.jpg
Paweł Baran
Posty: 7725
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

SpaceX podaje przyczynę awarii SN11
2021-04-07. Krystyna Syty
W zeszły wtorek 30 marca odbył się lot testowy SN11, kolejnego prototypu Starship. Rakieta zgodnie z planem wzbiła się w powietrze na wysokość około 10 km, po czym rozpoczęłam lądowanie i na wysokości 50 m eksplodowała. Jak podał właściciel SpaceX Elon Musk, przyczyną awarii były problemy z hydrauliką.
Faza wznoszenia, lotu poziomego oraz opadania SN11 przebiegły bez zakłóceń. Wybuch spowodował wyciek metanu CH4 do komory spalania. Ciśnienie wewnątrz komory było zbyt wysokie, co wywołało pożar w drugim silniku. Spłonęła także część awioniki. Elon Musk napisał na Twitterze, że awaria być może zostanie naprawiona do końca tygodnia.
Metan jest stosowany jako paliwo w silnikach Raptor. Tego typu silniki będą zasilały zarówno moduł Starship jak i Super Heavy. SN11, SN10, SN9 i SN8 były zasilane przez 3 Raptory. Każdy z nich wzbił się w powietrze na wysokość 10 km. Te cztery protypy były do siebie bardzo podobne i ich testy przechodziły stosunkowo bezproblemowo. SN10 udało się nawet wylądować, ale eksplotował po upływie ośmiu minut.
Firma SpaceX opracowuje statki Starship, aby przewozić ludzi i ładunki na Księżyc, Marsa lub w inne odległe miejsca. Docelowo ma to być statek wielokrotnego użytku.
Najważniejszym celem dla SpaceX będzie dalej osiągnięcie bezpiecznego lądowania prototypu Starship. Firma przygotowała już kolejny prototyp, nazwany SN15, który ma się niedługo wzbić w powietrze.
Źródła:
SpaceX identifies cause of Starship SN11 prototype's crash
Zdjęcie w tle: SpaceX
Żródło: Jack Beyer
https://astronet.pl/index.php/2021/04/0 ... arii-sn11/
Załączniki
SpaceX podaje przyczynę awarii SN11.jpg
SpaceX podaje przyczynę awarii SN11.2.jpg
Paweł Baran
Posty: 7725
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 10 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Marzec 2021 na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej
2021-04-07.
Zapraszamy na pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, gdzie trwa 64. Ekspedycja. Astronauci przeprowadzili w marcu dwa spacery kosmiczne, wykonali relokację statku Sojuz i zrobili masę ciekawych eksperymentów.
Trwa 64. Ekspedycja na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. W kompleksie orbitalnym mieszka i pracuje w tej chwili 7 astronautów: Sergiej Ryżikow, Sergiej Kud-Swerczkow (obaj Rosja), Kate Rubins, Shannon Walker, Victor Glover i Mike Hopkins (wszyscy USA) oraz Soichi Noguchi (Japonia).

Marzec rozpoczął się od spaceru kosmicznego. Już 5 marca na zewnątrz kompleksu wyszli Kate Rubins (USA) i Soichi Noguchi (Japonia), aby przeprowadzić prace związane z przygotowaniem struktur paneli słonecznych do dodania dodatkowych skrzydeł. Wyjście trwało prawie 7 godzin i zakończyło się udanym wykonaniem głównego zadania. Był to już czwarty spacer kosmiczny na ISS w tym roku.
Jak zwykle na stacji nie zabrakło prac ogródkowych. Hopkins zebrał zbiory kapusty Pak Choi i ziaren gorczycy w ramach badań Veggie 3, a Noguchi podlewał rośliny używane w tradycyjnej medycynie japońskiej w ramach zielarskiego eksperymentu Asian Herb. Rosyjscy kosmonauci zajmowali się na przykład programem badawczym Aseptik, w którym sprawdzana jest skuteczność różnych rozwiązań wymagających sterylności podczas przeprowadzania eksperymentów biotechnologicznych.
Minęło zaledwie kilka dni od ostatniego spaceru, a już w amerykańskiej części stacji rozpoczęto przygotowania do kolejnego wyjścia. Astronauci Victor Glover i Michael Hopkins sprawdzali i przygotowywali swoje skafandry. To nie przeszkodziło jednak w przeprowadzaniu serii eksperymentów. Astronauci obserwowali niepasożytnicze nicienie z gatunku Caenorhabditis elegans, które przyleciały w statku Cygnus w lutym 2021 r. w celu badania zaniku mięśni powodowanego stanem nieważkości.
