Antoni Barbacki — obserwator Słońca

Awatar użytkownika
Jacob Twardowsky
Moderator Globalny
Posty: 42
Rejestracja: 20 paź 2020, o 21:59
 Polubił: 25 times
 Polubiane: 27 times
Kontakt:

Antoni Barbacki — obserwator Słońca

Post autor: Jacob Twardowsky »

Szukając informacji na temat oddziału PTMA w Nowym Sączu, na stronie Archiwum historycznego PTMA znalazłem artykuł z Uranii (Urania 7-8/1986, str. 217-219), na temat postaci Antoniego Barbackiego - prezesa nowosądeckiego oddziału, a zarazem znanego w latach 50 i 60 obserwatora Słońca. Poniżej zamieszczam tekst artykułu.

472px-Barbacki.jpg
Kronika historyczna - Antoni Barbacki — obserwator Słońca
Barbacki kiedyś tak napisał: "Piękny jest zawód człowieka, wdzięczne jest zamiłowanie amatora astronomii, który tylko wtedy rączo zabiera się do swego miłego zajęcia, gdy Słońce świeci". Antoni Barbacki urodził się 13 czerwca 1897 roku w Krakowie. Do gimnazjum chodził we Lwowie, a maturę zdawał w Starym Sączu.
Pracował przez 18 lat jako nauczyciel w szkołach, z tego 2 lata na Podlasiu, a 16 lat na Śląsku. Podczas okupacji hitlerowskiej, nie mogąc zajmować się pracą w szkole, zmienił zawód i zajął się naprawą zegarków, co było - jak sam mówił - jego ubocznym hobby w poprzednich latach. Praktykę zegarmistrzowską wykorzystał później przy konstrukcji zegara strefowego, tellurium i innych przyrządów ułatwiających zrozumienie wielu zawiłych zjawisk zachodzących na niebie.
Konieczność precyzyjnej pracy, jaką wymagały zegarki - przyczyniła się do uzyskiwania dużej dokładności w prowadzonych później obserwacjach plam słonecznych.
Astronomią Barbacki interesował się od wczesnej młodości, a przyczyniła się do tego kometa Halleya, której pojawienie się powrotne w roku 1910 obserwował jako kilkunastoletni chłopiec. Po wznowieniu po drugiej wojnie światowej działalności PTMA Barbacki zainicjował w roku 1948 utworzenie jego oddziału w Nowym Sączu. Był to jeden z bardziej aktywnych oddziałów PTMA, prowadzących ożywioną działalność popularyzatorską, w czym niemała była zasługa Barbackiego.
W kwietniu 1951 roku Barbacki rozpoczął obserwacje plam słonecznych i prowadził je aż do śmierci w roku 1963. Rzadko można spotkać tak entuzjastyczny stosunek do podjętych obserwacji. Jednym z zadań, które Barbacki sobie postawił, było wykorzystanie możliwie każdego dnia w roku, choćby najmniejszej dziury w chmurach po to, by zaobserwować Słońce. W naszych warunkach klimatycznych nie jest to łatwe zadanie. Najlepsi obserwatorzy rzadko kiedy uzyskiwali więcej niż 200 dni obserwacyjnych w ciągu roku. Barbacki umiał obserwować Słońce w ciągu nieraz 300 dni, a w rekordowym roku 1961 nawet 330 dni. Można by po prostu oprzeć się wyłącznie na jego obserwacjach dla wyprowadzenia średniej rocznej wartości liczb Wolfa także i dlatego, że praktyka zegarmistrzowska nauczyła go obserwować dokładnie i precyzyjnie. Nic dziwnego, że w skali światowej zajął on czwarte miejsce po obserwatorach z Kaukazu, Filipin i Hiszpanii - a więc ta kich, którzy na ogół mają więcej godzin słonecznych niż Nowy Sącz.
Entuzjastyczny stosunek Barbackiego do obserwacji plam słonecznych najlepiej ilustruje zdarzenie, które przytrafiło mu się 29 czerwca 1954 roku, kiedy jako jeden z uczestników wyprawy PTMA na zaćmienie Słońca jechał autokarem do Suwałk. Oto co na ten temat zanotował w swym dzienniku obserwacyjnym: "Chwytam Słońce przy pierwszej okazji dnia w drodze do Suwałk. Pierwszy lepszy słup na rynku pułtuskim jest stanowiskiem obserwacyjnym. Nie ma co wiele się zastanawiać i wśród gawiedzi dokonuję obserwacji, bo autobus zaraz odjeżdża. Po nerwowym przygotowaniu, patrzę na Słońce nie pojmując, że obok mnie zaczyna zbierać się groźny tłum, który też chce widzieć, przypuszczając że Słońce ponadplanowo przekraczając normę już dziś zostanie przesłonięte Księżycem. Ustawia się kolejka, która zawiedziona widzi tylko nul-nul."
Nie mniej ciekawa jest przygoda z 16 sierpnia 1954 roku, którą również barwnie opisał w dzienniku obserwacyjnym. Czytamy tam co następuje: "Pamiętam dzień i nikt by nie uwierzył, gdyby nie świadkowie. Wycieczka z Łomnicy na Łabowską Halę. Naturalnie podręczna lunetka jest. Ale niestety przez cały czas 5-godzinnego podejścia najpierw pada, a potem leje deszcz jak z cebra. Zmoknięty jak kura, suszę się, roznegliżowany przy piecu w schronisku na szczycie Łabowskiej Hali 1061 m. Obok mnie w ciasnej kuchence, z determinacją popatrując w okno, gra zawzęcie czwórka brydżystów. Wicher pokrzepiony deszczem wali w szyby i trzęsie w ogóle całym pudełkiem schroniska.
Już zabierałem się do normalnych zapisków, wykreślając dzień ze słonecznego obiegu, gdy nagle całe schronisko stanęło w płomieniach wyskakującego zza chmur Słońca. Oniemieliśmy wszyscy z radości o diametralnie innych przyczynach. Wyrywam lunetkę z plecaka i tak, jak jestem ubrany, wypadam na ganek; za mną reszta turystów z drugiego pokoju. Wszyscy oblani oślepiającymi promieniami Słońca, bo reszta nieba to szary granat ołowianych chmur, wylecieli za mną nie tyle z pełni zadowolenia z ukazania się po słotnym dniu Słońca, ile z ciekawości i trosce o moje zdrowe zmysły. Nie przeczułam się jednak tym wcale, ale nerwowo wkręcam uchwyt, pech - łamie się w miejscu lutowania, a samotna wyspa okna powoli ucieka. Nie. ma chwili co się zastanawiać, przyciskam ręką lunetkę do drewnianego filarka i tak obserwuję Słońce w znośnej widoczności. Dzień został uratowany.”
Z powyższego wynika, iż te rekordowe ilości obserwacji były zarówno skutkiem entuzjazmu, jak i pomysłowości Barbackiego. Pomysł polegał na używaniu do obserwacji niedużej, przenośnej lunety zaopatrzonej w uchwyt, który pozwalał ją przykręcić do każdego drewnianego słupa telegraficznego lub drzewa. Entuzjazm był zupełnie niespotykany.
W razie zauważenia, że w odległości kilometra czy więcej świeci Słońce, Barbacki siadał na rower i gonił z lunetą Słońce. Był to chyba jedyny słonecznik na świecie, który w tak zawzięty sposób uprawiał polowanie na plamy słoneczne. Ale też i wyniki były wyjątkowe, a wyjątkowość tę uznano w Zarządzie Głównym PTMA - przyznając Barbackiemu nagrodę w postaci akwaforty z wizerunkiem Jana Śniadeckiego i dokładając starań o to, żeby zasługi zarówno popularyzacyjne, jak i obserwacyjne zostały wyróżnione nagrodą Polskiej Akademii Nauk.
Barbacki był także autorem obrotowej mapki nieba, która dwukrotnie była wydana przez Zarząd Główny PTMA, oraz pięknego atlasu nieba, który - niestety - nie doczekał się wydania. On też był projektantem odznaki PTMA, która może stale go przypominać. Jego nazwisko winno znaleźć się na liście wybitnych polskich miłośników astronomii (Urania nr 10/1985, str. 273).
A jakim był człowiekiem? Przede wszystkim życzliwym, zwłaszcza w stosunku do młodzieży, której - jak mało kto - umiał pokazać uroki rozgwiażdżonego nieba. Wieczny entuzjasta, cieszący się możliwością patrzenia na Słońce - takim go znaliśmy i taki ujawnia się w licznych listach towarzyszących sprawozdaniom z obserwacji przysyłanych do Wrocławia co miesiąc. Opracowania obserwacji plam słonecznych, oparte także na danych przysyłanych przez Barbackiego, były drukowane jako toczne sprawozdania w kolejnych tomach Acta Geophysica Polonica, a w popularnym opisie — w Uranii.
Barbacki zmarł 3 września 1963 roku w Nowym Sączu.