Stan mikrograwitacji to idealne środowisko do budowy kryształów białkowych, które mogą pomagać w rozwoju lekarstw. Na stacji trwa eksperyment Real-time Protein Crystal Growth-2 demonstrujący nowe metody produkowania wysokiej jakości kryształów. Próbki pozyskiwanych kryształów zostały sfotografowane za pomocą mikroskopu przez astronautów, a zdjęcia wysłane do specjalistów na Ziemi, by ewentualnie zmienić parametry warunków w laboratorium do następnej serii produkcyjnej.
Soichi Noguchi załadował na specjalną platformę zestaw nanosatelitów standardu CubeSat, które będą przez moduł Kibo wypuszczone na orbitę. W tym samym czasie kontrolerzy naziemni wypuścili zestaw starych baterii niklowo-wodorkowych za pomocą ramienia robotycznego Canadarm2. Paleta ze starymi akumulatorami za kilka lat spłonie w całości w atmosferze ziemskiej.
W pierwszej połowie marca kontynuowano wysiłki związane z zatamowaniem wycieku powietrza w sekcji transferowej rosyjskiego modułu Zwiezda. Na początku marca przy użyciu przywiezionego w Progressie MS-16 zestawu rosyjscy kosmonauci wykonali uszczelnienie w pierwszej zlokalizowanej szczelinie o długości 22 mm i grubości zaledwie 0,1 mm. Na końcach szczeliny wykonano niewielkie otwory (o średnicy 3 mm) i wypełniono je uszczelniaczem, następnie na całą szczelinę umieszczono wielowarstwowy materiał uszczelniający.
11 marca dokonano podobnego uszczelnienia w drugiej zlokalizowanej dziurze. Dzień później komorę transferową modułu zamknięto, aby sprawdzić czy praca przyniosła rezultaty. Niestety ciśnienie w kabinie nadal spadało. Kosmonauci przystąpili więc w drugiej połowie marca do poszukiwań kolejnych niewielkich szczelin, z których mogłoby uchodzić powietrze. Niestety jak na razie nie przyniosło to rezultatów. W kwietniu planowane jest wykonanie uszczelnień na większym obszarze wokół drugiej znalezionej szczeliny.
Rosjanie wykonywali także swoje eksperymenty. 12 marca pomogła im w tym astronautka Shannon Walker, która przeskanowała oczy za pomocą aparatu USG i optycznego tomografu koherencyjnego Sergiejowi Ryżikowowi i Sergiejowi Kud-Swerczkowowi. Badanie ma na celu sprawdzenie jak na anatomie wzroku wpływają warunki lotu kosmicznego i mikrograwitacja.
12 marca został także wykonany manewr podniesienia orbity stacji ISS. Modyfikacja orbity miała na celu przygotowanie kompleksu pod przylot trójki astronautów w kwietniu 2021 r. statkiem Sojuz MS-18.
13 marca przeprowadzono 5. już w tym roku spacer kosmiczny. Tym razem na zewnątrz wyszła para Victor Glover i Michael Hopkins. Zadaniami astronautów było: dokończenie połączeń elektrycznych w europejskiej zewnętrznej platformie naukowej Bartolomeo i wykonanie kilku prac konserwacyjnych, w tym m.in. wymianę przekaźnika sygnału z kamer zewnętrznych.
14 marca z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej wypuszczono pierwszego zbudowanego w Paragwaju satelitę. Nanosatelita standardu CubeSat Guaranisat-1 trafił na niską orbitę okołoziemską za pośrednictwem platformy w japońskim module Kibo. Guaranisat-1 jest częścią projektu BIRDS-4. BIRDS to zainicjowany przez Japonię i Politechnikę w Kyutech program mający na celu zbieranie danych z trudno dostępnych stacji naziemnych za pośrednictwem satelitów w celu śledzenia pluskwiaków z podrodziny Triatominae, odpowiadających za przenoszenie pasożytów roznoszących chorobę Chagasa - zagrażającą życiu chorobę, na którą cierpi miliony ludzi w Ameryce Południowej.
Jest to pierwszy krok Paragwaju w rozwoju badań kosmicznych. Misja zdobyła ogromną popularność wśród Paragwajczyków. Kilkugodzinny program opowiadający o satelicie oglądało 2,9 mln osób (w państwie, które liczy 7 mln). W programie BIRDS brało udział wiele rozwijających się państw - swoje pierwsze satelity umieściły w ramach tego projektu: Ghana, Bangladesz, Butan, Nepal i Sri Lanka.