Autorzy: Stanisław R. Brzostkiewicz i Jan Mengentaler
Link do wydania Uranii 7-8/1986 - https://www.urania.edu.pl/sites/default ... _07-08.pdf
Ostatnio zmieniony 25 sty 2022, o 21:57 przez Jacob Twardowsky, łącznie zmieniany 1 raz.
SW 114/900 EQ1 + okular 12,5mm
Awatar użytkownika
tafig
Moderator Globalny
Posty: 594
Rejestracja: 7 lut 2019, o 20:36
 Polubił: 134 times
 Polubiane: 94 times

Re: Antoni Barbacki — obserwator Słońca

Post autor: tafig »

Poniżej w naszej historii można również przeczytać, że Antoni Barbacki był swego czasu jednym z aktywniejszych obserwatorów Słońca.
Załączniki
Historia SOS PTMA.pdf
(1.33 MiB) Pobrany 51 razy
Właściciel i administrator forum i strony SOS PTMA.
Koordynator Sekcji Obserwacji Słońca PTMA
TN 114 x 900 z wytrawionymi lustrami okular UWA 9mm
TN 200 x 1000
Awatar użytkownika
Jacob Twardowsky
Moderator Globalny
Posty: 42
Rejestracja: 20 paź 2020, o 21:59
 Polubił: 25 times
 Polubiane: 27 times
Kontakt:

Re: Antoni Barbacki — obserwator Słońca

Post autor: Jacob Twardowsky »

Mimo że byłem świadomy istnienia oddziału PTMA w Nowym Sączu, to jednak nie wiedziałem, że takie osobistości go tworzyły. Dużo ciekawych informacji można się dowiedzieć przeszukując stare archiwa.
SW 114/900 EQ1 + okular 12,5mm
ODPOWIEDZ

Wróć do „Informacje o Sekcji Obserwacji Słońca”