Podobnie jak w miejscach pracy, również na stacji trzeba czasami wykonywać próby sytuacji awaryjnych. Takie ćwiczenia zostały przez astronautów wykonane 15 marca. Trenowano różne scenariusze niebezpiecznych awarii na pokładzie. Tego samego dnia Kate Rubins przygotowała sprzęt do europejskiego eksperymentu Transparent Alloys, który składa się z 5 zestawów sprawdzających jak zachodzi topienie i zestalanie materiału w plastikach. Organiczne przezroczyste substancje to dobry model do badania zestalania w stopach metali i takie badanie pomaga w zrozumieniu dynamiki tych procesów i poznania lepiej jakie mikrostruktury powstają w ich wyniku.
19 marca przeprowadzono manewr relokacji załogowego statku Sojuz MS-17 z portu w module Raswiet do portu modułu Poisk. Na wypadek mało prawdopodobnej sytuacji, że statkiem po oddokowaniu nie udałoby się ponownie zadokować, na jego pokładzie podczas tej operacji musieli się znaleźć astronauci, którzy będą nim w kwietniu wracać na Ziemię.
Manewr udało się przeprowadzić i po zadokowaniu w nowym miejscu, astronauci wrócili na pokład ISS. Relokacja statku była potrzebna z uwagi na przygotowania do przylotu nowego rosyjskiego modułu MLM Nauka. MLM Nauka zostanie zadokowany w miejscu, gdzie obecnie znajduje się moduł Pirs, a Pirs zostanie odłączony razem z przyszłym statkiem towarowym Progress MS. Zwolniony w tej operacji port w module Raswiet zostanie teraz zajęty przez następny załogowy statek Sojuz MS-18, a port w module Poisk zwolni się po odlocie Sojuza MS-17. Będzie można wtedy korzystając z tego modułu przeprowadzić pierwszy z 11 planowanych spacerów wymaganych do przygotowania stacji pod przyjęcie Nauki.
Kwiecień będzie bardzo intensywnym miesiącem na ISS. Do lotu na stację przygotowuje się 7 astronautów w dwóch miejscach na świecie. 9 kwietnia z kosmodromu Bajkonur poleci statek Sojuz MS-18 z Olgiem Nowickim, Piotrem Dubrowem (obaj Rosja) i Markiem Vande Hei (USA) na pokładzie. Załoga stacji tymczasowo zwiększy się do 10 osób, aż 17 kwietnia na Ziemię powrócą w statku Sojuz MS-17 Ryżikow, Kud-Swerczkow i Rubins.
Dalej w planach jest lot 22 kwietnia statku Dragon z czteroosobową załogą: Shane Kimbrough, Megan McArthur (oboje USA), Akihiko Hoshide (Japonia) i Thomasem Pesquet (Francja). Przez pięć dni okupacja na stacji będzie wynosić 11 osób, aż na Ziemię w poprzednim Dragonie wróci załoga Crew-1: Hopkins, Glover, Walker (wszyscy USA) i Soichi Noguchi (Japonia).
Więcej informacji:
• Strona NASA poświęcona Międzynarodowej Stacji Kosmicznej
Na podstawie: NASA
Opracował: Rafał Grabiański
Na zdjęciu: Załoga 64. Ekspedycji na ISS. Zgodnie z ruchem wskazówek zegara od dołu: Kud-Swerczkow, Rubins, Glover, Hopkins, Ryżikow, Noguchi, Walker. Źródło: NASA.
Zobacz poprzednie odcinki:
• Luty 2021 na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej
• Styczeń 2021 na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej
Michael Hopkins (z lewej) i Soichi Noguchi pozujący z kontenerem z roślinami eksperymentu Asian Herb in Space. Źródło: NASA.
Kate Rubins i Victor Glover pracujący przy śluzie komercyjnej NanoRacks Bishop. Źródło: NASA.
Statek załogowy Sojuz MS-17 i towarowy Progress MS-16 zadokowane w rosyjskiej części ISS. Zdjęcie wykonano, gdy stacja przelatywała nad Argentyną. Źródło: NASA.
Urugwajski satelita Guaranisat-1. Źródło: NASA.
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/ma ... kosmicznej
Załączniki
Marzec 2021 na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.jpg
Marzec 2021 na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej2.jpg
Marzec 2021 na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej3.jpg
Marzec 2021 na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej4.jpg
Marzec 2021 na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej5.jpg
ODPOWIEDZ